Ukryty Amfiteatr

Przypuszczalnie najbardziej nieprzyjazna ze wszystkich sektorów Samotnych Wydm, prowincja Atsui zamieszkana jest przez Ród Sabaku i Ród Maji. Sąsiaduje ona od północy z Wietrznymi Równinami i Shigashi no Kibu, zaś od wschodu - z niezbadanymi terytoriami. Tak jak w innych prowincjach tego regionu, większość krajobrazu to oceany piasku - z tą różnicą, że na Atsui temperatury są znacznie wyższe, zaś oazy są niezwykle rzadkie. Jedyne zwierzęta zapuszczające się tu to gady oraz sępy, polujące na umierających podróżników.
Awatar użytkownika
Daisuke
Posty: 620
Rejestracja: 20 lip 2020, o 22:49
Wiek postaci: 28
Ranga: Wyrzutek
Multikonta: Sosuke

Re: Ukryty Amfiteatr

Post autor: Daisuke »

-A więc to twoja sprawka? Kurwa, myślałem, że rzeczywiście pochlałem wczoraj za dużo i mi żołądek już nie wyrabia- Próbował złapać oddech po ostatniej wymianie ciosów. Czuł jak całe jego ciało prosi o chwilę odpoczynku. Mózg prosił o to, żeby przerwać walkę, wycofać się i poradzić sobie najpierw z własnym, zagadkowym stanem. Oddychał coraz głośniej, mimo że wciąż nie mógł nabrać solidnie powietrza, które było mu teraz bardziej niż potrzebne. Rozmasował sobie lekko klatkę piersiową jednym ruchem, jakby chciał tym uspokoić własne serce, ale wiedział, że niewiele będzie w stanie zrobić. Cokolwiek ona mu zrobiła, już tego nie cofnie. Musi ją jedynie ukarać za zuchwałość i udowodnić, że nawet z takimi sztuczkami nie ma ona żadnej szansy w starciu z jego potworną siłą.

-Jesteś aż tak głupia, żeby liczyć na to, że po prosu padnę tutaj sam z siebie? Moje ciało wytrzymywało znacznie więcej niż coś takiego- Odpyskował jej, pokazując, że nie ma zamiaru się poddać, nawet jeśli zaczynał się lekko chwiać na boki. W pewnym momencie przymknął jednak lekko oczy, wziął ogromny wdech. Płuca praktycznie chciały niemalże pęknąć od nadmiaru dostarczonego powietrza. Żebra ledwo były w stanie utrzymać kołatające serce. Zacisnął mocniej swoje pięści, próbując ukryć ich drżenie i ponownie ruszył biegiem do przodu. Biegł po lekkim łuku, ale wciąż próbował pozostać maksymalnie efektywny w każdym swoim ruchu. Wcześniej miał przewagę szybkości, dlatego próbował ponownie z tego skorzystać wytrącając najpierw bronie z rąk przeciwniczki, aby na koniec wyprowadzić solidny prosty cios zdolny przełamać jej ewentualną gardę.
  Ukryty tekst
0 x
Awatar użytkownika
Risu
Posty: 141
Rejestracja: 9 lip 2025, o 20:08
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Rude, długie włosy spięte w kok bądź rozpuszczone
blada cera
zielone oczy
gładka skóra
szczupła
delikatne usta
mały nosek
Risu w zasadzie zawsze ubiera się w kimona. Najczęściej są w kolorze czarnym. Na stopach nosi czarne geta.
Widoczny ekwipunek: Czarna Katana
Flet
GG/Discord: MxPl#7094
Multikonta: Sasame | Shinryu | Jawa

Re: Ukryty Amfiteatr

Post autor: Risu »

  Ukryty tekst
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Daisuke
Posty: 620
Rejestracja: 20 lip 2020, o 22:49
Wiek postaci: 28
Ranga: Wyrzutek
Multikonta: Sosuke

Re: Ukryty Amfiteatr

Post autor: Daisuke »

-Heh. Jesteś jedną... z tych? Kurwa, jesteście... tacy wkurwiający. Nawet umrzeć nie potraficie... z godnością, tylko trzeba wam.. kurwa... jebnąć porządniej- Czuł się jak na najgorszym kacu, po najdłuższej imprezie w życiu. Nawet słowa z jego ust nie chciały wychodzić w takim tempie i z takim tonem z jakim by chciał. Dało się usłyszeć frustrację w jego głosie. Zdenerwowanie na fakt, że ta walka będzie niepotrzebnie się przedłużać. Miał już przyjemność walczyć z kimś, kto przez ugryzienie samego siebie potrafił leczyć własne rany. Nigdy nie były to walki szybkie i proste, bo nawet na łożu śmierci wystarczał im jeden krótki moment, aby wykorzystali swoje dziwne umiejętności do przywrócenia swojego ciała do stanu wyjściowego.

Pomimo tego całego bólu, który odczuwał, nie miał zamiaru się poddawać. Na jego twarzy zagościł nawet drobny uśmieszek, ledwo widoczny, ale tylko na taki miał w tym momencie siłę, resztę własnych możliwości starał się skupić w tych mięśniach, które będzie potrzebował do realizacji swojego szalonego planu. Powietrze wokół Daisuke drgnęło, gdy napiął mięśnie nóg. Z głośnym hukiem pękającej ziemi wystrzelił przed siebie niczym pocisk. Pomimo odniesionych ran, jego ciało dalej było wykorzystywane jak śmiercionośna broń. Nawet sake z domieszką dziwnego specyfiku, które płynęło już przez jego wszystkie żyły nie było wystarczające aby go zatrzymać. Zostawił za sobą jedynie smugę rozgrzanego powietrza. Nie celował w twarz. Jego prawą pięść, twardą niczym wykutą z żelaza, posłał w krótkim i błyskawicznym uderzeniem prosto w nadgarstek rywalki. Siła uderzenia miała być tak skumulowana, żeby ramię kobiety zostało bezwładnie odrzucone w bok, odsłaniając jej tułów, zanim jeszcze zdąży się ugryźć. Wykorzystał pęd po pierwszym ciosie, z zabójczym tempem obracając swoje biodro. Jego noga śmignęła nisko przy ziemi, uderzając precyzyjnie w bok kolana przeciwniczki. Chrupnięcie i nagły ból po takim ciosie zmusił już wielu jego wrogów do ugięcia nóg. Sylwetka kobiety powinna się zachwiać, a ręce instynktownie opaść, by szukać równowagi. Garda powinna przestać istnieć. Nie dawał jej jednak ani sekundy wytchnienia, odbił się od podłoża, przypłacając to kolejnym pulsującym bólem w całej klatce piersiowej. Wykonał niski, drapieżny skok, aby znaleźć się za jej plecami. Zanim ona zdąży się obrócić, jego potężne przedramię oplotło jej szyję, tworząc stalową obręcz, odcinając jej dopływ tlenu, aby i ona miała problemy z oddychaniem, podobnie jak on sam. Zamiast jednak stać w tej pozie i czekać na jej ruchy postanowił zrobić coś jeszcze. To właśnie to wcześniej przyszło mu do głowy gdy się uśmiechnął. Wbił swoje zęby w jej odsłonięte ramie.

-Nie zabije cię, przydasz mi się- Wyszeptał do jej uszu, widząc potencjał w jej umiejętnościach, które mógł wykorzystać dla własnej korzyści.
  Ukryty tekst
0 x
ODPOWIEDZ

Wróć do „Atsui”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości