Kurohasu - wioska na bagnach
- Kujaku Haruka
- Posty: 750
- Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11834&p=224917#p224917
- Risu
- Posty: 108
- Rejestracja: 9 lip 2025, o 20:08
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: Rude, długie włosy spięte w kok bądź rozpuszczone
blada cera
zielone oczy
gładka skóra
szczupła
delikatne usta
mały nosek
Risu w zasadzie zawsze ubiera się w kimona. Najczęściej są w kolorze czarnym. Na stopach nosi czarne geta. - Widoczny ekwipunek: Czarna Katana
Flet - Link do KP: viewtopic.php?p=227058#p227058
- GG/Discord: MxPl#7094
- Multikonta: Sasame | ??? | Jawa
- Kujaku Haruka
- Posty: 750
- Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11834&p=224917#p224917
- Risu
- Posty: 108
- Rejestracja: 9 lip 2025, o 20:08
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: Rude, długie włosy spięte w kok bądź rozpuszczone
blada cera
zielone oczy
gładka skóra
szczupła
delikatne usta
mały nosek
Risu w zasadzie zawsze ubiera się w kimona. Najczęściej są w kolorze czarnym. Na stopach nosi czarne geta. - Widoczny ekwipunek: Czarna Katana
Flet - Link do KP: viewtopic.php?p=227058#p227058
- GG/Discord: MxPl#7094
- Multikonta: Sasame | ??? | Jawa
- Kujaku Haruka
- Posty: 750
- Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11834&p=224917#p224917
- Risu
- Posty: 108
- Rejestracja: 9 lip 2025, o 20:08
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: Rude, długie włosy spięte w kok bądź rozpuszczone
blada cera
zielone oczy
gładka skóra
szczupła
delikatne usta
mały nosek
Risu w zasadzie zawsze ubiera się w kimona. Najczęściej są w kolorze czarnym. Na stopach nosi czarne geta. - Widoczny ekwipunek: Czarna Katana
Flet - Link do KP: viewtopic.php?p=227058#p227058
- GG/Discord: MxPl#7094
- Multikonta: Sasame | ??? | Jawa
- Ayumu
- Posty: 340
- Rejestracja: 1 lip 2023, o 09:23
- Wiek postaci: 26
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: Ogromny rozmiar, dotkliwie poparzone ciało i twarz.
- Widoczny ekwipunek: Ciężka płytowa zbroja ze specyficznymi otworami
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11210
Re: Kurohasu - wioska na bagnach
"Zły dotyk"
Misja rangi C
Daichi i Gaichi
Kolejka 6/14+
Daichi pożegnał się z trójką nieznajomych i zgodnie ze wskazaniami mapy ruszył w kierunku wioski Kurohasu. Miał ładnych parę godzin drogi, przeplatanych odpoczynkiem. Krajobraz się zmieniał łącznie z otaczającą roślinnością. Między poteżnymi konarami widział coraz częstsze prześwity, albo więcej drzew ogołoconych na skutek zbyt dużej ilości wody w ich korzeniach. Ścieżka była wyraźnie oznaczona barwionymi kamieniami, a zejście z niej na dłuższą metę mogło skończyć się dla wielu ludzi tragicznie. Oczywiście shinobi mieli swoje sposoby, jak radzić sobie z terenem podmokłym, ale nie zawsze były one stuprocentowo skuteczne.
Dzień zmieniał się w wieczór, a powietrze robiło się coraz cięższe i wilgotniejsze. Opary ciężkiej, choć nie do końca gęstej mgły unosiły się po otoczeniu, ograniczając widoczność, ale i wypełniając płuca. Mimo tego, że było lato, brak słońca i ta mgła sprawiało, że robiło się coraz chłodniej i dużo mniej przyjemnie. Drzewa były coraz rzadsze i zmieniały się w krzewy i trzciny, dając do zrozumienia, że teren podmokły jest tuż koło ścieżki. Od czasu do czasu noga Daichiego też, zamiast na ziemną ścieżkę, ze stukotem spotykała się z drewnianą kładką, która ułatwiała podróż. Mieszkańcy musieli włożyć wiele pracy w dostępność swojej wioski, która znajdowała się na tym bagnie od bardzo dawna.
Ścieżkę Daichiego oświetlały lampiony zapalone czasem co kilkanaście, czasem o kilkadziesiąt metrów. Ktoś musiał o to dbać. I mieszkać tutaj, więc musiał być blisko. Światła te przebijały się przez kłęby mgły, dając pewne poczucie bezpieczeńśtwa. I po kilku lampionach nie wyglądało to już na błędne ogniki, a na faktyczną ścieżkę. Poczucie zagadki i mistycyzmu towarzyszyło tej wiosce, która po pewnym czasie spędzonym na krętej ścieżce ukazywała się powoli przybyszowi.
Na zmierzchającym niebie, zza zarośli, ponad mgłą majaczyły szkielety konstrukcji. Belki starej świątyni i inne domy, z których okienek już przebijało się światło. Dla przybysza, wyglądało to jak bezpieczne schronienie, przystań, gdzie można się zatrzymać przy tej zdradzieckiej okolicy. Ale mając taką wiedzę jak Daichi... Kto chce mieszkac w wiosce, gdzie prawdopodobnie znajduje się morderca? A może... Mordercą nie jest żaden z jej mieszkańców, a nieznana bestia grasuje po okolicy? W końcu tyle się mówi o Yokai pojawiających się na kontynencie. Soma znali je zza muru.
Docierając do wioski, ciężko jednak było zająć się sprawą od razu. Na pewno chodzenie nocą po nieznanym bagnie do najniebezpieczniejszych nie należało. No i bez rozmów z ludźmi można było szukać wiatru w polu. Domków była co nie miara. Jeden wyglądał lepiej, pewnie starszego. Inne wyróżniać mogły się wyraźnie profesjami mieszkanców. Jeden można było strzelać na zielarkę, inny na osobę opiekującą się lampionami, tu były kosze, gdzie indziej suszony torf, najwyraźniej myśliwy i wiele innych profesji, którymi mogli się trudnić tutejsi ludzie.
0 x
- Daichi
- Posty: 72
- Rejestracja: 20 maja 2024, o 13:50
- Wiek postaci: 18
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: Jasna karnacja. Średniej długości ciemne włosy. Fioletowe oczy. Smukła, lecz wyrzeźbiona sylwetka. Choker na szyi. Tatuaże na całym ciele i dużo kolczyków w uszach. Przewiązana hakama oraz długie, luźne haori, granatowe z czerwonymi zdobieniami.
- Widoczny ekwipunek: Dwie kabury na broń, torba na prawym pośladku
- Link do KP: viewtopic.php?p=220748#p220748
- GG/Discord: takas_95
- Multikonta: Takashi
Re: Kurohasu - wioska na bagnach
<- Z: Wietrzne Równiny, Atarashi, Lasy Atarashi <-
Przeprawa ze znajomych terenów leśnych okalających środowisko stanowiące siedzibę trzech rodów na obszary bagniste zajęła bohaterowi kilka godzin. Daichi nie znał akurat tych konkretnych lokalizacji, bowiem nigdy wcześniej nie miał potrzeby zapuszczania się na nie. Choć było gorąco, chłodny wiaterek zaczął muskać odsłonięte części jego ciała szczególnie w porach wieczorowych. Gęste powietrze wymieszane z mgłą mieszało się naprzemiennie z niezbyt przyjemnym zapachem bagiennych gazów, które momentami były nie do zniesienia. Zbliżająca się pora nocna zwiastowała nadejście ciemności, która utrudniałaby wyprawę, na szczęście chłopak dotarł do Kurohasu jeszcze przed zniknięciem ostatnich promieni słonecznych. Teraz poruszanie się umożliwiały mu światła lampionów zdobiących nie tylko większe drzewa, ale również przydrożne słupy postawione właśnie w tym jednym celu. Sama droga nie była może szczególnie wymagająca, ale podmokłe podłoże nie należało do najprzyjemniejszych, jeżeli chodzi o spacer. Co jakiś czas ludzka ingerencja pozwalała mu na zwiększenie komfortu spaceru, gdzieniegdzie bowiem na ścieżkach ułożone były kamienne płyty lub drewniane belki gwarantujące stabilność, natomiast w najbardziej podmokłych miejscach stosowane były pomosty, co znacząco ułatwiało przeprawę. Tym oto sposobem Soma znalazł się w wiosce.
Niestety, było zbyt późno na rozpoczęcie jakiegokolwiek śledztwa. Większość cywili już smacznie spała, a jedynie pojedyncze budynki ozdobione były światłami. Mimo wszystko ciemnowłosy nie chciał nikogo niepokoić o takiej porze, dlatego wstrzymał się z pukaniem do drzwi. Odwiedził pierwszą lepszą karczmę, którą napotkał na swojej drodze, tego typu przedsięwzięcia raczej powinny być otwarte. Jeżeli rzeczywiście jakąś znalazł, wszedł do środka, kiwając w ramach przywitania głową w dół.
- Dobry wieczór. - przywitał się, rozglądając.
Zależało mu na poznaniu okoliczności tragicznych przypadków w osadzie i z pewnością by o nie zapytał, jeśli kogoś by spotkał. Jeśli jednak nie udało mu się znaleźć otwartego lokalu, po prostu znalazł sobie najszerszą, najwygodniejszą gałąź wysokiego drzewa, na którym zamierzał spędzić noc. Oczekiwanie na ranek i wstrzymanie działania do odpowiedniej godziny było kluczowe w tego typu zadaniach, a pośpiech wcale nie gwarantował sukcesu. Chłopak był cierpliwy i ciężko stwierdzić, czy wynikało to z dobrego przeszkolenia, czy też z braku doświadczenia. W jego mniemaniu wcale nie musiał się spieszyć, dlatego dał sobie na wstrzymanie. Czy to drzemka na drzewie, czy też odpoczynek w karczmie - był cierpliwy i wyczekiwał odpowiedniego momentu do rozpoczęcia prawdziwej pracy.
0 x
- Ayumu
- Posty: 340
- Rejestracja: 1 lip 2023, o 09:23
- Wiek postaci: 26
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: Ogromny rozmiar, dotkliwie poparzone ciało i twarz.
- Widoczny ekwipunek: Ciężka płytowa zbroja ze specyficznymi otworami
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11210
Re: Kurohasu - wioska na bagnach
"Zły dotyk"
Misja rangi C
Daichi i Gaichi
Kolejka 7/14+
Mając do dyspozycji wiele różnych budynków w osadzie położonej na bagnach, Daichi zaczął szukać gospody. Nie było to oczywiste, bo nigdzie nie widział typowej karczmy. Oglądając jednak budynki jeden wydał się nieco inny niż inne i faktycznie, przez mgłę zauważył w końcu napis nad drzwiami, który głosił "Dom Gościnny". Za pierwszym przejściem mgła nie pozwoliła mu na dostrzeżenie tego znaku, ale w końcu się udało.
Gdy zajrzał do środka, siedziało tam kilka osób. Kobieta w kwiecie wieku, gotująca coś, z pewnością gospodyni. Na oko jej rówieśnik, mężczyzna, który stał i nalewał właśnie dwóm młodszym facetom siedzącym przy jednym z jedynie czterech niewielkich stolików. Skończył niewiele po tym, gdy Soma wszedł i go zobaczył. Najwyraźniej był to gospodarz, właściciel tego miejsca.
- Dobry wieczór, witaj w naszych progach, wędrowcze. - Powiedział, odstawiając dzban na kontuar niedaleko paleniska. - Jestem Minato, razem z Emą prowadzimy ten przybytek. - Widać było przypływ energii u staruszki. Wspominając imię swojej żony, wskazał na nią, a ta się uśmiechnęła. Byli ubrani prosto, ale raczej kontrastowo. Na ich spodniach i tunikach było widać odcienie zieleni, ale i pomarańczu. Z jednej strony mogliby się zamaskować na bagnach, a zdrugiej, odsłaniając pomarańczowe elementy, łatwo byłoby ich dostrzec. Na pewno dało się pomyśleć o scenariuszu, który łączy te dwie ważne cechy - Głodny, zmęczony? O tej porze niebezpiecznie wracać przez bagno, mamy pokoje, jeśli potrzebujesz. - Mężczyzna krzątał się, odsuwał krzesło, gestem zapraszając Daichiego.
W niewielkim pomieszczeniu było przytulnie. Widać było dużo mebli i ozdób, wszystko z charakterystycznej bagnistej roślinności. Rozpoznawał rodzaje drzew, które widział po drodze, a także trzciny w ozdobach. Ludzie żyli z tego bagna, które wielu mogłoby pochłonąć. Niedługo po zajęciu miejsca Daichi mógł dostać miskę zupy. Wywaru na jakiejś lokalnej roślinie z dodatkiem bobrzego ponoć mięsa. A jeśli był gotowy, to mógł nawet zostać na noc i z rana, lub jeszcze tego samego wieczorju u gospodarzy, zacząć dochodzenie.
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

