Ukryty Amfiteatr

Przypuszczalnie najbardziej nieprzyjazna ze wszystkich sektorów Samotnych Wydm, prowincja Atsui zamieszkana jest przez Ród Sabaku i Ród Maji. Sąsiaduje ona od północy z Wietrznymi Równinami i Shigashi no Kibu, zaś od wschodu - z niezbadanymi terytoriami. Tak jak w innych prowincjach tego regionu, większość krajobrazu to oceany piasku - z tą różnicą, że na Atsui temperatury są znacznie wyższe, zaś oazy są niezwykle rzadkie. Jedyne zwierzęta zapuszczające się tu to gady oraz sępy, polujące na umierających podróżników.
Awatar użytkownika
Daisuke
Posty: 624
Rejestracja: 20 lip 2020, o 22:49
Wiek postaci: 28
Ranga: Wyrzutek
Multikonta: Sosuke

Re: Ukryty Amfiteatr

Post autor: Daisuke »

-A więc to twoja sprawka? Kurwa, myślałem, że rzeczywiście pochlałem wczoraj za dużo i mi żołądek już nie wyrabia- Próbował złapać oddech po ostatniej wymianie ciosów. Czuł jak całe jego ciało prosi o chwilę odpoczynku. Mózg prosił o to, żeby przerwać walkę, wycofać się i poradzić sobie najpierw z własnym, zagadkowym stanem. Oddychał coraz głośniej, mimo że wciąż nie mógł nabrać solidnie powietrza, które było mu teraz bardziej niż potrzebne. Rozmasował sobie lekko klatkę piersiową jednym ruchem, jakby chciał tym uspokoić własne serce, ale wiedział, że niewiele będzie w stanie zrobić. Cokolwiek ona mu zrobiła, już tego nie cofnie. Musi ją jedynie ukarać za zuchwałość i udowodnić, że nawet z takimi sztuczkami nie ma ona żadnej szansy w starciu z jego potworną siłą.

-Jesteś aż tak głupia, żeby liczyć na to, że po prosu padnę tutaj sam z siebie? Moje ciało wytrzymywało znacznie więcej niż coś takiego- Odpyskował jej, pokazując, że nie ma zamiaru się poddać, nawet jeśli zaczynał się lekko chwiać na boki. W pewnym momencie przymknął jednak lekko oczy, wziął ogromny wdech. Płuca praktycznie chciały niemalże pęknąć od nadmiaru dostarczonego powietrza. Żebra ledwo były w stanie utrzymać kołatające serce. Zacisnął mocniej swoje pięści, próbując ukryć ich drżenie i ponownie ruszył biegiem do przodu. Biegł po lekkim łuku, ale wciąż próbował pozostać maksymalnie efektywny w każdym swoim ruchu. Wcześniej miał przewagę szybkości, dlatego próbował ponownie z tego skorzystać wytrącając najpierw bronie z rąk przeciwniczki, aby na koniec wyprowadzić solidny prosty cios zdolny przełamać jej ewentualną gardę.
  Ukryty tekst
0 x
Awatar użytkownika
Risu
Posty: 149
Rejestracja: 9 lip 2025, o 20:08
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Rude, długie włosy spięte w kok bądź rozpuszczone
blada cera
zielone oczy
gładka skóra
szczupła
delikatne usta
mały nosek
Risu w zasadzie zawsze ubiera się w kimona. Najczęściej są w kolorze czarnym. Na stopach nosi czarne geta.
Widoczny ekwipunek: Czarna Katana
Flet
GG/Discord: MxPl#7094
Multikonta: Sasame | Shinryu | Jawa

Re: Ukryty Amfiteatr

Post autor: Risu »

  Ukryty tekst
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Daisuke
Posty: 624
Rejestracja: 20 lip 2020, o 22:49
Wiek postaci: 28
Ranga: Wyrzutek
Multikonta: Sosuke

Re: Ukryty Amfiteatr

Post autor: Daisuke »

-Heh. Jesteś jedną... z tych? Kurwa, jesteście... tacy wkurwiający. Nawet umrzeć nie potraficie... z godnością, tylko trzeba wam.. kurwa... jebnąć porządniej- Czuł się jak na najgorszym kacu, po najdłuższej imprezie w życiu. Nawet słowa z jego ust nie chciały wychodzić w takim tempie i z takim tonem z jakim by chciał. Dało się usłyszeć frustrację w jego głosie. Zdenerwowanie na fakt, że ta walka będzie niepotrzebnie się przedłużać. Miał już przyjemność walczyć z kimś, kto przez ugryzienie samego siebie potrafił leczyć własne rany. Nigdy nie były to walki szybkie i proste, bo nawet na łożu śmierci wystarczał im jeden krótki moment, aby wykorzystali swoje dziwne umiejętności do przywrócenia swojego ciała do stanu wyjściowego.

Pomimo tego całego bólu, który odczuwał, nie miał zamiaru się poddawać. Na jego twarzy zagościł nawet drobny uśmieszek, ledwo widoczny, ale tylko na taki miał w tym momencie siłę, resztę własnych możliwości starał się skupić w tych mięśniach, które będzie potrzebował do realizacji swojego szalonego planu. Powietrze wokół Daisuke drgnęło, gdy napiął mięśnie nóg. Z głośnym hukiem pękającej ziemi wystrzelił przed siebie niczym pocisk. Pomimo odniesionych ran, jego ciało dalej było wykorzystywane jak śmiercionośna broń. Nawet sake z domieszką dziwnego specyfiku, które płynęło już przez jego wszystkie żyły nie było wystarczające aby go zatrzymać. Zostawił za sobą jedynie smugę rozgrzanego powietrza. Nie celował w twarz. Jego prawą pięść, twardą niczym wykutą z żelaza, posłał w krótkim i błyskawicznym uderzeniem prosto w nadgarstek rywalki. Siła uderzenia miała być tak skumulowana, żeby ramię kobiety zostało bezwładnie odrzucone w bok, odsłaniając jej tułów, zanim jeszcze zdąży się ugryźć. Wykorzystał pęd po pierwszym ciosie, z zabójczym tempem obracając swoje biodro. Jego noga śmignęła nisko przy ziemi, uderzając precyzyjnie w bok kolana przeciwniczki. Chrupnięcie i nagły ból po takim ciosie zmusił już wielu jego wrogów do ugięcia nóg. Sylwetka kobiety powinna się zachwiać, a ręce instynktownie opaść, by szukać równowagi. Garda powinna przestać istnieć. Nie dawał jej jednak ani sekundy wytchnienia, odbił się od podłoża, przypłacając to kolejnym pulsującym bólem w całej klatce piersiowej. Wykonał niski, drapieżny skok, aby znaleźć się za jej plecami. Zanim ona zdąży się obrócić, jego potężne przedramię oplotło jej szyję, tworząc stalową obręcz, odcinając jej dopływ tlenu, aby i ona miała problemy z oddychaniem, podobnie jak on sam. Zamiast jednak stać w tej pozie i czekać na jej ruchy postanowił zrobić coś jeszcze. To właśnie to wcześniej przyszło mu do głowy gdy się uśmiechnął. Wbił swoje zęby w jej odsłonięte ramie.

-Nie zabije cię, przydasz mi się- Wyszeptał do jej uszu, widząc potencjał w jej umiejętnościach, które mógł wykorzystać dla własnej korzyści.
  Ukryty tekst
0 x
Awatar użytkownika
Risu
Posty: 149
Rejestracja: 9 lip 2025, o 20:08
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Rude, długie włosy spięte w kok bądź rozpuszczone
blada cera
zielone oczy
gładka skóra
szczupła
delikatne usta
mały nosek
Risu w zasadzie zawsze ubiera się w kimona. Najczęściej są w kolorze czarnym. Na stopach nosi czarne geta.
Widoczny ekwipunek: Czarna Katana
Flet
GG/Discord: MxPl#7094
Multikonta: Sasame | Shinryu | Jawa

Re: Ukryty Amfiteatr

Post autor: Risu »

  Ukryty tekst
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Daisuke
Posty: 624
Rejestracja: 20 lip 2020, o 22:49
Wiek postaci: 28
Ranga: Wyrzutek
Multikonta: Sosuke

Re: Ukryty Amfiteatr

Post autor: Daisuke »

Walka na takich obrotach, w stanie, którym obecnie był Daisuke nie byłą najlepszym rozwiązaniem. Takie wykorzystywanie sił ponad swoje możliwości zawsze ma swoje konsekwencje. Prędzej czy później i jego dopadną, ale dla niego liczyło się tylko tu i teraz. Wygranie tej walki była dla niego zbyt ważna na wielu frontach. Po pierwsze dostanie się bliżej Jou, po drugi jako udana rekrutacja do Oroborosa, po trzecie jako zaimponowanie Minako, a po cwarte i pewnie nie ostatnie, chciał pokazać Sayi, żeby następnym razem lepiej przemyślała co robi, gdy znów zechce doprowadzić Daisuke do podobnego stanu. Trochę żałował faktu, że walczyli na jakimś zadupiu, zamiast na porządnej arenie z mnóstwem widzów. Trzeba będzie to poprawić, gdy Nakasada będzie organizował swój własny turniej.

-Mam nadzieję, że wkrótce znowu się spotkamy- Gdy zwycięzca został ogłoszony, Włócznik natychmiast zwolnił swój uścik, wyszeptując te słowa do kobiety, która praktycznie straciła już przytomność od braku tlenu. Lekko przytrzymał kobietę, aby nie upadała z maksymalnie wyprostowanej pozycji na glebę, aczkolwiek nie był również zbyt delikatny przy odkładaniu jej. Dobrze było żeby przeżyła, ale równie mocno zależało mu na zrobieniu wrażenia na obserwatorach tego starcia jako bezwzględnego wojownika, który nie lituje się nad przeciwnikami.

-Ile jeszcze chcecie tutaj marnować czasu? Lepszego niż ja nie znajdziecie. Ani dzisiaj, ani nigdy- Rozłożył szerzej ręcej, prezentując swoją muskulaturę, czego efekt potęgowała wciąż aktywna brama powodująca zawirowania powietrza wokół niego, a także zmiany, które nastąpiły w nim samym. Całkowicie białe źrenice z całą pewnością mogły przerażać tych, którzy nie mieli z tym wcześniej styczności. Obrócił się raz, prezentując siebie w pełnej okazałości, a następnie skrzyżował ręce na piersi, dezaktywując bramę. Czekał na decyzję sędziego oraz głos z loży oficerskiej. Słyszał stamtąd jakieś brawa, więc liczył, że tyle mu wystarczy. Kolejna walka nie stanowiła dla niego problemu, ale potrzebował się napić. Tym razem porządniejszej sake bez dziwnych dodatków od nieznajomych.
0 x
Awatar użytkownika
Risu
Posty: 149
Rejestracja: 9 lip 2025, o 20:08
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Rude, długie włosy spięte w kok bądź rozpuszczone
blada cera
zielone oczy
gładka skóra
szczupła
delikatne usta
mały nosek
Risu w zasadzie zawsze ubiera się w kimona. Najczęściej są w kolorze czarnym. Na stopach nosi czarne geta.
Widoczny ekwipunek: Czarna Katana
Flet
GG/Discord: MxPl#7094
Multikonta: Sasame | Shinryu | Jawa

Re: Ukryty Amfiteatr

Post autor: Risu »

0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Daisuke
Posty: 624
Rejestracja: 20 lip 2020, o 22:49
Wiek postaci: 28
Ranga: Wyrzutek
Multikonta: Sosuke

Re: Ukryty Amfiteatr

Post autor: Daisuke »

-No, kurwa- Zadowolony z werdyktu podzielił się komentarzem, słyszanym zapewne tylko przez niego. Na nic bardziej ambitnego nie mógł się w tym momencie zdobyć. Emocje po walce zaczynały ustępować, a to właśnie byłą ta chwile, gdzie wszystkie tego efekty zaczynały go atakować ze zdwojoną siłą. Cokolwiek mu ta kobieta zrobiła, jedno ugryzienie nie wystarczyło, aby się z tego wyleczyć. Organizm nadal był zatruty, a jako ekspert od przyjmowania specyfików, których organizm potem pozbywa się w długotrwały sposób, wiedział, że czeka go przeczekanie tego długiego kaca. Przynajmniej będzie to mógł zrobić w spokoju w komancie do której go właśnie zaprowadzili, zaraz po tym jak zapiął ponownie swoje ciężarki na własnych nogach.

Wyłożył się na dywanie, próbując uspokoić nadwyrężone serce oraz pozwolić mięśniom na chociaż odrobinę regeneracji po tym szaleńczym wysiłku, którego się podjął. Nie specjalnie zależało mu na jedzeniu, bardziej go suszyło i zapewne spróbuje kaca zwalczyć alkoholem. Ale jeszcze nie w tym momencie. Skorzystał z chwili ciszy i spokoju, aby po prostu leżeć. Nie miał okazji żyć nawet w okolicy takich luksusów, więc czerpał z tego pełną garścią.

-Walki jeszcze trwają czy to już koniec zawodów?- Wreszcie dźwignął się z ziemi, jednym sprawnym ruchem zmieniając pozycję z leżącej na stojącą w ułamku sekundy. Było mu już lepiej, a skoro dowiedział się o kolejnych udogodnieniach, to postanowił z nich skorzystać. Sięgnął najpierw po karafkę i wypił kilka solidnych łyków, kończąc to głośnym westchnięciem. Sporą ulgę dało mu zwilżenie swojego wysuszonego gardła. Potem zabrał się za ściąganie swojego ekwipunku. Wszelkiego rodzaju bronie rzucił na jedną stertę, która okazała się całkiem solidna. Wszystko to przykrył zrzuconą koszulką.

-Nie ruszać mi tego bo zabije- Pogroził im jeszcze, zanim wparował do łaźni, korzystając praktycznie ze wszystkiego co tylko tam było do sprawdzenia. Było to doświadczenie zupełnie inne od kąpania się w rzeczy czy przypadkowej oazie. Może mógłby tak sobie nawet żyć, zamiast każdego dnia tylko odwiedzać coraz to bardziej podłe karczmy na coraz to gorszych zadupiach tego regionu. Może i Jou był skurwysynem, którym należy się zająć, ale do tego czasu warto wykorzystać jego gościnność oraz przywileje, które będą się wiązać z siedzeniem w przybocznej gwardii.
0 x
Awatar użytkownika
Risu
Posty: 149
Rejestracja: 9 lip 2025, o 20:08
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Rude, długie włosy spięte w kok bądź rozpuszczone
blada cera
zielone oczy
gładka skóra
szczupła
delikatne usta
mały nosek
Risu w zasadzie zawsze ubiera się w kimona. Najczęściej są w kolorze czarnym. Na stopach nosi czarne geta.
Widoczny ekwipunek: Czarna Katana
Flet
GG/Discord: MxPl#7094
Multikonta: Sasame | Shinryu | Jawa

Re: Ukryty Amfiteatr

Post autor: Risu »

0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Daisuke
Posty: 624
Rejestracja: 20 lip 2020, o 22:49
Wiek postaci: 28
Ranga: Wyrzutek
Multikonta: Sosuke

Re: Ukryty Amfiteatr

Post autor: Daisuke »

-Czterech? Ja pierdole- Przewrócił oczami, gdy dotarło do niego, że ta chwila relaksu, którą tutaj będzie miał nie potrwa za długo, bo zaraz zlecą się jacyś pięknisie pustynni. Może ostatecznie zdecydują się na czterech mięśniaków, co przynajmniej będzie oznaczać chwilę zabawy pomiędzy nimi w testowanie, który tak naprawdę jest z nich najsilniejszy. Niestety znając podejście Minako oraz innych shinobich, z całą pewnością postawią na mniej imponujących gwardzistów, którzy będą korzystać w walkach z jakiejś formy chakry. Współpraca z takimi zdecydowanie nie była Daisuke na rękę, ale już nie miał wyjścia. Będzie w stanie przeżyć podawanie Jou pucharka z winem, to przeżyje też trzech innych baranów w okolicy.

-Mówiłem, kurwa, nie ruszać- Momentalnie się zdenerwował, uderzając pięścią nieco mocniej o drzwi od łaźni. Ilość zabawy, która go tutaj czekała była stanowczo ponad jego standardowe "maniery". Szybko jednak się zreflektował, że takie darcie mordy musi odrobinę ogarnąć i zostawić całą swoją złość na spotkanie z Jou.
-Pokaleczycie się do kurwy nędzy. Wszystko tam jest naostrzone i zadbane. Ale ciuchy możecie ogarnąć. Tylko ostrożnie, bo nie sądzę żebyście mieli coś w moich rozmiarach, co nie będzie jakimiś pierdolenie niewygodnymi szatami- Trochę się ogarnął i nawet próbował tłumaczyć skąd jego nagła reakcja. Z jakiegoś powodu było mu głupio, że na przypadkowego człowieka tak warknął. Zwłaszcza że ten służący jedynie próbował mu pomóc, zwracając uwagę na istotne rzeczy, które do tej pory raczej nie był w centrum zainteresowania Włócznika. Chętnie więc skorzystał z opcji wyprania ciuchów, które zdecydowanie potrzebowały odświeżenia. Zapewne warto było ogarnąć sobie jakieś nowe, porządniejsze, ale biorąc pod uwagę jakie wszystko wokół tutaj było piękne i złoto-kolorowe, to raczej wątpił by tutejszy ubiór pasował do stylu pięściarza.

Wizyta w łaźni była jednym z najprzyjemniejszych rozrywek, które dane było doświadczyć w swoim awanturniczym życiu. Mógłby tutaj siedzieć godzinami, jedynie popijając i smakując dobre wina lub sake. Powoli docierało do niego czemu niektórzy preferowali właśnie taki styl życia. Nie dane mu było jednak się tutaj zasiedzieć, wkrótce mają przybyć pozostali potencjalni gwardziści, więc trzeba było się ogarnąć i wrócić do swojego typowego wyglądu cwaniaka-zakapiora. Zaczesał sobie włosy do tyłu, nie susząc ich nawet i poszedł przywdziać swoje ubrania, a następnie resztę swojego ekwipunku. Szczególnie interesowało go, jak jego ciało zareaguje na założenie ciężarków. Nosił je od tak długiego czasu, że praktycznie zapomniał jak swobodnie można się było ruszać bez nich, niestety teraz ta chwila błogiego spokoju mogła zmusić go do ponownego przyzwyczajania się do tego utrudnienia.
0 x
Awatar użytkownika
Risu
Posty: 149
Rejestracja: 9 lip 2025, o 20:08
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Rude, długie włosy spięte w kok bądź rozpuszczone
blada cera
zielone oczy
gładka skóra
szczupła
delikatne usta
mały nosek
Risu w zasadzie zawsze ubiera się w kimona. Najczęściej są w kolorze czarnym. Na stopach nosi czarne geta.
Widoczny ekwipunek: Czarna Katana
Flet
GG/Discord: MxPl#7094
Multikonta: Sasame | Shinryu | Jawa

Re: Ukryty Amfiteatr

Post autor: Risu »

0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Daisuke
Posty: 624
Rejestracja: 20 lip 2020, o 22:49
Wiek postaci: 28
Ranga: Wyrzutek
Multikonta: Sosuke

Re: Ukryty Amfiteatr

Post autor: Daisuke »

Odrobina dodatkowego i odczuwanego ciężaru przypomniała mu jaką drogę musiał przebyć, aby znaleźć się w miejscu, w którym właśnie się znajdował. Przez bród, smród oraz tony potu i przelanej krwi, zarówno własnej jak i swoich własnych ofiar. Uniósł lekko jedną nogę, a następnie spróbował wykonać powolne kopnięcie, balansując na drugiej nodze. Czuł, że nie jest to aż tak proste jak było jeszcze kilka godzin temu. Mięśnie bardzo trudno były nagiąć do własnej woli i trzymać je pod ciągłym obciążeniem, a wystarczyła chwila walki, moment słabości i teraz te udogodnienia godne pałacu. To uświadomiło Daisuke, że mimo wszystko nie powinien przyzwyczajać się do luksusów, bo inaczej skończy jako słabeusz jak podstarzały Jou, który w każdy sposób musi sobie rekompensować pewne sprawy.

-Spory kawał żelastwa- Lekko uniósł brodę w górę w geście przywitania z nieznajomym. O dziwo, zamiast szukać zwady, wyraźnie przeniósł wzrok z drugiego potencjalnego gwardzisty na broń, którą niósł na własnych plecach. Było widać, że w pewien sposób broń zaimponowała Włócznikowi, który właśnie umieścił na swoich plecach włócznie oraz poprawił trzymany na lędźwiach kołczan z łukiem. Wydawało się, że mogą znaleźć jakiś wspólny język, ale mimo wszystko Daisuke nie nastawiał się na zawieranie jakichś znajomości, dlatego gdy w miarę obejrzał już sobie zębaty miecz, postanowił się bardziej przejść po pokoju, próbując rozchodzić trochę swoje mięśnie, aby szybciej przyzwyczaiły się do ponownego noszenia ciężarków.
0 x
ODPOWIEDZ

Wróć do „Atsui”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości