Dom rodzinny Sayuri
- Sayuri
- Posty: 200
- Rejestracja: 6 gru 2019, o 20:28
- Wiek postaci: 18
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: Czerwone, lekko falowane włosy. Jasne oczy, charakterystyczne dla klanu Hyuuga. Nosi czarną, dopasowaną bluzkę z wycięciem nad piersiami, krótkie czarne spodenki, wysokie siateczkowe pończochy. Ramiona okrywa kimono związane pasem.
- Widoczny ekwipunek: Torba przepasana w pasie.
- Link do KP: viewtopic.php?f=40&t=7919&p=129861#p129861
- GG/Discord: venus_sayuri
Re: Dom rodzinny Sayuri
Nastał czas, kiedy zmuszona była zrobić sobie dzień przerwy od treningu. Akurat matka potrzebowała jej pomocy, ponieważ musiała porozglądać się za paroma rzeczami w centrum osady, a wiadomo, co dwie pary rąk do noszenia, to nie jedna. Sayuri nie miała nic przeciwko. Ostatnio przecież i tak w głównej mierze poświęcała cały swój czas treningom, toteż jeden dzień wolnego nie wyrządziłby jej krzywdy, a przynajmniej spędziła trochę czasu z rodzielką.
Ukryty tekst
Z/T
0 x

You were more than just somebody I was destined to meet.
- Sayuri
- Posty: 200
- Rejestracja: 6 gru 2019, o 20:28
- Wiek postaci: 18
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: Czerwone, lekko falowane włosy. Jasne oczy, charakterystyczne dla klanu Hyuuga. Nosi czarną, dopasowaną bluzkę z wycięciem nad piersiami, krótkie czarne spodenki, wysokie siateczkowe pończochy. Ramiona okrywa kimono związane pasem.
- Widoczny ekwipunek: Torba przepasana w pasie.
- Link do KP: viewtopic.php?f=40&t=7919&p=129861#p129861
- GG/Discord: venus_sayuri
Re: Dom rodzinny Sayuri
Nadszedł ten dzień. Dzień, w którym miała nauczyć się ostatniej techniki z dziedziny, którą w sumie niedawno, co rozpoczęła. Mimo wszystko była to jakaś forma odpoczynku. Chyba bardziej dla głowy, niż dla ciała, ale jednak. Czuła, że to, co opanowała i co jeszcze tego dnia opanuje, może być niezwykle przydatne w kryzysowych momentach. Albo takich, gdzie użycie pozostałych jutsu będzie nieuzasadnione lub po prostu niepotrzebne. Trzeba było mierzyć siły na zamiary. I na okoliczności.
Ukryty tekst
0 x

You were more than just somebody I was destined to meet.
- Sayuri
- Posty: 200
- Rejestracja: 6 gru 2019, o 20:28
- Wiek postaci: 18
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: Czerwone, lekko falowane włosy. Jasne oczy, charakterystyczne dla klanu Hyuuga. Nosi czarną, dopasowaną bluzkę z wycięciem nad piersiami, krótkie czarne spodenki, wysokie siateczkowe pończochy. Ramiona okrywa kimono związane pasem.
- Widoczny ekwipunek: Torba przepasana w pasie.
- Link do KP: viewtopic.php?f=40&t=7919&p=129861#p129861
- GG/Discord: venus_sayuri
Re: Dom rodzinny Sayuri
Kiedy wstała, coś ją tknęło i swoje kroki od razu skierowała do niewielkiego pomieszczenia, które służyło za biblioteczkę. Sięgnęła po księgę w skórzanej oprawie, którą dopiero co niedawno tutaj odkładała. Chciała zajrzeć do niej jeszcze raz, bo coś jej mówiło, że chyba jednak się pomyliła i mogła jeszcze coś z tego wyciagnąć. I to mocniejszego, niż do tej pory.
Ukryty tekst
0 x

You were more than just somebody I was destined to meet.
- Sayuri
- Posty: 200
- Rejestracja: 6 gru 2019, o 20:28
- Wiek postaci: 18
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: Czerwone, lekko falowane włosy. Jasne oczy, charakterystyczne dla klanu Hyuuga. Nosi czarną, dopasowaną bluzkę z wycięciem nad piersiami, krótkie czarne spodenki, wysokie siateczkowe pończochy. Ramiona okrywa kimono związane pasem.
- Widoczny ekwipunek: Torba przepasana w pasie.
- Link do KP: viewtopic.php?f=40&t=7919&p=129861#p129861
- GG/Discord: venus_sayuri
Re: Dom rodzinny Sayuri
Czuła trochę, jakby to była niekończąca się opowieść. Przez to, że latami nie zajmowała się treningiem, teraz musiała naprawdę wiele nadrobić. Dobre w tym wszystkim było jednak to, że ją to nie męczyło. Miała ogromną motywację. I cele do realizacji. Na najbliższy czas to były oczywiście treningi. Później, jeśli oczywiście nikt jej tych treningów nie przerwie wezwaniem, sama zgłosi się do tego, by jakaś misje wykonać. Już czuła się na siłach, by samodzielnie podjąć się misji chociażby rangi C. Zrobiła znaczące postępy od momentu spotkania yokai. A później chciała spróbować odnaleźć przyjaciela. Nie wiedziała, jak trudna będzie to droga. I czy w ogóle jej się uda, ale musiała się tego podjąć. Nie mogła spędzić reszty życia w niewiedzy, co u niego. Czy w ogóle jeszcze o niej pamięta. I czy wciąż nosi część shurikena, tak jak ona?
Ukryty tekst
0 x

You were more than just somebody I was destined to meet.
- Sayuri
- Posty: 200
- Rejestracja: 6 gru 2019, o 20:28
- Wiek postaci: 18
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: Czerwone, lekko falowane włosy. Jasne oczy, charakterystyczne dla klanu Hyuuga. Nosi czarną, dopasowaną bluzkę z wycięciem nad piersiami, krótkie czarne spodenki, wysokie siateczkowe pończochy. Ramiona okrywa kimono związane pasem.
- Widoczny ekwipunek: Torba przepasana w pasie.
- Link do KP: viewtopic.php?f=40&t=7919&p=129861#p129861
- GG/Discord: venus_sayuri
Re: Dom rodzinny Sayuri
Minęły jeszcze dwa dni, które Sayuri poświęciła na odpoczynek ciała. Po ostatni intensywnych treningach, jej ciało po prostu potrzebowało dłuższego odpoczynku i regeneracji. Bez tego kolejne nauki mogłyby jej w ogóle nie iść, a przez to zmarnowałaby czas. I kto wie, może zagościłaby jakaś frustracja. Lepiej tego uniknać, prawda? Także dopiero gdy poczuła się w pełni zregenerowana postanowiła, że następnego dnia wznowi swoje treningi. Na pewno zostało jej do nauki mniej, niż to, co już się nauczyła, ale nadal to było bardzo dużo.
Ukryty tekst
0 x

You were more than just somebody I was destined to meet.
- Sayuri
- Posty: 200
- Rejestracja: 6 gru 2019, o 20:28
- Wiek postaci: 18
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: Czerwone, lekko falowane włosy. Jasne oczy, charakterystyczne dla klanu Hyuuga. Nosi czarną, dopasowaną bluzkę z wycięciem nad piersiami, krótkie czarne spodenki, wysokie siateczkowe pończochy. Ramiona okrywa kimono związane pasem.
- Widoczny ekwipunek: Torba przepasana w pasie.
- Link do KP: viewtopic.php?f=40&t=7919&p=129861#p129861
- GG/Discord: venus_sayuri
Re: Dom rodzinny Sayuri
Nieuchronnie zbliżała się do końca celu, jaki sobie postawiła. Co prawda jeszcze i tak sporo nauki przed nią, ale już jakiś czas temu można powiedzieć, że znalazła się za półmetkiem. Po prostu ta drogą była naprawdę bardzo, bardzo długa. Dlatego tak bardzo ceniła sobie wszelkie wsparcie, jakiego udzielali jej bliscy. Dzięki temu mogła iść naprzód.
Ukryty tekst
0 x

You were more than just somebody I was destined to meet.
- Sayuri
- Posty: 200
- Rejestracja: 6 gru 2019, o 20:28
- Wiek postaci: 18
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: Czerwone, lekko falowane włosy. Jasne oczy, charakterystyczne dla klanu Hyuuga. Nosi czarną, dopasowaną bluzkę z wycięciem nad piersiami, krótkie czarne spodenki, wysokie siateczkowe pończochy. Ramiona okrywa kimono związane pasem.
- Widoczny ekwipunek: Torba przepasana w pasie.
- Link do KP: viewtopic.php?f=40&t=7919&p=129861#p129861
- GG/Discord: venus_sayuri
Re: Dom rodzinny Sayuri
Czerwonowłosa wiedziała, że dni takie jak te, z wielką ilością treningów i masą rzeczy do nauczania, znacząco się zmniejszą, kiedy już nie będzie robić sobie takich przerw, jak ta niedawna. Jeśli będzie systematyczna, to wiedziała, że będzie wpadać od misji do treningów i tak będzie jej nieubłaganie mijał ten czas. O ile do tej pory same dni jakoś pędziły, tak później może szczanie odczuwać sam upływ miesiąca, bo dni nie sposób już będzie odróżnić i odliczyć.
Ukryty tekst
0 x

You were more than just somebody I was destined to meet.
- Sayuri
- Posty: 200
- Rejestracja: 6 gru 2019, o 20:28
- Wiek postaci: 18
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: Czerwone, lekko falowane włosy. Jasne oczy, charakterystyczne dla klanu Hyuuga. Nosi czarną, dopasowaną bluzkę z wycięciem nad piersiami, krótkie czarne spodenki, wysokie siateczkowe pończochy. Ramiona okrywa kimono związane pasem.
- Widoczny ekwipunek: Torba przepasana w pasie.
- Link do KP: viewtopic.php?f=40&t=7919&p=129861#p129861
- GG/Discord: venus_sayuri
Re: Dom rodzinny Sayuri
Sayuri któregoś dnia usiadła w niewielkiej biblioteczce w domu i zaczęła przeglądać jeszcze raz wszystko, czego mogłaby się jeszcze nauczyć. Wychodziło na to, że jeszcze co najmniej dwie techniki rangi C może spokojnie ogarnąć, ale ta liczba praktycznie się potrajała, jeśli chodziło o kolejne techniki. Wiadomo, że to i tak z każdym treningiem było o jedno jutsu mniej, ale wciąż było tego sporo.
Ukryty tekst
0 x

You were more than just somebody I was destined to meet.
- Sayuri
- Posty: 200
- Rejestracja: 6 gru 2019, o 20:28
- Wiek postaci: 18
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: Czerwone, lekko falowane włosy. Jasne oczy, charakterystyczne dla klanu Hyuuga. Nosi czarną, dopasowaną bluzkę z wycięciem nad piersiami, krótkie czarne spodenki, wysokie siateczkowe pończochy. Ramiona okrywa kimono związane pasem.
- Widoczny ekwipunek: Torba przepasana w pasie.
- Link do KP: viewtopic.php?f=40&t=7919&p=129861#p129861
- GG/Discord: venus_sayuri
Re: Dom rodzinny Sayuri
Naprawdę to było zaskakujące, że te przedłużające się nauki, nie wpływały aż tak negatywnie na Sayuri. W sumie to lubiła się uczyć. Wiadomo, że lepiej było z kimś, w towarzystwie. Wtedy człowiek jakoś bardziej parł do przodu, przynajmniej tak się wydawało czerwonowłosej kunoichi. Oczywiście ona takie wsparcie otrzymała, kiedy tego potrzebowała i były do tego predyspozycje, ale były takie techniki, gdzie tego wsparcia nie trzeba było. Co jak co, ale najbardziej się ono, w przypadku młodej Hyuugi, sprawdzało, kiedy miała walczyć w zwarciu.
Ukryty tekst
Zadowolona z efektów treningu, powróciła do domu. Było już bardzo późno. Pasowałoby coś zjeść, ogarnąć się i zregenerować podczas snu, żeby być gotowym do kolejnego dnia. A nadejdzie on szybciej, niż by się to wydawało.
0 x

You were more than just somebody I was destined to meet.
- Kaito Ishikawa
- Posty: 883
- Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
- Wiek postaci: 26
- Ranga: Kogō
- Widoczny ekwipunek: ...
Samehada
Tanto
Błękitna Zbroja
Długi łuk
Kołczan
Lis
Kruk
... - Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
- Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Re: Dom rodzinny Sayuri
0 x
KLIK - KARMAZYNOWE SZCZYTY - GRA W REGIONIE - KLIK
_______________________________
Samehada / Narrator / Mowa
KP | PH | BANK
Prowadzone Misje:
Samehada / Narrator / Mowa
KP | PH | BANK
Prowadzone Misje:
- Sasame - Kampania S
- Minari - Fabuła
- Yukari - Kampania C
- Sayuri - Kampania C
- Anzou - Wyprawa B
- Sayuri
- Posty: 200
- Rejestracja: 6 gru 2019, o 20:28
- Wiek postaci: 18
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: Czerwone, lekko falowane włosy. Jasne oczy, charakterystyczne dla klanu Hyuuga. Nosi czarną, dopasowaną bluzkę z wycięciem nad piersiami, krótkie czarne spodenki, wysokie siateczkowe pończochy. Ramiona okrywa kimono związane pasem.
- Widoczny ekwipunek: Torba przepasana w pasie.
- Link do KP: viewtopic.php?f=40&t=7919&p=129861#p129861
- GG/Discord: venus_sayuri
Re: Dom rodzinny Sayuri
Tak, zdecydowanie ten dzień nie miał się różnić od poprzednich. No, może jedyną róznicą, jaka by zaistniała, to technika, której zamierzałaby się nauczyć. Powoli zbliżała się ku końcowi tego, na co pozwalały jej możliwości. Rzecz jasna na ten moment. Czy do niego dojdzie? Cóż, nie myślała teraz, by ginąć przy pierwszej okazji, ale los bywał okrutny. Gdzieś jednak w duchu była przekonana, że dla niej aż tak straszny nie będzie.
Nim jednak sama wyszła z domu, by udać się na trening, rozległo się pukanie. Co było dość dziwne, bo raczej nikogo się nie spodziewali. Przez sekundę Sayuri przystanęła w miejscu, ale zaraz zaczęła ogarniać resztę swoich rzeczy, żeby zabrać torbę, wodę i wyjść z domu. Przez myśl przeszło jej nawet, że to może jakaś koleżanka mamy, ale to przekonanie rozwiał głos jej rodzicielki, która oznajmiła, że to ona ma gościa. Czerwonowłosa kunoichi uniosła jedną brew wyżej, ale zgarniając torbę, zeszła, jakoś nie próbując rozwodzić się nad tym, któż to taki. Móglby to być każdy. Chociażby Yukari, bo przecież powiedziała jej, gdzie mieszka i jak trafić. Aczkolwiek nie spodziewała się tak szybkich odwiedzin. Tak czy siak, sama myśl o tym, że mogłaby spotkać przyjaciółkę, napawała ją radością. Jednakże kiedy doszła do matki, ta rozwiała wszelkie jej wątpliwości. Zgodnie z tym, co powiedziała mama, u progu stał chłopak, którego wizerunek przywodził jedną myśl - posłaniec. Wiadomość z siedziby.
Tylko dla mnie? Zapytała samą siebie w myślach. Ostatnio to ona sama próbowała ubiegać się o jakieś zadanie. Może nareszcie nie będzie już szarym Dōkō, tylko gdzieś się wyróżni, by móc lepiej służyć swojego klanowi. I tak oto nadarzyła się do tego okazja. Senrankai. Zostało jej przydzielone jakieś zadanie, związane z nimi. Bez szczegółów, po prostu miała się zjawić jak najszybciej w siedzibie. W sumie to bezwłocznie. Nim choćby dobrze wzięła wdech, by zapytać czy ma się tam udać z nim, chłopak pobiegł dalej, zapewne niosąc do kogoś kolejną wiadomość.
- Muszę iść do siedziby! - zakomunikowała głośno, bo mama gdzieś krzątała się się po domu, wiec na pewno ją usłyszy. - Nie czekaj na mnie. - dorzuciła szybko, jednocześnie zakładając swoje buty. Upewniła się, że ma swoją torbę z gadżetami i bronią, po czym wyszła z domu, zasuwając za sobą drzwi. Odetchnęła ciepłym, letnim powietrzem i ruszyła szybko w stronę siedziby władzy. Starała się nie myśleć o tym, co dokładnie ją czeka, ale ciekawość była silniejsza. Pewnie uda się poza osadę. Czy daleko? To ciężko było wywnioskować. Może będzie musiała jedynie zrobić jakiś zwiad, albo zbadać miejsce, gdzie się pojawili i narobili jakiś szkód. A może któryś z nich jest w jakimś miejscu i ma go pochwycić?! Matulu, toż to by dopiero było! Aż serce jej mocniej zabiło. Nie ze strachu, absolutnie. Ale z nieznanej ekscytacji, że może robić coś naprawdę ważnego. Przyczynić się do pokoju w Karmazynowych Szczytach. Chociaż z najmniejszych stopniu, ale jednak. Albo wzywają ją, bo musi uporządkować papiery z informacjami o Senrankai. Ten scenariusz był najmniej ekscytujący, ale też możliwy.
Życie w osadzie toczyło się spokojnie. Miło było patrzeć na zadowolonych ludzi. Wiadomo, czasem mineła kogoś z nietęgą miną, ale za to ona posyłała szczery, szeroki uśmiech. W tym wszystkim nie zapominała, żeby żwawo kroczyć do siedziby władzy, by jak najszybciej dotrzeć na miejsce. Przecież nie mogła od razu, na samym starcie, podpaść, prawda?
Z/T
Nim jednak sama wyszła z domu, by udać się na trening, rozległo się pukanie. Co było dość dziwne, bo raczej nikogo się nie spodziewali. Przez sekundę Sayuri przystanęła w miejscu, ale zaraz zaczęła ogarniać resztę swoich rzeczy, żeby zabrać torbę, wodę i wyjść z domu. Przez myśl przeszło jej nawet, że to może jakaś koleżanka mamy, ale to przekonanie rozwiał głos jej rodzicielki, która oznajmiła, że to ona ma gościa. Czerwonowłosa kunoichi uniosła jedną brew wyżej, ale zgarniając torbę, zeszła, jakoś nie próbując rozwodzić się nad tym, któż to taki. Móglby to być każdy. Chociażby Yukari, bo przecież powiedziała jej, gdzie mieszka i jak trafić. Aczkolwiek nie spodziewała się tak szybkich odwiedzin. Tak czy siak, sama myśl o tym, że mogłaby spotkać przyjaciółkę, napawała ją radością. Jednakże kiedy doszła do matki, ta rozwiała wszelkie jej wątpliwości. Zgodnie z tym, co powiedziała mama, u progu stał chłopak, którego wizerunek przywodził jedną myśl - posłaniec. Wiadomość z siedziby.
Tylko dla mnie? Zapytała samą siebie w myślach. Ostatnio to ona sama próbowała ubiegać się o jakieś zadanie. Może nareszcie nie będzie już szarym Dōkō, tylko gdzieś się wyróżni, by móc lepiej służyć swojego klanowi. I tak oto nadarzyła się do tego okazja. Senrankai. Zostało jej przydzielone jakieś zadanie, związane z nimi. Bez szczegółów, po prostu miała się zjawić jak najszybciej w siedzibie. W sumie to bezwłocznie. Nim choćby dobrze wzięła wdech, by zapytać czy ma się tam udać z nim, chłopak pobiegł dalej, zapewne niosąc do kogoś kolejną wiadomość.
- Muszę iść do siedziby! - zakomunikowała głośno, bo mama gdzieś krzątała się się po domu, wiec na pewno ją usłyszy. - Nie czekaj na mnie. - dorzuciła szybko, jednocześnie zakładając swoje buty. Upewniła się, że ma swoją torbę z gadżetami i bronią, po czym wyszła z domu, zasuwając za sobą drzwi. Odetchnęła ciepłym, letnim powietrzem i ruszyła szybko w stronę siedziby władzy. Starała się nie myśleć o tym, co dokładnie ją czeka, ale ciekawość była silniejsza. Pewnie uda się poza osadę. Czy daleko? To ciężko było wywnioskować. Może będzie musiała jedynie zrobić jakiś zwiad, albo zbadać miejsce, gdzie się pojawili i narobili jakiś szkód. A może któryś z nich jest w jakimś miejscu i ma go pochwycić?! Matulu, toż to by dopiero było! Aż serce jej mocniej zabiło. Nie ze strachu, absolutnie. Ale z nieznanej ekscytacji, że może robić coś naprawdę ważnego. Przyczynić się do pokoju w Karmazynowych Szczytach. Chociaż z najmniejszych stopniu, ale jednak. Albo wzywają ją, bo musi uporządkować papiery z informacjami o Senrankai. Ten scenariusz był najmniej ekscytujący, ale też możliwy.
Życie w osadzie toczyło się spokojnie. Miło było patrzeć na zadowolonych ludzi. Wiadomo, czasem mineła kogoś z nietęgą miną, ale za to ona posyłała szczery, szeroki uśmiech. W tym wszystkim nie zapominała, żeby żwawo kroczyć do siedziby władzy, by jak najszybciej dotrzeć na miejsce. Przecież nie mogła od razu, na samym starcie, podpaść, prawda?
Z/T
0 x

You were more than just somebody I was destined to meet.
- Kaito Ishikawa
- Posty: 883
- Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
- Wiek postaci: 26
- Ranga: Kogō
- Widoczny ekwipunek: ...
Samehada
Tanto
Błękitna Zbroja
Długi łuk
Kołczan
Lis
Kruk
... - Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
- Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Re: Dom rodzinny Sayuri
0 x
KLIK - KARMAZYNOWE SZCZYTY - GRA W REGIONIE - KLIK
_______________________________
Samehada / Narrator / Mowa
KP | PH | BANK
Prowadzone Misje:
Samehada / Narrator / Mowa
KP | PH | BANK
Prowadzone Misje:
- Sasame - Kampania S
- Minari - Fabuła
- Yukari - Kampania C
- Sayuri - Kampania C
- Anzou - Wyprawa B
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
