Szlak transportowy
- Zakata
- Postać porzucona
- Posty: 797
- Rejestracja: 21 lip 2023, o 22:13
- Wiek postaci: 15
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: Jak na avku
- Widoczny ekwipunek: Mała torba.
- Link do KP: viewtopic.php?t=11244
- GG/Discord: Zaakata#3405
- Multikonta: Pączuś, Emi
Re: Szlak transportowy
0 x
Kajtek - Zlecenie A
Jurek - Zlecenie B
Takashi & Kori - Wyprawa B
Sayuri - Zlecenie D
- Nobuo
- Posty: 27
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Pączuś
Re: Szlak transportowy
Przynęta
Misja S - Kori
Posty
Zakata 9
Kori 8
Pływałeś sobie w najlepsze razem z Takashim i Ayą, śpiącą Ayą. Nagle poczułeś silny powiew wiatru który wyrzucił cię za burtę. Był to z zaskoczenia więc ciężko było dokładnie określić skąd to nadciągnęło. Nie widziałeś co się dzieje z innymi, poczułeś jak ktoś cię łapię za rękę i wyciąga z wody. To działo się tak szybko, że dopiero na brzegu zorientowałeś się co się dzieje, widziałeś stojącą łódkę z niej wystawała głowa Ayakohiry i Takashiego, musieli sobie jakoś z tym poradzić.
Obok ciebie stał chłopak w kapturze. - Twoja poprzednia misja się właśnie zakończyła, mamy tutaj zagrożenie dla wioski rybackiej o klasie S. Potrzebujemy twojej pomocy, nie możemy zostawić Takashiego bez obserwacji, więc przejmujemy ciebie. Wczoraj wieczorem w karczmie był mężczyzna, który planuje atak terrorystyczny w Midori, musimy go szybko wytropić i powstrzymać... Swoją drogą przepraszam, za tamten powiew wiatru, musiałem cię jakoś ekspresowo na ląd wyciągnać.
Tak też stałeś na pomoście, cały mokry, przynajmniej nie było jakoś strasznie zimno. - Od teraz działasz razem ze mną, nazywam się Yushiro. Jakieś pytania coś, nie jasne czy możemy przejść do działania? - Zakończył chłopak, czekając na twoją odpowiedź. W ułamku sekundy, zwykłe pilnowanie i poznawanie jinchurikiego przekształciło się w polowanie na terrorystów...
Ayakohira - Klik!
Dziadek
Yushiro
0 x
- Kori
- Posty: 53
- Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
- Wiek postaci: 17
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: - Biała szata
- Białe Haori przewiązane czarnym obi
- Wysoki buty
- Długi poszarpany szal na szyji - Widoczny ekwipunek: Opaska klanu Nara na ramieniu
- Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Re: Szlak transportowy
Kori spoglądał w spokojną toń, którą poruszały jedynie kręgi tworzone przez podbijający spławik. Młodzieniec z zamyśloną miną spoglądał w nieprzebraną mroczną wodę, zastanawiając się co on właściwie tutaj robi. Jeszcze trzy lata temu służył bogatej rodzinie, której nawet nie chciało mu się nadawać imienia. Dzieciak żył i służył jako istota gorsza niż człowiek, która nie miała prawa przebywać w promieniach szczęśliwego słoneczka, które oślepiało tych lepszych od niego. Z irytującym uśmiechem liczył, że całe to towarzystwo przepadło w diabelskich płomieniach, chociaż z pewnością ich szczęście znowu wygrało z nieszczęśliwymi przypadkami. Kori westchnął głośno, po czym odwrócił głowę w stronę Takashiego, gdy ten zaczął zadawać swoje pytania… Czy jest właściwie coś, w czym się specjalizował. Yuki nie miał zamiaru zdradzać swych zdolności, jednak w pewnej chwili coś postanowił.
– Wiesz, jestem całkiem dobry w ta… – Niestety nie było dane mu skończyć, gdy nagle na horyzoncie pojawiła się istota, która jednym silnym ruchem zwaliła go z łódki. Wszystko działo się tak szybko, że gdy już doszedł do siebie, stał na brzegu z ubraniem przemoczonym od zimnej wody jeziora. Przed nim znajdował się zakapturzony jegomość, który zaczął coś mówić o przerwaniu misji dzieciaka… O nie kurwa.
– Zaraz, zaraz… Ta misja to miał być mój bilet, żeby zaistnieć w wiosce. Zadanie z waszym Jinchurikim było największym zaszczytem dla kogoś, takiego jak ja… – Wtedy dowiedział się, że to, co szykował dla niego los miało być jeszcze trudniejsze niż łowienie ryb z Takashim.
– Ja… Mam brać udział w zadaniu takiej rangi?… Przecież misje tej klasy są czymś, czego nie daje się pierwszemu lepszemu shinobi – Chłopak zacisnął pięści, by powstrzymać drżenie dłoni. Na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech, nawet jeśli przyszłość klarowała się w brawach krwi… I to jego krwi.
– Zagrożenie dla całego Midori… Co mam zrobić? – Była to oficjalna deklaracja zgody by wziąć udział w przedstawionym przedsięwzięciu. Jeśli uda mu się wykonać zadanie i wrócić do wioski… To dziadek z pewnością będzie z niego dumny. Chłopak stawał się prawdziwym przykładem tego, co Hamura widział w nim od pierwszej chwili. Doświadczenie budowało się na polu bitwy, a jeśli Yushiro miał rację tej bitwy z pewnością nie zapomni do końca swych dni.
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Just Freeze It!- Nobuo
- Posty: 27
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Pączuś
Re: Szlak transportowy
Przynęta
Misja S - Kori
Posty
Zakata -> Nobuo 10
Kori 9
- Miałeś bilet by pedałować z buta do stania się kimś ważnym a teraz masz karawanę podstawioną pod nosem. - Yushiro, nie wyglądał na kogoś kto miał zamiar się z tobą patyczkować. Mogłeś też wywnioskować, że to był ktoś kto był oddelegowany do pilnowania ciebie i Takashiego, więc to było pewne, słaby nie był.
- Nie daje się w normalnych sytuacjach, to ktoś kto może już wie o nas więcej niż ci się wydaje. Udało nam się przechwycić jego korespondencję. Należy do organizacji Czarnej mgły. Będziesz kimś idealnym by go zwabić zrobić za przynętę. Też nie pajacuj, doskonale wiem, że jesteś silniejszy niż ranga wskazuje. - Dał ci kolejnego pstryczka w nos.
- Przechodząc do konkretów, wrócimy do karczmy, wypytamy się co o dziwnego gościa, charakterystycznego dosyć, miał długie fioletowe włosy i nazywał się Hamura. Jak się zorientuje, że ktoś o nim węszy to od razu sam się zgłosi, a jak nie to szukamy dalej. - Wyglądało to na coś prostego, zwykła zabawa w kotka i myszkę, tylko ta myszka w dowolnym momencie mogła przekształcić się w groźną zwierzynę.
Poszliście też do karczmy, w której wczoraj się wyspaliście i zjedliście. Była pusta, było jeszcze przed południem, więc jedyne kto był to pojedyncze osoby przy stołach jedzące śniadanie. Przy barze stał dziadek razem z barmanem i żywiołowo nad czymś dyskutowali.
Ayakohira - Klik!
Dziadek
Yushiro
0 x
- Kori
- Posty: 53
- Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
- Wiek postaci: 17
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: - Biała szata
- Białe Haori przewiązane czarnym obi
- Wysoki buty
- Długi poszarpany szal na szyji - Widoczny ekwipunek: Opaska klanu Nara na ramieniu
- Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Re: Szlak transportowy
Kori spoglądał na gościa, którego widział pierwszy raz w życiu, szybko łącząc kropki, że ten ktoś nie był pospolitym shinobim. Jego siła z pewnością przekraczała to czym dysponował Yuki, jednak w tej chwili to niewiele znaczyło. Dzieciak, który jeszcze niedawno nie miał nawet imienia, dostał właśnie szansę od życia by stać się kimś naprawdę istotnym dla swojej wioski. Gdy Yushiro wyjaśnił, że doskonale zdawał sobie sprawę z siły Koriego, ten momentalnie przybrał zdziwiony wyraz twarzy. Techniki Hyotonu wymagały od dzieciaka dużo treningu, a ostatnie miesiące przyniosły rezultaty, których sam się nie spodziewał. Możliwe, że jego tajne miejsce do ćwiczeń nie było wcale tak tajne, a wioska doskonale zdawała sobie sprawę co wyprawia przybłęd zza morza.
– Czym jest ta Czarna mgła?… Nazwę mają fatalną – Skomentował z odrobiną zażenowania w głosie, ubolewając, jak bardzo w ostatnim czasie spadła pomysłowość w nazewnictwie różnych grup. Gdyby on zakładał coś takiego, to pewnie wyszłoby coś w stylu „Szwadrony kosmicznych wiewiórów” albo „Piekielne płotki ludojady”… Jest tyle możliwości. Idąc już w stronę karczmy, Kori analizował plan, który podrzucił mu nowy znajomy.
– Myślisz, że ktoś taki złapie się na taką oczywistą pułapkę? – Kori spojrzał w dal, rozpoznając budynki, które niedawno zostawili.
– Co ja mam właściwie robić? – Zapytał w pewnej chwili, nie mając pojęcia co Yushiro rozumie przez słowo „przynęta”. Jeśli ma robić za tarczę przed pierwszym strzałem to kiepsko, ale czego się nie robiło dla sławy i pieniędzy. Droga nie była trudna, a cel był jasno określony. Mimo że przyszła wiosna, to pozostałości po zimie wciąż przynosiły zimne powiewy powietrza. Bohater ukrył ręce w szerokich rękawach tuniki, mimo że wiatr wcale mu nie przeszkadzał. Jako Yuki zdecydowanie bardziej wolał jak pizgało, niż gdy słońce topiło jego artystyczne lodowe konstrukcje. Gdy dotarli do karczmy pierwszym co rzuciło mu się w oczy była pustka i ogólny spokój, całkowicie inaczej niż wczoraj. Przy ladzie ujrzał znajomą twarz, dlatego chyba tam warto było rozpocząć poszukiwania… Plan mieli prosty, wykonanie jedynie mogło się skomplikować.
– Ohayo panie starszy, mamy do pana kilka pytań – bohater rzucił wesoło w powietrze, po czym ruszył na spotkanie z dziadkiem i jego towarzyszką.
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Just Freeze It!- Nobuo
- Posty: 27
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Pączuś
Re: Szlak transportowy
Przynęta
Misja S - Kori
Posty
Zakata -> Nobuo 11
Kori 10
- Ciężko powiedzieć czym dokładnie się zajmują i jaki jest cele Kiri Kuroi. Wiem tylko tyle, że są bardzo niebezpieczni, tego namierzyliśmy, że planuje przeprowadzić atak terrorystyczny. - Nie dowiedziałeś się w zasadzie niczego nowego, niczego odkrywczego, niczego co by mogło jakkolwiek zmienić twój pogląd na tą sytuację, dodatkowo ubolewałeś nad nudną nazwą organizacji. Pewnie byłaby ciekawsze gdyby nie zakładały jej jakieś emo złe charaktery tylko kreatywne dzieciaki.
- Myślę, że to nie będzie pułapka, po prostu tropimy typa, gość sam się wychyli by nas się pozbyć. Jak się zorientuje, że ktoś o nim wie... Co właściwie masz robić, być przy mnie wyglądać niewinnie, na jakieś zwykłego shinobiego o randze... Takiej jaką masz czyli niskiej. - Przetarł lekko czoło z potu, czuł, że ta operacja może nie pójść zupełnie po jego myśli, wymianiając z tobą kilka zdań. - Generalnie ty będziesz wystawiony, ja będę blisko czekał i obserwował tak działa ta przynęta. - Plan był w zasadzie bardzo prosty.
Podszedłeś następnie do dziadka, który dał wam przed chwilą zlecenie na środku jeziora. Ten zrobił duże oczy. - Czekaj, nie miałeś być przypadkiem na środku jeziora?! Co się stało kto tam jest?!... No dobra ale w sumie jakoś tu wróciłeś, co potrzeba wiedzieć? - Zapytał dziadek, patrząc na ciebie lekko podejrzliwie. W jego pozycji, nic dziwnego, że się mocno zdziwił tym co tutaj się zadziało. Chcociaż też intuicja podpowiada, że on najlepiej będzie wiedział gdzie jest ten fioletowo włosy nicpoń.
Ayakohira - Klik!
Dziadek
Yushiro
0 x
- Kori
- Posty: 53
- Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
- Wiek postaci: 17
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: - Biała szata
- Białe Haori przewiązane czarnym obi
- Wysoki buty
- Długi poszarpany szal na szyji - Widoczny ekwipunek: Opaska klanu Nara na ramieniu
- Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Re: Szlak transportowy
Chłopak bez nazwiska wzdrygnął się, gdy tamten rzucił jak nazywam się ich cel. Hamura to imię, które nosił jego dziadek, człowiek który dał mu nowe życie. Za szkalowanie tak szlachetnego miana, ich cel z pewnością wyłapie dodatkowego lepa. Kori ruszył w stronę dziadka i jego młodszej towarzyszki, machając z entuzjazmem na jego zdziwioną minę. Nie bez powodu tamten miał sporo pytań, zwłaszcza że jeszcze chwilę temu odprowadzał ich na statek, którym mieli udać się na polowanie. Dzieciak z Midori westchnął głośno, po czym przeniósł swój wzrok na towarzysza. Tamten w widoczny sposób nie miał zamiaru się odzywać, dlatego to Kori przejął pałeczkę.
– Sprawy shinobi panie starszy… Mój towarzysz bez problemu poradzi sobie z waszym zadaniem – Dzieciak rozejrzał się po sali, czy nie było nigdzie poszukiwanego typa, po czym kontynuował, omijając odpowiedzi na dalsze pytania.
– Szukam człowieka o imieniu Hamura, wysoki długie fioletowe włosy… Może był tutaj albo ktoś wie, gdzie mogę go znaleźć – Kori założył ręce na piersi, przechyając głowę lekko w prawo. Analizował zachowanie swych rozmówców, zaraz po tym, jak rzucił swoje pytanie w powietrze. Jego głos niósł się głośno i wyraźnie, tak że cała sala bez problemu miała usłyszeć, o czym rozmawiali. Nawet jeśli jego celu nie było w tym miejscu, to akcja miała na celu odpalenia lądu pod wybawienie szukanego jegomościa. Może ktoś z przebywających tu ludzi go znał, może dla niego pracował. Kori wykonywał swoje zadanie, a informacja, że ktoś szuka Hamury miała do niego dotrzeć jasno i wyraźnie. Chłopak spojrzał jeszcze raz kątem oka na swego rozmówcę, po czym, jeśli tamten nie chciał nic dodawać czekał na informacje od karczmarza. Ciekawe, czy Takashi trafił już na te rybie Yokaie… W sumie szkoda, że ominie go taka walka.
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Just Freeze It!
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
