Północne rubieża Atsui
- Yami
- Posty: 3125
- Rejestracja: 25 paź 2017, o 20:14
- Wiek postaci: 27
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
- Minako
- Posty: 365
- Rejestracja: 28 paź 2022, o 13:56
- Wiek postaci: 28
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: - Długie, brązowe włosy
- Błękitne oczy
- Śniada skóra
- Malowane wzorki na dłoniach - Widoczny ekwipunek: - Kabury na udach
- Ochraniacz na czole
- Rękawice bez palców z blaszkami
- Odznaka shinobi na szyi
- Ciężarki na nogach - Link do KP: viewtopic.php?p=199953#p199953
- Multikonta: Minari
Re: Północne rubieża Atsui
Z bijącym sercem i duszą na ramieniu, Minako ruszyła do wnętrza Ruin, spowita jutsu niewidzialności. Stawiając ostrożnie kroki i zrównując tempo ze strażnikiem, który właśnie został zmieniony i szedł w głąb jaskini, Kunoichi podążała ostrożnie za nim, przyglądając się dziwnym malowidłom. Nie miała jednak możliwości na koncentrowaniu się na nim, bo cały czas skupiała się na cichym stawiani kroków, aby uniknąć wykrycia. Na razie wszystko szło zgodnie z planem i Minako udało się znaleźć w środku, wyczuwając jednocześnie trzy punkty chakry, łącznie ze strażnikiem, którego teraz zmieniono.
Będąc już we wnętrzu pieczary, mogła rozejrzeć się po pomieszczeniach, które zostały tu wykute. W pierwszym z nich znajdował się śpiący przy stole mężczyzna. Minako uważnie rozejrzała się po pomieszczeniu, czy nie znajduje się tu coś godnego uwagi, jak choćby dokumenty, klucze, czy inne rzeczy, które mogą okazać się cenne. Na stole dostrzegła kilka pergaminów, ale wyglądało to bardziej na notatki, czy inne zapiski, niż to, czego szukała. Ruszyła do kolejnego pomieszczenia, gdzie znajdowało się pomieszczenie dla strażników. Łóżka, stół i stojak z bronią i kociołek z zimnym już jedzeniem. Strażnik, za którym tutaj przyszła usiadł z drugim przy stole i zaczęli grać w kości. Dobrze. Miała więc jednego śpiącego i dwóch zajętych grą, więc mogła spokojnie, ale nadal cicho iść dalej.
Trzecim pomieszczeniem okazał się być magazyn? Wszystko na to wskazywało, bo były tu dzbany z wodą i skrzynie, najprawdopodobniej z zaopatrzeniem, ale ani widu po dokumentach, które były jej celem. Stąpając ostrożnie, z wyostrzonymi zmysłami sensorycznymi, Minako ruszyła dalej, dostrzegając po prawej stronie korytarz. Idąc nim, natrafiła na schody, które prowadził w dół, więc stopień po stopniu, zachowując ciszę, zeszła na dół, gdzie trafiła na kolejny korytarz i zamknięte drzwi. Podeszła do nich, modląc się w duchu, czy nie będzie potrzebowała do nich klucza, który przypadkiem nie został piętro wyżej. Na początek przyjrzy się im uważnie, a potem powoli i ostrożnie będzie próbowała je otworzyć. Jeśli okażą się zamknięte, spróbuje najpierw podważyć zamek ostrzem kastetu, który trzymała w ręce, aby zwyczajnie się włamać, chyba że się nie da, to wtedy dupa zbita i będzie trzeba szukać klucza. Jeśli jednak drzwi ustąpią, spróbuje powolutku je otworzyć, żeby uniknąć ewentualnego skrzypienia zawiasów. Siły jej raczej nie brakowało, więc nie przejmowała się, że wrota są duże i ciężkie. Musiała się tam dostać albo włamując się, albo wracając po klucz, albo po prostu wślizgując się przez otwartą szparę, unikając robienia hałasu. Czuła, że jej cel może być właśnie za tymi drzwiami, a wszelkie źródła chakry, które mogłyby jej teraz przeszkodzić, zostały piętro wyżej.
Ukryty tekst
Ukryty tekst
0 x

|| Karta Postaci || Punkty Historii || Pieniądze ||
- Yami
- Posty: 3125
- Rejestracja: 25 paź 2017, o 20:14
- Wiek postaci: 27
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
Re: Północne rubieża Atsui
Wyprawa rangi B
18/17
MinakoJinbei KagehiraKunoichi postanowiła sprawdzić pomieszczenie w którym znajdował się śpiący mężczyzna. Było w nim dużo dokumentów jednak szybkie oględziny pozwoliły ustalić jedno. Chłop ręcznie przygotowywał dokumenty, które miały być potem wykorzystane do oszukiwania ludzi albowiem, żaden nie był podpisany. Były też odpowiednio posegregowane. Pierwsza pula dotyczyła zaciągnięcia pożyczki na bardzo wysoką kwotę na duży procent. Najpewniej miała służyć szantażowaniu mniejszych i ciut większych handlarzy. Kolejne porcja to fałszywe listy dotyczące odbioru kontrabandy pokaźnych ilości. Różne towary miały zapewne być skierowane do różnych kupców. Jeśli duży sprzedawca alkoholu okaże sprowadzać swój towar z niepewnych źródeł dodatkowo z pominięciem podatków... może mieć większe kłopoty niż jakaś tam pożyczka. Kolejna porcja to zbiór listów do przedstawicieli innych regionów opisujących dość trafnie aktualny stan Atsui. Część informacji była wyssana z palca jak fakt o planach ataku na Tsurai, jako źródle choroby jaką jest Ouroboros. Część możliwie, że przypadkiem trafna o przeniesieniu części sił w różne miejsca. Istniała szansa, że fałszywe listy miały trafić do urzędników, którzy wiedziały mało, a te prawdziwe do wyższych, którzy realnie mogliby mieć tego typu informacje. Ostatnim zbiorem dokumentów były te poświęcone fałszywym raportom z podejmowaniu różnych misji. Najczęściej dotyczyły ukrycia incydentów podczas misji jak spalenie katonem przypadkowego chłopa z wskazaniem aby winą obarczyć Ouroboros. Te bardziej poważne to mniej legalne zadania wyższego szczebla powiązane z infiltracją siedlisk poza granicami Atsui.
Gotowiec dla każdego. Na stole leżał zwitek będący specjalną prośbą wskazującą szczegóły dwóch z dokumentów. Jedna dotyczyć miała nielegalnego transportu stali z Shigashi no Kibu do Atsui z wskazaniem konkretnych imion z Shigashi jako partnerów, którzy za niższy koszt mieli otrzymać możliwość wejścia przez niepodpisanego na lokalne rynki w mniej legalny ale bardziej dochodowy sposób. Drugi dotyczył planów Jou na najbliższe dni, co gdzie, jak i z kim, adresatem miał być ktoś z Sakai. Dokument stworzony aby obciążyć kogoś z bliskiego otoczenia Kotei'a.
Kluczy niestety żadnych nie znalazła. Kiedy więc stanęła naprzeciw drzwi miała nadzieję, że ustąpią. Klamka opadła i gdy tylko pchnęła drzwi dostrzegła czego strzegą kilka regałów z dokumentami... przynajmniej nie na długo. Drzwi chwilowo zaczęły się Tobie opierać a kiedy tylko poczułaś ulgę głośny, nieprzyjemny zgrzyt dotarł twoich uszu. Z licznych pęknięć do środka błyskawicznie wdzierał się czerwonawy pył. Jeden wdech i wiedziałaś, że nie będzie to przyjemne. Zaczęłaś kasłać, ciało szczypać a oczy łzawić. Gdybyś nie miała za sobą lat treningów najpewniej skończyłoby się zdecydowanie gorzej. Teraz jednak wyczułaś ruchy chakry na górze. Grający w kości po krótkim "co jest", zaczęli pędzić w kierunku schodów. Mężczyzna który wcześniej spał również się poderwał i szedł w Twoją stronę a na zewnątrz, było wyczuć poruszenie. Na nie odpowiedział Jinbei zbliżając się w stronę obozu.
Część wewnętrzna:Strefa zewnętrzna:
Niebieska kropka -> Śpiący pismak
2 Czerwone -> Strażnicy
Zielona kropka - Strażnik przy wejściu do wnętrza góry.
Czerwone kreseczki - ognisko
Jasno niebieskie kropki - osoby które siedzą przy ognisku.
Granatowa kropka - strażnik
Pomarańczowa kropka - strażnik
Żółta kropka - Jinbei
Obiekty oznaczone N - Namioty
Kwadratowe budynki - stare budynki z piaskowca - brązowe elementy to zawalone ściany (widać przez nie wnętrze budynku
Pole L - miejsce gdzie raz na jakiś czas idą ludzie odsączyć kartofelki.
Brązowe pole nad L - drewniana ściana (aby nie było problemów z prywatnością... i smrodem.
Brązowe kwadraty po prawej stronie - plandeki z skrzyniami najpewniej zapasy.
0 x
- Minako
- Posty: 365
- Rejestracja: 28 paź 2022, o 13:56
- Wiek postaci: 28
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: - Długie, brązowe włosy
- Błękitne oczy
- Śniada skóra
- Malowane wzorki na dłoniach - Widoczny ekwipunek: - Kabury na udach
- Ochraniacz na czole
- Rękawice bez palców z blaszkami
- Odznaka shinobi na szyi
- Ciężarki na nogach - Link do KP: viewtopic.php?p=199953#p199953
- Multikonta: Minari
Re: Północne rubieża Atsui
Gdy Minako zajrzała do pomieszczenia ze śpiącym mężczyzną i zaczęła uważniej się rozglądać, odkryła coś naprawdę ciekawego. Okazało się, że ten człowiek ręcznie przygotowywał dokumenty do podpisu, które miały służyć do szantażowania kolejnych nieszczęśników, którzy się na to nabiorą i złożą swoje podpisy. Były to cenne dowody, dlatego też Kunoichi ostrożnie i po cichu wzięła po jednym dokumencie z każdej puli. Zgarnęła też zwitek z wytycznymi na dwa inne dokumenty, ponieważ widniało tam imię Kotei’a i wycofała się po cichu, zwijając wszystko razem i chowając bezpiecznie pod swoją tunikę. Takie dowody powinny jej wystarczyć przy składaniu raportu, zaś resztę mogła puścić z dymem, aby wytrącić z rąk Oroboros argument do szantażowania tych, którzy padli ich ofiarami. Ruszyła po cichu dalej.
Skradając się i omijając dwa kolejne pomieszczenia, w których nic interesującego nie dostrzegła, Minako dotarła ostatecznie do schodów, a schodząc nimi w dół, znalazła się przed zamkniętymi drzwiami. Wcześniej nigdzie nie dostrzegła klucza, więc pozostało się tylko modlić, żeby nie były zamknięte na zamek. Nie były, więc nie musiała kombinować z włamaniem. Gdy ostrożnie nacisnęła na klamkę, wrota ustąpiły i mogła powoli zacząć je otwierać, pilnując tylko, żeby nie narobić hałasu. W pewnym momencie Minako poczuła jednak opór przy mocniejszym rozchyleniu drzwi, a nim zdołała zorientować się, co to może znaczyć, usłyszała zgrzyt, najpewniej pękającej żyłki, która mogła oznaczać tylko jedno. Pułapka! Momentalnie ze szczelin w ścianach korytarza, zaczął wydobywać się gryzący dym, który w pierwszej chwili nawet trochę ją zapiekł i zakrztusił, ale ostatecznie zdała sobie sprawę, że jest w stanie to wytrzymać. Nie był to jednak najgorszy problem. Niestety, całe to zamieszanie zaalarmowało strażników w środku i czuła, jak biegną w kierunku schodów. To był koniec skradania się. Czas było zrobić pożytek z ostrego kastetu, który trzymała w dłoni.
Zamknęła chwilowo wrota i nadal pozostając niewidzialna, poczeka sobie w korytarzu na straże. Przyczai się zaraz przy schodach, czekając aż pierwszych dwóch zbiegnie na dół, żeby sprawdzić, co się dzieje. Pierwszemu podstawi niewidzialną nogę, żeby wyrżnął się w biegu i poleciał do przodu, zaś drugi dostanie ostrzem kasteta prosto w szyję. Niewidzialny atak z zaskoczenia nie powinien dać im szansy na uniknięcie tego, dzięki czemu powinna mieć jednego trupa i drugiego próbującego właśnie zebrać się z podłogi, po bolesnym upadku. Kopnie go jeszcze z całej siły w dupę, zanim ten zdoła się podnieść i dobije go ostrzem, celując tam, gdzie będzie wygodnie, w kark, szyję, pierś, brzuch. Tak, żeby zabić. Zanim dobiegnie trzeci, ten zaspany, powinna szybko rozprawić się z tymi dwoma, polegając na swojej szybkości, sile i przede wszystkim niewidzialności. Oby to wystarczyło na tą chwilę.
Ukryty tekst
Ukryty tekst
0 x

|| Karta Postaci || Punkty Historii || Pieniądze ||
- Yami
- Posty: 3125
- Rejestracja: 25 paź 2017, o 20:14
- Wiek postaci: 27
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
Re: Północne rubieża Atsui
Wyprawa rangi B
19/17
MinakoJinbei KagehiraMinako zdążyła zamknąć drzwi przed nadejściem strażników. Ci według pierwszych założeń Kunoichi nie wpadli bezmyślnie do korytarzu. Unoszący się dym piekł pieruńsko po gardle. Gdyby dopadli do samego dołu naraziliby się na jego dewastującą siłę. Czułaś piekącą skórę i to jak drażni gardło. Ciekawe co by taki dym zrobił z zwykłym człowiekiem. Jeden z nich wychylił się aby zobaczyć kto przypuścił atak na korytarz ale napotkał na zamknięte drzwi i duszący proszek.
Wkrótce przybył trzeci mężczyzna.
- Czemu tu stoicie jak głazy!
- Bo nic nie ma. Nic nie słychać a gaz jeszcze się ulatnia. Drzwi zamknięte. Mówiłeś, że nie da się go wytrzymać a nikogo nie ma!
- Idioci, pewnie schował się w środku.
- Ale mówiłeś, że ludzie po tym wyją, a nic nie słychać!
Z niezadowoleniem mężczyzna cyknął językiem i czekał długie dla Ciebie sekundy nim poziom dymu dostatecznie się obniży. Czułaś jak łzy napływają coraz silnie do oczu.
- Dawaj to!
Mężczyzna, który wcześniej spał w pomieszczeniu, wyrwał coś z ręki innego strażnika i wkroczył ostatecznie do korytarza mijając Ciebie, w ręku trzymał pochodnię. Skierował się w kierunku drzwi i zaczął je powoli otwierać. Kiedy minął punkt krytyczne otworzył je z impetem. Wszedł do środka rozejrzał się po kątach i zwrócił do towarzyszy wciąż czekających przy schodach.
- Wracajcie do prac. Mechanizm musiał puścić samoczynnie sprawdzę dokładnie dlaczego.
Stojący przy schodach westchnęli z ulgą i udali się ponownie do swoich kwater. Mężczyzna który wszedł do pomieszczenia zatknął na jedną z kotw pochodnię i zaczął grzebać w mechanizmie.
Co się zaś tyczy sytuacji na zewnątrz. Wszyscy byli spięci ale nie podejmowali żadnych działań bez informacji. W podobnym położeniu był Jinbei który ukrywał się na skarpie gotowy do podjęcia działań.
Część wewnętrzna:Strefa zewnętrzna:
Niebieska kropka -> Śpiący pismak
2 Czerwone -> Strażnicy
Zielona kropka - Strażnik przy wejściu do wnętrza góry.
Czerwone kreseczki - ognisko
Jasno niebieskie kropki - osoby które siedzą przy ognisku.
Granatowa kropka - strażnik
Pomarańczowa kropka - strażnik
Żółta kropka - Jinbei
Obiekty oznaczone N - Namioty
Kwadratowe budynki - stare budynki z piaskowca - brązowe elementy to zawalone ściany (widać przez nie wnętrze budynku
Pole L - miejsce gdzie raz na jakiś czas idą ludzie odsączyć kartofelki.
Brązowe pole nad L - drewniana ściana (aby nie było problemów z prywatnością... i smrodem.
Brązowe kwadraty po prawej stronie - plandeki z skrzyniami najpewniej zapasy.
Ukryty tekst
0 x
- Minako
- Posty: 365
- Rejestracja: 28 paź 2022, o 13:56
- Wiek postaci: 28
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: - Długie, brązowe włosy
- Błękitne oczy
- Śniada skóra
- Malowane wzorki na dłoniach - Widoczny ekwipunek: - Kabury na udach
- Ochraniacz na czole
- Rękawice bez palców z blaszkami
- Odznaka shinobi na szyi
- Ciężarki na nogach - Link do KP: viewtopic.php?p=199953#p199953
- Multikonta: Minari
Re: Północne rubieża Atsui
Jej założenia okazały się mocno błędne. Spodziewała się, że straże wparują tutaj na dół i będzie mogła ich dorwać, a tymczasem tych dwóch trzęsiportków ledwo wyjrzało zza skrętu schodów, bojąc się podejść bliżej ze względu na ulatniający się, gryzący gaz. W ogóle nie znaleźli się w jej zasięgu ataku, więc Minako pozostała na miejscu i czekała, co się teraz stanie. Była niewidzialna, więc mogła spokojnie przeczekać, a jedynym utrapieniem był w tym momencie sam dym. Osłoniła trochę usta i nos przedramieniem, żeby nie wdychać tego jeszcze więcej. Po chwili zjawił się trzeci delikwent i wywiązała się ciekawa rozmowa, która szybko dała Kunoichi znać, że może jeszcze sytuację wykorzystać na swoją korzyść i nie zdradzić jeszcze swojej obecności. Czekała więc cierpliwie, co będzie dalej.
Po chwili śpioch, któremu podwędziła trochę dowodów, wziął od jednego ze strażników pochodnię i gdy dym opadł, ruszył do drzwi. Otworzył je, rozejrzał się po pomieszczeniu, a następnie zbadał sam mechanizm. Słysząc, że uznał to za samoistne puszczenie zabezpieczenia i odesłał pozostałych dwóch na górę, Minako uśmiechnęła się łobuzersko i otarła łzy z oczu. Tak oto nadal pozostała niewykryta, a ten mężczyzna już był trupem. Cichutko zaczęła się skradać do drzwi, ostrożnie stawiając każdy kolejny krok. Typ był zajęty grzebaniem przy zabezpieczeniu, za syk pochodni, którą zatknął w pomieszczeniu, mógł zagłuszyć ewentualne, lekkie dźwięki.
Jaki był plan? Bardzo prosty. Gdy ten grzebał za drzwiami przy mechanizmie pułapki, Minako zakradnie się za niego i wbije mu ostrze swojej broni prosto w szyję, wyszarpując od razu i rozrywając gardło. Wszystko po to, żeby nie był w stanie krzyknąć i momentalnie się wykrwawił. Uderzy błyskawicznie, niczym kobra, zanim ten zdoła wydać choćby dźwięk. Lepiej jeszcze nie alarmować tamtych na górze. Sama chciała to zrobić, gdy puści im to całe archiwum z dymem. O ile oczywiście uda jej się wyeliminować tego typa. Jeśli okaże się silniejszy, niż przewidywała, to walka będzie trwać dalej. I tak nie miał szans, skoro nie mógł jej zobaczyć. Jeśli jednak go ubije, od razu dopilnuje, żeby nie zrobił żadnego hałasu, choćby upadając na ziemię. Zadba o to, żeby akcja była szybka i cicha, a facet martwy.
Ukryty tekst
Ukryty tekst
0 x

|| Karta Postaci || Punkty Historii || Pieniądze ||
- Yami
- Posty: 3125
- Rejestracja: 25 paź 2017, o 20:14
- Wiek postaci: 27
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
Re: Północne rubieża Atsui
Wyprawa rangi B
20/17
MinakoJinbei KagehiraMinako zbliżyła do pomieszczenie w którym pracował mężczyzna. Weszła do środka powoli, z gracją kota. Nie zostawiała po sobie żadnych śladów, żadnych dźwięków. W tym momencie brała do serce wszystkie uwagi swego mistrza. Te wydały w końcu odpowiedni plon. Stanęła nad mężczyzną który przeklinał pod nosem. Drapał się po głowie próbując zrozumieć co uruchomiło pułapkę. Linka była naderwana ale czy napięcie było zbyt duże, że w końcu nie wytrzymała?
Mężczyzna drgnął. Obrócił się. Wwiercało się w niego jakieś dziwne uczucie bycia obserwowanym. Wbił spojrzenie w ścianę na przeciwnej. Poczuł ból. Smak żelaza zaczął wypełniać usta. Czerwony atrament zaczął rozlewać się po pokoju. Wiele jego kropel natrafiło na niewidzialną ścianę. Spływały po niej. Utworzył usta. Żaden dźwięk nie zechciał opuścić jego ust. Dłoń zbliżył do miejsca w którym poczuł ból. Ciągłość skóry była przerwana.. Łzy zaczęły napływać do oczu i spływać po policzkach. Drugą ręką błagalnie zaczął wodzić przed sobą. Zatrzymała się. Atrament rozlewał się coraz bardziej. Widział niewyraźnie. Czyżby pochodnia zaczęła dogasać? Nie... dogasały ostatnie płomyki jego życia. Wzrok stał się pusty a ciężar ciała sprawił, że mimowolnie opadł na ziemię. Rozlany atrament rozlewał się po pomieszczeniu, aż w pewnym momencie z pojemnika, z którego wypływał nie została ani jedna kropla.
Minako mogła działać, archiwum zawierało przynajmniej kilkadziesiąt różnych dokumentów. Dotyczyła kupców, działaczy, nawet shinobi, kilka nazwiska nawet rozpoznała. Konstrukcja była analogiczna do dokumentów spisywanych przez leżącymi pod twoimi nogami człowieka. Wygląda, że rzeczywiście był to magazyn w którym trzymano dokumenty. Nie natrafiłaś jednak na żaden który mógł pogrążać osoby wysoko postawione.
Część wewnętrzna:Strefa zewnętrzna:
Niebieska kropka -> Śpiący pismak
2 Czerwone -> Strażnicy (Wrócili do pokoju. Nie będę aktualizował mapki aż tak bardzo xD)
Zielona kropka - Strażnik przy wejściu do wnętrza góry.
Czerwone kreseczki - ognisko
Jasno niebieskie kropki - osoby które siedzą przy ognisku.
Granatowa kropka - strażnik
Pomarańczowa kropka - strażnik
Żółta kropka - Jinbei
Obiekty oznaczone N - Namioty
Kwadratowe budynki - stare budynki z piaskowca - brązowe elementy to zawalone ściany (widać przez nie wnętrze budynku
Pole L - miejsce gdzie raz na jakiś czas idą ludzie odsączyć kartofelki.
Brązowe pole nad L - drewniana ściana (aby nie było problemów z prywatnością... i smrodem.
Brązowe kwadraty po prawej stronie - plandeki z skrzyniami najpewniej zapasy.
Ukryty tekst
0 x
- Minako
- Posty: 365
- Rejestracja: 28 paź 2022, o 13:56
- Wiek postaci: 28
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: - Długie, brązowe włosy
- Błękitne oczy
- Śniada skóra
- Malowane wzorki na dłoniach - Widoczny ekwipunek: - Kabury na udach
- Ochraniacz na czole
- Rękawice bez palców z blaszkami
- Odznaka shinobi na szyi
- Ciężarki na nogach - Link do KP: viewtopic.php?p=199953#p199953
- Multikonta: Minari
Re: Północne rubieża Atsui
Mężczyzna kompletnie nie był świadomy zagrożenia, które zbliżało się do niego, niczym rasowy asasyn. Zajęty sprawdzaniem mechanizmu, który z jakiegoś powodu puścił, tak go zaabsorbowało, że nie zdawał sobie sprawy, że ma kogoś za plecami. W ostatnich chwilach chyba jednak coś poczuł, jakąś nieodpartą myśl, bo aż się obrócił, ale było już za późno. Minako uderzyła błyskawicznie, niczym kobra, rozszarpując mu gardło ostrzem, aby nie mógł wydać choćby jednego krzyku. W tym momencie zależało jej, żeby jeszcze nie alarmować tych na górze, bo potrzebowała jeszcze chwili spokoju. Gdy więc typ skonał, Kunoichi zaczęła działać.
W pierwszej kolejności obszukała swoją ofiarę, czy nie ma przy sobie czegoś istotnego, a następnie szybko przejrzała archiwum, czy to co było tutaj ukryte, rzeczywiście jest tym, czego szukała i czy przypadkiem nie trafi na nic innego, co może ją zaciekawić i nadać się do wyniesienia. Jeśli nie, złapie za pochodnię i po kolei podpali każdy z regałów, chcąc mieć pewność, że wszystko doszczętnie spłonie. Drzwi były otwarte, więc pomieszczenie miało dostatecznie tlenu, żeby podsycić ogień, a pergaminy paliły się szybko i łatwo. Zanim ciężki dym wypełnił archiwum i wydobył się na zewnątrz, Minako już kroczyła cicho schodami na górę. Zanim tamtych dwóch się zorientuje, że coś nie gra, Kunoichi będzie już na głównym korytarzu przy magazynku.
Bez względu na to, czy tych dwóch pobiegnie sprawdzić co się dzieje, czy zacznie się ewakuować, Minako zostawi ich w spokoju i ruszy jeszcze do pomieszczenia, gdzie wcześniej spał typ, którego zabiła. Miała swoje dowody, które wcześniej podwędziła, ale nie chciała, żeby te resztki zostały odratowane i znów posłużyły do oszustwa, dlatego też korzystając z tutejszego źródła światła, czy to była pochodnia, kaganek czy świeczka, podpali także i te papiery, które wyszły spod ręki tamtego. Dopiero wtedy będzie starała się cicho opuścić kryjówkę i wyjść na zewnątrz. Nadal pozostała niewidzialna, więc czekający na zewnątrz strażnicy nie zobaczą jej. Tak jak wcześniej, będzie starała się wykorzystać już istniejące ślady między wejściem, a ogniskiem, żeby przejść cicho i niepostrzeżenie za namioty po lewej stronie, przy których wcześniej się skradała. Wydobywający się powoli dym z kryjówki, powinien skutecznie odwrócić uwagę strażników od patrzenia po piasku.
Ukryty tekst
Ukryty tekst
0 x

|| Karta Postaci || Punkty Historii || Pieniądze ||
- Yami
- Posty: 3125
- Rejestracja: 25 paź 2017, o 20:14
- Wiek postaci: 27
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
Re: Północne rubieża Atsui
Wyprawa zakończona sukcesemWyprawa rangi B
21/17
MinakoMinako prędko przeczesała nieboszczyka oraz dokumenty leżące na regałach jednak nie znalazła nic ciekawego poza tym czego się już spodziewała. Zaczepiona pochodnia idealnie posłużyła do podpalenia spreparowanych dokumentów. Papier lubi się palić a więc bardzo szybko zajmował się trawiącym go ogniem. Szansa na odratowanie była niewielka.
Kiedy kunoichi kończyła ostatni regał dym i zapach zdążyły dotrzeć do pokoju mężczyzn. Wyczuła jak biegną w jej stronę ale nie miało to przecież teraz znaczenia. Głośny tupot oraz krzyk wzywający imienia nadzorcy "Eichiro" sprawiły że dziewczyna nie musiała martwić się o nadmierne dźwięki. Nim dotarła do pomieszczenia z dokumentami usłyszała dwa niemal nakładające się głosy "INTRUZ", "OGIEŃ!"
Ludzie na zewnątrz znowu zostali postawieni w stan gotowości. Niektórzy wyraźnie przestraszeni dopadali do swoich przyjaciół i stykając się plecami mogli ubezpieczać swoje tyłu. Trzy osoby wbiegły do środka. Panujący raban sprawił, że bezpieczne podpalenie materiałów dowodowych stawało się zbyt ryzykowane. Ludzie biegali na prawo i lewo a technika nie pozwoliłaby Tobie kamuflować żywego ognia. Musiało skończyć się na wrzuceniu leżącego kaganka na stole z dokumentami na jeden z regałów, a ten powoli zaczął płonąć.
Panika jest najlepszym sposobem aby umknąć niezauważoną. Wyczuwała gdzie jest Jinbei i mogła się bezpośrednio do niego skierować. Za plecami usłyszała jak ktoś mówi, że piasek się poruszył, jakby kopnięty, jednak strażnicy na zewnątrz okazali się ludźmi bez predyspozycji w kontroli chakry. Dwie osoby kierowały się bardzo powoli kierując włócznie przed siebie aby być gotowymi na atak, który nigdy nie nadejdzie.
Jinbei skierował ku Tobie wzrok nim zdążyłaś wyłączyć swą technikę niewidzialności. Czułaś się zmęczona. Kilka sytuacji stresowych i ciągłe używanie techniki wymagającej skupienia potrafi dać w kość.
- Słyszę, że chyba udało się Tobie pozbyć problemu czyż nie? Nawet nie wiesz ile Tobie zawdzięczam dziecko, naprawdę nie wiesz.
Jinbei schylił głowę w podziękowaniu. Nie dostrzegłaś w jego oczach łez, widziałaś za to ulgę.
- Muszę też Ciebie przeprosić za jedną rzecz, choć jeśli przeglądałaś treść dokumentów to pewnie zwróciłaś na to uwagę. To nie ja miałem problem, jeno mój wnuk. Kiedy mi o tym powiedział, chciałem mu pomóc ale już nie miałem takiej możliwości.
"Jun Kagehira". Wspomnienie z szybkiego przeglądania dokumentów. Dodatkowo nie natrafiła Minako wszak na Jinbei'a jednak nie przeglądała wszystkiego zbyt dokładnie.
- Będę Ciebie przepraszał wielokrotnie w drodze do domu. Pomogę też w dalszym doskonaleniu sztuki cichych kroków. Jednak teraz... teraz powinniśmy się oddalić...
Jinbei Kagehira
0 x
- Minako
- Posty: 365
- Rejestracja: 28 paź 2022, o 13:56
- Wiek postaci: 28
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: - Długie, brązowe włosy
- Błękitne oczy
- Śniada skóra
- Malowane wzorki na dłoniach - Widoczny ekwipunek: - Kabury na udach
- Ochraniacz na czole
- Rękawice bez palców z blaszkami
- Odznaka shinobi na szyi
- Ciężarki na nogach - Link do KP: viewtopic.php?p=199953#p199953
- Multikonta: Minari
Re: Północne rubieża Atsui
Tak jak się spodziewała. Puszczenie z dymem archiwum wywołało totalny chaos, w którym bez problemu mogła się wycofać. Co prawda mogła zostać i ich pozabijać, jednak raz, była już zmęczona, a dwa, nie miała pojęcia, jak byli silni pozostali i nadal przewyższali ją liczebnie. Jej zadaniem było pozbycie się dokumentów, aby nie służyły do szantażu niewinnych ludzi i spełniła je, niszcząc Oroboros tym samym możliwość szukania “sponsorów” za pomocą tych papierów. Tymi tutaj zajmie się już patrol, który zamierzała nasłać na tą kryjówkę, o ile te typy będą na tyle głupie, żeby tu zostać. Tak czy inaczej, przewróciła jeszcze na odchodne kaganek na przygotowane nowe szablony umów, by ostatecznie opuścić kryjówkę, która z chwili na chwilę stawała się coraz bardziej gęsta od dymu.
Będąc niewidzialną, Minako wyszła na zewnątrz i zaczęła przekradać się jak najdalej od straży, by na koniec skierować się w stronę czekającego Jinbei’a. Zimne, nocne powietrze było niczym powiew świeżości po piekącym gazie i dymie z płonących papierzysk, więc wzięła z ulgą kilka głębszych oddechów. Nim dotarła do Staruszka, ten już doskonale zdawał sobie sprawę z jej obecności. Z ulgą cofnęła działanie techniki niewidzialności. Znajdowali się poza zasięgiem wzroku i w ciemności nocy, więc z obozu nikt już nie mógł ich dojrzeć.
- Tak, udało się. - Przyznała z westchnieniem ulgi. - Całe archiwum poszło z dymem. Wzięłam tylko kilka pustych szablonów, bez podpisów jako dowody i przestrogę dla innych.
Tutaj wyciągnęła zza pazuchy zwinięty plik różnych umów, a także wytyczne na kolejne trefne rzeczy, jak choćby informacje o wydarzeniach w Atsui, czy poczynania Jou. Ponownie schowała swój łup za pazuchę i spojrzała na Jinbei’a, który podziękował jej i jednocześnie przeprosił za to, że trochę ją okłamał. Dla Minako jednak nie miało znaczenia, czy sprawa dotyczyła Jinbei’a czy też jego wnuka. Najważniejsze było zniszczenie tego, żeby Oroboros nie mogli szantażować ludzi i żądać od nich pomocy w realizacji swoich działań.
- Przyjmuję przeprosiny i chętnie skorzystam z dalszych treningów. - Powiedziała z uśmiechem. - Ale póki co, masz rację. Zmykajmy stąd i znajdźmy bezpieczne miejsce na odpoczynek. Muszę się zregenerować.
Wrócili do Kinkotsu tak jak tu przyszli, zatrzymując się na noc na odpoczynek, a w dzień, podczas postojów na posiłek, trenując. Minako coraz lepiej szło nieme poruszanie się i widać było coraz lepsze efekty. W końcu dotarli do Stolicy Atsui, mieszcząc się w czasie, który Kunoichi wyznaczyła w liście do Jou, żeby w razie czego zacząć jej szukać i gdzie dokładnie. Pozostało pożegnać się ze Staruszkiem i udać się do Siedziby, aby złożyć szczegółowy raport, przekazać dowody fałszywych umów i wskazać lokalizację kryjówki Oroboros, gdzie należało wysłać patrol, aby zająć się likwidacją.
[zt]
0 x

|| Karta Postaci || Punkty Historii || Pieniądze ||
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość



