Kolejna prowincja przynależąca do Prastarego Lasu o znacznej powierzchni. Midori zamieszkiwane jest przez Ród Nara i tak jak Shinrin oraz Kaigan, w głównej mierze pokryty jest gęstą puszczą, która słabo przepuszcza promienie słoneczne. Prowincja od wschodu graniczy z Ryuzaku no Taki, od południa z Kaigan, od zachodu z Shinrin oraz od północy z regionem Wietrznych Równin, co pozwala na rozwój handlu oraz żeglugi morskiej.
Takashi
Posty: 1280 Rejestracja: 2 mar 2019, o 14:02
Wiek postaci: 25
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Wysoki na około 178cm | czarne włosy spięte w kucyk | srebrne kolczyki w uszach | często widziany z grymasem na twarzy | ubrany w ciemny kombinezon oraz kamizelkę shinobi
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie | kabura na lewym udzie | torba nad prawym pośladkiem | torba nad lewym pośladkiem | kamizelka shinobi | ochraniarz "Zjednoczonych Sił Sogen" na lewym ramieniu
Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=112398#p112398
GG/Discord: Takaś#4124
Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: Takashi » 11 sty 2026, o 17:15
P o paru minutach wiosłowania Takashi zauważył, że ma coraz większe trudności z panowaniem nad łodzią, a sterowanie nią wymaga większego wycisku z każdym następnym wymachem. Wyglądało to tak, jakby yokaie stawiały opór coraz bardziej z każdym następnym przebytym przez bohatera metrem. Wzmożone starania spowodowały, że środek transportu trząsł się coraz bardziej, a to z kolei obudziło Ayę. Różowowłosa podniosła się i rozejrzała, zalewając towarzysza pytaniami i radą, która mogła okazać się przydatna, ale była nieco kłopotliwa.
- Nie mam, kurde, nie mogę nawet do nich dopłynąć. - mówił, zaciskając zęby i wkładając w swoje działania coraz więcej siły. To właśnie wtedy Aya powiedziała o zmianie nurtu. - Odwrócić nurt?
Tę ostatnią kwestię wypowiedział sobie pod nosem, nawet nie spoglądając na rozmówczynię. Nie posiadał w swoim arsenale technik niczego, co pozwoliłoby mu zmienić nurt rzeki, a przynajmniej nie w takim dosłownym znaczeniu. Nigdy nie miał konieczności sprawienia czegoś takiego, a przecież jego umiejętności wiązały się głównie z ofensywnym lub defensywnym wykorzystaniem podstawowych tworów wodnych. Fale, kule, promienie, nawet smoki - takie rzeczy potrafił stworzyć, ale zmiana biegu wody była już inną historią.
- Jak ja mam to niby kurna zrobić? - wydukał znowu pod nosem.
Nieważne, czy tamte stworzenia wykorzystywały jakąś swoją zdolność, czy też bieg wody zmieniał się w tym miejscu naturalnie, to bez znaczenia. Chłopak potrzebował teraz czegoś naprawdę mocnego, co pozwoliłoby mu przyspieszyć przeprawę do miejsca docelowego. A skoro nie potrafił bezpośrednio zmienić nurtu rzeki, musiał zrobić coś, żeby wzburzona woda przeniosła łódź z puntku A do punktu B bez względu na niego. To już potrafił. Potrafił manipulować dużą ilością wody, tworząc z niej rozmaite kształty. Skoncentrował dużą ilość chakry, przesyłając ją do wody w swoim najbliższym otoczeniu, po czym klasnął głośno w dłonie.
- Trzymaj się, Aya-san. - zerknął na nią. - Suiton: Suishōha.
Zadanie miał niełatwe. Nie stworzył standardowej fali, którą zwykle posługiwał się z wykorzystaniem tego konkretnego jutsu. Stworzył coś mniejszego, co pojawiło się nieco dalej, za nim, a następnie uderzyło powierzchnie zbiornika wodnego za łódką, powodując, że ta została popchnięta w stronę brzegu z ogromnym impetem. Jasne, była to jazda bez trzymanki, ale sam pomysł powinien być skuteczny. Nara nie miał raczej żadnego innego rozwiązania na przeciwstawienie się silnemu nurtowi.
Ukryty tekst
Ukryty tekst
Ukryty tekst
0 x
Nobuo
Posty: 51 Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
Multikonta: Emi, Pączuś
Post
autor: Nobuo » 12 sty 2026, o 19:47
Omnadrenowe rycerze
Wyprawa B - Takashi
Posty
Zakata 12
Takashi 11
Podjąłeś próbę przeniesienia wody z tego miejsca by odwrócić nurt rzeki. Było to nawet sprytniejsze rozwiązanie niż walka z przysłowiowymi wiatrakami czy one by nie były. To była woda nasączona chakrą tych istot, dlatego na początku nie byłeś w stanie nawet kropelki z tej wody poderwać. Jednak po głębszym oddechu i przy drugiej próbie udało ci się podnieść część tej wody i ją przesunąć w inne miejsce. Było to niewystarczające jednak ty się nie poddawałeś i po spięciu wszystkich mięśni w swoim ciele... Nawet tych których nie wiedziałeś, że masz, że istnieją przeniosłeś pozostałą część wody. Pozwoliło to wam w końcu popłynąć do przodu. Żaboludy zaskoczone tym co właśnie zrobiłeś, wychyliły się po raz kolejny by zobaczyć co się stało i tym razem miałeś je na widelcu. Tak blisko nich to jeszcze nigdy nie byłeś. Były obrzydliwe jak tak najbrzydsze żaby jakie w życiu widziałeś i to w dodatku przerośnięte. Spływała im też resztka krwi z ust.
Tym razem widziały że nie ma odwrotu dlatego też szykowały się do ataku, byliście od siebie jakieś dwadzieścia metrów. Były przed tobą trzy żaby. Ląd zaczyna się za jakieś piętnaście metrów.
Ayakohira - Klik!
Dziadek
0 x
Takashi
Posty: 1280 Rejestracja: 2 mar 2019, o 14:02
Wiek postaci: 25
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Wysoki na około 178cm | czarne włosy spięte w kucyk | srebrne kolczyki w uszach | często widziany z grymasem na twarzy | ubrany w ciemny kombinezon oraz kamizelkę shinobi
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie | kabura na lewym udzie | torba nad prawym pośladkiem | torba nad lewym pośladkiem | kamizelka shinobi | ochraniarz "Zjednoczonych Sił Sogen" na lewym ramieniu
Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=112398#p112398
GG/Discord: Takaś#4124
Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: Takashi » wczoraj, o 18:57
B ohater wiedział doskonale, że nie posiada w swoim arsenale technik niczego, co w sposób bezpośredni pozwoliłoby mu na zmianę nurtu wodnego. Choć otrzymał wskazówkę od Ayakohiry, to jednak pozostał wobec niej w pewnym stopniu bezradny. Wiedział, że mu się nie uda. Nie zamierzał się mimo wszystko poddawać, bo to od jego poczynań zależało życie wielu rybaków, nie tylko tych, którzy zamieszkiwali okoliczne wioski, ale również tych, którzy mogli przybyć w te rejony w przyszłości. Skala może nie była ogromna, ale Takashi nie mógł tak po prostu odpuścić, gdy w grę wchodziło ludzkie życie. Szczególnie to bezbronne. Dlatego właśnie postanowił działać po swojemu. Skoro nie był w stanie zmienić biegu wody, zaczął po prostu kierować nią dzięki swojemu widzimisię, a wszystko za sprawą wysokopoziomowej zdolności żywiołu Suiton. Chociaż początkowo czuł ogromny opór, jakby jego chakra zderzyła się z jakąś obcą chakrą przy próbie użycia techniki, on nie dawał za wygraną. Drugi raz uwolnił swoją moc, ponownie klaszcząc w dłonie, tym razem jednak jego energia przebiła się przez przeszkodę i umożliwiła chłopakowi taką kontrolę, jakiej oczekiwał. Stworzona przez niego fala skutecznie przemieściła łódkę bliżej brzegu, dzięki czemu dwie strony konfliktu wreszcie znalazły się naprzeciwko siebie, a dzieliła je nieznaczna odległość.
Dopiero teraz shinobi miał przed oczami pełny obraz tego, jak te całe yokaie wyglądały. Nie były to dosłownie żaby, ale w dużej mierze je przypominały. Były raczej człekokształtne, ich skóra była obślizgła, a same w sobie były najzwyczajniej w świecie okropne i obrzydliwe. Czarnowłosy miał wrażenie, że z kącików ich ust spływa krew, ale nie miał pojęcia, co mogło być tego powodem. Niewielkie pokłady chakry skoncentrował w stopach, by mieć lepszą przyczepność do podłoża i by w razie jakiejś ewentualności utrzymać się na tafli zbiornika wodnego. Ponieważ dystans już mu na to pozwalał, skupił się i zmieszał energię w ustach, klaszcząc przy tym głośno. Tuż po tym wypuścił z ust skoncentrowany strumień, którym miał zamiar ugodzić co najmniej jedną z poczwar. Promień skręciłby wraz z delikatnym ruchem jego głowy, celując w drugą istotę. Tak na przywitanie.
Ukryty tekst
Ukryty tekst
Ukryty tekst
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość