Kori
Posty: 96 Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Biała szata - Białe Haori przewiązane czarnym obi - Wysoki buty - Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Post
autor: Kori » 15 gru 2025, o 14:05
Kori zdał wreszcie swój raport, oddając mężczyznę w ręce strażników, którzy pojawili się w mgnieniu oka. Nie było sensu rozwlekać dalej tematu dziadeczka, który postanowił na stare lata zostać paskudnym bandytą. Bohater jedynie westchnął głośno, po czym, odprowadzając go wzrokiem zdał resztę raportu. Kobieta siedząca w okienku nie pytała o nic więcej, wręczając Akoraito nagrodę za wypełnioną misję.
– Dziękuję bardzo, zgłoszę się w najbliższym czasie po kolejne zadanie – Powiedział na koniec, po czym odszedł w swoją stronę, nie marnując więcej czasu, gdy wciąż miał przed sobą tyle do zrobienia. Jego dziadek z pewnością będzie znał odpowiedzi na pytania, które dręczyły młodzieńca, co powodowało, że jeszcze mocniej chciał po prostu znaleźć się już w domu. Kori czuł, że to, co odkrył było tylko wierzchołkiem góry lodowej, prowadzącym do większej tajemnicy, której nawet się nie spodziewał. Po kilku kolejnych chwilach wydostał się z siedziby władzy, zmierzając prosto do miejsca, które od jakiegoś czasu nazywał domem. Hamura z pewnością czekał z niecierpliwością na swego ucznia, który udał się by odbyć swoje pierwsze zadanie przeznaczone dla shinobi wyższej rangi… Pewnie on też nie spodziewał się z czym chłopak do niego wróci.
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Arii
Posty: 2013 Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita -krótka bródka
Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach *Duża Torba *Manierka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
Multikonta: Yuri
Post
autor: Arii » wczoraj, o 01:03
1/x Kampania - Wielki Szczyt Rodów Lasu
Zlecenie Kampanii X - Kori
M ężczyzna siedział niewzruszony niczym przed swoim biurkiem. Zapisywał pięknymi znakami kanji, postawionymi prosto, równo i bez żadnych skaz na pergaminie. Co zapisywał? Promo... I następne zdanie. Robił to sprawnie, z delikatnym uśmiechem na twarzy. Miał jedną z niewielu okazji przebywania sam na sam ze swoimi myślami[. Kiedy skończył zapisywać swoją wiadomość, zostawił ją na chwilę, aby atrament wchłonął się, żeby móc pięknie opieczętować list. Lubił, jak wszystko jest idealnie. Podszedł do okna. Odetchnął głęboko. Kochał ten widok. Widział całe centrum Yokukage, jak ludzie cieszyli się z zakupionych towarów, jak witali owych kupców przybywających z różnych części Prastarego Lasu lub nawet spoza niego... Bardzo długo pracowali na to, aby tak to wyglądało. Aby ludzie tej prowincji czuli bezpieczeństwo i że są zaopiekowani.
-Tsuki-san.- za jego plecami pojawiła się niska, zamaskowana postać ubrana na czarno. Klęczała na jednym kolanie z opartą dłonią o drewnianą podłogę z delikatnie pochyloną głową ku niej. Jego własna, wybrana i wyszkolona Sakki.
-Wdowo. Zanieść ten list do tej osoby. Wszystko jest w nim opisane. Zrób to w trybie natychmiastowy. - odwrócił się i podszedł do swojego biurka. Zawinął pergamin, złożył go w ładny, idealnie prosty prostokąt. jedną z krawędzi przytrzymał i wylał na nią wosk, po czym zgniótł ją złotym sygnetem z herbem rodu Nara, tworząc pieczęć. Kiedy odwrócił się ponownie do okna, kobieta zniknęła z listem, rozpływając się w tym gabinecie.
Był to naprawdę piękny dzień. Powoli witała wiosna i za oknem białowłosy chłopak dostrzec mógł, jak wszyscy już są pobudzeni i pracowali ciężko na swoje życie. Usłyszał dziwne szurnięcie pod drzwiami i kiedy się tam spojrzał zobaczył najpiękniejszy i najrówniejszy pergamin w swoim życiu. Opieczętowany czerwoną pieczęcią klanu Nara. Kiedy otworzył list podpisany jego imieniem tak pięknie podpisany jego imieniem. Każda litera, słowo w liście były napisane przepięknie, równo i jakby specjalnie dla niego.
Drogi Kori,
jest mi niezmiernie miło, jako członkowi Rady Siedmiu poinformować Ciebie o chęci promocji Twojej osoby w szeregach klanu.
Przyjdź do mojego gabinetu w trybie natychmiastowym. Wszystko wyjaśnię i będziesz w stanie zadać również pytania, które ciebie nurtują.
Mój gabinet znajduje się na najwyższym drzewie obok Siedziby Władz. Będę Ciebie oczekiwał.
Z wyrazami najszczerszego szacunku,
Randy Klanu Nara
Nara Tsuki
Dialogi:
Nara Tsuki - klik!
0 x
Chakra Ariiego - dla sensora wyczuwalna jako spokojna, ciepła i dobroduszna
Chakra w formie Rzeźnika - zimna, wyczuwalna woń krwi, morderczy zamiar wisi w powietrzu
Chakra w formie Mindy - znudzona, "rozbrykana", skryta
PH
Bank
WT
Kori
Posty: 96 Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Biała szata - Białe Haori przewiązane czarnym obi - Wysoki buty - Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Post
autor: Kori » wczoraj, o 08:36
Kori wrócił do wioski dwa dni temu. Jego wyprawa do krainy jaszczurek zakończyła się powodzeniem, a on stał się dumnym powiernikiem żabiego zwoju. Yuki ukrył przedmiot w dojo pana Hamury, który zdziwił się, gdy jego syn oznajmił, że udało mu się zdobyć taką moc. Od dwóch dni dzieciak nie zajmował się zupełnie niczym, odpoczywając przed próbą wzięcia kolejnego zadania. W swych planach miał dalsze awanse oraz doskonalenie swej pozycji w hierarchi osady. Dzisiejszego poranka jak codziennie po przebudzeniu siedział w małym ogrodzie na tyłach domu, kontrolując swój oddech, który był bardzo ważny w ferworze walki. Minuty mijały spokojnie, a młody bohater nie miał pewności, kiedy przyjdzie dzień, w którym będzie potrzebował całego swego doświadczenia. Po porannej medytacji wrócił do domu, by przygotować się do kolejnych wyzwań. Po kilku chwilach usłyszał ktoś podchodzi do drzwi ich domu, jednak po otwarciu ich znalazł jedynie piękny zwój czekający na adresata. Kori zastanawiał się o co mogło chodzić, w pierwszej chwili, stwierdzając, że tak zdobiony pergamin musiał być skierowany do Hamury… Yuki zatrzymał się niepewnie, gdy pieczęć pękła o on znalazł na zwoju wypisane własne imię. A więc chodziło o coś zupełnie innego… Gdy doczytał wiadomość do końca, jego dłonie trzęsły się delikatnie, a na twarzy zagościła zdziwiona mina…
– Ja mam zostać Sentokim? – Kori przypomniał sobie Yushiro, z którym ostatnio wykonywał misje. Chłopak posiadał właśnie taką rangę, opowiadając Yukiemu, jak dużo pracy wymagało od niego by uzyskać podobny tytuł. Przybrane dziecko klanu Nara w ciągu ostatnich dwóch miesięcy awansował dwa razy… Zaskakująco szybkie promocje, których nie był do końca pewny. Czy właściwie zasłużył na podobne zaszczyty?
– Szkoda, że Hamura-san wyjechał, mógłbym go zapytać co o tym myśli – Nie marnując więcej czasu Yuki zebrał swoje rzeczy, po czym pędem ruszył w stronę miejsca podanego na pergaminie. Najwyższe piętro zaraz przy biurze władzy… Kori nigdy nie był w tym miejscu, bo i nie miał tam przecież nic do załatwienia. Pierwszą promocję otrzymał od jakiegoś urzędnika w dolnych partiach budynku. Teraz, stojąc przed siedzibą rady poczuł delikatne ukłucie w żołądku. Kori stał przed wielkim drzewem, unosząc teraz głowę w górę. To właśnie tam gdzieś w koronie wiekowego dębu miał dowiedzieć się co planuje dla niego przyszłość. Chłopak złapał kilka głębokich wdechów, po czym ruszył schodami, nie zatrzymując się nawet na chwilę. Mijając strażników wyjaśnił cel swojej wizyty, podając zwój, który otrzymał dzisiejszego ranka. Gdy znalazł się już przed właściwymi drzwiami zapukał kilka razy, po czym wszedł do środka, jeśli otrzymał zaproszenie.
– Dzień dobry, jestem Kori miałem się zgłosić – Mimo że czuł się trochę głupio, to jednak duma z tego, że znalazł się w takim miejscu była czymś nie do opisania. On chłopak bez przeszłości, który ledwo kilka lat temu trafił pod opiekę rodziny Katsu Hamury. Kori obiecał sobie, że to nie koniec, a kiedyś cała wioska będzie dumna z tego, że dzieciak nosi nazwisko rodu Nara.
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Arii
Posty: 2013 Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita -krótka bródka
Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach *Duża Torba *Manierka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
Multikonta: Yuri
Post
autor: Arii » wczoraj, o 12:51
2/x Kampania - Wielki Szczyt Rodów Lasu
Zlecenie Kampanii X - Kori
C hłopak mógł czuć każdą mieszankę emocji. Otrzymać awans na Sentokiego to już poważa decyzja. Może to jakiś żart? Jedyny sposób, żeby się o tym przekonać to przekonanie się w wyznaczonym miejscu. Oby nie zrobił z siebie tylko głupka, prawda? Droga była dla niego szybka, mimo że też nie musiał nigdzie biegnąć. Nie otrzymał żadnej konkretnej godziny, dodatkowo... Gabinet na drzewie? Brzmiało dość abstrakcyjnie, ale rzeczywiście, kiedy chciał się przyglądnąć to na jednym z dębów znajdowały się okrążające całą długość drzewa schody zamocowane o jego korę. Czyli, gdzieś musiały prowadzić!
Z wój musiał wystarczyć strażnikom, ponieważ od razu się przesunęli i pozwolili mu wbiec na wyższe kondygnację. Stanął przed pięknie wyciosaną drewnianą ścianą, prawdziwego budynku postawionego na specjalnych umocnieniach. Kiedy poprosił o wejście, usłyszał krótkie: Wejść! . Zobaczył siedzącego za biurkiem z pięknymi ozdobami, mężczyznę w czarnej szacie i cienkich okularach. Zauważyć mógł kilka sporych okien, przez które było widać centrum Yokukagę. Przed biurkiem stało jedno krzesło.
-Kori! Miło ciebie widzieć! Czekałem na ciebie, proszę siadaj śmiało. Jakiś napar? Wody? - zapytał i wstał do barku po prawej. Co by nie odpowiedział Kori było tam już przygotowane, i postawione tuż przed jego twarzą. -Cieszę się, że chciałeś przybyć tutaj tak szybko. Wracając do początku... - uśmiechnął się wracając na swoje miejsce po drugiej stronie i siadając przed Korim, układając ręce nad jakimś zwojem, które uzupełniał podobnie pięknymi literami i znakami.
-Nazywam się Nara Tuski. Jestem członkiem Rady Siedmiu. Czytałem raporty z twoich ostatnich misji i nie mogłem wyjść z podziwu, jak tak młoda osoba, jak ty, która dopiero co rozpoczęła swoją ścieżkę jako shinobiego weszła tak szybko na wysoki poziom. Stąd też moje myśli... Że nie jesteś żadnym Akoraito. Ewidentnie poziomem swoich umiejętności i prawdopodobnie doświadczenia, spokoju ducha mianować Ciebie chciałem Sentokim naszego klanu. Dla większej ochrony Midori, dla wsparcia Narów w przyszłych planach. - z szufladki wyciągnął nowy medalion, srebrny. Z grawerunkiem klanu i danymi Koriego. Obok tego wszystkiego był znak oznaczający Sentoki . -To twój nowy medalion. Medalion Sentokiego. Kori-san, gratuluję i mam nadzieję, że jesteś dumny ze swoich osiągnięć, ponieważ jest z czego. Nie każdy tak szybko wspina się po hierarchii naszego klanu, więc uznać siebie możesz za wybitną jednostkę. - mówiąc to wszystko patrzył mu się prosto w oczy, wypowiadając każde słowo, bardzo dokładnie.
-Przechodząc również od razu do interesów Sentokiego. Jako jeden z Radnych chciałbym wykorzystać ten moment do przekazania ci nowych poleceń. - wyjął z tej samej szufladki co medalion mała mapkę i ustawił ją przed oczy białowłosego. -Jak zapewne już się rozniosło w Yokukagę. Od kilku miesięcy planowane jest spotkanie z pozostałymi głowami rodów Prastarego Lasu. Ustalona w końcu została data naszego spotkania. Zadań jest kilka, dlatego dwa najważniejsze, chciałbym przekazać ci do własnego wyboru. - wskazał palcem wskazującym u lewej dłoni drogę kierującą się do Shinrin. Tym samym palcem, ale w prawej dłoni wskazał wąwóz.
-Zabezpieczenie drogi do Shinrin, którą kierować się będę z pozostałymi dwoma Radnymi. Jest to bardzo ważna droga, którą odbijać będziemy do głównego miejsca spotkania. Lub usunięcie wszelkich zagrożeń w Wąwozie, obok naszej osady. Grasuje tam jeszcze pewna istota... której nie pozbyliśmy się jeszcze do tej pory, ponieważ nie była aktywna i nie chcieliśmy jej rozjuszyć dla bezpieczeństwa. Tym Wąwozem poruszać się będzie głowa rodu Aburame ze swoją świtą. Obydwa zadanie są wysokiej rangi zagrożenia. Zabezpieczenie drogi Ranga A. Wąwóz Ranga S. Dostajesz pełną dowolność do wyboru zadania. Do każdego mamy również przygotowaną odpowiednią drużynę, jako wsparcie.
Dialogi:
Nara Tsuki - klik!
1 x
Chakra Ariiego - dla sensora wyczuwalna jako spokojna, ciepła i dobroduszna
Chakra w formie Rzeźnika - zimna, wyczuwalna woń krwi, morderczy zamiar wisi w powietrzu
Chakra w formie Mindy - znudzona, "rozbrykana", skryta
PH
Bank
WT
Kori
Posty: 96 Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Biała szata - Białe Haori przewiązane czarnym obi - Wysoki buty - Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Post
autor: Kori » wczoraj, o 22:19
Kori wszedł do gabinetu, gdy ze środka usłyszał męski głos. Niepewnie zamknął za sobą drzwi, po czym ukłonił się z szacunkiem do osoby, która przedstawiła się jako Nara Tsuki. Kori znał to imię, zwłaszcza że przybrany ojciec dał mu lekcję, jak wyglądała hierarchia w leśnej osadzie. Yuki, nie wiedząc, jak powinien się zachować usiadł na wskazanym miejscu, odpowiadając grzecznie na zadane pytanie.
– Bardzo dziękuję Tsuki-san, jestem świeżo po śniadaniu – Kori uśmiechnął się szeroko, po czym, nie przerywając słuchał dalej słów jednego z członków rady klanu Nara. Bohater czuł, jak jego ręce pocą się, gdy starszy stopniem zaczął swą przemowę o ostatnich dokonaniach adoptowanego chłopca.
– Ja… Ja chciałem tylko odwdzięczyć się za to, co wioska dla mnie zrobiła. Jestem obcy, a mimo to pozwoliliście mi walczyć w swoim imieniu – Kori ponownie skłonił się z wdzięcznością, po czym kontynuował, odwracając wzrok od srebrnego medalionu.
– Nie wiem, czy ten zaszczyt, który mnie spotkał jest zasłużony, jednak przysięgam na własne życie, że nigdy nie zhańbię nazwiska, które otrzymałem – Kori uniósł wzrok, przełykając ślinę. Jego usta stały się suche, a gardło przypominało dawno wyschniętą studnie. Kolejne sekundy mijały w ciszy, gdy bohater zastanawiał się jak wiele drogi musiał przejść by wreszcie znaleźć swoje miejsce na świecie… Czy był gotowy? Zanim na dobre dopadły go wątpliwości, złapał za wisiorek, przekładając go przez głowę. Zimny metal ciążył bardziej niż powinien, a chłopak zdawał sobie sprawę, że to powinność, którą wziął na swoje barki. W pewnej chwili Tsuki zaczął mówić coś o rychłym zjeździe najważniejszych przedstawicieli leśnych klanów. Było to z pewnością jedno z najistotniejszych wydarzeń, które miały się odbyć. Kori wiedział, jak ważne dla wioski było by zapewnić sąsiadom bezpieczeństwo, tak by nie nadszarpywać wzajemnych relacji.
– Tsuki-san, jestem gotowy spełnić każdy rozkaz – Powiedział, gdy mężczyzna wspomniał o nowych obowiązkach chłopca. Gdy wszystko było jasne Kori przez chwilę wpatrywał się w swego rozmówcę, starając się poukładać w głowie najważniejsze informacje. Musiał wybrać, które zadanie było dla niego bardziej odpowiednie oraz od czego właściwie powinien zacząć… W pewnej chwili uśmiechnął się szeroko, odzywając się pewnym głosem, w którym trudno było znaleźć, chociaż nutę niepewności.
– Zajmę się wąwozem, jeśli bestia, o której mówisz przebudzi się w złym momencie… Nasza siła względem innych nacji może zostać podważona. Udam się tam natychmiast, jeśli drużyna, o której mówisz jest gotowa – Kori jednak nie miał zamiaru przerywać, a jedynie potrzebował chwili by złapać oddech… Wszystko, co się tutaj działo, przerastało jego wszelkie wyobrażenia.
– Gdy wrócę zajmę się innymi zadaniami, które muszą być wykonane przed przybyciem naszych gości… Przysięgam, że zrobię wszystko, co w mojej mocy by nasz klan dalej był dumnym sojusznikiem w światowych zmaganiach politycznych… Mimo że się na tym zupełnie nie znam, wiem, że do tego potrzebni są silni shinobi – Kori skończył wreszcie, czekając na to, co do powiedzenia miał jego rozmówca. Młodzieniec dawno nie czuł takiej ekscytacji, jednak był gotowy… Był z pewnością gotowy, by nie przerwać swej opowieści jak głupi Maji, który postanowił walczyć z całym światem, nie mając nawet dobrego powodu… To była jego opowieść.
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Arii
Posty: 2013 Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita -krótka bródka
Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach *Duża Torba *Manierka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
Multikonta: Yuri
Post
autor: Arii » dzisiaj, o 01:54
3/21 Kampania - Wielki Szczyt Rodów Lasu
Zlecenie Kampanii S - Kori
M ężczyzna cały czas obserwował białowłosego, już Sentokiego, z zaciekawieniem. Pokazywał mu właśnie dwie ważne dla klanu misje związane z bezpieczeństwem na szczycie Rodów. Widać było, jak młody chłopak główkuje, co będzie bardziej wartościowe na zrobienie z pierwszej ręki. -Kori-san, to niezwykłe, jak chcesz pomóc klanowi. Przygotowania będą jeszcze trochę trwały, dlatego nie martw się, na pewno znajdzie się jeszcze trochę zadań po tym. Szczyt odbywać się będzie na granicy z Shinrin, dlatego będzie dużo pracy na zabezpieczenie terenów i podobne zadania. Zapewne inni radni wyruszający ze mną na to spotkanie również będą mieli coś do zaoferowania. - mężczyzna uśmiechnął się do chłopaka.
Z abrał dłoń z palcem ustawionym na ścieżce kierującej się ku Shinrin. Zostawił tylko palca na Wąwozie. Nagle ktoś zapukał do drzwi, Tsuki uniósł prawa brew do góry. -Wejść! - powiedział a drzwi od razu się otworzyły. Kori usłyszał od razu skrzypnięcie metalu i kiedy się odwrócił zobaczył zgrabną, blond kobietę ubraną w srebrną zbroję z krótkim dołem, odkrywającym trochę jej nogi, wysokie obudowane srebrem buty, przepasany przez lewe biodro topór i zamocowaną do pleców tarczę. Wyglądała, jak z jakiś dziwnych baśni dla dziewczynek.
-Wybrałeś już ostatniego członka? Chciałabym wyruszać już teraz. - jej głos był delikatny, znudzony, co pasowałoby do większości Klanowiczów. Ale już jej śniada cera wyróżniała się wraz z blond włosami w Yokukage.Tsuki delikatnie obruszył się na swoim siedzeniu.
-Idealne wyczucie czasu! Kori, to jest Druga Kapitan Straży, Shinoyu. Shinoyu, to jest Kori. Nasz nowy Sentoki i ostatni puzzel w układance na bestię. - uśmiechnął się do niej delikatnie, zabierając drugą dłoń z mapy. -Kori powiedział, że jest już gotowy wyruszać, więc chyba nie pozostaje nam nic innego, jak rozpocząć misję. Teraz, jak jest już tutaj Shinoyu to ona ci przekażę wszelkie informacje dotyczące misji. Chyba, że masz jeszcze jakieś pytania do mnie? - zwrócił się ponownie do chłopaka, który mógł być przytłoczony ilością wydarzeń, jak na jeden dzień.
-Jak jesteś gotowy to ruszajmy, szkoda tak ładnej pogody. Lepiej nadrobić trochę drogi zanim się zacznie ściemniać. - kobieta stanowczym tonem przekazała mu swoją myśl i wyszła z budyneczku na drzewie, bez pożegnania do Tsukiego, który pokręcił tylko głową. Jak tylko Kori ruszył za kobietą po schodach ta zwolniła tempo i kątem oka mu się przyjrzała. -Gratuluję awansu. Musiałeś się napracować na ten tytuł. - zagadała do niego i poklepała go po ramieniu. -Co dokładnie Ci powiedział o misji Tsuki? Żebym ci wszystko dobrze nakreśliła. - przez promienie słońca zauważył, że miała piękne, jasnoniebieskie oczy. Na odsłoniętych ramionach widział również blizny po jakiś głębokich ranach. Musiała być naprawdę twardą kobietą albo taki starała się stworzyć wizerunek wokół siebie.
0 x
Chakra Ariiego - dla sensora wyczuwalna jako spokojna, ciepła i dobroduszna
Chakra w formie Rzeźnika - zimna, wyczuwalna woń krwi, morderczy zamiar wisi w powietrzu
Chakra w formie Mindy - znudzona, "rozbrykana", skryta
PH
Bank
WT
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość