Lub "Południowe Sogen" jak uparcie nazywają je członkowie Uchiha i Gazo, którzy tutaj mieszkają. Niepodbita część Sogen, która została wcielona do Ryuzaku no Taki i jest obecnie siedzibą szczepów Uchiha, Gazo oraz Wyrzutków Cesarskich - przede wszystkim Yukich, którzy uciekli z Cesarstwa. Zarządzana przez pana feudalnego - Takeda Masatoshiego i jego klan.
Kaito Ishikawa
Posty: 595 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Tanto Długi łuk Kołczan Lis
Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 15 gru 2025, o 15:04
Misja
B iegłem przed siebie, ale niestety planu dotyczącego odwrócenia przeze mnie uwagi nie byłem w stanie zrealizować, a to wszystko przez chłopaka, którego klona już wcześniej pokonałem. Ucieszyłem się, że żyje zdradzieckie cięcie, które wykonałem trafiło na klona, a to oznaczało, że mogłem jakoś się usprawiedliwiać, ale... Czy rzeczywiście chciałem ? Na tego podobne pytania nie było teraz czasu.
VIDEO
Chłopak wskoczył zaczął tworzyć jakiś twór, który wyłonił się zaraz ze zwoju. Nie pozostało mi nic innego jak wyrzucić jeden kunai w niego a drugi kilka metrów nad jego aktualną pozycją. Nawet jeśli bym nie trafił to liczyłem, że siła wybuchu będzie na tyle duża, że uda się naruszyć jego albo jego twór. Po dwóch rzutach liczyłem, że będzie na tyle skupiony na unikaniu moich kunaiów, że da mi szansę na kolejny atak. Szybko dobyłem miecza puściłem falę energii w jego kierunku.
N iestety walka przestworzach nie byłem w stanie walczyć tak jak preferowałem, a właściwie to nawet walka dystansowa nie była moim mocnym atutem. Jednak musiałem stanąć na wysokości zadani i jakoś poradzić sobie z tym chłopakiem, zwłaszcza, że wszyscy na mnie liczyli, zwłaszcza, że nie mogłem się zatrzymywać tylko musiałem biec dalej, a było to najzwyczajniej w świecie niemożliwe, musiałem wyjść naprzeciw chłopakowi, który ponoć jest ode mnie silniejszy.
DLA MG
Ukryty tekst
0 x
Zakata
Postać porzucona
Posty: 797 Rejestracja: 21 lip 2023, o 22:13
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Jak na avku
Widoczny ekwipunek: Mała torba.
Link do KP: viewtopic.php?t=11244
GG/Discord: Zaakata#3405
Multikonta: Pączuś, Emi
Post
autor: Zakata » 15 gru 2025, o 20:54
Gleba
Wojna światów S - Kaito Ishikawa
Posty
Zakata 12
Kaito Ishikawa 11
Rzuciłeś dwa kunaie, jeden prosto w przeciwnika a drugi nad niego. Zabrakło naprawdę niewiele byś był w stanie trafić orła przeciwnika, ten jednak podleciał nad ciebie jakieś dziesięć metrów i krążył i krążył nad tobą. - Powiem ci, że nawet mocny jesteś. Liczyłem jednak na jakąś sensowną rozmowę. - W tym momencie wystrzeliły z jego zwoju trzy monstrualne smoki.
Były one całe białe, krawędzie były czarne. Jak tylko to zauważyłeś, zdążyłeś zrobić unika a one uderzyły w ziemię. Problem był taki, że nie zniknęły, stały na przeciwko ciebie, widziałeś po ruchach tych smoków, jesteś niewiele szybszy od jednego... Jednak trzy to już była delikatna przesada. - Trochę zbyt mocno się rozpędziłem, w sumie na start trzy smoki to za grubo, to rundę drugą będziesz miał łatwiejszą.
Już raz zdarzyło ci się walczyć z malarzem, jednak ten jeden był zdecydowanie silniejszy i widać było, że jest lekkim dzieckiem, chciał się z tobą bawić. Teraz pytanie jak ta walka ma faktycznie przebiegać, czy jesteś w stanie z nim wygrać na otwartym polu? Największy twój atut to było doświadczenie on miał mniejsze z samurajami niż ty z gazo. Wystarczyło wcześniej trafić twór przeciwnika by się rozwalił, jednak czy będzie i tym razem tak samo?
- O wiem co przygotuję na rundę drugą... Ciekawe czy do trzeciej przeżyjesz hahaha...
Stałeś na przeciwko trzech smoków dzieliło was dziesięć metrów, mogłeś zaatakować pierwszy...
Kunigami Mateki - Klik!
Itoshi Orochi - Klik!
Urasaki
Chłopak oparty o mur
Sensor
Chłopiec - Klik!
Ukryty tekst
0 x
Kaito Ishikawa
Posty: 595 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Tanto Długi łuk Kołczan Lis
Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 16 gru 2025, o 10:49
Misja
P atrzyłem na smoki, które znajdowały się naprzeciw mnie. Od razu zdałem sobie sprawę, że frontalny atak skończy się moją śmiercią. Przeciwnik, też znajdował się poza moimi możliwościami, w tym momencie jak sam nie zejdzie na dół to mamy impas. Nie zastanawiając się długo w jednym ręku trzymając katanę, zacząłem uciekać w przeciwnym kierunku, licząc, że atramentowe stwory rusza za mną. Jeżeli tak to planowałem wyciągnąć ich na kilka metrów do przodu, następnie skręcić w taki sposób, aby dwa smoki przyblokowały się o jednego najbardziej skrajnego, wtedy dosko moją najszybszą techniką cięcie wzmocnionym mieczem i odskok, który zabezpieczam rzutem kunaia z notką wybuchową, aby dać sobie przestrzeń na ucieczkę i tak do skutku, aż wyrżnę wszystkie smoki. Gdybym czuł się zagrożony i notki by nie pomogły w zapasie miałem jeszcze wysłanie fali chakry z mojego miecza. Staram się trzymać dystans również pomiędzy mną, a chłopcem, nie zapominam w dalszym ciągu, kto jest moim prawdziwym wrogiem.
P lan był dosyć prosty, ale liczyłem, że swoją szybkością oraz techniką, jest w stanie dać radę młodzieńcowi. Przynajmniej na ten moment nie czułem przytłaczającej jakiejś siły przeciwnika, ale oczywiście byłem świadomy, że wszystko może się zmienić w rundzie drugiej czy trzeciej o ile chłopak nie zmyślał.
DLA MG
Ukryty tekst
0 x
Zakata
Postać porzucona
Posty: 797 Rejestracja: 21 lip 2023, o 22:13
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Jak na avku
Widoczny ekwipunek: Mała torba.
Link do KP: viewtopic.php?t=11244
GG/Discord: Zaakata#3405
Multikonta: Pączuś, Emi
Post
autor: Zakata » 16 gru 2025, o 19:11
Gleba
Wojna światów S - Kaito Ishikawa
Posty
Zakata 13
Kaito Ishikawa 12
Wymyśliłeś sprytny plan, by ustawić smoki w kolejce a nie w rzędzie. Łatwiej się pozbywać jednego po drugim niż trzech na raz. Tak też przeszedłeś do wykonania swojego pomysłu. Zacząłeś uciekać co skomentował chłopak. - Już wymiękasz?! A klon to ci łatwo w plecy atakować... Ahh ci dzisiejsi samuraje...
Po kilku metrach wykonałeś skręt, plan generalnie byłby bardzo mądry gdyby smoki nie były tak elastyczne, zmiana kierunku pozwoliła ci kupić sobie jeszcze kilka metrów, wykonałeś szybki atak w jednego który był na czele. Następnie unik i odskok zwieńczony rzutem kunaiem z notką wybuchową który położył drugiego i na koniec dopełniłeś swego atakując błyskawicznie trzeciego smoka.
Finalnie na ten moment twoja taktyka okazała się skuteczna, mogłeś popełnić wiele błędów na tym etapie, jednak wyszedłeś z tego bez szwanku. - No to co misiaczku zaczynamy rundę drugą. - Chłopak latając na swoim orle odłożył na chwilę zwój, zawiązał szybko kilka pieczęci i wystrzelił w twoją stronę cztery kule ognia, nie leciały centralnie na ciebie tylko jakby wszystkie obok celując w każdą stronę możliwej ucieczki?
Dodatkowego smaczku dodawało, to że chłopak jakby zaczynał delikatnie podlatywać w twoim kierunku, jeszcze nie byłeś w stanie go machnąć mieczem... Ale jeszcze moment...
Kunigami Mateki - Klik!
Itoshi Orochi - Klik!
Urasaki
Chłopak oparty o mur
Sensor
Chłopiec - Klik!
Ukryty tekst
0 x
Kaito Ishikawa
Posty: 595 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Tanto Długi łuk Kołczan Lis
Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 16 gru 2025, o 22:29
Misja
P lan zadziałał, rozprawiłem się ze smokami tak jak sobie to założyłem. Jednak wraz z ostatnim cięciem ze wszystkich sił ruszyłem w kierunku przeciwnika, wolną ręką rzuciłem bombkę świetlną w jego kierunku, aby uniemożliwić mu rozeznanie się w sytuacji, sam zaś patrzyłem pod nogi, przykrywając dodatkowo dłonią oczy, robiąc daszek jakbym komuś salutował. Po pierwszym rozbłysku, wciąż biegnąc biegłem dalej utrzymując swoje najszybsze tempo i rzuciłem kolejną bombkę, wykonałem ten sam manewr za pomocą którego udało mi się uniknąć oślepienia za pierwszym razem.
W dalszej fazie wszystko zależało gdzie znajduje się mój przeciwnik, jeżeli niedaleko mnie to znaczy piętnaście-dwadzieścia metrów to wdrażam bardzo ryzykowny plan, ale nie chcąc bawić się w ciuciubabkę przez następne pół dnia postanowiłem zaryzykować. Rzuciłem w ziemię pomiędzy sobą, a malarzem dwa kunaie z notkami, plan zakładał, że korzystając z najszybszej techniki odbijam się od nich z dodatkowym impetem, zamierzałem odczekać aż uniosę się na odpowiednią wysokość i wtedy postanowiłem wypuścić w stronę mojego przeciwnika falę z chakry. Jednak nie zamierzałem na tym poprzestać, wiedziałem, że pierwszy atak mój oponent uniknie, dlatego po wypuszczeniu fali chakry, wzmacniam ponownie miecz i czekam w którą stronę spróbuje uciec. Przy najmniejszym ruchu w jedną ze stron, rzucam swoim mieczem niczym włócznią. Spadając wyciągam kolejne dwa kunaie i rzucam nimi w stronę przeciwnika bez względu na rezultat wcześniejszych działań. Jeżeli przeciwnik po moich bombkach świetlnych wycofuje się, staram się go dogonić, a falę chakry wysyłam na najbliżej zagrażającym mi technikę ognia.
DLA MG
Ukryty tekst
0 x
Zakata
Postać porzucona
Posty: 797 Rejestracja: 21 lip 2023, o 22:13
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Jak na avku
Widoczny ekwipunek: Mała torba.
Link do KP: viewtopic.php?t=11244
GG/Discord: Zaakata#3405
Multikonta: Pączuś, Emi
Post
autor: Zakata » 16 gru 2025, o 23:58
Gleba
Wojna światów S - Kaito Ishikawa
Posty
Zakata 14
Kaito Ishikawa 13
VIDEO
Postanowiłeś postawić wszystko na jedną kartę, widziałeś jak cztery ogromne kule lecą w twoim kierunku. Rzuciłeś przed siebie dwa kunaie, ruszyłeś ile sił w noga rzucając notkę świetlną pomiędzy pociskami zasłoniłeś dłonią oczy byś sam siebie nie oślepił. Miałeś w ręce przygotowaną drugą by za moment ją rzucić jednak... Jedna z kul wybuchła tuż przy tobie, nie odczułeś jej siły ani trochę. Problem pojawił się jak wytworzyła ona ogromną kulę ognia w której się od razu znalazłeś. Nie było opcji uniknąć tej kuli. Zminimalizowałeś tylko obrażenia jakie mogłeś otrzymać, ale dalej byłeś piekielnie poparzony, włosy zaczęły się nawet przypalać, pęd z jakim biegłeś na przeciwnika nie pomagał, powiew powietrza potęgował efekt.
Przedzierając się przez ogień rzuciłeś drugą notkę błyskową i ponownie zasłoniłeś dłonią oczy by nie oślepić sam siebie. Sprawiło to tyle, że przeciwnik nie wiedział co się dzieje, dwa oślepienia pod rząd, kupiłeś sobie czas by musiał ponownie szukać gdzie dokładnie jesteś.
Dobiegłeś do kunaiów wbitych w ziemię, były przyczepione do nich notki wybuchowe. Odbiłeś się od nich w górę dodatkowo sprawiłeś by wybuchły, siła kinetyczna eksplozji sprawiła, że byłeś w stanie dolecieć do przeciwnika i wysyłając wiązkę chakry ze swojego oręża zniszczyć jego orła. Dodatkowo chciałeś wykonać swoją technikę błyskawicznego cięcia.
Problem był taki, że nie zakładałeś, że w pierwszym strzale zniszczysz mu orła...
Chłopak bezwładnie spadł na ziemię, dziesięć metrów to było wystarczająco by nawet jęknął z bólu podczas upadku. Podobny kazus był z tobą, mimo, że kontrolowałeś lot to dalej była to wystarczająca wysokość, by nie być w stanie w pełni zaamortyzować upadku na ziemię.
Kiedy chłopak podnosił się z ziemi postanowiłeś wykorzystać przewagę i doskoczyć do niego, nie musiałeś się podnosić z ziemi. A korzystając ze swojej tym razem już z sukcesem najszybszej technik odciąłeś mu rękę. Byłeś pewny, że nie już nie porysuje.
Chłopak w tym momencie zrobił wokół siebie kulę z atramentu, kiedy ona opadła nie było go nigdzie. Po sekundzie usłyszałeś za sobą dziwny dzwięk były to kolejne trzy monstrualne smoki w dystansie ponownie dziesięć metrów od ciebie, a sam chłopak zaczął uciekać w stronę przeciwną do wioski...
Kunigami Mateki - Klik!
Itoshi Orochi - Klik!
Urasaki
Chłopak oparty o mur
Sensor
Chłopiec - Klik!
Ukryty tekst
Ukryty tekst
1 x
Kaito Ishikawa
Posty: 595 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Tanto Długi łuk Kołczan Lis
Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 17 gru 2025, o 07:25
Misja
VIDEO
P rzebiłem się przez kulę ognia, poczułem smagający mnie żar, na czas przekroczenie przez ścianę ognia, zamknąłem oczy i wstrzymałem oddech. Dzięki bitwie, nie miałem czasu zastanawiać się nad bólem. Plan się powiódł, dzieciak nic nie widział, mogłem wybić się w powietrze niesiony dodatkowym podmuchem wybuchu. Ciąłem tak jak planowałem, jednak zaskoczyłem się gdy konstrukt dzieciaka zamienił się od razu w plamę atramentu. Ta chwila dezorientacji i czekania na jego manewr w lewo bądź w prawo spowodowało, że było już za późno na cięcie czy rzut mieczem. Musiałem za to skupić się na lądowaniu, aby nie wyeliminować się zawczasu z bitwy.
W momencie, gdy byłem na twardym gruncie przypuściłem frontalny atak, odcinając mojemu oponentowi rękę. Ciąłem, żeby go zabić, ale śmiertelnego ciosu zdołał uniknąć. W trakcie kiedy chciałem go dobić, zdołał jeszcze wykaraskać się i w ukryciu za swoimi smokami uciekać jak najdalej ode mnie. Nie zamierzałem mu na to pozwolić... Amaterasu gdzie ja byłbym w tej walce jeżeli miałbym łuk i strzały ? Rzuciłem w smoki granat dymny, zabierając im widoczność, liczyłem na to, że to proste bestie i komunikat, który mogą przyjąć musi być równie prosty. A skoro tak to skoro mnie nie widzą to powinny przypuścić atak w ostatnim miejscu w którym mnie widziały zwłaszcza, że chłopak już nie patrzył w moim kierunku. Dlatego też po rzuceniu bombką dymną okrążam pozycję smoków i nie zwracając na nich uwagę biegnę za chłopakiem ile tylko sił w nogach. Jestem naszykowany, że mój fortel może spalić na panewce i smoki jednakowoż mnie zaatakują. Na tą okazję w wolnym ręky trzymam kunai z notką wybuchową, jeden z moich ostatnich. Gdyby musiał się bronić odskakuje i wykorzystuje kunai rzucając w stronę stworów detonując w odpowiednim momencie, aby wytworzyć przestrzeń pomiędzy nami.
J eżeli uda mi się dobiec do chłopaka, atakuje go swoją najszybszą techniką, wykańczając swoją najsilniejszą.
DLA MG
Ukryty tekst
0 x
Zakata
Postać porzucona
Posty: 797 Rejestracja: 21 lip 2023, o 22:13
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Jak na avku
Widoczny ekwipunek: Mała torba.
Link do KP: viewtopic.php?t=11244
GG/Discord: Zaakata#3405
Multikonta: Pączuś, Emi
Post
autor: Zakata » 18 gru 2025, o 10:06
Gleba
Wojna światów S - Kaito Ishikawa
Posty
Zakata 15
Kaito Ishikawa 14
VIDEO
Stanąłeś na przeciwko kolejnym trzem smokom, założyłeś, że skoro przeciwnik nie patrzy co się dzieje to nie może w pełni kontrolować tych stworów. Tak też rzuciłeś w nie bombką dymną a następnie przeszedłeś do obiegania ich. Niestety nie należałeś do członków tego stepu więc też błędnie założyłeś jak działają te smoki. Po rzuceniu bombką te się wycofały, miały inne zadanie niż bezpośredni atak. Ruszyły w twoją stronę, byłeś pomimo wszystkiego od nich zupełnie szybszy, dlatego też pierwszego zdążyłeś położyć pewnym cięciem. Drugi leciał zaraz za pierwszym zdążyłeś zrobić odskok i rzucić go kunaiem z notką wybuchową. Tak też po jej eksplozji nie zostało z niego nic poza zwykłą kałużą.
Został jeszcze trzeci smok, który wyłonił się z dymu po notce, jakkolwiek byłbyś szybszy, trzem atakom na raz bez konkretnego planu na nie, nie byłeś w stanie uniknąć. Smok uderzył cię czołem prosto w brzuch odrzucając na kilka metrów. Pojawiło się piekielnie pieczenie i ból na twoim brzuchu, oparzenia się spotęgowały razem z uderzeniem. Jak tylko odleciałeś i się podniosłeś doskoczyłeś ponownie do stwora tym razem wymierzając mu odpowiednią karę jaką była anihilacja.
Chłopak, znajdował się już dosyć daleko bo z jakieś czterdzieści metrów, tak też zacząłeś za nim gonitwę. Po dłuższej chwili go dogoniłeś, byliście mocno poobijani, on w dodatku nie miał ręki, pieczęci złożyć nie mógł, twory tylko te które miał wcześniej przygotowane.
byłeś od niego jakieś pięć metrów, tym razem w jego dłoni pokazał się dym, a z niego wyłonił się kolejny zwój. Rzucił się do przodu, odwracając się w twoją stronę. Z niego wyskoczyły trzy lwy, uporałeś się z nimi błyskawicznie bez najmniejszego problemu, za nimi były kolejne sześć, te lwy, miałeś poczucie, że były szybzse niż te z którymi kiedyś miałeś zamiar się spotkać, ale dalej były wolniejsze od ciebie, chociaż trzeba było wziąć pod uwagę, że było ich sześć.
Chłopak, próbował się podnieść, był jakieś osiem metrów, lwy były cztery metry od ciebie.
Kunigami Mateki - Klik!
Itoshi Orochi - Klik!
Urasaki
Chłopak oparty o mur
Sensor
Chłopiec - Klik!
Ukryty tekst
Ukryty tekst
0 x
Kaito Ishikawa
Posty: 595 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Tanto Długi łuk Kołczan Lis
Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 18 gru 2025, o 15:47
Misja
VIDEO
P rzeliczyłem się, okazało się, że brak dostatecznej wiedzy spowodował, że zmarnowałem granaty dymne, ktore miały bardzo proste, ale jednak dwa zadania. Pierwszym była obrona swojego twórcy, ale drugim podążanie za nim, brak wiedzy o drugim spowodował, że musiałem stoczyć walkę ze smokami w bardziej tradycyjny sposób. Udało mi się co prawda bardzo szybko z nimi rozprawić, jednak za cenę zdrowia. Jeden ze smoków ugodził mnie, jednak jeszcze nie na tyle mocno, abym to odczuł, choć niewiel brakowało.
R ozprawiałem się z dalszymi tworami mojego oponenta, który był już właściwie na wyciągnięcie ręki. Nie chcąc stracić czasu oraz ponownie ucierpieć, wyciągnąłem swój drugi miecz, wakizashi i wzmocniłem go swoją chakrą. Po czym od razu wysłałem tak utworzone alę w twory mojego oponenta, fale chakry miały lecieć poziomo, aby zniszczyły jak najwięcej twory mojegoo oponenta, sam zaś bienąć ponownie nasączyłem chakrą swoje miecze i korzystałem z technik obronych, które polegały na poziomych cięciach do przodu i do tyły. W razie konieczności posiłkowałem się najszybszą techniką ze swojego arsenału, którą również chciałem wykończyć przeciwnika.
M iałem gorącą nadzieję, że uda mi się uporać z moim oponentem jak najszybciej, aby zdołać wrócić do moich ludzi. Nie wiedziałem jak tam wygląda sytuacja, ale bardzo mi zależało, aby znaleźć się wśród nich jak najszybciej.
DLA MG
Ukryty tekst
0 x
Zakata
Postać porzucona
Posty: 797 Rejestracja: 21 lip 2023, o 22:13
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Jak na avku
Widoczny ekwipunek: Mała torba.
Link do KP: viewtopic.php?t=11244
GG/Discord: Zaakata#3405
Multikonta: Pączuś, Emi
Post
autor: Zakata » 18 gru 2025, o 20:04
Gleba
Wojna światów S - Kaito Ishikawa
Posty
Zakata 16
Kaito Ishikawa 15
VIDEO
Stałeś przeciwko sześciu lwom, nie miałeś zamiaru czekać na ich ruch tylko napełniłeś swoje ostrze chakrą i wysłałeś ją poziomo w stwory, dwa dałeś radę trafić przyszedł czas na drugie machnięcie i kolejne dwa stwory od tego się rozpłynęły. Zostaliście dwa na dwa i obydwa lwy ruszyły w twoją stronę. Pierwszy uderzył i uderzył cię z główki, po czym się rozpłynął, ból spowodowany oparzeniami był ogromny ale tym razem mniejszy niż od smoka. Został jeszcze jeden lew którego zdążyłeś przeciąć mieczem przed pierwszym jego atakiem.
Następnie doskoczyłeś do przeciwnika, wykonałeś dwie szybkie techniki, zadając mu potworne obrażenia, nie było co z niego zbierać. Byłeś w tym momencie pewny, przeciwnik nie żyje. Mogłeś odetchnąć z ulgą, twój pojedynek tego dnia się skończył.
Odwróciłeś się w kierunku wioski a tam, widziałeś wybuchy, w końcu głos tamtejszej walki do ciebie doszedł, nie byłeś w stanie określić czy wygrywacie czy przegrywacie. Zobaczyłeś też z oddali, bo byłeś już jakieś sto pięćdziesiąt metrów od wioski jak zaczyna coś biec w twoim kierunku. Byli to ludzie... Czyżby to byli przeciwnicy, przecież twoi by nie uciekali w tym momencie, teraz pytanie czy chciałeś się z nimi zmierzyć w tym momencie? Czy nie lepiej się schować i dać im uciec.
Kunigami Mateki - Klik!
Itoshi Orochi - Klik!
Urasaki
Chłopak oparty o mur
Sensor
Chłopiec - Klik!
Ukryty tekst
Ukryty tekst
0 x
Kaito Ishikawa
Posty: 595 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Tanto Długi łuk Kołczan Lis
Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 19 gru 2025, o 09:02
Misja
VIDEO
W alka miała się już końcowi, walczyłem zażarcie, zdawałoby się już z ostatnim tworami mojego przeciwnika. Choć pomimo sporej przewagi w szybkości, nie byłem wstanie zaradzić wszystkim atramentowym bestią. Jedna jedyna przyłożyła mi w głowę, że aż mi zadzwoniło w uszach, na szczęście ferwor walki pozwolił mi zapanować nad tym uczuciem i dokończył pojedynek choć już z wielkimi trudnościami. Chłopak nawet nie jęknął kiedy zbliżyłem się, żeby zadać mu ostateczne obrażenia. To zabawne jak szybko moi oponenci tracili rezon w momencie, kiedy już wiedzieli jaki czeka ich los. Choć musiałem przyznać, że jak do tej pory, ten chłopak mając nie wiele lat, zdecydowanie zachował najwięcej klasy ze wszystkich moich oponentów
W idząc ledwo na oczy przez krew, która ściekała mi z głowy postanowiłem zdjąć swój hełm. Zmęczony i poraniony ruszyłem w stronę swoich towarzyszy. Widziałem jak ktoś biegnie w moim kierunku, próbowałem określić kto to dokładnie jest, jeżeli to był wróg w takim razie pozostało mi tylko jedno, walczyć do samego końca ich albo mojego. Założyłem hełm, połknąłem pigułkę ze skrzepniętą krwią, nasączyłem miecze chakrą i przeszedłem do eksterminacji przeciwników, korzystałem ze swojej najszybszej techniki, w momentach zagrożenia życia wysyłałem falę chakry z mieczy bądź stosowałem jeden z dwóch manewrów obronnych jakie znałem.
DLA MG
Ukryty tekst
0 x
Zakata
Postać porzucona
Posty: 797 Rejestracja: 21 lip 2023, o 22:13
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Jak na avku
Widoczny ekwipunek: Mała torba.
Link do KP: viewtopic.php?t=11244
GG/Discord: Zaakata#3405
Multikonta: Pączuś, Emi
Post
autor: Zakata » 20 gru 2025, o 23:22
Gleba
Wojna światów S - Kaito Ishikawa
Posty
Zakata 17
Kaito Ishikawa 16
Twoja bitwa się zakończyła, chłopiec został dopadnięty, nie zakończyła się przynajmniej walka a tym bardziej wojna. Ludzie którzy biegli w twoim kierunku to byli przeciwnicy, którzy się ratowali. Wyglądało na to, że w wiosce sobie nieźle radzili skoro tamci musieli uciekać.
Ty wybrałeś drogę samuraja, zamiast schować się i pozwolić im uciec to ruszyłeś w ich stronę. Nie byli to shinobi, byli to zwykli wojownicy. Jak tylko do nich dopadłeś to zacząłeś eksterminację jednego za drugim. Pojedyncze jednostki dały radę uciec, jednak mocno przerzedziłeś ilość uciekinierów do pojedynczych jednostek. Mogłeś spróbować ich gonić ale czy był sens.
Po chwili dobiegł do ciebie Itoshi, stałeś cały w krwii czy to swojej, czy to tych ludzi, czy to tego chłopca. - INieźle odjebane. - Stanął obok ciebie i poklepał cię po ramieniu. - IWłaśnie zdobyliśmy wioskę, będzie trzeba przekazać do Atarashi informację, że granica się przesuwa i trzeba inaczej siły rozlokować. Dla nas jest już czas, w zasadzie sam się udaj do Atarashi. - Wręczył ci zwój, pędzel i atrament. -I Napisz na nim, że operacja w twierdzy i we wsi zakończyła się sukcesem. Ja udam się do twierdzy, będziemy musieli przerzucić siły do tej wioski. Będzie trzeba jakoś ten teren zagospodarować... Kurde masa roboty na tej wojnie, ale grunt, że żyjemy. - Uśmiechnął się Itoshi, pierwszy raz widziałeś na jego twarzy uśmiech. Ten chłopak krył więcej sekretów niż mogło się wydawać.
Kunigami Mateki - Klik!
Itoshi Orochi - Klik!
Urasaki
Chłopak oparty o mur
Sensor
Chłopiec - Klik!
Ukryty tekst
Ukryty tekst
0 x
Kaito Ishikawa
Posty: 595 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Tanto Długi łuk Kołczan Lis
Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 22 gru 2025, o 00:22
Misja
T ak jak planowałem ruszyłem na swoich wrogów trzymając dwa miecze, ciąłem na lewo i prawo, chcąc pozbawić wszystkich życia. Moje życie nie było dla mnie istotne w tym momencie liczyło się jedynie zwycięstwo, które zamierzałem osiągnąć. Wrogowie, nie próbowali poddać się, tych bym oszczędził, widząc jak nadbiegałem, próbowali pozbawić mnie życia tak ja ich, to o ułatwiało. Nie chciałem więcej łamać kodeksu samuraja, zwłaszcza, że już raz tego dokonałem, zwłaszcza, że dalej nie odpowiedziałem sobie czy ścieżka samuraja jest dla mnie. Pierwszy raz odkąd przyszedłem na świat zwątpiłem w nią.
W yrżnąłem tylu przeciwników ilu tylko zdołałem i choć była to liczba godna podziwu to niestety, ale nie udało mi się pokonać wszystkich. Zmęczony, poraniony spojrzałem na wrogów, którzy zdążyli już odbiec na bezpieczną odległość, miałem za nimi ruszyć, ale wtedy wpadł na mnie jeden z oponentów, broniąc się desperacko wykonałem cięcie, przeciwnik został ścięty, ale mój miecz... Pękł. Czy to był znak, że nie jestem godny miecza mego ojca ? Miecza mego rodu ? Nie odpowiadając na pytanie schowałem oręż do pochwy i oszołomiony tym zdarzeniem próbowałem dopaść wrogą armię, ale poślizgnąłem się i upadłem. Rzemień w bucie poluzował się, który finalnie okazał się przyczyną kolejnego incydentu. Czy zbroja mnie odrzuca ?
Z głową w chmurach nie spostrzegłem kiedy przybył do mnie Itoshi. Wysłuchałem wszystkie co miał mi do powiedzenia, kiwnąłem głową i zabrałem pergamin, który mi dał. Najpierw zamierzałem doprowadzić się do porządku w wiosce, którą zdobyliśmy. Następnie chciałem skreślić z cztery zdania o sukcesie i będąc gotów pożegnałem się z Itoshim. Uścisnęliśmy swoje przedramiona po czym udałem się w stronę Atarashi z meldunkiem trzymanym w ręku.
DLA MG
Ukryty tekst
0 x
Zakata
Postać porzucona
Posty: 797 Rejestracja: 21 lip 2023, o 22:13
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Jak na avku
Widoczny ekwipunek: Mała torba.
Link do KP: viewtopic.php?t=11244
GG/Discord: Zaakata#3405
Multikonta: Pączuś, Emi
Post
autor: Zakata » 22 gru 2025, o 20:47
Gleba
Wojna światów S - Kaito Ishikawa
Posty
Zakata 18
Kaito Ishikawa 17
Itoshi nie pozwolił Ci doprowadzić do porządku w wiosce, dostarczenie informacji do Atarashi było zdecydowanie ważniejszym zadaniem niż jakieś tam sprzątanie ciał pokonanych, ogarnianie jeńców czy gaszenie pożarów. To wszystko to były zadania dla słabszych shinobich a jednego z głównych rozgrywających karty na tym polu bitwy. Chociaż kto by pomyślał o tym jakby mogło się to wszystko potoczyć jakbyś nie obmyślił genialnego planu i za razem bardzo efektownego w starciu z tym Gazo. Czy był maksymalnie efektywny? Tutaj eksperci by mieli różne opinie, z jednej strony wygrałeś z drugiej poświeciłeś dużo zasobów na ten jeden pojedynek.
Wyruszyłeś w stronę Atarashi w nocy, akurat ta noc okazała się dosyć ciepła. Zdążyłeś pokonać kilkanaście kilometrów jednak, podróż w nocy mogła ściągnąć po bitwie na ciebie kłopoty to dalej niebezpieczny teren. Mogłeś też poszukać jakiegoś ustronnego miejsca na odpoczynek, tylko czy zadanie nie jest rangi państwowej i dostarczenie tego zwoju z obecną sytuacją na polu walki nie jest czymś co powinno być przełożone nad sen?
W tej sytuacji byłeś nie tylko kowalem swojego losu, byłeś kowalem losu setek istnień, nie tylko tych zwanych "dzikimi" ale również tych będącymi określanymi jako "zamurcy". Wszystko na obóz miałeś, w sensie taki obóz do przeżycia czyli prowiant... Miałeś też wodę i zwój którego trzeba było pilnować, więcej rzeczy los nie zesłał Ci z nieba.
Kunigami Mateki - Klik!
Itoshi Orochi - Klik!
Urasaki
Chłopak oparty o mur
Sensor
Chłopiec - Klik!
Ukryty tekst
Ukryty tekst
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość