Karczma "Klejnot Pustyni"
- Sasame
- Posty: 1136
- Rejestracja: 21 cze 2021, o 23:40
- Wiek postaci: 24
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: ~
- Średniego wzrostu
- Szczupła lecz dobrze zbudowana
- Burza czerwonych włosów
- Błękitne oczy
Ubiór: ~
- Czarna sukienka-kimono w czerwone chmurki
- Wysokie czarne sandały shinobi - Widoczny ekwipunek: ~
- Kabura na lewym udzie
- Kabura na prawym udzie
- Czarna torba przy pasie z tyłu na środku
- Tanto zamocowane poniżej torby
- Czarny płaszcz w czerwony chmurki
- Duży zwój - Link do KP: viewtopic.php?p=177516#p177516
- GG/Discord: MxPl#7094
- Multikonta: Sumi | Jawa
- Lokalizacja: Nawabari (Daishi)
- Minako
- Posty: 320
- Rejestracja: 28 paź 2022, o 13:56
- Wiek postaci: 27
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: - Długie, brązowe włosy
- Błękitne oczy
- Śniada skóra
- Malowane wzorki na dłoniach - Widoczny ekwipunek: - Kabury na udach
- Ochraniacz na czole
- Rękawice bez palców z blaszkami
- Odznaka shinobi na szyi
- Ciężarki na nogach - Link do KP: viewtopic.php?p=199953#p199953
- Multikonta: Minari
- Sasame
- Posty: 1136
- Rejestracja: 21 cze 2021, o 23:40
- Wiek postaci: 24
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: ~
- Średniego wzrostu
- Szczupła lecz dobrze zbudowana
- Burza czerwonych włosów
- Błękitne oczy
Ubiór: ~
- Czarna sukienka-kimono w czerwone chmurki
- Wysokie czarne sandały shinobi - Widoczny ekwipunek: ~
- Kabura na lewym udzie
- Kabura na prawym udzie
- Czarna torba przy pasie z tyłu na środku
- Tanto zamocowane poniżej torby
- Czarny płaszcz w czerwony chmurki
- Duży zwój - Link do KP: viewtopic.php?p=177516#p177516
- GG/Discord: MxPl#7094
- Multikonta: Sumi | Jawa
- Lokalizacja: Nawabari (Daishi)
- Daisuke
- Posty: 577
- Rejestracja: 20 lip 2020, o 22:49
- Wiek postaci: 27
- Ranga: Wyrzutek
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=146799#p146799
- Multikonta: Sosuke
Re: Karczma "Klejnot Pustyni"
Spokojne miejsce, które zbiera ludzi chcących odpocząć i dobrze spędzić czas. Byłoby niesamowicie szkoda, gdyby ktoś postanowił to wszystko zepsuć od samego wejścia. Ale niestety w okolicy był on. Włócznik. Naksada. Albo to jak zwykle się przedstawiał - Daisuke. Wszedł do środka z impetem, chociaż o dziwo nie z buta. Na początku było widać, że patrzy za siebie przez ramię, jakby obserwował kogoś. Gdy odwrócił się przed siebie, szukając wzrokiem baru, z twarzy zniknął mu uśmieszek. Zamiast tego przywdział swoją klasyczną minę do zastraszania. Wzrokiem omiótł jakiegoś chłopaczka, który chyba robił za tutejszego ochroniarza, ale niespecjalnie się przejął z powodu obecności kogoś takiego.
-Karczmarzu, dawaj sake- Ton nie wyrażający sprzeciwu, władczy, pewny siebie, ale też nieco zmęczony. Wszystko padło niczym rozkaz, wręcz próba wymuszenia, aby trunek został mu nalany za darmo. Poczekał jednak kilka sekund, mierząc wzrokiem właściciela przybytku, aby wreszcie rzucić na blat sakiewkę. Łatwo przyszła, łatwo poszła. Nie przejął się tym, że tak szybko znowu zbiednieje i pozostanie bez grosza przy duszy. Jak będzie trzeba coś wymyśli, tak jak to miał w zwyczaju. Kupy mięśni zawsze było potrzeba, więc znalezienie jakiejś prostej roboty nie stanowiło dla niego wyzwania. Jak widać, można nawet samym szarpaniem wymusić na kimś zmianę postępowania i odpłacenia za swoje niecne wyczyny.
Oparł się dłońmi o blat i czekał, aż jego trunek znajdzie się przed jego osobą w ilości odpowiedniej do zawartości mieszka, którzy wyrzucił. Przez myśl mu nawet nie przeszło, że zbyt dużo raczej w miejscu takim jak to nie będzie mógł sobie pozwolić. Ocena wartości pieniądza nie była jego najmocniejszą stroną, chociaż przyglądając się temu co było za barem lekko się uśmiechnął. Nawet gdyby opijałby ich przez najbliższe tygodnie całkowicie za darmo, nie byłby w stanie tego wszystkiego opróżnić, a właściciel nawet by specjalnie nie zbiedniał. No ale to wywołałoby innego rodzaju problemy, które opóźniłyby Daisuke w jego poszukiwaniach, więc póki miał swój cel i powód pobytu, zachowywał się prawie tak jak na porządnego obywatela przystało. Po prostu chciał się napić i iść szukać dalej.
-Karczmarzu, dawaj sake- Ton nie wyrażający sprzeciwu, władczy, pewny siebie, ale też nieco zmęczony. Wszystko padło niczym rozkaz, wręcz próba wymuszenia, aby trunek został mu nalany za darmo. Poczekał jednak kilka sekund, mierząc wzrokiem właściciela przybytku, aby wreszcie rzucić na blat sakiewkę. Łatwo przyszła, łatwo poszła. Nie przejął się tym, że tak szybko znowu zbiednieje i pozostanie bez grosza przy duszy. Jak będzie trzeba coś wymyśli, tak jak to miał w zwyczaju. Kupy mięśni zawsze było potrzeba, więc znalezienie jakiejś prostej roboty nie stanowiło dla niego wyzwania. Jak widać, można nawet samym szarpaniem wymusić na kimś zmianę postępowania i odpłacenia za swoje niecne wyczyny.
Oparł się dłońmi o blat i czekał, aż jego trunek znajdzie się przed jego osobą w ilości odpowiedniej do zawartości mieszka, którzy wyrzucił. Przez myśl mu nawet nie przeszło, że zbyt dużo raczej w miejscu takim jak to nie będzie mógł sobie pozwolić. Ocena wartości pieniądza nie była jego najmocniejszą stroną, chociaż przyglądając się temu co było za barem lekko się uśmiechnął. Nawet gdyby opijałby ich przez najbliższe tygodnie całkowicie za darmo, nie byłby w stanie tego wszystkiego opróżnić, a właściciel nawet by specjalnie nie zbiedniał. No ale to wywołałoby innego rodzaju problemy, które opóźniłyby Daisuke w jego poszukiwaniach, więc póki miał swój cel i powód pobytu, zachowywał się prawie tak jak na porządnego obywatela przystało. Po prostu chciał się napić i iść szukać dalej.
0 x
- Minako
- Posty: 320
- Rejestracja: 28 paź 2022, o 13:56
- Wiek postaci: 27
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: - Długie, brązowe włosy
- Błękitne oczy
- Śniada skóra
- Malowane wzorki na dłoniach - Widoczny ekwipunek: - Kabury na udach
- Ochraniacz na czole
- Rękawice bez palców z blaszkami
- Odznaka shinobi na szyi
- Ciężarki na nogach - Link do KP: viewtopic.php?p=199953#p199953
- Multikonta: Minari
- Sasame
- Posty: 1136
- Rejestracja: 21 cze 2021, o 23:40
- Wiek postaci: 24
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: ~
- Średniego wzrostu
- Szczupła lecz dobrze zbudowana
- Burza czerwonych włosów
- Błękitne oczy
Ubiór: ~
- Czarna sukienka-kimono w czerwone chmurki
- Wysokie czarne sandały shinobi - Widoczny ekwipunek: ~
- Kabura na lewym udzie
- Kabura na prawym udzie
- Czarna torba przy pasie z tyłu na środku
- Tanto zamocowane poniżej torby
- Czarny płaszcz w czerwony chmurki
- Duży zwój - Link do KP: viewtopic.php?p=177516#p177516
- GG/Discord: MxPl#7094
- Multikonta: Sumi | Jawa
- Lokalizacja: Nawabari (Daishi)
- Daisuke
- Posty: 577
- Rejestracja: 20 lip 2020, o 22:49
- Wiek postaci: 27
- Ranga: Wyrzutek
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=146799#p146799
- Multikonta: Sosuke
Re: Karczma "Klejnot Pustyni"
Czekał nerwowo przestępując z nogi na nogę, a knykciami (i kawałkiem metalu z własnych rękawic) rytmicznie stukając o blat, jakby chciał w ten sposób pospieszyć obsługę. Karczmarz nie spieszył się, nie wydawał się specjalnie przejęty obecnością Daisuke, co się mogło temu nie spodobać. Przywykł przecież do tego, że wystarczyło rzucić kilka gróźb i właściciele takich przybytków robili wszystko, aby tylko zadowolić swojego gościa i go nie rozgniewać. To pozwalało dostać napój w lepszej cenie, w zimniejszej formie, a co ważniejsze, w szybszym tempie. Tym razem nie było to tak sprawne, choć gdy wreszcie swoje łapska położył na kubku i mógł wreszcie wlać go sobie do gardła, to prawie zrozumiał, że czekać było warto. To nie były byle szczyny, które rozlewali w innych miejscach. To była zdecydowanie lepsza jakość, którą każdy koneser mógł pochwalić. Niestety wizja zabrania całej sakiewki w zamian za to oznaczała, że drugiej nalewki już nie będzie. Faktycznie bardzo degustacyjne porcje. Włócznik cmoknął z niezadowolenia i drugi łyk upił już spokojniej. Mógł się jednak odwrócić do sali i rozejrzeć w spokoju. Chwilę mu to zajęło, ale wreszcie dostrzegł. Ją.
-Kogo moje oczy widzą!- Stąpał mocno i wystarczająco głośno, że wszyscy wokół słyszeli zarówno jego kroki jak i donośny głos. Nie przejmował się ile par oczu podniesie na niego wzrok. Z niechęcią, wrogością czy ze strachem. Wszystkie takie karczemne gierki były dla niego już nieistotne. Chciał tylko jednego i właśnie to znalazł. Ją znalazł. Nawet jak na niego, przebicie się prosto do stolika Minako można było uznać za wyjątkowo sprawne.
-Gówniarz jednak miał rację. Faktycznie można cię tutaj łatwo znaleźć- Dosiadł się do stolika na przeciwko Minako, siadając tuż obok drugiej kunoichi, której nawet nie zaszczycił odrobiną spojrzenia. Nie obchodziła go ona wcale. Najwyraźniej miła rozmowa, która byłą prowadzona między dwoma kobietami nie miała dla Daisuke żadnego znaczenia, skoro przerwał ją tak frywolnie, wtrącając się i nie dał sobie w żaden sposób wejść w słowo.
-Co tam w twoim świecie ciekawego się działo? Jak tam twój skurwysyn? Schudłaś? Jeść ci chłop nie daje? Nie stać go czy mam mu obić facjatę za takie zajmowanie się tobą?- Nie przebierał ani w słowach, ani w tematach, ani tym bardziej w swoim zachowaniu. Zaczął wypytywać o wszystko co istotne, a jak widać priorytety w tym były jasne. Minako, jej chłop oraz obicie komuś mordy. Prawdziwe i jedyne słuszne trio priorytetów. Zaraz po tym jak załatwił sobie alkohol, co oczywiście miało pierwszeństwo nawet przed kobietami.
-Kogo moje oczy widzą!- Stąpał mocno i wystarczająco głośno, że wszyscy wokół słyszeli zarówno jego kroki jak i donośny głos. Nie przejmował się ile par oczu podniesie na niego wzrok. Z niechęcią, wrogością czy ze strachem. Wszystkie takie karczemne gierki były dla niego już nieistotne. Chciał tylko jednego i właśnie to znalazł. Ją znalazł. Nawet jak na niego, przebicie się prosto do stolika Minako można było uznać za wyjątkowo sprawne.
-Gówniarz jednak miał rację. Faktycznie można cię tutaj łatwo znaleźć- Dosiadł się do stolika na przeciwko Minako, siadając tuż obok drugiej kunoichi, której nawet nie zaszczycił odrobiną spojrzenia. Nie obchodziła go ona wcale. Najwyraźniej miła rozmowa, która byłą prowadzona między dwoma kobietami nie miała dla Daisuke żadnego znaczenia, skoro przerwał ją tak frywolnie, wtrącając się i nie dał sobie w żaden sposób wejść w słowo.
-Co tam w twoim świecie ciekawego się działo? Jak tam twój skurwysyn? Schudłaś? Jeść ci chłop nie daje? Nie stać go czy mam mu obić facjatę za takie zajmowanie się tobą?- Nie przebierał ani w słowach, ani w tematach, ani tym bardziej w swoim zachowaniu. Zaczął wypytywać o wszystko co istotne, a jak widać priorytety w tym były jasne. Minako, jej chłop oraz obicie komuś mordy. Prawdziwe i jedyne słuszne trio priorytetów. Zaraz po tym jak załatwił sobie alkohol, co oczywiście miało pierwszeństwo nawet przed kobietami.
0 x
- Minako
- Posty: 320
- Rejestracja: 28 paź 2022, o 13:56
- Wiek postaci: 27
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: - Długie, brązowe włosy
- Błękitne oczy
- Śniada skóra
- Malowane wzorki na dłoniach - Widoczny ekwipunek: - Kabury na udach
- Ochraniacz na czole
- Rękawice bez palców z blaszkami
- Odznaka shinobi na szyi
- Ciężarki na nogach - Link do KP: viewtopic.php?p=199953#p199953
- Multikonta: Minari
- Sasame
- Posty: 1136
- Rejestracja: 21 cze 2021, o 23:40
- Wiek postaci: 24
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: ~
- Średniego wzrostu
- Szczupła lecz dobrze zbudowana
- Burza czerwonych włosów
- Błękitne oczy
Ubiór: ~
- Czarna sukienka-kimono w czerwone chmurki
- Wysokie czarne sandały shinobi - Widoczny ekwipunek: ~
- Kabura na lewym udzie
- Kabura na prawym udzie
- Czarna torba przy pasie z tyłu na środku
- Tanto zamocowane poniżej torby
- Czarny płaszcz w czerwony chmurki
- Duży zwój - Link do KP: viewtopic.php?p=177516#p177516
- GG/Discord: MxPl#7094
- Multikonta: Sumi | Jawa
- Lokalizacja: Nawabari (Daishi)
- Daisuke
- Posty: 577
- Rejestracja: 20 lip 2020, o 22:49
- Wiek postaci: 27
- Ranga: Wyrzutek
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=146799#p146799
- Multikonta: Sosuke
Re: Karczma "Klejnot Pustyni"
-Jakiś tutejszy. Prawie mu ręcę połamałem, jak na mnie wpadł gdy przed kimś spierdalał, ale się okazało, że wie gdzie cię znaleźć. Nigdy mi się nie chwaliłaś, że jesteś taka popularna wśród młodzieży- Machnął ręką, gdy po krótce opisał całą swoją dzisiejszą przygodę z chłopaczkiem z małpką. Na dobre wyszło, że na siebie wpadli, chociaż Daisuke brakowało możliwości użycia pięści, które aż go świerzbiły, żeby komuś przyfasolić.
-O kurwa, Smarkame! Zgubiłaś się czy szukasz tej swojej mniejszej wersji?- Widok Jugo w miejscu takim jak to najpierw go zaskoczył, ale potem było widać jak na jego twarzy pojawia się pomieszanie niechęci z obrzydzeniem. Lekko nawet się odsunął od niej, jakby nie chciał przebywać aż tak blisko i poprawił swój błąd sprzed chwili, gdy niemalże się wcisnął na jej miejsce. Wzmiankę o ożywieńcu pominął, właśnie przez szczegół o mewie. Myślał, że to był zwykły przypadek, ale teraz już miał pewność. Te cholerne zwierzęta ze sobą spiskowały i jedyne na co ich było stać to typowo zwierzęco-prymitywne zachowania. Odwinął się za to lekkim przeinaczeniem imienia oraz wyśmianiem jej pobytu tutaj, sugerując, że albo sama Sasame albo jej kuzynka po prostu zbłądziły i nie potrafiły znaleźć drogi powrotnej do budy.
-Widzę, że Oroboros nie sprawia już takich kłopotów, skoro zamiast zajmować się nimi opiekujesz się bezpańskimi zwierzętami. Pozostaje mi chyba pogratulować, ale nie wiem czy to na pewno jest dla ciebie awans- Nie czekając nawet na odpowiedź, ponownie odwrócił się w stronę Minako, a na jego twarz wrócił łobuzerski uśmieszek, zaraz po tym jak upił łyka sake. Takie przepłukanie ust po rozmowie z kimś takim jak Jugo było mu to potrzebne. Czuł się gorszy od samego faktu przebywania w takim samym miejscu jak czerwonowłosa.
-O kurwa, Smarkame! Zgubiłaś się czy szukasz tej swojej mniejszej wersji?- Widok Jugo w miejscu takim jak to najpierw go zaskoczył, ale potem było widać jak na jego twarzy pojawia się pomieszanie niechęci z obrzydzeniem. Lekko nawet się odsunął od niej, jakby nie chciał przebywać aż tak blisko i poprawił swój błąd sprzed chwili, gdy niemalże się wcisnął na jej miejsce. Wzmiankę o ożywieńcu pominął, właśnie przez szczegół o mewie. Myślał, że to był zwykły przypadek, ale teraz już miał pewność. Te cholerne zwierzęta ze sobą spiskowały i jedyne na co ich było stać to typowo zwierzęco-prymitywne zachowania. Odwinął się za to lekkim przeinaczeniem imienia oraz wyśmianiem jej pobytu tutaj, sugerując, że albo sama Sasame albo jej kuzynka po prostu zbłądziły i nie potrafiły znaleźć drogi powrotnej do budy.
-Widzę, że Oroboros nie sprawia już takich kłopotów, skoro zamiast zajmować się nimi opiekujesz się bezpańskimi zwierzętami. Pozostaje mi chyba pogratulować, ale nie wiem czy to na pewno jest dla ciebie awans- Nie czekając nawet na odpowiedź, ponownie odwrócił się w stronę Minako, a na jego twarz wrócił łobuzerski uśmieszek, zaraz po tym jak upił łyka sake. Takie przepłukanie ust po rozmowie z kimś takim jak Jugo było mu to potrzebne. Czuł się gorszy od samego faktu przebywania w takim samym miejscu jak czerwonowłosa.
0 x
- Minako
- Posty: 320
- Rejestracja: 28 paź 2022, o 13:56
- Wiek postaci: 27
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: - Długie, brązowe włosy
- Błękitne oczy
- Śniada skóra
- Malowane wzorki na dłoniach - Widoczny ekwipunek: - Kabury na udach
- Ochraniacz na czole
- Rękawice bez palców z blaszkami
- Odznaka shinobi na szyi
- Ciężarki na nogach - Link do KP: viewtopic.php?p=199953#p199953
- Multikonta: Minari
- Sasame
- Posty: 1136
- Rejestracja: 21 cze 2021, o 23:40
- Wiek postaci: 24
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: ~
- Średniego wzrostu
- Szczupła lecz dobrze zbudowana
- Burza czerwonych włosów
- Błękitne oczy
Ubiór: ~
- Czarna sukienka-kimono w czerwone chmurki
- Wysokie czarne sandały shinobi - Widoczny ekwipunek: ~
- Kabura na lewym udzie
- Kabura na prawym udzie
- Czarna torba przy pasie z tyłu na środku
- Tanto zamocowane poniżej torby
- Czarny płaszcz w czerwony chmurki
- Duży zwój - Link do KP: viewtopic.php?p=177516#p177516
- GG/Discord: MxPl#7094
- Multikonta: Sumi | Jawa
- Lokalizacja: Nawabari (Daishi)
- Daisuke
- Posty: 577
- Rejestracja: 20 lip 2020, o 22:49
- Wiek postaci: 27
- Ranga: Wyrzutek
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=146799#p146799
- Multikonta: Sosuke
Re: Karczma "Klejnot Pustyni"
-No to widzisz. Musisz bardziej się orientować. Zaprosił mnie nawet na jakąś wężówkę do swoich ziomków, do może wpadniemy tam razem- Rzucił jeszcze na szybko taką małą i nieistotną informacją. Daisuke z chęcią napije się każdego rodzaju trunku w dowolnych okolicznościach. Minako może nie być taka chętna, ale z "grzeczności" postanowił to zaproponować. Kto wie, może uda mu się połączyć przyjemne z pożytecznym. Z obecność Minako z całą pewnością wpłynie na tą przyjemną część.
-Spokojnie. Piękna pani się nie denerwuje- Nagła zmiana zachowania i sposób w jaki Minako postanowiła obronić Sasame zdecydowanie wpłynęło na atmosferę. Ciężko powiedzieć, że to była jej wina, ona przecież zrobiła tylko to co było słuszne. Daisuke nie do końca widział błąd w swoich słowach, ale zdecydowanie dostrzegł nietakt w tym, że zamiast skupić się na odpowiedniej osobie, dał się ponieść nagłemu zaskoczeniu i wygarnął Jugo tym co jej się należało. Uniósł dłonie w geście defensywnym i się uśmiechnął łobuzersko, a swój wzrok przeniósł wyłącznie na przedstawicielkę tutejszych regionów - brązowowłosą Sentoki.
-To co z tym Oroborosem? Pewnie ciężko wyplenić taką zarazę. Panoszą się wszędzie, nawet przypadkiem można na nich wpaść. Ale chyba jest lepiej niż było, co nie?- Zignorował całkowicie pytanie o sparing i bronienie honoru Jugo. Nie obawiał się przegranej, po prostu pod żadnym pozorem nie miał zamiaru obiecywać, że nie będzie nikogo obrażał. Nawet jeśli jego obietnicą można było sobie co najwyżej tyłek wytrzeć. Wrócił do poprzedniej rozmowy, do picia sake oraz do dowiadywania się kolejnych rzeczy z życia Minako. Sam sobie w głowie gratulował takiego znakomitego planu. Nawet dobór słów po chwili dotarł nawet do niego, że jednak da niechęć do Jugo oraz chęć dopierdzielenia Smarkame była mocniejsza niż się spodziewał. Miał na myśli przecież wyłącznie tych pustynnych terrorystów, a nie bandę górskich dzikusów. Słowo pijanego harcerza!
-Spokojnie. Piękna pani się nie denerwuje- Nagła zmiana zachowania i sposób w jaki Minako postanowiła obronić Sasame zdecydowanie wpłynęło na atmosferę. Ciężko powiedzieć, że to była jej wina, ona przecież zrobiła tylko to co było słuszne. Daisuke nie do końca widział błąd w swoich słowach, ale zdecydowanie dostrzegł nietakt w tym, że zamiast skupić się na odpowiedniej osobie, dał się ponieść nagłemu zaskoczeniu i wygarnął Jugo tym co jej się należało. Uniósł dłonie w geście defensywnym i się uśmiechnął łobuzersko, a swój wzrok przeniósł wyłącznie na przedstawicielkę tutejszych regionów - brązowowłosą Sentoki.
-To co z tym Oroborosem? Pewnie ciężko wyplenić taką zarazę. Panoszą się wszędzie, nawet przypadkiem można na nich wpaść. Ale chyba jest lepiej niż było, co nie?- Zignorował całkowicie pytanie o sparing i bronienie honoru Jugo. Nie obawiał się przegranej, po prostu pod żadnym pozorem nie miał zamiaru obiecywać, że nie będzie nikogo obrażał. Nawet jeśli jego obietnicą można było sobie co najwyżej tyłek wytrzeć. Wrócił do poprzedniej rozmowy, do picia sake oraz do dowiadywania się kolejnych rzeczy z życia Minako. Sam sobie w głowie gratulował takiego znakomitego planu. Nawet dobór słów po chwili dotarł nawet do niego, że jednak da niechęć do Jugo oraz chęć dopierdzielenia Smarkame była mocniejsza niż się spodziewał. Miał na myśli przecież wyłącznie tych pustynnych terrorystów, a nie bandę górskich dzikusów. Słowo pijanego harcerza!
0 x
- Minako
- Posty: 320
- Rejestracja: 28 paź 2022, o 13:56
- Wiek postaci: 27
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: - Długie, brązowe włosy
- Błękitne oczy
- Śniada skóra
- Malowane wzorki na dłoniach - Widoczny ekwipunek: - Kabury na udach
- Ochraniacz na czole
- Rękawice bez palców z blaszkami
- Odznaka shinobi na szyi
- Ciężarki na nogach - Link do KP: viewtopic.php?p=199953#p199953
- Multikonta: Minari
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości