Górska Samotnia
- Kaito Ishikawa
- Posty: 898
- Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
- Wiek postaci: 26
- Ranga: Kogō
- Widoczny ekwipunek: ...
Samehada
Tanto
Błękitna Zbroja
Długi łuk
Kołczan
Lis
Kruk
... - Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
- Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Górska Samotnia
0 x
KLIK - KARMAZYNOWE SZCZYTY - GRA W REGIONIE - KLIK
_______________________________
Samehada / Narrator / Mowa
KP | PH | BANK
Prowadzone Misje:
Samehada / Narrator / Mowa
KP | PH | BANK
Prowadzone Misje:
- Sasame - Kampania S
- Minari - Fabuła
- Yukari - Kampania C
- Sayuri - Kampania C
- Anzou - Wyprawa B
- Anzou
- Posty: 1173
- Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogo
- Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem - Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=6941
Re: Górska Samotnia
Targanie na plecach dziaduszka, który podstępem zaatakował Niebieskookiego w trakcie pierwszych minut ich znajomości trwało w najlepsze. W trakcie biegu Kaminari co chwila go zagadywał, starał się go nieco bardziej poznać, dowiedzieć jaką jest osobą. Wychodzi na to, o ile mówi szczerze, że stracił kogoś bliskiego. Kaminari wie jak to jest, tuż obok na polu bitwy spotykał się ze śmiercią.
- Bardzo mi przykro. Mam nadzieję, że obecnie znajduje się w lepszym miejscu, w takim, gdzie zwyczajnie nie trzeba się martwić…
Władca Piorunów chciał przekazać w ten sposób nieco smutku i współczucia. Nastolatek skwitował uśmiechem słowa mędrca na temat bandytów, Anzou ma w tej materii bardzo podobne zdanie, nie trawi ich i plewi z ogromną determinacją, bez skrupułów.
- Dobrze, że ma Pan podobną opinię.
Skomentował Anzou i dalej parł przed siebie, ile tylko sił miał w nogach. Odczuwał zmęczenie i trud tej podróży, a najgorsze ukazało mu się dopiero po czasie, gdy na ostatniej prostej trzeba wejść wyżej. Ten widok robił wrażenie, Niebieskooki wiedział, że musi to zrobić, o ile chce spróbować stać się lepszym Shinobi. Droga nie byłaby taka trudna, ale fakt posiadania dodatkowego balastu na plecach robił swoje. Do tego sama góra była stosunkowo wysoka, przez co powietrze było nietypowe, Anzou musiał się do tego zaadaptować. Władca Piorunów stabilizował swój oddech wciągając powietrze nosem i wypuszczając ustami. Powoli, na tyle ile to możliwe. Zwracał też uwagę na to, gdzie stawia swoje kroki, ponieważ bywały miejsca, gdzie można stracić równowagę i polecieć w dół. Używał też momentami techniki podstawowej, która zapewniała mu lepszą przyczepność.
- Nie jest aż tak źle, muszę to zrobić, muszę pokonać swoje słabości i stać się lepszy.
Powiedział Anzou z werwą w głosie motywując się jeszcze bardziej, cel, który mu przyświecał był znany, a to pierwszy z czterech etapów. Lepsze władanie elementem burzy to podstawa. Krok za krokiem, minuta za minutą - Anzou był bliżej.
- Bardzo mi przykro. Mam nadzieję, że obecnie znajduje się w lepszym miejscu, w takim, gdzie zwyczajnie nie trzeba się martwić…
Władca Piorunów chciał przekazać w ten sposób nieco smutku i współczucia. Nastolatek skwitował uśmiechem słowa mędrca na temat bandytów, Anzou ma w tej materii bardzo podobne zdanie, nie trawi ich i plewi z ogromną determinacją, bez skrupułów.
- Dobrze, że ma Pan podobną opinię.
Skomentował Anzou i dalej parł przed siebie, ile tylko sił miał w nogach. Odczuwał zmęczenie i trud tej podróży, a najgorsze ukazało mu się dopiero po czasie, gdy na ostatniej prostej trzeba wejść wyżej. Ten widok robił wrażenie, Niebieskooki wiedział, że musi to zrobić, o ile chce spróbować stać się lepszym Shinobi. Droga nie byłaby taka trudna, ale fakt posiadania dodatkowego balastu na plecach robił swoje. Do tego sama góra była stosunkowo wysoka, przez co powietrze było nietypowe, Anzou musiał się do tego zaadaptować. Władca Piorunów stabilizował swój oddech wciągając powietrze nosem i wypuszczając ustami. Powoli, na tyle ile to możliwe. Zwracał też uwagę na to, gdzie stawia swoje kroki, ponieważ bywały miejsca, gdzie można stracić równowagę i polecieć w dół. Używał też momentami techniki podstawowej, która zapewniała mu lepszą przyczepność.
- Nie jest aż tak źle, muszę to zrobić, muszę pokonać swoje słabości i stać się lepszy.
Powiedział Anzou z werwą w głosie motywując się jeszcze bardziej, cel, który mu przyświecał był znany, a to pierwszy z czterech etapów. Lepsze władanie elementem burzy to podstawa. Krok za krokiem, minuta za minutą - Anzou był bliżej.
0 x

- Kaito Ishikawa
- Posty: 898
- Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
- Wiek postaci: 26
- Ranga: Kogō
- Widoczny ekwipunek: ...
Samehada
Tanto
Błękitna Zbroja
Długi łuk
Kołczan
Lis
Kruk
... - Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
- Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Re: Górska Samotnia
Zima 395/6
Wyprawa B
Anzou
"Mędrzec" _____________________________
Posty:
MG: 8
Anzou : 7
_____________________________
Wyprawa B
Anzou
"Mędrzec" _____________________________
Posty:
MG: 8
Anzou : 7
_____________________________
0 x
KLIK - KARMAZYNOWE SZCZYTY - GRA W REGIONIE - KLIK
_______________________________
Samehada / Narrator / Mowa
KP | PH | BANK
Prowadzone Misje:
Samehada / Narrator / Mowa
KP | PH | BANK
Prowadzone Misje:
- Sasame - Kampania S
- Minari - Fabuła
- Yukari - Kampania C
- Sayuri - Kampania C
- Anzou - Wyprawa B
- Anzou
- Posty: 1173
- Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogo
- Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem - Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=6941
Re: Górska Samotnia
Dotarcie na miejsce zajęło Anzou wiele czasu, a do tego pochłonęło też sporo energii. Noszenie na takim dystansie dziaduszka zwyczajnie dawało mu się we znaki. Mimo to, mordercze treningi z Kagadą nie poszły na marne, ponieważ Kaminari dawał sobie radę. Samo miejsce było delikatnie tajemnicze, Anzou nie zapuszczał się nigdy w te rejony, więc to wszystko było dla niego lekcją, czymś nowym, doświadczeniem, które uwielbia, poznawanie świata to jedna z jego ulubionych rzeczy.
- Kawał solidnego treningu. Bardzo ładne miejsce sobie tutaj Pan stworzył.
Powiedział z uśmiechem na twarzy Anzou, który po podstawowym ogarnięciu się, uzupełnieniu płynów, zjedzeniu - padł trupem i obudził się następnego dnia skoro świt. Prawdziwy trening czas zacząć, Władca Piorunów był niezwykle ciekawy jak będzie wyglądać. Trening jednak był podobny, typowe targanie na plecach, chłopak wykonywał wszystko zgodnie z instrukcją i nie mamrotał, nie marudził. Wykonywanie pompek też nie było takie proste, siła Anzou to jeden z elementów, które kuleją. Co gorsza, wysokość i inne powietrze też robiły swoje. W dalszej części dnia Niebieskooki miał usiąść we wskazanym miejscu i nie spaść. Brzmiało to banalnie, niemniej, wiatr mógł robić swoje i skutecznie miotać wątłym ciałem Niebieskookiego. Ten jednak nie miał wyjścia, musiał zaryzykować. Już raz leciał w dół, rozbił się i to solidnie, ale poskładano go do kupy. Tutaj nie miał pewności, czy dziaduszek mu pomoże.
- Oby obeszło się bez upadku. Kontrola Chakry. Skupienie na jedności z naturą i własnym ciałem.
Anzou skierował się na wskazane miejsce. Każdy krok stawiał ostrożnie, czuł wiatr, czuł jak nim targa, zapierał się z całych sił, ale również starał się jakoś zjednoczyć z żywiołem. Dać mu go opływać. Anzou aby zagwarantować sobie przyczepność skupił też chakrę w stopach, aby móc się „przykleić” do miejsca, zaprzeć. Natura jest potężna, a burza to też żywioł. Tylko zgodność i jedność może gwarantować sukces.
- Kawał solidnego treningu. Bardzo ładne miejsce sobie tutaj Pan stworzył.
Powiedział z uśmiechem na twarzy Anzou, który po podstawowym ogarnięciu się, uzupełnieniu płynów, zjedzeniu - padł trupem i obudził się następnego dnia skoro świt. Prawdziwy trening czas zacząć, Władca Piorunów był niezwykle ciekawy jak będzie wyglądać. Trening jednak był podobny, typowe targanie na plecach, chłopak wykonywał wszystko zgodnie z instrukcją i nie mamrotał, nie marudził. Wykonywanie pompek też nie było takie proste, siła Anzou to jeden z elementów, które kuleją. Co gorsza, wysokość i inne powietrze też robiły swoje. W dalszej części dnia Niebieskooki miał usiąść we wskazanym miejscu i nie spaść. Brzmiało to banalnie, niemniej, wiatr mógł robić swoje i skutecznie miotać wątłym ciałem Niebieskookiego. Ten jednak nie miał wyjścia, musiał zaryzykować. Już raz leciał w dół, rozbił się i to solidnie, ale poskładano go do kupy. Tutaj nie miał pewności, czy dziaduszek mu pomoże.
- Oby obeszło się bez upadku. Kontrola Chakry. Skupienie na jedności z naturą i własnym ciałem.
Anzou skierował się na wskazane miejsce. Każdy krok stawiał ostrożnie, czuł wiatr, czuł jak nim targa, zapierał się z całych sił, ale również starał się jakoś zjednoczyć z żywiołem. Dać mu go opływać. Anzou aby zagwarantować sobie przyczepność skupił też chakrę w stopach, aby móc się „przykleić” do miejsca, zaprzeć. Natura jest potężna, a burza to też żywioł. Tylko zgodność i jedność może gwarantować sukces.
0 x

- Kaito Ishikawa
- Posty: 898
- Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
- Wiek postaci: 26
- Ranga: Kogō
- Widoczny ekwipunek: ...
Samehada
Tanto
Błękitna Zbroja
Długi łuk
Kołczan
Lis
Kruk
... - Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
- Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Re: Górska Samotnia
Zima 395/6
Wyprawa B
Anzou
"Mędrzec" _____________________________
Posty:
MG: 9
Anzou : 8
_____________________________
Wyprawa B
Anzou
"Mędrzec" _____________________________
Posty:
MG: 9
Anzou : 8
_____________________________
0 x
KLIK - KARMAZYNOWE SZCZYTY - GRA W REGIONIE - KLIK
_______________________________
Samehada / Narrator / Mowa
KP | PH | BANK
Prowadzone Misje:
Samehada / Narrator / Mowa
KP | PH | BANK
Prowadzone Misje:
- Sasame - Kampania S
- Minari - Fabuła
- Yukari - Kampania C
- Sayuri - Kampania C
- Anzou - Wyprawa B
- Anzou
- Posty: 1173
- Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogo
- Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem - Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=6941
Re: Górska Samotnia
Trening zaczął się na dobre. Anzou nie negował metod wybranych przez dziaduszka, zapewne wiedział co robi, w jego głosie dało się wyczuć przekonanie do tego co mówi, a wiek sugerował, że jest odpowiednio doświadczony życiowo. Niebieskooki ruszył na skałę z jednym celem - utrzymać się tam niezależnie od siły podmuchu. Na początku Anzou miał wrażenie, że uda mu się to osiągnąć, ale siła wiatru była… niespotykana. Dziaduszek nie kłamał, było to miejsce, gdzie jeden nieostrożny ruch skutkuje upadkiem, z dość znacznej wysokości. Kaminari nie mógł sobie na to pozwolić. Całej siły używał do tego, aby jakoś przeciwstawić się tej sile, pomagał sobie Chakrą, ale czuł, że przegrywa. Nie był tym faktem pocieszony tudzież napiął swoje mięśnie jeszcze bardziej, jeszcze mocniej się wytężył, nie mógł odpuścić bez walki. Wtedy nastąpił ten moment, gdzie nie udało mu się utrzymać tej równowagi i nastolatek spadł z impetem, na szczęście w śnieg. Nie był to aż tak bolesny upadek, a jego mentor znalazł się błyskawicznie obok.
- Wciąż nie tak dobrze jakbym chciał!
Krzyknął niemalże Niebieskooki i otrzepał się ze śniegu jak najszybciej mógł. Zgodnie z instrukcją dziaduszka ruszył za nim i stanął przed kamieniem wysłuchując dalszych instrukcji. Kaminari zdjął buty i poczuł jak zimno otula jego stopę, nie było to przyjemne odczucie, raczej preferował ciepłe lokalizacje, ale nie o komfort tutaj chodziło. On chciał stać się silniejszy, lepszy, mocniejszy i bardziej użyteczny. Taki miał cel, a droga prowadzi przez kamienie, nawet boso i zimą. Anzou wzdrygnął się na dźwięk uderzenia i poczuł ten prąd. Instrukcja była jasna, ale jak do cholery wyczuć błyskawicę i przepuścić ją przez ciało? Nastolatek zamknął swoje oczy.
- Zaczyna się od wiatru…
Powiedział Anzou sobie pod nosem przypominając słowa dziadzia, do tego poprzednie ćwiczenie zapewne miało na celu przygotować go na to, co dalej. Anzou musi poczuć jedność z naturą, jakoś ją przewidywać i dalej wykorzystać na swoją korzyść. Władca Piorunów to tytuł nie bez kozery. Anzou stał na kamieniu, otworzył swoje oczy i uważnie wyłapywał dwa sygnały; wiatr oraz światło, które zwistuje dalsze uderzenie. Wtedy Kaminari zamierza otworzyć swoje ciało, aby przepuścić przez nie wyładowanie elektryczne, coś podobnego do wykorzystywania Reberu i tworzenia go z dowolnego miejsca w ciele, gdzie ładunek trzeba przetransportować i uwolnić. Tutaj proces zdaje się być podobny - dochodzi moment odpowiedniego wpuszczenia energii zamiast zbierania jej ze środka.
- Wciąż nie tak dobrze jakbym chciał!
Krzyknął niemalże Niebieskooki i otrzepał się ze śniegu jak najszybciej mógł. Zgodnie z instrukcją dziaduszka ruszył za nim i stanął przed kamieniem wysłuchując dalszych instrukcji. Kaminari zdjął buty i poczuł jak zimno otula jego stopę, nie było to przyjemne odczucie, raczej preferował ciepłe lokalizacje, ale nie o komfort tutaj chodziło. On chciał stać się silniejszy, lepszy, mocniejszy i bardziej użyteczny. Taki miał cel, a droga prowadzi przez kamienie, nawet boso i zimą. Anzou wzdrygnął się na dźwięk uderzenia i poczuł ten prąd. Instrukcja była jasna, ale jak do cholery wyczuć błyskawicę i przepuścić ją przez ciało? Nastolatek zamknął swoje oczy.
- Zaczyna się od wiatru…
Powiedział Anzou sobie pod nosem przypominając słowa dziadzia, do tego poprzednie ćwiczenie zapewne miało na celu przygotować go na to, co dalej. Anzou musi poczuć jedność z naturą, jakoś ją przewidywać i dalej wykorzystać na swoją korzyść. Władca Piorunów to tytuł nie bez kozery. Anzou stał na kamieniu, otworzył swoje oczy i uważnie wyłapywał dwa sygnały; wiatr oraz światło, które zwistuje dalsze uderzenie. Wtedy Kaminari zamierza otworzyć swoje ciało, aby przepuścić przez nie wyładowanie elektryczne, coś podobnego do wykorzystywania Reberu i tworzenia go z dowolnego miejsca w ciele, gdzie ładunek trzeba przetransportować i uwolnić. Tutaj proces zdaje się być podobny - dochodzi moment odpowiedniego wpuszczenia energii zamiast zbierania jej ze środka.
0 x

- Kaito Ishikawa
- Posty: 898
- Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
- Wiek postaci: 26
- Ranga: Kogō
- Widoczny ekwipunek: ...
Samehada
Tanto
Błękitna Zbroja
Długi łuk
Kołczan
Lis
Kruk
... - Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
- Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Re: Górska Samotnia
Zima 395/6
Wyprawa B
Anzou
"Mędrzec" _____________________________
Posty:
MG: 10
Anzou : 9
_____________________________
Wyprawa B
Anzou
"Mędrzec" _____________________________
Posty:
MG: 10
Anzou : 9
_____________________________
0 x
KLIK - KARMAZYNOWE SZCZYTY - GRA W REGIONIE - KLIK
_______________________________
Samehada / Narrator / Mowa
KP | PH | BANK
Prowadzone Misje:
Samehada / Narrator / Mowa
KP | PH | BANK
Prowadzone Misje:
- Sasame - Kampania S
- Minari - Fabuła
- Yukari - Kampania C
- Sayuri - Kampania C
- Anzou - Wyprawa B
- Anzou
- Posty: 1173
- Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogo
- Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem - Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=6941
Re: Górska Samotnia
Anzou był osobą ambitną. Nie potrafił odpuszczać, musiał przeć do końca, niezależnie od okoliczności. Tak jak mają w zwyczaju Kaminari. Chłopak z dużym entuzjazmem podszedł do kolejnego zadania, które wyznaczył mu dziaduszek. Jeszcze nigdy w swoim życiu nie spotkał się z tego typu zadaniem. Wypatrywanie wyładowania elektrycznego i odpowiednie przepuszczenie go przez ciało w momencie kontaktu. Tylko jak na dobrą sprawę przewidzieć burzę? Kaminari stał na środku kamienia, bez butów i skupiony wyczekiwał na uderzenie, aby zaznajomić się z nim, przyjąć z godnością i wypuścić z siebie. To brzmiało na trudne i takie też było w praktyce. Nawet jeżeli Anzou otrzymał teoretyczną instrukcje - egzekucja tego, co powiedział mu starzec była niezwykle trudna. Anzou zwyczajnie obrywał raz za razem, nie było to przyjemne uczucie, ale Niebieskooki musiał w ten sposób zaznajomić się z obecną sytuacją, poczuć ten żywioł i stać się z nim jednością. Wyładowania raz za razem przechodziły przez ciało Władcy Laserów, który to próbował w odpowiednim momencie otworzyć swoje ciało na tą energię i wypuścić ją jeżeli nadejdzie ku temu odpowiedni wedle jego uznania czas. Kaminari słyszał też w tle głosy staruszka, starał się zachować zdrowy rozsądek, nie dawać ponieść emocjom, ale było to skomplikowane, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że jego próby nie przynosiły pożądanego efektu. To było w tym wszystkim najgorsze. Frustracja delikatnie narastała, ale Anzou próbował uspokoić się oddechem, tak jak tylko mógł. Próbował też otwierać się na wyładowanie w różnym momencie, gdy wyłapywał wiatr, jakieś światło czy też czy udawało mu się jakkolwiek spostrzec piorun. Wszystko jednak pełzło na niczym. Niebieskooki chyba nie był jeszcze na tyle zaawansowany, nie aż tak rozumiał tą całą burzę, nawet jeżeli korzystał z tego praktycznie codziennie.
- Co robiłem nie tak? Co powinienem poprawić?
Anzou mówił ciężkim głosem ubierając buty. Czuł zmęczenie, a dziadek nie odpuszczał, kazał mu dalej biec za nim, nastolatek z tym nie dyskutował i pokornie wykonywał polecenia. Jest tutaj po to, aby się czegoś nauczyć. Dziaduszek jest od tego, aby go nauczyć. Posłuszeństwo wydaje się kluczowe. Dwójka znalazła się na innym szczycie, a przed Kaminarim było kolejne zadanie. Niebieskooki miał chwycić pręt i wykorzystać właściwości fizyczne jednocześnie ładując swoją energię w niego. Cel: nie otrzymać obrażeń i wykorzystać przepływ Chakry. Kaminari chyba zrozumiał o co mu chodzi, stanął przed prętem i doskonale zapamiętał jego lokalizację.
- Teraz albo nigdy. Ku chwale Kaminari.
Zmotywował się ponownie Anzou przesyłając energię burzy do swojej dłoni. Czuł, jak energia się w nim ładuje, było to bardzo przyjemne uczucie, doskonale mu już znane. Natęzenie Chakry, które wybrał też było względnie optymalne pod kątem ilości, akurat tutaj Anzou znał mieszankę. Dotknął śmiałym ruchem prętu jednocześnie transmitując energię zgodnie z instrukcją Starca. Dalej Niebieskooki brał to, co dzieje się naturalnie, oczekiwał reakcji ze strony przedmiotu, był na nią gotowy, zaparł się nawet nogami, aby nie dać się wywrócić czy też wytrącić z równowagi. Władca Laserów starał się stale transmitować energię do prętu, odbierać ją i tak stale cyrkulować. Bez przerwy, do skutku, próba za próbą. Anzou jest gotowy do przekraczania swoich barier. Reaguje na bieżąco i stara się też dobierać różne proporcje Chakry w zależności od tego, jak reaguje pręt. Dostosowanie się to podstawa. Jedność z naturą też.
- Co robiłem nie tak? Co powinienem poprawić?
Anzou mówił ciężkim głosem ubierając buty. Czuł zmęczenie, a dziadek nie odpuszczał, kazał mu dalej biec za nim, nastolatek z tym nie dyskutował i pokornie wykonywał polecenia. Jest tutaj po to, aby się czegoś nauczyć. Dziaduszek jest od tego, aby go nauczyć. Posłuszeństwo wydaje się kluczowe. Dwójka znalazła się na innym szczycie, a przed Kaminarim było kolejne zadanie. Niebieskooki miał chwycić pręt i wykorzystać właściwości fizyczne jednocześnie ładując swoją energię w niego. Cel: nie otrzymać obrażeń i wykorzystać przepływ Chakry. Kaminari chyba zrozumiał o co mu chodzi, stanął przed prętem i doskonale zapamiętał jego lokalizację.
- Teraz albo nigdy. Ku chwale Kaminari.
Zmotywował się ponownie Anzou przesyłając energię burzy do swojej dłoni. Czuł, jak energia się w nim ładuje, było to bardzo przyjemne uczucie, doskonale mu już znane. Natęzenie Chakry, które wybrał też było względnie optymalne pod kątem ilości, akurat tutaj Anzou znał mieszankę. Dotknął śmiałym ruchem prętu jednocześnie transmitując energię zgodnie z instrukcją Starca. Dalej Niebieskooki brał to, co dzieje się naturalnie, oczekiwał reakcji ze strony przedmiotu, był na nią gotowy, zaparł się nawet nogami, aby nie dać się wywrócić czy też wytrącić z równowagi. Władca Laserów starał się stale transmitować energię do prętu, odbierać ją i tak stale cyrkulować. Bez przerwy, do skutku, próba za próbą. Anzou jest gotowy do przekraczania swoich barier. Reaguje na bieżąco i stara się też dobierać różne proporcje Chakry w zależności od tego, jak reaguje pręt. Dostosowanie się to podstawa. Jedność z naturą też.
0 x

- Kaito Ishikawa
- Posty: 898
- Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
- Wiek postaci: 26
- Ranga: Kogō
- Widoczny ekwipunek: ...
Samehada
Tanto
Błękitna Zbroja
Długi łuk
Kołczan
Lis
Kruk
... - Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
- Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Re: Górska Samotnia
Zima 395/6
Wyprawa B
Anzou
"Mędrzec" _____________________________
Posty:
MG: 11
Anzou : 10
_____________________________
Wyprawa B
Anzou
"Mędrzec" _____________________________
Posty:
MG: 11
Anzou : 10
_____________________________
0 x
KLIK - KARMAZYNOWE SZCZYTY - GRA W REGIONIE - KLIK
_______________________________
Samehada / Narrator / Mowa
KP | PH | BANK
Prowadzone Misje:
Samehada / Narrator / Mowa
KP | PH | BANK
Prowadzone Misje:
- Sasame - Kampania S
- Minari - Fabuła
- Yukari - Kampania C
- Sayuri - Kampania C
- Anzou - Wyprawa B
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
