Główna brama
- Kai
- Posty: 159
- Rejestracja: 19 mar 2024, o 13:46
- Wiek postaci: 22
- Krótki wygląd: Wysoki i szeroki.
- Widoczny ekwipunek: Zanbato.
- Link do KP: viewtopic.php?t=11468
- GG/Discord: akasemis
- Kizuna
- Postać porzucona
- Posty: 198
- Rejestracja: 1 paź 2023, o 16:56
- Link do KP: viewtopic.php?p=212984#p212984
- Aktualna postać: Hibana
Re: Główna brama
Nie chodziło do końca o zabijanie. W końcu Kizuna nie miała nigdy okazji odebrać nikomu życia, chociaż były sytuacje, gdzie prawie to zrobiła. W tym wszystkim nigdy nie chodziło o drugiego człowieka. Chodziło o nią i balansowanie na granicy śmierci. Może po prostu tak już miała, a może podświadomie czuła, że już dawno powinna była umrzeć, kiedy Jashiniści spalili świątynię, w której mieszkała. Kiedy pierwszy raz udało jej się uniknąć objęć kostuchy, nie czuła żadnych emocji. Nie, właściwie za drugim i trzecim razem też nie czuła ekscytacji. Więc może to po prostu zastrzyk adrenaliny ją tak napędza? A gdzie człowiek może znaleźć jej więcej, niż w sytuacji zagrożenia życia. Co za głupie uzależnienie. Mogła wybrać jakieś używki albo hazard, a postanowiła nadstawiać karku, by szybciej biło jej serce.
- Widziałam już kawałek świata, ale tutaj jeszcze nie byłam. Może to nie jest najlepsza okazja do zwiedzania, ale też się nada. Specjalizuję się w manipulacji żywiołem powietrza, głównie na krótkim i średnim dystansie. Moja techniki raczej robią spore zamieszanie, więc w ciasnych przestrzeniach wolę działać solo - Hmm.. wyzwolenie wioski. Ciekawiło ją, czy chodziło o okupowaną wioskę naszych, czy wprowadzili się już tamtejsi cywile. Skoro dzicy mordują wszystkich jak leci, raczej musiało chodzić o to drugie. Walka z żołnierzami, albo kimś przysposobionym w boju była okej. Mordowanie niewinnych, starszych, kobiet i dzieci średnio jej leżało. Była wojowniczką, nie ludobójcą. Być może dałaby radę uniknąć zabijania ich i zrobią to za nią inni. Czy to czyniłoby ją jakkolwiek mniej winną? Absolutnie nie. Obserwując i przyzwalając na to, byłaby tak samo zła, jak oni. Ale jaki miała wybór? Jeśli nie my ich, to oni nas - Okej, wchodzę w to. Opowiedz mi o szczegółach.
- Widziałam już kawałek świata, ale tutaj jeszcze nie byłam. Może to nie jest najlepsza okazja do zwiedzania, ale też się nada. Specjalizuję się w manipulacji żywiołem powietrza, głównie na krótkim i średnim dystansie. Moja techniki raczej robią spore zamieszanie, więc w ciasnych przestrzeniach wolę działać solo - Hmm.. wyzwolenie wioski. Ciekawiło ją, czy chodziło o okupowaną wioskę naszych, czy wprowadzili się już tamtejsi cywile. Skoro dzicy mordują wszystkich jak leci, raczej musiało chodzić o to drugie. Walka z żołnierzami, albo kimś przysposobionym w boju była okej. Mordowanie niewinnych, starszych, kobiet i dzieci średnio jej leżało. Była wojowniczką, nie ludobójcą. Być może dałaby radę uniknąć zabijania ich i zrobią to za nią inni. Czy to czyniłoby ją jakkolwiek mniej winną? Absolutnie nie. Obserwując i przyzwalając na to, byłaby tak samo zła, jak oni. Ale jaki miała wybór? Jeśli nie my ich, to oni nas - Okej, wchodzę w to. Opowiedz mi o szczegółach.
0 x
- Kai
- Posty: 159
- Rejestracja: 19 mar 2024, o 13:46
- Wiek postaci: 22
- Krótki wygląd: Wysoki i szeroki.
- Widoczny ekwipunek: Zanbato.
- Link do KP: viewtopic.php?t=11468
- GG/Discord: akasemis
- Kizuna
- Postać porzucona
- Posty: 198
- Rejestracja: 1 paź 2023, o 16:56
- Link do KP: viewtopic.php?p=212984#p212984
- Aktualna postać: Hibana
Re: Główna brama
Sytuacja wyglądała jednak lepiej, niż początkowo się spodziewała. Skoro w wiosce mogą potencjalnie być jeszcze oryginalni cywile, to atakowanie ludności raczej odpada. Szanse na to były pewnie małe, bo raczej ich nie zasymilowali, ale nie można było tego wykluczyć. Co do niepuszczania wszystkiego z dymem, no cóż, tego nie mogła obiecać. Jeśli będzie miała wybierać między użyciem obszarowej techniki, a śmiercią, to nie zawaha się nawet chwili. Zresztą wynajmują ją do walki, a nie do ochrony majątku.
- Nazywam się Kizuna Okkotsu. Jeśli nie wrócę, powiadomcie proszę mojego ojca, Renjiego Okkotsu zamieszkałego w Nawabari. On przekaże informację wszystkim innym - Mówiąc to miała na myśli jej siostry, bo przecież nie miała poza rodziną nikogo bliskiego w życiu. Przynajmniej nie takiego, kto przejąłby się szczególnie jej odejściem - Rozumiem, że nie puszczacie mnie tam samej? Skąd, kiedy i z kim mam wyruszyć? Można się tu gdzieś uprzednio zaopatrzyć w sprzęt, czy taka opcja raczej odpada? Jeśli mam wejść na terytorium wroga, to wolałabym być w pełni uzbrojona.
Praca w zespole raczej nie była jej mocną stroną. Źle radziła sobie z rozkazami i ze stanowiskami władzy ogólnie. Mimo to, kiedy idzie się w nieznane miejsce, gdzie będzie więcej niż jeden przeciwnik, dobrze byłoby mieć kogoś ze sobą. W końcu nie wie nawet gdzie ma iść. Poza tym może ktoś z pozostałych najemników przyjmie na siebie atak z zaskoczenia. Walka jeden przeciwko kilku nie wydawała się taką złą wizją, ale gdyby została otoczona, to raczej będzie musiała zmówić paciorek.
- Nazywam się Kizuna Okkotsu. Jeśli nie wrócę, powiadomcie proszę mojego ojca, Renjiego Okkotsu zamieszkałego w Nawabari. On przekaże informację wszystkim innym - Mówiąc to miała na myśli jej siostry, bo przecież nie miała poza rodziną nikogo bliskiego w życiu. Przynajmniej nie takiego, kto przejąłby się szczególnie jej odejściem - Rozumiem, że nie puszczacie mnie tam samej? Skąd, kiedy i z kim mam wyruszyć? Można się tu gdzieś uprzednio zaopatrzyć w sprzęt, czy taka opcja raczej odpada? Jeśli mam wejść na terytorium wroga, to wolałabym być w pełni uzbrojona.
Praca w zespole raczej nie była jej mocną stroną. Źle radziła sobie z rozkazami i ze stanowiskami władzy ogólnie. Mimo to, kiedy idzie się w nieznane miejsce, gdzie będzie więcej niż jeden przeciwnik, dobrze byłoby mieć kogoś ze sobą. W końcu nie wie nawet gdzie ma iść. Poza tym może ktoś z pozostałych najemników przyjmie na siebie atak z zaskoczenia. Walka jeden przeciwko kilku nie wydawała się taką złą wizją, ale gdyby została otoczona, to raczej będzie musiała zmówić paciorek.
0 x
- Kai
- Posty: 159
- Rejestracja: 19 mar 2024, o 13:46
- Wiek postaci: 22
- Krótki wygląd: Wysoki i szeroki.
- Widoczny ekwipunek: Zanbato.
- Link do KP: viewtopic.php?t=11468
- GG/Discord: akasemis
- Kizuna
- Postać porzucona
- Posty: 198
- Rejestracja: 1 paź 2023, o 16:56
- Link do KP: viewtopic.php?p=212984#p212984
- Aktualna postać: Hibana
Re: Główna brama
Więc jednak towarzysz będzie, ale tylko jeden. Trochę ją to dziwiło, w końcu to cała mała wioska do przejęcia, ale może wynikało to ze strasznego niedoboru najemników. Skoro jednak była ona tak istotnym punktem, to dlaczego oddelegować do tego tylko dwójkę przybłęd znikąd? Strażnik mówił, że to tylko Dzicy, a nie prawdziwi shinobi. Ale czy ci Dzicy nie pokonali w zeszłym roku Uchiha? W końcu też dysponują chakrą, są przeszkoleni, a do tego mają nawet swoje klany, które z pokolenia na pokolenie przekazują unikalne zdolności. Lekceważenie ich wydawało się Kizunie bardzo naiwnym podejściem, ale w końcu ich życia za bardzo nie obchodzą zleceniodawcy. Skoro wiedziała już wszystko, co potrzebne, to mogła ruszać już zaraz. Potrzebowała tylko zahaczyć o sklep, żeby się trochę lepiej zaopatrzyć. Wolałaby, żeby niczego jej nie zabrakło na polu bitwy
- Jeśli o mnie chodzi, to wpadnę tylko do sklepu i będę gotowa. Ile to może mi zająć, pół godziny? Po zakupach wrócę od razu we wskazane miejsce - Jeśli dowódca nie miał żadnych obiekcji co do jej propozycji, to ruszyła we wskazanym przez niego kierunku.
Nie potrzebowała wiele, chciała jedynie upewnić się, że nie zabraknie jej tam chakry. To, plus ewentualnie kilka wybuchowych notek. Przydają się przeciwko grupom przeciwników, szczególnie w ciasnych przestrzeniach. Po dotarciu na miejsce szybko dokonała zaplanowanego wcześniej zakupu. Bojową pigułkę żywnościową schowała do torby. Dwie notki wybuchowe przyczepiła do dwóch kunai, które umieściła potem w tym samym miejscu. Nie była może chodzącym arsenałem, ale na tych "tylko dzikich" musi wystarczyć. Na więcej niestety ją nie stać. Była już właściwie gotowa do wymarszu, więc udała się na uzgodnione miejsce, gdzie miała poznać swojego towarzysza w boju.
- Jeśli o mnie chodzi, to wpadnę tylko do sklepu i będę gotowa. Ile to może mi zająć, pół godziny? Po zakupach wrócę od razu we wskazane miejsce - Jeśli dowódca nie miał żadnych obiekcji co do jej propozycji, to ruszyła we wskazanym przez niego kierunku.
Nie potrzebowała wiele, chciała jedynie upewnić się, że nie zabraknie jej tam chakry. To, plus ewentualnie kilka wybuchowych notek. Przydają się przeciwko grupom przeciwników, szczególnie w ciasnych przestrzeniach. Po dotarciu na miejsce szybko dokonała zaplanowanego wcześniej zakupu. Bojową pigułkę żywnościową schowała do torby. Dwie notki wybuchowe przyczepiła do dwóch kunai, które umieściła potem w tym samym miejscu. Nie była może chodzącym arsenałem, ale na tych "tylko dzikich" musi wystarczyć. Na więcej niestety ją nie stać. Była już właściwie gotowa do wymarszu, więc udała się na uzgodnione miejsce, gdzie miała poznać swojego towarzysza w boju.
Ukryty tekst
0 x
- Kai
- Posty: 159
- Rejestracja: 19 mar 2024, o 13:46
- Wiek postaci: 22
- Krótki wygląd: Wysoki i szeroki.
- Widoczny ekwipunek: Zanbato.
- Link do KP: viewtopic.php?t=11468
- GG/Discord: akasemis
Re: Główna brama
Dowódca straży — Wygląd
Shijima — Wygląd
Proszę o twój nastepny post tutaj. Krótko opisz gdzie spaliście, oraz możesz wybrać o której porze dnia/nocy docieracie do wioski.
0 x

- Anzou
- Posty: 1223
- Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogo
- Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem - Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=6941
Re: Główna brama
Klan Kaminari nie miał lekko. Powiedzieć coś takiego zapewne rozśmieszyłoby wiele osób. Od lat klan toczy zażarte wojny, które często prowadzą do cierpienia ludzi. Nie inaczej było ostatnio - klan toczył wiele potyczek, zarówno z Uchiha jak i szeroko pojętymi Dzikimi, w tym klanem Pawia, z którym ostatnio został zawarty sojusz. Oya Kaminari to jedna z wojowniczek, która też w ostatnim czasie dołożyła cegiełkę do budowania pozycji klanu - wykonywała misje, a ostatnie dni spędziła na treningach, aby stać się jeszcze silniejszą jednostką. W ten letni dzień błądziła gdzieś po osadzie po odbytym treningu, a tak się złożyło, że ktoś jej szukał. Od jakiegoś czasu jeden z wysłanników z siedziby klanu poszukiwał dziewczyny. Zwykły, raczej niewyróżniający się niczym szczególnym. Przeciętniak, ktoś, kto jest głównie po to, aby dostarczyć to co trzeba odpowiedniej osobie. Mężczyzna dostrzegł w oddali charakterystyczną postać, a w zasadzie jej włosy. Czyżby Oya zamierzała opuścić osadę i stolicę klanu? Nic z tych rzeczy! Mężczyzna prędko dotarł do kobiety.
- Oya Kaminari, prawda? Dobrze poznaję?
Zapytał dość niskim głosem, który nieco nie pasował do postury człowieka. Nie był jakimś potężnym mężczyzną, ale jego głos miał w sobie coś z golema. To było nieco niespójne. Mężczyzna oczekiwał odpowiedzi, jakiegoś potwierdzenia. Trzymał w ręce jakiś świstek, chciał się upewnić, że rozmawia z odpowiednią osobą.
- Oya Kaminari, prawda? Dobrze poznaję?
Zapytał dość niskim głosem, który nieco nie pasował do postury człowieka. Nie był jakimś potężnym mężczyzną, ale jego głos miał w sobie coś z golema. To było nieco niespójne. Mężczyzna oczekiwał odpowiedzi, jakiegoś potwierdzenia. Trzymał w ręce jakiś świstek, chciał się upewnić, że rozmawia z odpowiednią osobą.
0 x

- Oya
- Posty: 87
- Rejestracja: 24 lip 2025, o 10:06
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Doko
- Krótki wygląd: Białe włosy, błękitne oczy
- Widoczny ekwipunek: -
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11951&p=228005#p228005
- Multikonta: Arii, Yuri Uchiha
- Anzou
- Posty: 1223
- Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogo
- Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem - Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=6941
Re: Główna brama
Sojusz klanu Kaminari z Pawiem został nawiązany stosunkowo niedawno. To nowe porozumienie, które jest pewnego rodzaju punktem przełomowym, bowiem to klan zza Muru, a finalnie udało się im dogadać z klanem, z którym toczyli potyczki od stosunkowo długiego czasu. Teraz jednak wróg też nabrał na sile - klan Uchiha nie próżnował, rozwijał się i pozyskał zapewne też odpowiednie wsparcie. Mężczyzna odetchnął z ulgą słysząc potwierdzenie ze strony swojej rozmówczyni. Przetarł się nadgarskiem po czole, zerknął na świstek, przeczytał szybko wzrokiem i spojrzał ponownie na Oye.
- Cieszę się. Ostatnio wykonywałaś zlecenie w Wiosce Kagemure. Zdaje się, że dalej są tam pewnego rodzaju problemy. Jeden z mieszkańców o imieniu... Koya ma problemy z lokalnymi bandziorami. Wiesz jak jest... wojna sprawia, że ludzie chwytają się różnych rzeczy, Koya niedawno otworzył tam swój interes, w którym zwyczajnie można się napić, zjeść, typowa knajpa. Ponoć jakaś grupa nachodzi go i domaga się płacenia daniny na rzecz ochrony. Ten stale odmawia, ale ostatnio uprowadzili jego syna, pobili i zwrócili pobitego do ojca. Skierował się do nas o pomoc. Tak w skrócie. Masz, tutaj jest więcej szczegółów.
Mężczyzna wręczył Ci list, w którym było nieco więcej informacji na temat zlecenia, które właśnie masz wykonać. Obserwował uważnie Twoje ruchy, nie odchodził jednak, czekał chyba na potencjalne pytania.
Treść listu:
- Cieszę się. Ostatnio wykonywałaś zlecenie w Wiosce Kagemure. Zdaje się, że dalej są tam pewnego rodzaju problemy. Jeden z mieszkańców o imieniu... Koya ma problemy z lokalnymi bandziorami. Wiesz jak jest... wojna sprawia, że ludzie chwytają się różnych rzeczy, Koya niedawno otworzył tam swój interes, w którym zwyczajnie można się napić, zjeść, typowa knajpa. Ponoć jakaś grupa nachodzi go i domaga się płacenia daniny na rzecz ochrony. Ten stale odmawia, ale ostatnio uprowadzili jego syna, pobili i zwrócili pobitego do ojca. Skierował się do nas o pomoc. Tak w skrócie. Masz, tutaj jest więcej szczegółów.
Mężczyzna wręczył Ci list, w którym było nieco więcej informacji na temat zlecenia, które właśnie masz wykonać. Obserwował uważnie Twoje ruchy, nie odchodził jednak, czekał chyba na potencjalne pytania.
Treść listu:
Oya Kaminari,
Zostałaś oddelegowana do wykonania zadania w wiosce Kagemure. Przedsiębiorca Koya prowadzi tam interes, który zakłócają jacyś lokalni bandyci. Ze względu na nowy front nie możemy sobie pozwolić na takie sytuacje, musimy być w stu procentach pewni, że bezpieczeństwo mieszkańców wewnątrz, tych, którzy nie są przy froncie jest również zabezpieczone. Udaj się do wioski, zlokalizuj i wyeliminuj zagrożenie.
Ku chwale klanu.
Zostałaś oddelegowana do wykonania zadania w wiosce Kagemure. Przedsiębiorca Koya prowadzi tam interes, który zakłócają jacyś lokalni bandyci. Ze względu na nowy front nie możemy sobie pozwolić na takie sytuacje, musimy być w stu procentach pewni, że bezpieczeństwo mieszkańców wewnątrz, tych, którzy nie są przy froncie jest również zabezpieczone. Udaj się do wioski, zlokalizuj i wyeliminuj zagrożenie.
Ku chwale klanu.
0 x

- Oya
- Posty: 87
- Rejestracja: 24 lip 2025, o 10:06
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Doko
- Krótki wygląd: Białe włosy, błękitne oczy
- Widoczny ekwipunek: -
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11951&p=228005#p228005
- Multikonta: Arii, Yuri Uchiha
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

