Terytorialnie największa prowincja Karmazynowych Szczytów, zamieszkana przez Ród Kōseki . Daishi graniczy od północy i zachodu z morzem, na wschodzie z Soso, zaś południowa granica oddziela ją od Kyuzo i obszaru niezbadanego. Efektem tego jest możliwość tworzenia bardzo dochodowych szlaków handlowych i handlu morskiego przy - niestety - utrudnionym utrzymywaniu bezpieczeństwa włości. Podobnie jak pozostałe prowincje, dominuje tu krajobraz górski i lasy iglaste, z tą różnicą że dużo tu fauny - w tym tej drapieżnej, co na dłuższą metę może być dosyć niebezpieczne dla podróżników. Na ziemiach tych mieszkają również shinobi ze Szczepu Jūgo .
Sasame
Posty: 1293 Rejestracja: 21 cze 2021, o 23:40
Wiek postaci: 25
Ranga: Seinin
Krótki wygląd: ~ - Średniego wzrostu - Szczupła lecz dobrze zbudowana - Burza czerwonych włosów - Błękitne oczy Ubiór: ~ - Czarna sukienka-kimono w czerwone chmurki - Wysokie czarne sandały shinobi
Widoczny ekwipunek: ~ - Kabura na lewym udzie - Kabura na prawym udzie - Czarna torba przy pasie z tyłu na środku - Tanto zamocowane poniżej torby - Czarny płaszcz w czerwony chmurki - Duży zwój
Link do KP: viewtopic.php?p=177516#p177516
GG/Discord: MxPl#7094
Multikonta: Risu | Shinryu | Jawa
Lokalizacja: Nawabari (Daishi)
Post
autor: Sasame » 19 mar 2026, o 11:28
Kiedy już Kakuei zaczął się bardziej tłumaczyć, machnęłam na to ręką. Nie uważałam żeby był on winny tego że w Senrankai mają takich pojebów, do tego jeszcze najwyraźniej okazuje się że jest ich wielu.
- Nie ma co się teraz użalać nad rozlanym mlekiem, nawet jeżeli się zabił to najważniejsze że udało się wyciągnąć z niego trochę informacji przed tym a teraz przynajmniej jest jedna gęba mniej do wykarmienia w więzieniu, także same plusy, można by rzec. - powiedziałam nieco żartobliwie i pogodnym tonem do Sentokich kiedy opuszczaliśmy już Nawabari.
- Jeżeli natrafimy na oficera Senrankai to będziecie musieli się wycofać, może spróbujcie zająć się odcięciem drogi ucieczki dla pozostałych, szeregowych członków. Walka z oficerem jest zdecydowanie poza możliwościami Sentokiego, więc ja się nimi zajmę. W pierwszej kolejności spróbujmy dostać się tam po cichu, nie ma co wszystkich od razu informować o tym że są atakowani. Posiadam kilka technik, które są przydatne podczas infiltracji bazy wroga. W dużym skrócie, słuchajcie rozkazów a wszystko będzie dobrze. - powiedziałam pewnym siebie głosem.
0 x
Kaito Ishikawa
Posty: 1128 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ... Samehada Tanto Błękitna Zbroja Długi łuk Kołczan Lis Kruk ...
Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 20 mar 2026, o 00:51
Kampania 6/...
Wiosna 396 roku
Sasame
Kampania S - Wachlarz na ochłodę ???
M ężczyźni z zadowoleniem przyjęli, że patrzysz w ten sposób na całą sprawę związaną ze śmiercią jednego z członków organizacji Senrankai.
N a szlaku było spokojnie, czasem ktoś szedł drogą, jak do tej pory wszyscy byli kupcami... Nie chcąc rozgłosu sprytnie omijaliście wszystko i wszystkich, którzy na tej drodze wam się jawili. Kakuei z Takahashim wysłuchali cię po czym odezwał się Takahashi:
- Tak oczywiście, jeżeli uda nam się przechwycić łącznika organizacji i wydobyć z niego informacje, to jak najbardziej. Teraz przynajmniej z tego co udało nam się ustalić, to niewielka posiadłość, a właściwie to zwykła chata pozostawiano w niezbyt przystępnych warunkach. Nie podchodziliśmy bliżej, aby nie nikogo nie spłoszyć. Nie chcieliśmy ryzykować. - powiedział przejętym głosem.
Z mierzaliście go górskich torfowisk, do miejsca, gdzie miałaś podjąć się próby przejęcia jak się zdawało ważnego członka Senrankai. Pogoda utrzymywała się, na razie było stabilnie, nic nie sugerowało, że może się coś zmienić. Klucz ptaków przelatywał nad tobą i twoimi towarzyszami zmierzając w przeciwnym kierunku do tego do którego wy zmierzaliście, jakby wracał z miejsca do którego się udajecie, jakby zmierzali z górskich torfowisk. Ptaków na niebie mogłaś naliczyć około dwudziestu.
Takahashi Yūto
Archiwum Głosów
Kakuei
Akirai Shūsuke - KLIK
0 x
Sasame
Posty: 1293 Rejestracja: 21 cze 2021, o 23:40
Wiek postaci: 25
Ranga: Seinin
Krótki wygląd: ~ - Średniego wzrostu - Szczupła lecz dobrze zbudowana - Burza czerwonych włosów - Błękitne oczy Ubiór: ~ - Czarna sukienka-kimono w czerwone chmurki - Wysokie czarne sandały shinobi
Widoczny ekwipunek: ~ - Kabura na lewym udzie - Kabura na prawym udzie - Czarna torba przy pasie z tyłu na środku - Tanto zamocowane poniżej torby - Czarny płaszcz w czerwony chmurki - Duży zwój
Link do KP: viewtopic.php?p=177516#p177516
GG/Discord: MxPl#7094
Multikonta: Risu | Shinryu | Jawa
Lokalizacja: Nawabari (Daishi)
Post
autor: Sasame » 24 mar 2026, o 08:39
Wysłuchałam tego co mi powiedział Takahashi i pokiwałam głową.
- Bardzo dobrze, te gnidy z Senrankai są bardziej śliskie niż zgniły węgorz a Karmazynowe Szczyty już wystarczająco długo muszą się z nimi użerać. Cieszę się że chociaż ostatnio udało się dokonać jakichś większych postępów przez co może chociaż uda się zagrozić ich pozycji w Daishi. - powiedziałam do towarzyszy. Czułam jak w moim wnętrzu powoli zbierał się już płomień, tylko czekający aby buchnąć jak zacznie się walka. Musiałam rozładować tą złość jaką spowodowała mi rozmowa z liderem i jego nastawienie do sytuacji a to zdawał się być najlepszy sposób aby spożytkować tą nadprogramową energię. Cieszyłam się również że byli ze mną Takahashi i Kakuei, ponieważ dzięki nim możliwe że będę mogła bardziej się skupić na samej walce z oficerem czy też tym łącznikiem a opanowanie szeregowych wojowników i zatrzymanie ich przed ucieczką zostawię tej dwójce.
0 x
Kaito Ishikawa
Posty: 1128 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ... Samehada Tanto Błękitna Zbroja Długi łuk Kołczan Lis Kruk ...
Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 24 mar 2026, o 18:24
Kampania 7/...
Wiosna 396 roku
Sasame
Kampania S - Wachlarz na ochłodę ???
W asza podróż trwała jeszcze około dwóch godzin, w pewnym momencie mogłaś zauważyć jak uwarunkowanie terenu po którym się poruszaliście zmienia się na bardziej górzysty i stromy.
- Sasame-dono, powoli zbliżamy się do miejsca, z tego co wiemy nie ma tam żadnego sensora, można próbować podejść. Oczywiście istnieje ryzyko, że ktoś dotarł do łącznika z Senrankai i posiada unikatowe zdolności wyczuwania chakry, ale nie mamy możliwości zweryfikowania tego. - odezwał się w końcu Takahashi
Z wolniliście Kakuei chrząknął wskazując na linię drzew po prawej stronie.
- Sasame-sama, zaraz za linią drzew po prawej stronie znajduje się niewielka chata, to właśnie tam znajduje się nasz cel. - dorzucił swoje Kakuei
- Pani... Jak działamy ? - zapytał cię Takahashi.
Staliście w ukryciu za wielkim głazem aby dostać się do linii drzew musieliście pokonać strumyk, torfowisko i przejść około dwustu metrów. Czujnym okiem przyglądałaś się całemu obszarowi dookoło ciebie, na ten moment, nic podejrzanego nie rzuciło ci się w oczy.
P odczas oględzin poczułaś jak spada na ciebie pierwsza kropla deszczu... Parna pogoda dotarła do kresu, deszcz z wiatrem miał zaraz spowodować, że każdemu z was powinno oddychać się łatwiej. Ryzyko, że zmokniecie było niemalże pewne, jednak z drugiej strony, łatwiej można było ukryć swój zapach i zagłuszyć ewentualne kroki. A gdyby trafiłaby się wam potężna ulewa, z widocznością też mogłoby być krucho.
Takahashi Yūto
Kakuei
Archiwum Głosów
Akirai Shūsuke - KLIK
0 x
Yukari
Posty: 233 Rejestracja: 4 gru 2019, o 21:25
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Torba, kabura na broń
Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=32&t=7895
Multikonta: Yumiko
Post
autor: Yukari » 2 kwie 2026, o 08:30
Na policzkach Yukari pojawiły się delikatne rumieńce, które z każdym słowem Jun przybierały na sile. Czy tęskniła? Nawet przed sobą czarnowłosa nie potrafiła tego przyznać, a co dopiero mówić to na głos. Owszem, brakowało jej obecności mężczyzny, ale też i chłopaków, do których zdążyła się przyzwyczaić, nawet jeżeli ich zachowanie nie zawsze było dla niej komfortowe.-Ja... -pokręciła głową, szukając właściwych słów.-nie wiem. Może trochę? -dodała po chwili. Jednak to dalsze słowa spowodowały, że spojrzała na Jun z dziwnym grymasem na twarzy. Zakocha się ? Czy było to w ogóle możliwe? Niektórzy mówili, że istnieje miłość od pierwszego wejrzenia, jednak w tym momencie czarnowłosa chciała wierzyć, że jest to kłamstwo. Nie chciała być zaborcza, nie miała do tego prawa, ale w jej życiu już tyle się zmieniło, że kolejne niespodzianki były by dla niej nieco frustrujące.-Jeżeli się zakocha, to mam nadzieję, że chociaż ty mnie nie wykopiesz. -słowa padły zanim Yukari dobrze je przemyślała, ale cóż, za szybko przyzwyczajała się do ludzi.-Myślę, że to nie brak wyobraźni nią kierował, a miłość i obietnica dana ojcu. Sama nie wiedziałam, że będę mieć kata nad głową idąc tą drogą, ale przyzwyczajam się.
W drzwiach pojawiła się Kaede, czerwona na twarzy, wręcz kipiała złością. Yukari nie mogła powstrzymać uśmiechu widząc w jakim stanie była jej koleżanka.-Chce być przy kolejnym spotkaniu, będę Ci kibicować. -powiedziała rozbawiona. Nie sądziła, że ta ogromna kobieta może złościć się z tak małego szczegółu, chociaż... może dla niej było to ważne? Zerkając w kierunku gospody dostrzegła, że tłum gapiów rozproszył się wracając do swoich wcześniejszych zajęć. Jun zakomunikowała, że wyruszają, więc ruszyły. Minęło kilka dni, a ona nie czuła tej przerwy. Miała wrażenie, jakby dopiero wczoraj wróciły do Seiyamy, a tu znowu musiały opuścić znajome dla niej miejsce.
Tempo było zawrotne, bowiem seinin od razu po dotarciu do bramy wskoczyła na swojego konia. Gdyby Yukari nie była zainteresowana, na pewno by tutaj nie przyszła, a wizja podróży była o wiele ciekawsza niż sprzątanie kuchni. To robiła podczas swojej nieobecności, teraz trzeba było działać i poprawić to, co ostatnio poszło jej fatalnie. Jun nie czekała na odpowiedź na swoje pytani, popędziła konia i tyle po niej było. Czarnowłosa znalazła jednak chwilę, by przywitać się ze swoim towarzyszem, krótkie muśnięcie pyska, słodkie słówko i już goniła seinin. Gdy znalazła się na tyle blisko by móc swobodnie rozmawiać z dziewczynami zapytała.-Powiesz na czym będzie polegać te zadanie, czy najpierw mamy ugotować obiad? -uśmiechnęła się. Dobry humor, który odzyskała w domu dalej się jej trzymał, ciekawe jednak jak długo będzie to trwało.
0 x
Kaito Ishikawa
Posty: 1128 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ... Samehada Tanto Błękitna Zbroja Długi łuk Kołczan Lis Kruk ...
Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 2 kwie 2026, o 11:39
Kampania 5/...
Wiosna 396 roku
Yukari
Kampania C - Strzelane
S łysząc twą odpowiedź kobieta otworzyła szeroko oczy z zaskoczenia w jakie ją wprawiłaś, jednak po chwili opanowała emocje:
- Jak będziesz chciała to akurat mam wakat. - rzuciła zdawkowo Jun, z nieopisanym ciepłem w głosie
--------------------------------
J echaliście konno, kobieta zapytana o kolejną misję z wolna odpowiedziała
- Dostaliśmy informację, że Senrankai gdzieś w rejonie Opuszczonej Świątyni trzyma pomniejsze towary, ponoć coś im ostatnio nie poszło, ktoś od nich stał się zbyt zuchwały i zaczął w ostatnim czasie kraść powozy... Bogatych ludzi... Jedziemy właśnie spotkać się z naszymi ludźmi, mają wskazać nam konkretne miejsce przebywania tychże rzezimieszków. - wyjaśniła ci Jun suchym głosem, jakby czytała raport.
Korzystając z chwili odezwałą się wasza umięśniona towarzyszka
- Także wpadamy i robimy rozróbę... Hahaha, ale mam ochotę kogoś rozkwasić po tej akcji z gospody. - rzekła Kaede, rzucając w stronę seinin nienawistne spojrzenie. Po chwili, jednak zwróciła się do ciebie -... Swoją drogą twardaś dziącha... - roześmiała się kobieta mocno uderzając się w plecy, tak, że o mało co nie spadłaś z wierzchowca -... Byłam odwiedzić cię w szpitalu, ale ciebie już nie było. Uzdrowiciele powiedzieli, że się szybko wylizałaś, a wyglądałaś jakbyś miała tam co najmniej miesiąc poleżeć. - zakończyła Kazehara szczerząc do ciebie zęby.
P odróż trwała w najlepsze, mogłaś podziwiać już bardzo dobrze znane ci piękno przyrody, które aż wręcz się swoją zielenią wychodziło wam naprzeciw. Drogę umilał wam również śpiew ptaków, tak się akurat złożyło, że mijaliście drzewa w których rozćwierkotanie ptaki dawały znać światu o swoim istnieniu. Piękno w różnej postaci towarzyszyło wam aż do pewnego momentu... Nastąpił moment odcięcia i nagle wkroczyłyście na teren bardziej mroczny i tajemniczy... A może to tylko gra światła ?
- Zbliżamy się do miejsca - oświadczyła czerwonowłosa
Kōseki Jun - KLIK
Kazehara Kaede - KLIK
Słowniczek
Mężczyzna
Amado - ( 雨戸 ) - okiennice / zewnętrzne zasuwy chroniące przed pogodą
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość