Kolejna prowincja przynależąca do Prastarego Lasu o znacznej powierzchni. Midori zamieszkiwane jest przez Ród Nara i tak jak Shinrin oraz Kaigan, w głównej mierze pokryty jest gęstą puszczą, która słabo przepuszcza promienie słoneczne. Prowincja od wschodu graniczy z Ryuzaku no Taki, od południa z Kaigan, od zachodu z Shinrin oraz od północy z regionem Wietrznych Równin, co pozwala na rozwój handlu oraz żeglugi morskiej.
Kori
Posty: 112 Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata - Białe Haori przewiązane czarnym obi - Wysoki buty - Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Post
autor: Kori » 20 sty 2026, o 00:26
Lodowy chłopiec nie przepadał za typami typu tego, który właśnie starał się odebrać mu życie. Pełni pogardy nafaszerowani głupimi marzeniami o tym by zniewolić świat pod swymi całkowitymi rządami. Dzieciak z klanu Yuki spojrzał w niebo, zastanawiając się przed wykonaniem techniki, czy właśnie tak będzie wyglądało jego życie… Po pierwszej salwie lodowych pocisków zgubił swą myśl, napawając się siłą swej nowej mocy.
– Miło było poznać – Rzucił w stronę swego oponenta, niszcząc smoka oraz ptaka, na którym latał użytkownik dziwnych technik. Kori z radością w oczach patrzył jak cel jego zadania szybuje w dół, całkowicie, tracąc szansę na obronę przed upadkiem. W pewnej chwili wylądował, uderzając o ziemię jak worek kartofli. Kori wiedział, że jeśli żyje to z pewnością już niedługo. W jego organizmie musiało pęknąć minimum, ze czterdzieści kości. O dziwo tamten miał jeszcze siłę na wykonywanie znaków, nawet jeśli całkowicie bez sensu broniąc swego parszywego życia do samego końca. Kori nie miał zamiaru czekać, ruszając szybko niemal na spotkanie z tworem swego przeciwnika. W pewnej chwili po prostu złożył dłonie, tak jak gdyby chciał klasnąć. Wraz z ruchem jego dłoni wokół kolejnego smoka miały pojawić się lodowe bloki mające na celu zmiażdżenie jego przeciwnika. Kori wiedział, że prawdziwym celem był leżący artysta, dlatego to tamten miał być głównym punktem jego ataku. Jeśli udało mu się powstrzymać technikę przeciwnika, odwrócił się w stronę Hamury. Miał zamiar zamrozić jego ręce i nogi, tak by tamten nie mógł poruszyć się nawet o milimetr. Jeśli postanowił stosować kolejne brudne zagrywki na jego głupi łeb miał spaść z nieba lodowy sopel. W innym przypadku Kori podszedł do niego, kucając przy samej twarzy powalonego.
– No i po co było się wyzywać… Teraz mi powiesz, co się stało w twoim życiu złego, że postanowiłeś zostać groźnym przestępcą – Chłopak uśmiechnął się szeroko, kończąc swą wypowiedź ostatnim pytaniem.
– To, co odpowiesz na moje pytania i skończysz w pudle, czy chcesz zginąć tu i teraz? –Przy każdym słowie był całkowicie poważny.
Ukryty tekst
Ukryty tekst
Ukryty tekst
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Nobuo
Posty: 130 Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
Multikonta: Emi, Pączuś
Post
autor: Nobuo » 20 sty 2026, o 10:43
Przynęta
Misja S - Kori
Posty
Zakata -> Nobuo 20
Kori 19
Postanowiłeś pójść na zdenerzenie głowami z potworem, była to dosyć niecodzienna technika i rozwiązanie. O tyle, że spróbowałeś w tym wszystkim wykorzystać też swoje reberu...
Skończyło się na tym że dostałeś z główki smoka który cię odrzucił, ale sam zaraz lodowymi bloczkami go rozwaliłeś. Przeciwnik musiał zaczerpnąć oddechu, bo taki upadek kosztował go zbyt dużo.
Momentalnie po rozprawieniu się ze smokiem zamroziłeś wszystkie kończyny malarza, następnie jak już się wykarskałeś z krzaków w które wyrzucił cię smok, to do niego zszedłeś. Zacząłeś zadawać pytania, problem był taki, że przeciwnik. Splunął kamieniem w twoją głowę powodując headshota.
Zdenerwowałeś się na tyle, że przebiłeś jego głowę lodowym soplem. Walka dobiegła końca, przeciwnik nie żył.
Ukryty tekst
Ayakohira - Klik!
Dziadek
Yushiro
Karczmarz
Mężczyzna - Klik!
Ukryty tekst
0 x
Kori
Posty: 112 Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata - Białe Haori przewiązane czarnym obi - Wysoki buty - Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Post
autor: Kori » 20 sty 2026, o 11:16
Kori był specyficznym osobnikiem, który w swym życiu podejmował bardzo radykalne decyzje. Tak było też i w tym przypadku, gdy nie wiedząc, czemu postanowił sprawdzić jakość swojej głowy. Uderzając w kamiennego smoka z całym impetem, poczuł, jak kość na skroni praktycznie pęka z nieopisanym bólem. Jego ciało, poleciało do tyłu, zatrzymując się gdzieś na pobliskim drzewie. Kori przez chwilę walczył z krzykiem, który chciał wydostać się z jego ust, nie chcąc dawać przeciwnikowi kolejnych możliwości do nabijania się. Ocierając krew z rozciętego czoła wygramolił się z krzaków, po czym ruszył przed siebie do miejsca, gdzie leżał skrępowany przeciwnik. W tej chwili miał zamiar zadać mu kilka pytań, licząc, że tamten postanowi odpowiedzieć szybko i bez kolejnych sztuczek. Niestety jak to bywało w takich przypadkach było zupełnie odwrotnie, a po jego kamiennej meli Kori zmienił jego łeb w podest dla lodowego sopla.
– Nie byłeś najostrzejszą kredką w piórniku – Powiedział na koniec, po czym wstał na równe nogi. Właściwie to nie wiedział, co dalej, zwłaszcza że jego towarzysz przepadł. Dzieciak stał samotnie wśród zmrożonego lasu, spoglądając na skutki swojej walki. Mimo że było ciepło drzewa i trawa pozostawały skute lodem. Pośród tego wszystkiego spoczywał martwy typ z przebitym czerepem… Piękna wizytówka kogoś, kto dopiero zaczynał swoją karierę. Kori przez chwilę stał tak zbierając siły po swojej walce, po czym ruszył w drogę powrotną do miasteczka…
– Czas wracać do domu – Powiedział do siebie na koniec, odwracając się plecami do pokonanego przeciwnika.
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Nobuo
Posty: 130 Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
Multikonta: Emi, Pączuś
Post
autor: Nobuo » 20 sty 2026, o 11:37
Przynęta
Misja S - Kori
Posty
Zakata -> Nobuo 21
Kori 20
Pokonałeś przeciwnika i prosto po tym zebrałeś się do powrotu. Wróciłeś na miejsce gdzie ostatni raz widziałeś się z Yushiro, a tam... Ten leżał nieprzytomny, nie mogłeś go obudzić. Po dłuższej chwili wstał. - Co się... Co się stało? Gdzie jest ten gość?! - Zapytał zakłopotany. - Ugryzł mnie ten wąż. - Wskazał na plamę atramentu. - Emm, to był wcześniej wąż, dziabnął mnie i zrobiło mi się cholernie słabo. - Podrapał się po głowie, bo nie mógł zrozumieć co się do końca zadziało.
Po tym jak już mu przedstawiłeś, że rozwiązałeś problem z terrorystą, ten się tylko uśmiechnął. - No to co zawijamy do domu, fajrant, ciekawe jak Aya i pilnowanie Takashiego na tak dennie ustawionej misji. - Powiedział Yushiro.
Następnie ruszyliście w kierunku osady, po drodze przedstawił ci sytuację tak, że nie musiałeś już pilnować dzisiaj Takashiego, dalej się tym zajmą odpowiednie jednostki i zostaną podjęte wobec niego kroki i działania odpowiednie według zdanego raportu.
Ty się mogłeś cieszyć tym, że przeżyłeś. Nie jeden już zginął jak zwykły błazen na misji S. Ty miałeś ten pierwszy raz za sobą. Czy był on fajny? To już zależy od ciebie, czy zrobiło ci się ciepło? Mogło, ponieważ kolejni przeciwnicy już będą tylko silniejsi...
Misja zakończona sukcesem! Gratulacje! Ostatniego posta daje gracz.
Ukryty tekst
Ayakohira - Klik!
Dziadek
Yushiro
Karczmarz
Mężczyzna - Klik!
Ukryty tekst
0 x
Kori
Posty: 112 Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata - Białe Haori przewiązane czarnym obi - Wysoki buty - Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Post
autor: Kori » 20 sty 2026, o 12:15
Kori odnalazł swego towarzysza, dokładnie w miejscu, w którym go zostawił. Sentoki leżał na ziemi bez ruchu, jak gdyby z jego ciała uleciało wszelkie życie. Yuki przez chwilę zastanawiał się, czy go tu nie zostawić, gdy nagle przyszło mu do głowy, że może jednak tamten żył. Po szybkiej akcji reanimacyjnej okazało się, że to śmierć, a zwykła trucizna obezwładniła jego towarzysza. Kori, klęcząc na ziemi spojrzał na Yushiro, po czym uśmiechnął się szeroko witając go ciepłymi słowami.
– Udało mi się pokonać tego typa, leży tam, ale za wiele się nie dowiesz – Powiedział, wskazując jednocześnie ciało za swymi plecami. Tamten wyjaśnił, co się stało, gdy Kori zniknął, dochodząc do momentu, w którym przekazał wykonanie zadania. Dzieciak z klanu Nara odetchnął z ulgą, po czym pomógł wstać Yushiro z ziemi.
– To, co zbieramy się do domu, czy czekamy, aż jeszcze ktoś postanowi zagrozić Midori – Mimo że czuł ból niemal w całym ciele, to cieszył się jak dziecko, któremu udało strzelić się pierwszego gola podczas meczu. Chłopak, nawet jeśli Nara do niego coś mówił całkowicie zniknął we własnym świecie młodzieńczych marzeń. Ciekawe, czy dziadek będzie z niego dumny, gdy dowie się, że przybrany syn sprostał zadaniu tak wysokiej rangi. Oczyma wyobraźni Kori widział siebie wśród innych wielkich wojowników klanu, gdy jak równy z równym będzie wreszcie mógł powiedzieć o sobie, że jego życie jest coś warte… Gdy najczarniejsze dni przynosiły jedynie pewność, że ten świat stworzony tylko po to by on mógł cierpieć, aktualnie widział światełko, które mogło wskazywać inną przyszłość.
– Dziękuję, że pozwoliłeś mi z nim walczyć… To dla mnie wiele znaczy – Zakończył bez sensu, wracając do domu by zacząć swoją kolejną przygodę.
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Arii
Posty: 2040 Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita -krótka bródka
Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach *Duża Torba *Manierka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
Multikonta: Yuri
Post
autor: Arii » 31 sty 2026, o 09:51
9/21 Kampania - Wielki Szczyt Rodów Lasu
Zlecenie Kampanii S - Kori
M łody chłopak interesował się wszelkimi decyzjami klanu. Jako Sentoki wiedział, że takie misje nie będą pojedyncze. Dopiero teraz mógł zapoznać się z terenami Prastarego Lasu, które nie były dostępne dla wszystkich przez swoje bezpieczeństwo. Widział, że bracia, jak i sama Shinoya znali te tereny i byli świadomi ich zagrożeń, zapewne spędzili godziny poznając te okolice. Dobrze trafiła mu się drużyna, która mogła czegoś go nauczyć podczas zadania.
Z aczęli docierać powoli do dwóch dzielących się ścieżek. Shinoyu stanęła pomiędzy wychodzącym z bagna drzewem a tworzącymi się bąblami po prawej. Widać było, że kalkuluje w głowie, którędy powinni dalej podążać. Nie zajęło jej jednak to długo i nagle ruszyli lewą ścieżką, wychodząc powoli z bagien i wchodząc na drogę, która z dwóch stron była otoczona wysokimi, ciemnymi drzewami z opadającymi gałęziami do ziemi.
-Hmmm... Nie jest to takie proste, jakby się wydawało. Ten osobnik jest całkowicie inny od dwójki, którą wyeliminowano ostatnio.
-Sama bestia nie zrobiła od dłuższego czasu nic niepokojącego. Ot żyła, jak prawdziwe dzikie zwierzę.Więc dopóki nie zagraża nikomu z obywateli i trzyma się z dala od Yokukagę nie trzeba było podejmować żadnych drastycznych decyzji.
-Jednak samo spotkanie Shirei-Kanów zmusiło nas do tego, aby pozbyć się zagrożenia, aby nikomu ze świty Aburame nic się nie stało. Już wystarczająco problemów z nimi... - na te słowa Miroshi się skrzywił. Nikt nie skomentował tego, ale Kori zauważył u braci nagły spadek humoru.
-Powinieneś uważać co czasami mówisz. Las ma uszy. Miroshi. - ich dowódca zatrzymała się nagle przed dziwną ścianą zieleni. Przed szereg wyszedł chłopak, który został upomniany przez Shinoyu. Wszedł pomiędzy dziwną ścianę przedzierając się przez nią i znikając sprzed wzroku. -Chwilę sobie poczekamy... Musi sprawdzić czy miejsce na nocleg jest zabezpieczone...
Zagrożenia otoczenia na terenie:
wodne węgorze
dziwne opary
mokradła
0 x
Prowadzone misje:
1. Wyprawa A - Ayumu
2. Zlecenie S - Kori
3. Misja C - Ayatsuri Yuu
4. Takashi - Misja Kampanijna - Rezerwacja
5. Daishi - Rezerwacja
PH
Bank
WT
Kori
Posty: 112 Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata - Białe Haori przewiązane czarnym obi - Wysoki buty - Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Post
autor: Kori » 31 sty 2026, o 22:46
Kori szedł za grupą, starając się stawiać kroki na tyle rozważnie by nie wpaść do grząskiego bagna. Nie chodziło o problem z kontrolą, a o same dziwne wyziewy, które raz po raz wystrzeliwały z ciemnej wody w nieokreślonych miejscach. Smród rozkładających się liści i poszycia leśnego był bardziej niż nieznośny, jednak dzieciak nie miał zamiaru się skarżyć. W jego życiu było wiele sytuacji, gdy znajdował się w totalnej padace, jednak aktualnie miał o tyle szczęścia, że mógł to kontrolować. Jego towarzysze dostarczyli mu wiele cennych informacji, z których najważniejszymi okazały się te, które zdradzili przypadkiem. Ród Aburame był ich sąsiadem, a wzajemne relacje okazały się dość napięte. Chłopak z lodowego klanu nie chciał zadawać niezręcznych pytań, dlatego obiecał sobie, że sam odkryje o co w tym chodzi. Jako Sentoki zbierał wszystkie cenne informacje, które w przyszłości miały pomóc stać się jeszcze lepszym shinobim. W pewnej chwili wojowniczka wezwała jednego z braci, informując Yukiego, że tamten ma sprawdzić miejsce na ich nocleg. Najwidoczniej do starcia nie dojdzie dzisiejszego dnia, co było dość zrozumiałe zwłaszcza że powoli zaczynało się ściemniać.
– Mogę wziąć pierwszą wartę – Powiedział nagle, mimo że nikt nawet tego nie zaproponował. Do tej pory dzieciak po prostu szedł za resztą, nie mając dużo okazji do wykazania się. Jego wrodzona chęć działania przeważała nad wszystkim innym, a on sam czując powagę misji na barkach nie był zmęczony nawet trochę. Raczej wątpliwym było, że dzisiejszej nocy zmruży oko, dlatego z chęcią weźmie wartę nawet za kilkoro osób. Kori uśmiechnął się do Shinoyu, nie mając nawet pojęcia jak trudna walka może czekać na niego dosłownie za rogiem…
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Arii
Posty: 2040 Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita -krótka bródka
Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach *Duża Torba *Manierka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
Multikonta: Yuri
Post
autor: Arii » 1 lut 2026, o 23:02
10/21 Kampania - Wielki Szczyt Rodów Lasu
Zlecenie Kampanii S - Kori
D wójka braci spojrzała po sobie, kiedy chłopak ni z tego, ni z owego wystrzelił z propozycją warty. Shinoyu spojrzała się na niego, bardzo oceniając. Uśmiechnęła się do niego delikatnie, aż zza zielonej ściany dziwnych lian i giętkich gałęzi liści spadających z nad ich głową wyszła głowa Miroshi'ego. Wyszczerzył się do nich i nagle pojawiła się także ręka zapraszająca ich do przejścia.
-Wszystko bezpieczne! Możemy się rozgościć. - i zniknął za zaroślami. Wszyscy za tem ruszyli, jak jeden mąż. Tym razem jednak kapitan weszła tam jako ostatnia, nie jako pierwsza. Zabezpieczając ich tyły. A kiedy tylko białowłosy chłopak przeszedł przez gałęzie i zieleń wszedł na schodek i jego oczom pokazała się na prawo kamienna skała, na której zamocowane były pochodnie, rozświetlające schody, schodzące w dół. Nie pozostało mu nic innego, jak zejść po nich za resztą braci, którzy mówili coś o tym, jak było tutaj ostatnim razem i że muszą coś tutaj znaleźć, sprawdzić czy nadal się tutaj znajduje.
S chodząc w dół mógł zauważyć, jak otwiera się przed nim potężna przestrzeń i że schodzą naprawdę daleko pod powierzchnię, jednak kamienna ściana po prawej przemieniała się w pustą przestrzeń wpuszczającą skądś ostatnie promienie słońca. Schodząc na sam dół zauważyć mógł oczko wodne. Po drugiej stronie znajdowała się jakaś ścieżka i wnętrze jamy, gdzie robiło się ciemno. Chłopaki zaczęli wyciągać jakieś zwoje a Miroshi je odpieczętował. Rozbijali jakieś namioty i przygotowywali miejsce do rozpalenia ogniska, które po kilku minutach rozgrzewało ich przestrzeń.
-Uiroshi, przygotuj strawę. Hiroshi sprawdź głębsze części jamy. Kori, możesz przejść się z nim jak chcesz. Przygotujemy nocleg. Ja stoję na warcie. - i siadła przed kamiennymi schodami, cała reszta rozchodziła się w wyznaczone strony. Hiroshi stał na przeciwko niego i przechylił głowę w bok.
-Dawaj, idziemy. Tutaj nikomu się nie przydamy w tym momencie. - poprawił kołczan i łuk na swoich plecach, odwracając się do tyłu i idąc w kierunku pustej przestrzeni między schodami a rozchodzącą się kamienną ścianą.
Zagrożenia otoczenia na terenie:
wodne węgorze
dziwne opary
mokradła
0 x
Prowadzone misje:
1. Wyprawa A - Ayumu
2. Zlecenie S - Kori
3. Misja C - Ayatsuri Yuu
4. Takashi - Misja Kampanijna - Rezerwacja
5. Daishi - Rezerwacja
PH
Bank
WT
Kori
Posty: 112 Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata - Białe Haori przewiązane czarnym obi - Wysoki buty - Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Post
autor: Kori » 2 lut 2026, o 12:48
Kori poczuł się trochę głupio, gdy nikt nie zwrócił uwagi na jego słowa, starając się nie wyrażać swej dezaprobaty przy pomocy naburmuszonej miny nie poruszał już więcej tego tematu. Po kilku chwilach, gdy zza pobliskich krzaków usłyszał znajomy głos, ustawił się w kolejce by przejść przez niewidoczne drzwi. Gdy znalazł się po drugiej stronie z miejsca zauważył, że to miejsce znacznie różniło się od tego które mijali chwilę wcześniej. Zapach był bardziej znośny, a brudne bagno i martwa trawa ustąpiły miejscu naturalnemu poszyciu. Schodząc po naturalnych schodach, Kori wpatrywał się w migoczącą taflę wody, którą rozświetlały teraz pochodnie umieszczone w skałach.
– Piękne miejsce – Powiedział do siebie, chociaż inni z pewnością również usłyszeli jego słowa. Dzieciak z klanu Yuki starał się stawiać kroki ostrożnie, zwłaszcza że stopnie ciosane były w kamieniu, a ich powierzchnia wieczorem stawała się wilgotna i śliska. To byłby faktycznie przykry koniec, gdyby nagle skręcił tu kark, zaprzepaszczając swe plany na przyszłość. Gdy wreszcie znaleźli się w niewielkim ruczaju, Kori usiadł chwilę na pobliskiej skale, ściągając z bukłaku kilka łyków czystej wody. Cała grupa bez słowa zaczęła rozstawiać obozowisko, a jemu w udziale przyszło zwiedzanie pobliskiej jaskini. Chłopak był bardziej niż wdzięczny, gdy wojowniczka dała mu szansę by coś zrobić, a nie tylko czekać, aż inni zrobią to za niego. Z uśmiechem spojrzał na Hiroshiego, odzywając się po chwili z pełnym zapałem.
– Bardzo się cieszę Hiroshi-san, mam nadzieję, że ci się do czegoś przydam – Po tych słowach skoczył na równe nogi, czekając w gotowości, aż łucznik poprowadzi ich w głąb jaskiń znajdujących się po drugiej stronie jeziora.
– Byłeś tam już kiedyś Hiroshi-san? – Zapytał strażnika Yokukage, gdy byli już sami z daleka od obozu.
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Arii
Posty: 2040 Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita -krótka bródka
Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach *Duża Torba *Manierka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
Multikonta: Yuri
Post
autor: Arii » 2 lut 2026, o 19:30
11/21 Kampania - Wielki Szczyt Rodów Lasu
Zlecenie Kampanii S - Kori
P rzeszli kawałek całkowicie znikając ich eskapadzie z oczu. Przedarli się przez kilka krzewów i weszli do obrośniętej, oświetlonej kolejnymi pochodniami jaskini, która wydawać by się mogło, ciągnęła się w jakąś nieskończoność. Młodzieniec zapoznawał się z nowym teren, ciesząc się, że do czegoś się może przydać. Hiroshi to zauważył i się do niego uśmiechnął.
-Tak. Te okolice nie są mi obce. Prawdopodobnie, dlatego Shinoyu-taicho wybrała nas do tego zadania. Nasza trójka spędziła miesiące na badanie tych terenów, obserwowaliśmy też te trzy bestie najdłużej ze wszystkich. Razem z Kapitanem Shikajimo mogliśmy stworzyć pewien schemat ich poruszania się i zapoznać się z ich rutynami. W końcu gdzieś w środku są to nadal ludzie, więc tworzą sobie idealne warunki do norm. - odpowiedział mu na pytanie, jeszcze bardziej się uśmiechając.
-Wydajesz się bardzo podekscytowany i chętny do działania. Nie chcę, żebyś poczuł się urażony przez tą chwilową ciszę u góry. Po prostu Shinoyu-taicho woli sama trzymać warty, aby jej ludzie byli bardziej wypoczęci i przygotowani na starcie. Sama posiada jakieś niebywałe ciało! Siedemdziesiąt godzin bez snu i nawet topór nie wyleci jej z ręki! - zaśmiał się w niebogłosy, a sam śmiech odbił się echem pomiędzy skałami. Do ich uszu doszły dźwięki popiskiwań myszy, które gdzieś przebiegały obok ze strachu.
Zagrożenia otoczenia na terenie:
wodne węgorze
dziwne opary
mokradła
0 x
Prowadzone misje:
1. Wyprawa A - Ayumu
2. Zlecenie S - Kori
3. Misja C - Ayatsuri Yuu
4. Takashi - Misja Kampanijna - Rezerwacja
5. Daishi - Rezerwacja
PH
Bank
WT
Kori
Posty: 112 Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata - Białe Haori przewiązane czarnym obi - Wysoki buty - Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Post
autor: Kori » 2 lut 2026, o 21:08
Kori ruszył w ślad za nowym towarzyszem, nie mając bladego pojęcia, na co może trafić. W swym krótkim życiu wiele razy podróżował z nowymi właścicielami, jednak zazwyczaj nie miał okazji na zwiedzanie. Całe życie trzymany w cieniu poza światłem czerpał teraz pełnymi garściami. Czuł się wreszcie do czegoś potrzebny, a jego jedynym marzeniem było, to by kiedyś ci wszyscy ludzie powierzyli swoje losy w jego dłoniach. Chciał się stać tym samym, kim Shinoyu była dla trzech bliźniaków. Kori starał się nie uderzyć głową o wystające kamienie, mając nadzieję, że wcześniej wzięli po pochodni, czy coś.
– Jeśli to ludzie, to czy nie można im jakoś pomóc… Co musiało się stać w ich życiu, że utracili swoje człowieczeństwo – Kori zamilkł na chwilę, zastanawiając się nad ich misją. Jeśli te poprzednie bestie zostały zabite, to kim musiał być człowiek, którego obawiano się najmocniej. Czy starcie z nim przyniesie oczekiwaną mu chwałę… A może przez to, że otrzymał swoje rangi zbyt szybko czeka go sromotna klęska. Kori szedł przez chwilę w ciszy, starając się uspokoić oddech. Nie zwrócił uwagi, gdy z jego ust zaczęły wydobywać się mroźna para… Dopiero głos Hiroshiego wyrwał go z zamyślenia, a całe mroczne myśli momentalnie zniknęły. Kori otrząsnął się szybko, spoglądając teraz na swego towarzysza. Liczył, że mrok i ogólne warunki pozwolą mu ukryć zakłopotanie.
– Pierwszy raz jestem na misji, gdzie muszę odpowiadać też za czyjeś życie. Od kiedy razem opuściliśmy mury wioski, dla mnie staliście się towarzyszami, za których będę gotów postawić własne życie… – Kori wypalił z partyzanta, czując, że bliźniak zrozumie co leżało mu na sercu… W pewnej chwili zaśmiał się cicho, rozbawiony własną wylewnością.
– Wszyscy wrócimy w jednym kawałku, obiecuje ci że tak będzie – Kori nic więcej już nie mówił, starając się zachować bezpieczną odległość od swego towarzysza. Nawierzchnia była trudna w poruszaniu, a dodatkowa wilgotność sprawiała, że shinobi tylko dzięki swojemu przeszkoleniu był w stanie iść za Hiroshim. Ten gość nie był zwykłym typkiem z łukiem, co dało się zauważyć na drugi rzut oka… Kori był dumny z tego, że tak bardzo zmienił swoje życie. Kiedyś był dla świata niczym, teraz ma szansę go zmieniać właśnie z takimi ludźmi.
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Arii
Posty: 2040 Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita -krótka bródka
Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach *Duża Torba *Manierka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
Multikonta: Yuri
Post
autor: Arii » wczoraj, o 02:19
12/21 Kampania - Wielki Szczyt Rodów Lasu
Zlecenie Kampanii S - Kori
-Chciałbym umieć na to odpowiedzieć. Jednak nie jestem specjalistą od klanów z dalekich krain. Jeżeli wierzyć zapiskom, jakie gdzieś udało nam się odkryć Jugo posiadają swoistą chakrę, która ich powoli wyniszcza od środka. Jeżeli ich ciało przekroczy swoje limity, kiedy ją wykorzystują... Po prostu nie wracają do swojej ludzkiej formy popadając w szaleństwo. Chociaż mam podejrzenia, że to nie o to w tym wszystkim chodzi. - sięgnął po swój łuk ściągając go po cichu ze swojego ramienia. Jego krok w ogóle nie zwalniał. Widać było pewność co do swoich kroków i do znajomości terenu. Hiroshi wyglądał, jakby był chodzącym na dwóch łapach kotem. Poruszał się z gracją, nie wydając prawie żadnego dźwięku. Ewidentnie musiał być dobrym łowcom. -Ale to tylko takie moje przeczucie. A to jeszcze nigdy mnie nie zawiodło.
H iroshi zarumienił, kiedy chłopak powiedział o byciu towarzyszami. Sięgnął po strzałę z kołczanu i trzymając ją między palcami uniósł tak dłoń, żeby zatrzymać ich kroki. Ułożył ją poziomo w powietrzu i obniżając siebie na kolana, pokazywał nią, aby Kori również to zrobił. Patrzył się, gdzieś w dal. Narzucił strzałę na cięciwę i bezszelestnie ją napiął. Kori mógł zauważyć, jak tamten zastygł bezruchu, nabrał powietrza w płuca i kiedy je wypuścił po trzydziestu sekundach, usłyszał tylko świst. Strzała zniknęła z cięciwy a sam chłopak szczerzył się, jak dzieciak. -Czasami w tych jaskiniach potrafią znaleźć się ciekawe okazy królików. Więc nie wrócimy z pustymi rękoma. - uśmiechnął się i wstał, nakładając swoje oporządzenie ponownie na plecy.
-Oczywistym jest, że jesteśmy towarzyszami. Nie musisz martwić się o nasze życie. Jeżeli będziesz miał okazję to zobaczysz Shinoyu w akcji. Będziesz mógł z tego dużo wyciągnąć, tak jak my. Parę lata temu, gdyby nie ona to prawdopodobnie byśmy byli pochłonięci przez chęć zemsty. Ona jako pierwszy oficer Straży dała nam lekcje życia i dała nam cel... I na naszych oczach stała się pierwszą kobietą, która piastuje stanowisko Kapitana Straży. Obok Shikajimo-taicho. Zapracowała na to. Wiem, że zaciekawiła ciebie historia o Muramasie... Ale ją również warto obserwować. - doszli do przebitego, idealnie w połowie boku ciała, królika, który wyglądał na dość sporą bestię wielkości małego psa. -Te dziwne tereny u góry potrafią stworzyć czasami ciekawe eksperymenty ze zwierząt. A jak dobrze smakują!
W yciągnął strzałę z ciała zwierzęcia. Trafił idealnie w serce zwierzęcia, aby umarło od razu na miejscu. Czyżby litość? Ciężko było stwierdzić. Poszli dalej przyglądając się rozświetlonej pochodniami jaskini. Nie znaleźli śladów czyjejś obecności tutaj, dlatego Hiroshi postanowił o powrocie. Kiedy przebili się przez ponowną drogę po wilgotnym kamieniu w otoczeniu lian i krzewów, zobaczyli jak ich obóz powstał. Dwa duże namioty, ognisko po środku, na to zabudowa z zawieszonym garnkiem zapełnionym wodą, która gotowała się nad paleniskiem.
-Oho upolowaliście coś! Będzie do potrawki! Dawajcie, dawajcie. Szybko się to oprawi i będzie za godzinę dobra kolacja.
-Kori i jak się podobała jaskinia? Ciekawa, co nie? Takie cuda po środku lasu!
-Mam nadzieję, że jeszcze trochę wytrzymasz zanim zjemy, Kori-kun. I oby Hiroshi ciebie nie zanudził jakąś nudną historią po drodze. - kapitan wstał z ziemi pod schodami i z uśmiechem obserwowała jak bracia zajmują się obozowiskiem. Niedługo później wszystko zapiekało się ze sobą w garnku i rozniosły się niesamowite zapachy w powietrzu.
-Uiroshi nigdy się nie przyzna, że świetnie się sprawdza w kuchni. Ale te zapachy! Jak u mamy! - blondynka wyglądała, jakby właśnie przypominała sobie najlepsze chwile w życiu. Kiedy zjedli ona wróciła do trzymania warty a reszta mogła w dwóch namiotach rozgościć się, aby odpocząć po ciężkiej przeprawie. Kori wylądował w namiocie z Hiroshim, który od razu zasnął. W jaskini panowała względna cisza. Skupić mógł się na oddychaniu braci i śpiewie owadów żyjących pomiędzy skałami i roślinnością.
Zagrożenia otoczenia na terenie:
wodne węgorze
dziwne opary
mokradła
0 x
Prowadzone misje:
1. Wyprawa A - Ayumu
2. Zlecenie S - Kori
3. Misja C - Ayatsuri Yuu
4. Takashi - Misja Kampanijna - Rezerwacja
5. Daishi - Rezerwacja
PH
Bank
WT
Kori
Posty: 112 Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata - Białe Haori przewiązane czarnym obi - Wysoki buty - Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Post
autor: Kori » wczoraj, o 21:48
Kori szedł dalej za swym towarzyszem, uśmiechając się do siebie, gdy tamten doskonale zrozumiał co siedziało mu na sercu. Łucznik opowiedział kilka szczegółów ze swego życia, mimo że drobnych to Yuki potrafił poskładać klocki w całość. Bliźniacy z pewnością nie zawsze byli tymi, którzy chcieli służyć Yokukage… Jakiś impuls ich zmienił i z pewnością tym impulsem była Shinoyu. Kori wciąż dziwił się jak jedna kobieta może tak mocno odbić się na męskiej psychice, sprawiając, że ta trójka będzie jej wierna do samego końca.
– Muramasa wydaje mi się tajemniczym gościem… Po prostu chciałbym go poznać – Kori na chwilę zamilkł nad kolejną odpowiedzią, przez chwilę zbierał myśli w głowie, po czym odezwał się pewnie i spokojnie.
– Shinoyu wydaje się być kimś, kto twardo stąpa po ziemi, podczas podróży zauważyłem jak mocno potrafi skupić się nawet na tym by każdy swój krok stawiać pewnie… Nie znam się na polityce wioski, jednak rozumiem, czemu ktoś taki piastuje tak wysokie stanowisko. Jestem bardzo wdzięczny, że mogę się uczyć od niej i od was, jak być prawdziwym shinobim – Kori zamilkł na chwilę, w momencie gdy Hiroshi nałożył strzałę na swój łuk… Bez słowa napiął cięciwę, po czym wypuścił pocisk. Kori nie miał prawa zobaczyć niczego w tej przejmującej ciemności, jednak jego towarzysz najwidoczniej posiadał jakiś szósty zmysł. Po kilku następnych krokach nagle zatrzymał się nad czymś leżącym w mroku, co okazało się być dziwnym zwierzęciem, które Hiroshi opisał jako „pyszne”. Nara uśmiechnął się do towarzysza, po czym rzucił z pełnym zachwytem.
– Jesteś niesamowity Hiroshi-san, jak zobaczyłeś to w takiej ciemności? – Razem ruszyli do wylotu jaskini, by po kilku kolejnych minutach wreszcie znaleźć się na powierzchni. Kori zauważył, że cały obóz już stał, a reszta grupy siedziała przy ogniu. Na widok zdobyczy dwójki wojowników obudził się w nich zew głodowy, a najbardziej aktywnym okazał się Uiroshi. Yuki nie komentował sytuacji, że w sumie to Hiroshi w niesamowity sposób upolował zwierzę, gdyż w tej samej chwili odezwała się do niego Shinoyu.
– Hiroshi-san jest niesamowity, cieszę się, że mogę was lepiej poznać – Kori uśmiechnął się szeroko, siadając z innymi przy ognisku.
– Jaskinia faktycznie robi wrażenie… Właśnie takie miejsca trzeba bronić by zachowały swe naturalne piękno. Nie pozwolę by ten Jugo dalej niszczył naszą krainę… Nawet jeśli nie dam rady go pokonać, to na pewno nie poddam się póki nie spróbuję – Kori odezwał się do jednego z bliźniaków, który miał okazać się dodatkowo mistrzem patelni.
– Nie mogę się doczekać by spróbować twej kuchni Uiroshi-san, jestem głodny jak wilk – Powiedział wesoło, mimo że faktycznie to bardziej przejmował się nadchodzącą walką by chociaż myśleć o jedzeniu. Chłopak nie chciał jednak nikomu robić przykrości, dlatego razem z innymi cieszył się tą chwilą spokoju…
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Arii
Posty: 2040 Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita -krótka bródka
Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach *Duża Torba *Manierka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
Multikonta: Yuri
Post
autor: Arii » dzisiaj, o 02:14
13/21 Kampania - Wielki Szczyt Rodów Lasu
Zlecenie Kampanii S - Kori
-Jak? Otóż obserwowałem ślady na ziemi. Widzisz te tutaj? Są delikatnie odbite, ale jak dobrze popatrzysz to zauważysz ich kierunek, gdzie się kierują. Dzięki temu byłem w stanie określić, gdzie dokładnie powinien być. A delikatne światło pochodni odbiło jego cień pomiędzy krzakami. To takie drobne szczegóły, które są warte uwagi na takich terenach. Pierwsza zasada łowcy - załatw swoją ofiarę pierwszy, zanim ona dorwie ciebie. Te króliki przez dziwne opary wokół wytworzyły dziwne mechanizmy obronne, dlatego lepiej nie zostać przez nie zaatakowanym. - widać było zadowolenie, że mógł odpowiedzieć na to pytanie. W końcu ktoś chciał się czegoś dowiedzieć a tak naprawdę mogło być to bardzo ważna lekcja dla chłopaka na przyszłość. Bo rzeczywiście potrafił zauważyć drobne wgłębienia w glebie pod swoimi stopami, zauważył je dopiero, kiedy powiedziano mu czego ma szukać. Widział również delikatnie zgiętą trawę, więc tędy musiała zdobycz się też poruszać.
P o powrocie do obozu nie zostało nic innego, jak ucztować z całą resztą. Jedzenie było przepyszne, porozmawiali o zabawnych historiach braci, Shinoyu uśmiechała się szczerze z radości. Kori mógł poczuć ogromną radość, że to właśnie z nimi zostało mu wykonać to zadanie dla Yokukagę. Ostatecznie zasnął równie szybko, co bracia zatapiając się w spokojnych, rytmicznych dźwiękach jaskini.
VIDEO
-Wstawajcie! Bestia jest w jamie! Szybko i po cichu! - Shinoyu przebiła się przez płachtę namiotu, budząc ich. Mówiła dość wyraźnym szeptem, który był prostym rozkazem. Kiedy Kori szybko powstał i wyszedł z namiotu zauważył, że ognisko zostało zgaszone, wokół nich świeciły się tylko, gdzieniegdzie pochodnie.
-Ryk dobiega z tamtej części jaskini, Shinoyu-taicho... Wyczuła nas?
-Jeżeli tak to ułatwiła nam sprawę.
-Rozdzielamy się?
S hinoyu dzierżyła w swojej lewej dłoni topór, na prawej zapasaną miała stalową tarczę. Patrzyła się po nich i wracała wzrokiem do części jaskini za wodą. Ewidentnie kalkulowała, co będzie dla nich najlepsze. -Ruszamy razem. Ja z tyłu. Kori po środku, Hiroshi prawe skrzydło, Miroshi lewe skrzydło. Uiroshi przód. Odstępy metrowe od siebie. Zachować całkowitą ciszę. Uiroshi wydajesz polecenia dłonią. Nie robić nic na własną rękę. - mówiła stanowczo a chłopacy od razu otoczyli z przodu i po bokach Kori'ego, który zauważył, że bez słowa protestu wykonali to polecenie. Mu nie pozostało najwyraźniej nic innego, jak też to zrobić. Bardzo szybko weszli na taflę wody, którą skierowali się w ciemne odmęty jaskini. Gdzie nagle wydobył się przerażający ryk bestii, niosący się echem po ścianach.
Zagrożenia otoczenia na terenie:
wodne węgorze
dziwne opary
mokradła
0 x
Prowadzone misje:
1. Wyprawa A - Ayumu
2. Zlecenie S - Kori
3. Misja C - Ayatsuri Yuu
4. Takashi - Misja Kampanijna - Rezerwacja
5. Daishi - Rezerwacja
PH
Bank
WT
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości