Ukryty tekst
Biała Wstęga
- Nizan
- Posty: 224
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
- Arii
- Posty: 2104
- Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka - Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka - Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
- Multikonta: Yuri
Re: Biała Wstęga
Zaśmiał się na słowa Fukuhiry. Nie wiedział czemu, ale ich dziwna kilkudniowa relacja bawiła go i nawet polubił kobietę. Była, tak jak i on, zwykłym pionkiem, który miał zagrać na planszy wtedy, kiedy ktoś jej rozkaże. Uśmiechnął się do niej i wychylił kolejny spodek sake, zagryzając jakąś kiełbasą. -Nie wiem, Fukuhira-san, ale przez te kilka dni naprawdę ciebie polubiłem. Przypominasz mi trochę siebie. Tylko ja nie cieszę się, kiedy ktoś mnie wykorzystuję. Szanuję za oddanie celowi i misji swojego klanu...- powiedział to nieco z żalem w głosie. Samemu, kiedy został wykupiony przez Mikoto od swojej rodziny, która chciała być jeszcze wyżej w hierarchii Cesarstwa i zarabiać na jego pracy... i aby jeszcze bardziej go maltretować przez to, że nie chciał być ich przepowiednią. Myślał na początkach bycia w klanie Yuki, że oddanie to ważna cecha, potrzebna, aby jakoś zaistnieć i wspierać swojego pracodawcę i gospodarza. Teraz jednak ponownie pod Mikoto, teraz znając ją i będąc w jej rozgrywkach politycznych... Nie miał podobnego myślenia.
-Nieważne, co Nori wymyśli w naszej sytuacji, gdzie porwałyście jednego z nas, drugi odszedł a trzeci zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach... uważam, że umowa z nią była dobrym wyborem. Jaką cenę przyjdzie za to zapłacić? Tego nie wiem, ale powiedzmy, że jest to ryzyko, które musiałem podjąć i które zostanie opłacone.- i z tym zdaniem poszli dalej w imprezie. Nad głowami Admirała i Generała. Fukuhira niedługo się zmyła, tak samo oni z pomocą ludzi Wstęgi. Lekko zataczając się zobaczył spadającą z nieba kobietę, która weszła do Róży... Wolał nie sprawdzać czy to była już jawa, czy zjawa... Wszystko mogło się wydarzyć po alkoholu.
Wrócili do karczmy i sam Arii poprosił o dzban wody z cytryną, dla siebie i Shinsa. Machnął na Yattę i Mizamiego. Czas było opracować plan powrotu. Skierował się z trójką towarzyszy do pokoju swojego i Shinsa. Położył dzban na drewnianej szafeczce i padł tyłkiem na łóżko. -Trzeba wymyślić plan. Mamy półtorej dnia, żeby zniknąć z terenów Dzikich zanim ruszy za nami pościg. Mizami, jaki pomysł masz na powrót poza granicę? Trzeba zdać raport o wymianie, powinniście ruszyć o świcie już w stronę granicy. My załatwimy nasz cel i będziemy potrzebowali gotowego transportu. Będziesz w stanie ugrać jakiś powóz? Więcej informacji dam Ci, jak to załatwisz. Plus powinieneś znaleźć dla siebie czterech najemników - przynależność Kotei, stare Kotei. Mimo, że są tutaj Dzicy nie każdy musi tak naprawdę się z tego cieszyć.- i tutaj pozwolił Mizamiemu ruszyć z pokoju. Zostając samemu z Shinsem i Yattą.
-Nie chciałem dojść do czegoś takiego, ale będziemy potrzebować twojej pomocy, Yatta-san. Chciałem od razu odesłać Ciebie z Mizamim... Plany jednak się zmieniły, straciliśmy w trakcie tej podróży trójkę towarzyszy w różnych sytuacjach i decyzjach... Musimy pozbyć się dwóch karków i zająć się głównym celem, Generałem. Dlatego niestety będę potrzebował twojej pomocy, jako Kogō szczepu Uchiha.- spojrzał się na Shinsa i rudego shinobi'ego. -Będziemy potrzebowali stworzyć odpowiednią zasadzkę w osadzie Meryou. Najprościej będzie po prostu rozdzielić ich i każdy z osobna zajmie się swoim celem. Ale nie chciałbym oddalać się od siebie na zbyt dużą odległość. Plan zakłada stworzenie dwóch centrów osłabiających ich umiejętności, które jestem w stanie przygotować. Wykończenie przydupasów i zajęcie się Generałem, doprowadzając go do takiego stanu, żebyśmy mogli być bezpieczni a on pół żywy.- i tutaj się na chwilę przymknął. Najwyraźniej chciał też dać im dojść do słowa, aby wszyscy mogli wspólnie coś wymyślić. Tak naprawdę wchodzili w główną część zadania i nawet jeżeli zdobędą lub ubiją Generała... musieli jeszcze powrócić do Ryuzaku, co mogło być cięższe, aniżeli wszystko, co już ich spotkało po tej stronie granicy.
Ukryty tekst
0 x
- Shins Hyo
- Posty: 424
- Rejestracja: 12 gru 2023, o 07:02
- Wiek postaci: 30
- Ranga: Wyrzutek D
- Krótki wygląd: Shins ubrany jest w czarny strój zasłaniający większość jego ciała. Widoczne są jedynie niebieskie oczy.
- Widoczny ekwipunek: Wielki Kunai na plecach
Płaszcz - Link do KP: viewtopic.php?p=213621#p213621
- GG/Discord: shintarguar
Re: Biała Wstęga
Wieczór na loży przebiegł w sposób kompletnie niespodziewany dla nikogo. Ani Shins, ani Arii nie mogli się spodziewać, że tak się to potoczy. Nawet Fukuhira nie miała żadnego wpływu na przebieg wydarzeń. To, że dostali jakąś solidną informację i możliwość przygotowania się do walki było wręcz niesamowite. Ale też jego podchody ze znajdowaniem tajemnego wyjścia zdały się na nic. Niestety, również nie mieli specjalnie możliwości wyciągnąć żadnych informacji od znajdujących się tam generałów, choć na pewno cenną informacją było to, że Cesarstwo współpracowało z Dzikimi.
Po powrocie Arii zabrał Shinsa i Kogō szczepu Uchiha na rozmowę o nadchodzących wydarzeniach. Musieli przedyskutować, jak podejść do tematu. Początkowo mieliby przewagę liczebną, ale po stracie 3 kompanów okazuje się, że bez nowego mogliby być w mniejszości. A to byłby spory problem w ich sytuacji. Szczególnie, że generał raczej nie będzie pierwszym lepszym bambikiem. Trzeba będzie podejść do tematu z zaskoczenia. Hyo wiedział, że jego możliwości nie nadają się do solowej walki, nie był biegłym wojownikiem. Gdy widział zdolności pozostałych to wiedział, że pierwszych skrzypiec w walce grał nie będzie. A teraz nie było nikogo, kto stałby w pierwszej linii zamiast niego.
"Uważam, że musimy ich podejść. Jeśli rozbudzimy ich pewność siebie może okazać się, że nas zlekceważą a to da nam możliwość wygrania w starciu z nimi. Proponuję, by do konfrontacji w pierwszej chwili pokazało się tylko dwóch z nas. Mianowicie Was dwóch. Ja ukryje się w murze za przeciwnikami. Gdy mnie miną Wy zajmiecie ich rozmową, a ja zaatakuję od tyłu. Postaram się trafić w obu strażników kunaiem. Jeśli mi się uda będziecie mieli chwilę, gdy nie będą potrafili się ruszać, dzięki czemu może uda Wam się wyeliminować chociaż jednego z obstawy Generała. Niestety jeśli będą bardzo silni to ta technika za długo ich nie utrzyma. Mój pomysł więc jest taki, że jeden z Was zajmie się eliminację strażników, a drugi zajmie Buibagairę, żeby nie mógł mnie zmusić do przerwania techniki. A potem... potem będziemy musieli improwizować. Co Wy na to?"
Ukryty tekst
Ksywki:
Gosei -> Roi
Shins -> Ishida
Minoru -> Naraku
Osamu -> Fuma
Arii -> Nishinoya
Fuck'uhira -> Fukuhira
Bulbasaur -> Bulbasaur
Ukryty tekst
1 x
- Nizan
- Posty: 224
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
Re: Biała Wstęga
Kampania przeciwko Dzikim
Arii,Gosui, Shins,Osamu,Minoru- Gōsutoburanchi, Oddział Widmo
Godzina 11:00 Panowie gdy tylko spotkali się w czwórkę - z Yattą i Mizamim zaczęli rozmawiać o całym planie. O tyle, o ile Yatta był przez cały wywód Shinsa i Ariiego spokojny, tak Mizami trochę pobladł.
- Brzmi to... strasznie niedorzecznie i groźnie. Miałem tylko zarabiać, a stoję teraz tutaj z wami i... ehh... - westchnął. - Najgorsze, że nie mam wyboru. Nawet, jeżeli z Wami nie pójdę to i tak będę spalony. - pokiwał głową. - Jednak biznesem i zwrotem od Hoshi-san za tę całą akcję zajmę się potem. Teraz musimy przeżyc... chyba. - mruknął. - No nic, w takim razie musimy się stąd zmywać. Do jutra, do godziny 11 przygotuję transport. Będziemy jechać bez powozów. Sprzedam wszystko i zmienię na monetę, którą łatwiej będzie nam transportować. Kupię nam tylko najszybsze konie i tyle. Spróbuję znaleźć jakichś najemników, ale wątpię, by udało mi się tutaj kogoś łatwo namówić. Mogą mieć szpiegów dosłownie wszędzie. - powiedział. - Zrobimy tak, że kupię nam cztery konie. Jeżeli chcecie pojmać tego... całego generała, to ktoś będzie musiał z nim jechać na koniu. To w takim będziemy musieli wymienić konie raz czy dwa po drodze, by dojechać do granicy. W każdym razie, jutro rano wyruszamy do osady się przygotować. Ja postaram się jak najwcześniej załatwić temat, ale jakbym się spóźnił to zacznijcie beze mnie.
Chociaż mogło się wydawać, że Mizami jest w średniej formie, tak gdy przyszło do wymyślania planu nie obsrał zbroi i zamierzał współpracować. Tylko pytanie, czy zjawi się jutro na umówioną godzinę?
Z kolei Yatta patrzył na Ariiego i w jego oczach widać było... pewnego rodzaju smutek? Chłopak wydawał się, jakby nie chciało mu się nie tyle tu być, ale w ogóle żyć. Było to bardzo dziwne, bo co jak co, ale Uchiha zwykle mieli blask ambicji w oku, przeplatający się z żądzą walki i determinacją.
- Mikoto jest naszym sojusznikiem, więc i tak i tak zamierzałem Wam pomóc. - zaczął. - Nie zrozumcie mnie źle. Dałem się złapać tylko dlatego, bo wzięli na zakładnika jednego z moich towarzyszy i musiałem wykupić ich życie w ten sposób. Jednak co do zasady, jestem dość silny. - napił się herbaty. - Znam bardzo dobrze rejon graniczny północnego Ryuzaku. Tam się wychowałem i infiltrowałem Dzikich przez ostatnie lata. Nawet ta wieża obserwacyjna, którą wysadziliśmy tydzień temu, to moja sprawka. No, i Tsuyoshiego.
Chłopak wsadził ręce do kieszeni i odchylił się.
- Nie wiem czy powinniśmy ryzykować łapanie go. Myślę, że lepiej postawić na pewną opcję - zabicia. W trzy osoby złapać i przewieźć taką osobę będzie bardzo trudno. Powinniśmy wprost go ubić i uciec jak najszybciej. Poza tym, pamiętajcie, że gejsze jakie są, takie są, ale to nadal są Mateki. Nie zdziwię się, jakby nas wystawiły. W ten, czy inny sposób. - pochylił się do przodu. - Powinniśmy walczyć w środku osady. Jeżeli to osada Dzikich, może nie będą chcieli używać mocnych technik w obawie przed narażeniem życia ich cywili. Samo podejście do walki... uważam, że powinniśmy zacząć od najsilniejszego. Jeżeli uda nam się go wystarczająco naruszyć, może jego przyboczni stracą morale czy coś. Będziemy mieli jedno podejście ataku z zaskoczenia. Jeżeli Ty... - spojrzał na Shinsa. - ... potrafisz ich na chwilę czymś zając, ja z tutaj kolegą możemy wyprowadzić precyzyjny jednoczesny atak. Jak go dopadniemy na blisko, to nam nie ucieknie. Tylko znowu, zostaje pytanie... czy chcecie ryzykować łapaniem go, czy idziemy na pewniaka i zabijamy go na miejscu?
Następnego dnia Mizami zniknął. Zgodnie z prawdą, poszedł spieniężyć wszystko co miał, a Wy zebraliście się i ruszyliście z Yattą na miejsce spotkania. Osada rzeczywiście nie była aż tak daleko i już przed południem dotarliście, by ujrzeć... no, nie była to aż taka mała osada. Widzieliście kilkadziesiąt domostw. Przynajmniej. Oprócz tego, na środku była fontanna, a dziś w ogóle jakiś dzień targowy, bo dookoła fontanny rozstawione były stragany kupieckie. Osada żyła i było w środku mnóstwo ludzie - byliście w stanie wtopić się w tłum, ale jednocześnie mogliście zająć jaką chcieliście pozycje.
- To, jakie rozkazy?
MapkaHoshi Yuki - klik
Kodari Hoshigaki - klik
Mikoto Yuki - klik
Azumi Kuni- klik
Minda Hoshitsu - klik
Sugihaya Shitsuyo - klik
Rikisone Hone - klik
Aritsuka Umekiko - klik
Nozuki Kaneya - klik
Mizami Kuni - klik
Shi Kiyoko
Fukuhira - klik -> klik
Yatta Uchiha - klik
Nori Mateki - klik
Kamibara
Sagawa
Kagawa
Hinagi Hozuki - klik
Bubaigawara - klik
Naza - Klik
Ukryty tekst
0 x
- Arii
- Posty: 2104
- Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka - Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka - Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
- Multikonta: Yuri
Re: Biała Wstęga
Nie komentował słów Mizamiego. Dobrze je rozumiał, ale i tak byłby w podobnej sytuacji, nawet jako świetny kupiec. Już sama podmiana z Yattą miała sprowadzić się do tego a niestety porwanie koni przez Harpie Wiedźmy w niczym nie ułatwiało sprawy dla niego. Ale sam medyk mógł czuć się winnym tego, że Mizami ostatecznie stał się jednym z ich atutów. -Hoshi-san na pewno ci to wynagrodzi. A jeżeli nie ona. To ja to zrobię.- powiedział ze smutnym uśmiechem. A następnie wysłuchał tego, co miał do powiedzenia sam rudy Uchiha. Jego przemyślenia również były słuszne, poniekąd...
Na następny idzie, kiedy oporządzili się i sprawdzili czy wszystko mają, i czas było ruszać. W tym Arii z uśmiechem na twarzy stwierdził jedną rzecz, dość kluczową.. -Nie zamierzam ryzykować życia cywilów. Atakujemy poza osadą. Ishida w ukryciu, atakuje pozostałą dwójkę utrzymując ich jak najdłużej się da. Yatta-san przykro mi, ale postaramy się go pochwycić. Żywy będzie bardziej cenny. Zabijemy go dopiero w momencie, kiedy nie będzie innego wyjścia. Dlatego my ustawimy się wcześniej na przodzie, aby się zatrzymali i zajmiemy im trochę czasu a Ishida zajmie się resztą. Wtedy ruszamy do ataku wprost w Bubaigawarę. Nie zatrzymujemy się z niczym.
Kiedy będą już w osadzie/pod nią, aby czychać na Generała nakłada na siebie Domu, gdy cele się zatrzymują, bez namysłu i Shins wykona swój plan - Arii składając połowę jednej z pieczęci tworzy pod nogami Generała golema, który chwycić ma go za obydwie nogi gniotąt je z całych swoich sił. Wtedy dopiero zaczyna się ruszać, aby zmienić swoją pozycję unikając prawdopodobnego ataku.
Ukryty tekst
0 x
- Shins Hyo
- Posty: 424
- Rejestracja: 12 gru 2023, o 07:02
- Wiek postaci: 30
- Ranga: Wyrzutek D
- Krótki wygląd: Shins ubrany jest w czarny strój zasłaniający większość jego ciała. Widoczne są jedynie niebieskie oczy.
- Widoczny ekwipunek: Wielki Kunai na plecach
Płaszcz - Link do KP: viewtopic.php?p=213621#p213621
- GG/Discord: shintarguar
Re: Biała Wstęga
Plan Mizamiego był dobry. Sprzedaż wozów i zaopatrzenie się w same konie na pewno będzie dobry pomysłem - "Spróbuj kupić 8, jeśli starczy Ci pieniędzy. Wtedy będziemy mogli się przesiąść w trakcie jazdy, co na pewno nas przyspieszy" - w zasadzie tylko tą jedną uwagę miał do pomysły karawaniarza. No, ale czy ten się dostosuje - kij go wie. Najwyżej będą musieli oszczędzać rumaki.
W kontekście samej walki plan Shinsa został zaakceptowany. Teraz sukces pułapki zależał od niego. Zgodnie z życzeniem Ariego cała ekipa ustawiła się tak, że Arii i Yatta znaleźli się niedaleko poza osadą, na jedynej drodze, która przez nią biegła. Sam wędrowny ninja odpieczętował z notek na rękach dwa kunaie, każdy z przypiętą stalową linką. Musi pamiętać, by na przyszłość lepiej opanować umiejętność rzucania orężem, ale chyba do celów, jaki potrzebuje powinno wystarczyć to, co umiał.
Gdy znalazł się w odpowiedniej odległości od chłopaków - którą ocenił na 30 metrów - wykonał kilka pieczęci, po czym wykorzystał technikę dotonową by ukryć się w ziemi. W sumie nigdy nie powiedział Ariemu, co naprawdę umie, ale miał nadzieję, że ten nie da się nazbyt zaskoczyć. Ważne dla niego, by Arii i Yutta zajęli przeciwników rozmową, a wtedy po cichu wyjdzie z ziemi i sparaliżuje obydwu. Chociaż na krótką chwilę. To powinno wystarczyć, by dać im przewagę. Oby tylko chłopaki wyeliminowali kogoś przy pierwszym strzale, a nie rzucali się od razu na Bulbasaura...
Teraz pozostało im tylko czekać.
Ukryty tekst
Ksywki:
Gosei -> Roi
Shins -> Ishida
Minoru -> Naraku
Osamu -> Fuma
Arii -> Nishinoya
Fuck'uhira -> Fukuhira
Bulbasaur -> Bulbasaur
Ukryty tekst
0 x
- Nizan
- Posty: 224
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
Re: Biała Wstęga
Kampania przeciwko Dzikim
Arii,Gosui, Shins,Osamu,Minoru- Gōsutoburanchi, Oddział Widmo
Godzina 12:00 Oddział Widmo ustalił plan. Na początku, mieli walczyć poza siedzibą. Wiedzieli oczywiście, skąd przyszli, tak więc ustawili się przed osadą. Potem, plan był prosty. Shinsu miał schować się dzięki technice kamuflującej, a następnie sparaliżować kogo się da. Yatta z Ariim mieli zaś czekać i gdy przeciwnicy pojawią się w zasięgu, to wtedy zaatakować z tak zwanego partyzanta.
Co prawda, przez dłuższy czas nikogo nie było i wydawać się mogło, że generał z swoimi dwoma przydupasami się nie pojawi, ale finalnie na horyzoncie znalazły się trzy postacie. Chłopaki odrazu wiedzieli, że to ich cele, dlatego, bo po pierwsze wiedzieli jak wygląda Generał, a po drugie, tamci rozmawiali bardzo głośno o tym, jak to wczoraj bawili się z bliźniaczkami Soma. Ewidentnie nie byli totalnie świadomi tego, że czyhała na nich jakakolwiek zasadzka.
Shinsu zniknął, Arii użył techniki Domu, a Yatta wziął do rąk wakizashi. W jego oczach pojawił się trzy łezkowy sharingan. Cóż, zapewne nikt nie sądził, że podróż skończy się w ten sposób, że będą współpracować z Uchiha, ale... czy przypadkiem wszyscy nie byli z tej samej frakcji? Przynajmniej w teorii - tak. Jednak teraz mieli razem przelewać krew na terenie dzikich.
Czas stanąć ramię w ramię do walki.
Nagle pod nogami Generała zatrząsła się ziemia i spod jego nóg wystrzeliły masywne łapy. Dotonowy golem złapał totalnie nieświadomego Bubaigawarę za golenie i ścisnął z całej siły, starając zmiażdzyć się je na miejscu. Chłop krzyknął zdziwiony, zaś dwóch dwóch jego przybocznych niemalże podskoczyło w miejscu.
Generał momentalnie przyłożył dłonie do ziemi, z której wystrzeliło mnóstwo węży, atakując golema. Ten jednak był dość wytrzymały i nie roztrzaskał się odrazu, więc jeden z przybocznych Bubaigawary podszedł i używając siły, kopnął z całej siły golema i tym samym ten rozpadł się na drobne kawałeczki. Wtedy też Yatta wystrzelił do przodu i tworząc w ręku świszczącą, niebieską technikę, dopadł do rozglądającego się shinobiego i godził go wprost w brzuch. Zaskoczony oponent spojrzał na mniejszego Yattę i skrzywił się, łapiąc go za rękę.
- ZASADZKA! - wydarł się, mrużąc oczy. - TO PIERDOLONE PSY RYUZAKU!
Wtedy też drugi z przybocznych ruszył na Yattę i wystrzelił w jego kierunku mnóstwo węży. Uchiha odskoczył, zamachując się ostrzem i odcinając łeb pierwszym wężom, lecz część dopadła go, gryząc dotkliwie. Generał zaś spojrzał w kierunku Ariiego, który stał dalej od Yatty i starał się unikać ataku, który miał nadejść. Wtedy też Orochi wystawił ręce do przodu i wystrzelił w kierunku Ariiego kilkanaście węży, które ewidentnie miały za zadanie go zranić.
Póki co - zasadzka napewno się udała. Załoga była w ciężkim szoku, a Yatta skupił na sobie uwagę dwóch przybocznych. Sam napewno nie da sobie rady, bo starał się ze wszystkich sił unikać ataków wężoludzi, jednak nawet jego sharingan to było za mało by uchronić się przed wszystkim.
Hoshi Yuki - klik
Kodari Hoshigaki - klik
Mikoto Yuki - klik
Azumi Kuni- klik
Minda Hoshitsu - klik
Sugihaya Shitsuyo - klik
Rikisone Hone - klik
Aritsuka Umekiko - klik
Nozuki Kaneya - klik
Mizami Kuni - klik
Shi Kiyoko
Fukuhira - klik -> klik
Yatta Uchiha - klik
Nori Mateki - klik
Kamibara
Sagawa
Kagawa
Hinagi Hozuki - klik
Bubaigawara - klik
Naza - Klik
Ukryty tekst
0 x
- Shins Hyo
- Posty: 424
- Rejestracja: 12 gru 2023, o 07:02
- Wiek postaci: 30
- Ranga: Wyrzutek D
- Krótki wygląd: Shins ubrany jest w czarny strój zasłaniający większość jego ciała. Widoczne są jedynie niebieskie oczy.
- Widoczny ekwipunek: Wielki Kunai na plecach
Płaszcz - Link do KP: viewtopic.php?p=213621#p213621
- GG/Discord: shintarguar
Re: Biała Wstęga
Plan Shinsa był prosty. On atakuje pierwszy paraliżując przeciwników, a Arii i Yutta dobijają niesprawnych wrogów. Doszło jednak do falstartu, oto Bulbasaur został zaatakowany zanim Hyo był w stanie zareagować. No i teraz Yutta miał kłopoty, bo walczył przeciw dwóm przeciwnikom. Całe szczęście, że Arii zdawał się wychodzić na małe prowadzenie w starciu z generałem. Nie czekając na dalszy przebieg wypadków Shins wysunął się ze swojego ukrycia, po czym rzuca się w kierunku wrogów walczących z Yuttą przy pomocy techniki Shunshin no Jutsu. Gdy tylko znajdą się w jego zasięgu atakuje dwoma kunaiami - po jednym w kierunku każdego z nich - i uruchamia swoją pułapkę - Hijutsu Ishibari. Gdy to zrobi odskakuje od razu korzystając z tego, że może podtrzymywać techniką na metalowej żyłce, dając Yuttcie szansę na atak obszarowy i samemu odsuwając się od potencjalnego zagrożenia.
Ukryty tekst
Ksywki:
Gosei -> Roi
Shins -> Ishida
Minoru -> Naraku
Osamu -> Fuma
Arii -> Nishinoya
Fuck'uhira -> Fukuhira
Bulbasaur -> Bulbasaur
Ukryty tekst
0 x
- Arii
- Posty: 2104
- Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka - Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka - Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
- Multikonta: Yuri
Re: Biała Wstęga
Zasadzka była udana w połowie. Przeciwnicy nie zostali sparaliżowani, co za tym idzie byli nadal ruchomymi celami, którymi zajął się Yatta za pomocą dziwnej techniki. Jednak sprawa robiła się nieco bardziej skomplikowana. Yatta zaatakowany został przez dwóch przeciwników a Shins nigdzie się nie pojawiał. Jak narazie go nie zauważył, nigdzie a z każdą sekundą muszą martwić się tym co Bubaigawara robił. Spojrzeli na siebie i wymienili się wzrokiem. Arii poczuł szybsze bicie serca i odetchnął głęboko. Uśmiechnął się w kierunku wężowatego mężczyzny, który najwyraźniej zbyt wolno tworzył plan obrony w takiej sytuacji. Zasadzka siadła im bardzo dobrze!
Złożył pieczęć węża i spod swoich nóg wystrzelił w kierunku lecących w jego stronę węży kamienny smok, który miał złapać je w swoją paszczę i zmiażdżyć. Sam Arii nie stał w miejscu i wskoczył na ogon swojego tworu i zaczął po nim biec utrzymując się Kinobari no Wazą. Smok wykręcił tak, aby pyskiem nie zderzyć się ze swoim celem - Generałem, ale wykręcił, żeby ominąć Yattę i możliwe, że samego Shinsa, który dołączy do walki. Sam ogon miał mocno smagnąć Orochiego i trzasnąć nim. W momencie, kiedy jednak przyszykuje na niego jakiś dodatkowy atak, Arii chroni swoje nogi, bądź ręce (lub dwa ważne organy) przed uzyskaniem kolejnych obrażeń wysyłając tam za wczasu swoją leczniczą chakrę. Nadal utrzymywał się na smoku, zatrzymując się w jego połowie lub skacząc wysoko w górę, kiedy ten zostanie czymś roztrzaskanym, zostawiając sobie pole do popisu przy spadaniu...
Ukryty tekst
0 x
- Nizan
- Posty: 224
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
Re: Biała Wstęga
Kampania przeciwko Dzikim
Arii,Gosui, Shins,Osamu,Minoru- Gōsutoburanchi, Oddział Widmo
Godzina 12:01 Zasadzka okazała się być bardzo udana, ponieważ wszyscy trzej oponenci byli totalnie zaskoczeni faktem, że nagle spod ich nóg wyrósł jakiś golem, a potem jakiś Uchiha wyskoczył z dziwną świszczącą techniką i godził jednego z nich. Także element zaskoczenia minął, a teraz trzeba było coś z tym dalej zrobić. Yatta wziął na siebie dwóch oponentów, zaś Generał ewidentnie zamierzał zapolować na Ariiego, którego chyba uznał za głównego prowodyra całej tej sytuacji.
Yatta parował dzielnie ataki, ale nawet on nie był w stanie długo wytrzymać z dwoma ninja na zbliżonym do niego poziomie. Na szczęście wtedy przyczajony Shinsu wkroczył do akcji. Chyba fakt, że przeczekał jedną chwilę dłużej sprawił, że tym bardziej oponenci nie spodziewali się, że napastnicy mają jeszcze jakiegoś asa w rękawie. Shinsu wystrzelił w dwóch oponentów, z którymi walczył Yatta kunaiami i trafił bez problemu, przelewając chakrę przez żyłki i paraliżując na chwilę dwóch oponentów. Yatta widząc to, podrzucił wakizashi do góry, po czym złożył kilka pieczęci i nabrał powietrza w usta, wystrzeliwywując w podanych mu na obiad dwóch orochich przez Shinsa wielką kulę ognia, która przerodziła się w głowę o kształcie smoka.
Pocisk huknął w dwóch orochich, a oni zawyli, jednak wtedy... jeden z tych dwóch orochich rozpadł się na kilka usmażonych węży. Zarówno Yatta jak i Shinsu rozszerzyli oczy i zorientowali się, że owszem - jeden orochi był prawdziwy, ale drugi był tylko klonem. Gdzie zaś był ten drugi!?
Odpowiedź przyszła szybciej, niż można było się spodziewać - pod nogami Shinsa wystrzeliły ręce, które tak jak wcześniej zrobił to Arii, złapały Shinsa za kostki i wciągnęły pod ziemię. Z jego pozycją zamienił się Orochi - chyba już ten prawdziwy - który stał teraz nad Shinsem i planował kolejny atak.
Yatta widząc co się dzieje, złapał opadające Wakizashi i zamierzał rzucić się na pomoc Shinsowi, jednak paraliż blokujący jednego z Orochich minął i ten też - mimo rany - wystrzelił do Yatty, wystawiając rękę, z którego rękawa poleciało kilkanaście węży. Yatta musiał odskoczyć i zacząć cofać się przed atakiem wroga.
Po drugiej stronie frontu zaś, Arii próbował zdążyć z techniką kamiennego węża w odpowiedz na atak ze strony Generała. Niestety, węże były na tyle szybkie, by część do niego niego dopadła w momencie formowania się techniki dotonowej. Na szczęście, jego zbroja dotonowa była na tyle wytrzymała, że pod naporem ataku węży uchroniła Ariiego przed dotkliwymi pogryzieniami, jednak przypłacił to rozpadem zbroi. Nie mniej - wtedy też jego kamienny smok z impetu wpadł w węże generała i niemalże zdmuchnął je z powierzchni ziemi, mając otwartą drogę do Bubaigawary. Generał syknął jedynie, widząc, że nie przebił się przez pełnię obrony Ariiego i zamachnął się, rzucając pod nogi bombkę dymną i świetlną.
Nikt chyba nie był przygotowany na to, że generał poświęci chwilę na to, by rzucić przedmioty dywersyjne, więc najpierw błysnęło oślepiając wszystkich na chwilę, po czym pojawił się dym i w ten dym wpadł Arii ze swoim smokiem. Smok przeciął powietrze, ale nie trafił samego Generała. Najgorsze było to, że dym objął nie tylko pozycję generała, ale częściowo też Shinsa i Yattę.
Arii nie widział nikogo, nie miał na sobie zbroi Domu, ale siedział na dotonowym smoku, którego mógł bez problemu przesunąć w którą chciał stronę. Wiedział gdzie był Shinsu (znał jego poprzednią lokalizację), a także wiedział, gdzie mniej więcej był Yatta.
Shinsu zaś mógł zareagować teraz na technikę przeciwnika, bo dym dopiero dostawał się do jego pozycji.
Hoshi Yuki - klik
Kodari Hoshigaki - klik
Mikoto Yuki - klik
Azumi Kuni- klik
Minda Hoshitsu - klik
Sugihaya Shitsuyo - klik
Rikisone Hone - klik
Aritsuka Umekiko - klik
Nozuki Kaneya - klik
Mizami Kuni - klik
Shi Kiyoko
Fukuhira - klik -> klik
Yatta Uchiha - klik
Nori Mateki - klik
Kamibara
Sagawa
Kagawa
Hinagi Hozuki - klik
Bubaigawara - klik
Naza - Klik
Ukryty tekst
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

