Przypuszczalnie najbardziej nieprzyjazna ze wszystkich sektorów Samotnych Wydm, prowincja Atsui zamieszkana jest przez Ród Sabaku i Ród Maji . Sąsiaduje ona od północy z Wietrznymi Równinami i Shigashi no Kibu, zaś od wschodu - z niezbadanymi terytoriami. Tak jak w innych prowincjach tego regionu, większość krajobrazu to oceany piasku - z tą różnicą, że na Atsui temperatury są znacznie wyższe, zaś oazy są niezwykle rzadkie. Jedyne zwierzęta zapuszczające się tu to gady oraz sępy, polujące na umierających podróżników.
Nobuo
Posty: 162 Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
Multikonta: Emi, Pączuś
Post
autor: Nobuo » 8 lut 2026, o 20:38
Biblioteka oświecenia
Fabuła - Ichirou & Souei
Ichirou dopytał pustelnika czy ta biblioteka jeszcze istnieje. - Stać... stoi, ale ja bym tego biblioteką nie nazwał... Prędzej domem flory i fauny lasu, po tym co zrobił z nią czas... Ah o ambitnego pytasz... jego imię... zakazane. - Miał dziwną minę jak się teraz mu przyjrzeli, ciężko było określić czy był pijany raczej nie, bo nie śmierdział ale nie zachowywał się normalnie, może to słońce pustynne bez okrycia głowy już wypaliło trochę styków w głowie.
Pojawiło się kolejne istotne pytanie czemu tylko dwóch członków klepsydry, którzy dotarli jako ostatni do bazy wypadowej. - To nie ja decyduje, a wy razem z nią. - Odchylił delikatnie w stronę lasu głowę. Znowu nie przekazał nic konkretnego, ale jakby jego bełkot można było zacząć powoli łączyć w jakieś tam kropki.
Souei, zaczął śledzić byakkuganem co robi Owari po tym jak udał się w stronę lasu. Ku jego zdziwieniu mógł zobaczyć, jak dziad, porzuca laskę i zaczyna gdzieś biec, nie wyglądał na schorowanego i ledwo trzymającego się na nogach. Bardziej przypominał swoimi ruchami kogoś w kwiecie wieku, a przynajmniej osobę co ma dużo siły. Chociaż jego chakra nie sprawiała wrażenia jakby był silny to na pewno nie była ona zwykła, jakby nie jego. Białowłosy był w stanie określić na pewno, że to nie było genjutsu.
- Yoichi mu pomógł dwa tygodnie temu, kilka dni temu ja się z nim widziałem... Nie wiem co się z nim dzieje, temat wydaje się zbyt zawiły odkąd się tu pojawiliście... Wcześniej gadał z sensem, teraz to sam mam obawy... Misae powiedz nam co widziałaś. - Akarui wyglądał na zmieszanego całą sytuacją, sam powoli tracił wiarę w to co tutaj się wydarzyło.
- To wszystko jest zawiłe, stety albo niestety wiem jak tam dojść... On... To o czym mówił to nie jest biblioteka, chciał was sprawdzić... Biblioteka jest głębiej niż ten punkt. - Misae ciągle się łapała za głowę jak próbowała połączyć fakty, połączyć to co widziała. Mocno ją to męczyło, w końcu udało się ją podnieść.
- Czyli mamy wszystko, mamy trasę, nie jesteście zbyt chętni by iść z dziadem. Możemy wyruszyć w grupie, nie musimy się go słuchać. Ichirou, Souei, zdecydujcie jak to widzicie. Są trzy opcje, idziemy tam wszyscy, idziecie tam z pustelnikiem, idziecie tam we dwóch. - Akarui spojrzał się na nich, jednocześnie zrzucając wszystko ze stołu i rozkładając mapę a raczej zwój. - Trasa tej mapy, nie pokrywa się z tym co opisywał Yoichi, że widział. Wchodzi się tym lasem centralnie wschód, następnie jest rzeka, mogłeś Souei ją widzieć swoim byakkuganem, jak obserwowałeś grzyba jak to określiłeś. - Postanowiła mu się wtrącić Misae.
- To nie pokazałeś im tej mapy wcześniej? - Dopytała zdziwiona, że dopiero teraz to robią. - Inaczej to wszystko sobie wyobrażałem. Myślałem, że razem pójdziemy i nie będzie to mieszać w całej wyprawie, teraz musimy działać szybko... Dalej za rzeką znajduje się bór... Nie pasuje on zupełnie do klimatu, tam ma być wał albo skarpa zwał jak zwał. Gdzieś za nią jest ukryty obelisk i trzeba pójść dokładnie na południowy wschód i zostaje ostatni element trzeba jakoś zejść niżej bo biblioteka jest poniżej grunty, nie rozpracowaliśmy tego jak tam wejść jak tam się dostać dokładnie. - Znowu wtrąciła się Misae. - W tym miejscu jest ten budynek. Wskazała na mapie, losowe miejsce było ono obok drogi, ale nie aż tak daleko od samej biblioteki.
Ichirou zaproponował podróż we dwójkę, na co przystał Souei. Pojawiła się też propozycja by poszli wszyscy, teraz tylko od nich zależało jak wyruszą. Wszyscy byli za już za piętnaście minut gotowi, jeżeli mieli wyruszyć przed pustelnikiem, to nie było lepszej okazji.
Stanęli wszyscy niezależnie od decyzji przed bazą wypadową, przed nimi rozciągał się przez cały horyzont ogromny las, czuć było przygodę i podróż która faktycznie teraz się rozpoczyna.
Theme do grafiki VIDEO
Akarui
Misae
Yoichi
Owari - Klik!
8
0 x
Mowa
KP | PH | Ryo
Ichirou & Souei - Bilbioteka
Takashi - Misja S
Kaito - Misja S
Sosuke - Misja A
Gosui - Misja A
Mumei - Misja D
Ichirou
Posty: 4155 Rejestracja: 18 kwie 2015, o 18:25
Wiek postaci: 37
Ranga: Shirei-kan, Seinin
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
Lokalizacja: Atsui
Post
autor: Ichirou » 11 lut 2026, o 23:35
Sprawa zrobiła się zawiła, a wszystko to przez obłąkanego starca, który niby miał im pomóc, a wprowadzał na ten moment więcej zamieszania niż pożytku. Misae zdołała wydobyć trochę jego wiedzy. Na ich szczęście lub nie, dziadek - choć gadał od rzeczy - raczej nie wymyślił całej historii na poczekaniu. Coś wiedział, choć sposób podawania ten wiedzy był wybitnie mętny i absurdalny zarazem.
Wzmianka o nieznajomym mogła wzbudzić przypuszczenia, że może chodziło o Antykreatora, ale z drugiej strony nie było co przesadnie wnikać. Han to była już zamknięty rozdział historii.
Na razie zostali sami i mogli w swoim gronie omówić dalsze plany - czy wierzyć pustelnikowi, czy próbować przebijać się przez dzicz samodzielnie, znając jakieś drogowskazy, ale bez szczegółów.
- Czyli chciał nas wykiwać? - dopytał się po wyjaśnieniach Yamanaki, by potwierdzić usłyszane informacje. Liczył, że jasnowłosa poukłada sobie w głowie szybko wykonany rekonesans po wspomnieniach pustelnika, by móc nieco bliżej wyłożyć reszcie to, czego się dowiedziała. Do tej pory mogło się wydawać, że starzec ma raczej dobre intencje, tylko jest szurnięty. W tym momencie pojawiał się kolejny wariant, w którym chciał wyprowadzić Klepsydrę na manowce.
Ichirou posłuchał pozostałych, co mieli do powiedzenia, a potem podsumował.
- No dobrze, ale z tego co rozumiem, pierwotny plan zakładał pójście za jego wskazaniami? Czyli uznajecie go za istotne ogniwo wycieczki - stwierdził, spoglądając to na Akaruia, to na Yoichiego, którzy odpowiadali za przygotowania. - A skoro jest istotny, to jednak warto byłoby skorzystać z jego wiedzy w ten lub inny sposób - dodał, zerkając wtedy na Soueia, którego propozycja wciąż wchodziła grę. Skoro całe to przedsięwzięcie uwzględniało skorzystanie ze wsparcia pustelnika, a część załogi miała już z nim do czynienia, to bezsensem byłoby teraz rwanie się na hurra i porzucanie go z tyłu.
- Przygotujcie się wszyscy do drogi. A na dziadka poczekamy i zapytam, czy czasem nie kręci. Jak się dogadamy to ruszmy z nim dalej, wciąż chyba wie więcej od nas. A jak będzie chciał nas naciąć, to rozegramy to po mafijnemu - oznajmił, dając reszcie jeszcze jakąś okazję do głosu.
Jeżeli nie było wyraźnego sprzeciwu, to odczekał na powrót zdziwaczałego pustelnika. Godzina w tą czy tamtą to było nic biorąc pod uwagę czas trwania całego przedsięwzięcia, jakim było dostanie się do Biblioteki Oświecenia.
- Posłuchaj, Owari, nie jesteśmy byle przybłędami, którzy pozwolą wodzić się za nos. Jeśli chcesz coś ugrać dla siebie, powiedz śmiało, pewnie się dogadamy. Proponujesz pomoc w drodze do Biblioteki, ale chyba nie tam chciałeś nas zaprowadzić, prawda? Chcesz nas oszukać na samym starcie znajomości? Ani to ładne, ani tym bardziej rozsądne... Więc albo powiesz jasno, gdzie chciałeś nas zaprowadzić i czemu próbujesz mącić, albo zaczniemy rozmawiać inaczej. A uwierz mi, staram się być w tym momencie dyplomatą jak mogę, ale nie wszyscy moi towarzysze tak potrafią - przemówił bez podnoszenia głosu, ale z pewnością i dosadnością. Chciał grubą kreską oddzielić dotychczasowe czcze gadanie od konkretów.
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość