Shinobi Zbijak - Mecz
- Tenshi
- Posty: 294
- Rejestracja: 10 paź 2023, o 13:32
- Wiek postaci: 16
- Link do KP: viewtopic.php?p=213306#p213306
- GG/Discord: .iwaru
- Multikonta: Yasuo
- Jawa
- Administrator
- Posty: 4375
- Rejestracja: 10 mar 2015, o 23:33
- Ranga: Head Admin
- GG/Discord: MxPl#7094
- Multikonta: Sasame | Sumi
Re: Shinobi Zbijak - Mecz
Zasady Zbijaka: 1. Techniki ofensywne nie działają na innych graczach.
2. Wyeliminować gracza możne tylko i wyłącznie poprzez trafienie go piłką, trafienie, niezależenie od siły, zawsze eliminuje gracza z rozgrywki.
3. Złapanie piłki w locie nie eliminuje gracza, jednak wymaga aby siła postaci była wyższa niż siła lotu piłki i jednocześnie gracz może wtedy otrzymać ranę, zgodnie z mechaniką ran.
4. Piłki są niezniszczalne.
5. Piłka trafiona techniką ofensywną zaczyna poruszać się w kierunku w którym poruszała się technika, przyjmując siłę i szybkość techniki.
6. Opuszczenie swojej połowy skutkuje natychmiastową dyskwalifikacją zawodnika.
7. Bariery stworzone za pomocą technik utrzymują się jedną turę lub do pierwszego trafienia w nią piłki.
8. Można użyć genjutsu na przeciwniku, jednak czas jego działania jest ograniczony do jednej tury.
9. Rzuty piłką są wykonywane zgodnie z mechaniką Seido.
10. Wszelkie sytuacje sporne, nieopisane zdarzenia i inne tego typu rzeczy będą na bieżąco rozwiązywane przez Sędziego zgodnie z jego arbitralnym werdyktem.
11. Czas na odpis 36h dla graczy 48h dla sędziego, zaczynamy w poniedziałek (12.01.2026)
Boisko:20x15 kratek
1 kratka: 3m -> 60x45m
Kolumny: średnica 2m, wysokość 8m, zbudowane z kamienia
Ułamana kolumna: średnica 2m, wysokość 2m, na ziemi leży 4m
Woda: 1 zbiornik odpowiada średnim zasobom wody
Łuczki: usypana ziemia wysoka na 1m
Ściany wokół areny: kamienne, wysokie na 10m
Podłoże: zwykła ziemia
Zielone kropki - piłki
Czerwone i niebieskie literki - Zawodnicy
Turkusowa plama - mgła
Brązowa spirala - bagna
Niebieski smok - suitonowy smok
Turkusowy smok - lodowy smok
Czarna obramówka - ściana wzniesiona przez Ariiego
Po początkowym zamieszaniu jakie miało miejsce na boisku, wszyscy spróbowali zmienić nieco podejście i zabrać się za egzekwowanie dalszych planów jakie ustalili pomiędzy sobą. Jako pierwsi ponownie ruszyli się Kaito oraz Arii, ten pierwszy wykorzystując swój łuk aby szyć do piłek z których jedna taplała się w błocie a druga spokojnie unosiła się na powierzchni wody. Mimo mgły, która teraz go spowijała, Kaito wiedział dokładnie gdzie znajdowały się jego cele i rozpoczął ostrzał. W pierwszej kolejności strzały uderzyły w piłkę na wodzie, podrzucając ją w górę a następnie wystrzeliwując ją w bliżej nieokreślonym kierunku a piłka pomknęła przez boisko uderzając w ścianę i odbijając się od niej aby następnie z nieprzyjemnym plaśnięciem wylądować w bagnie. Druga z piłek, również potraktowana strzałami z łuki w podobny sposób została podbita w powietrze, aby następnie zostać wprawioną w ruch. Piłka przemknęła w powietrzu, niemal trafiając Takashiego, który poczuł jedynie pęd pocisku, który odbił się od ściany za jego plecami i po chwili wylądował w wodzie. Arii w tym czasie przygotował swoją technikę i z ziemi zaczęły wyłaniać się grube i wysokie, kamienne płyty, które odgrodziły drugą drużynę, zamykając ich wszystkich wewnątrz, jednocześnie również uklepując teren i usuwając wszystkie filary i inne naturalne zasłony. W trakcie kiedy ziemia trzęsła się od tworzonej bariery, Nizan szybko wykonał technikę przemiany, jednak... Nikt nie mógł zobaczyć w kogo się zmienił, ponieważ w dalszym ciągu mgła skutecznie zakrywała go przed widokiem... W zasadzie każdego. Niezrażony jednak tym niewypałem, Nizan od razu kontynuował ofensywę, łapiąc Yuu w potrzask składający się z dwóch kamiennych półkopuł, które zacisnęły się na marionetkarzu, skutecznie go unieruchamiając. Takashi w tym czasie wystrzelił strumień wody z ust, którym to wybił piłkę, która przed chwilą wylądowała w błocie a ta wpadła do wody, sprawiając że w tym momencie obie znajdowały się w zbiornikach wodnych. Kori przywołał wielkiego, czarnego smoka lodowego, który zaczął przesuwać się do przodu. Jakby w kontrze do lodowego natarcia o Koriego, Sosuke stojący wysoko na ścianie zbombardował filary na przeciwnej stronie boiska, starając się przewrócić je, zabierając oponentom kryjówkę jednak te jakimś cudem jeszcze stały, chociaż było na nich widać już wiele pęknięć, co mogło znaczyć że teraz już niemalże w każdej chwili mogły runąć. Część z walczących starała się nie przyciągać uwagi, jak chociażby Anzou czy Tsuyoshi, jednak ich kryjówki zostały wchłonięte przez ziemię, co było efektem techniki Ariiego, ale obaj byli czujni jak ważki i skupiali się na swoich dotychczasowych dokonaniach. Shins wykorzystując niepowtarzalną okazję, zabrał się za składanie pieczęci jedna za drugą, aby przywołać najbardziej ikoniczną technikę Suitonu, po użyciu której Kishimoto chyba stwierdził że jednak więcej pieczęci nie musi znaczyć że silniejsza technika i już nigdy nie widzieliśmy podobnego fenomenu na oczy. Jednak dzisiaj mieliśmy zobaczyć go aż dwukrotnie, ponieważ Takashi również zabrał się za tworzenie Suitonowego smoka a woda w zbiornikach już buzowała, jakby podekscytowana że będzie miała okazję przybrać formę tej legendarnej techniki. Nobuo podobnie jak drugi zawodnik w jego drużynie o imieniu zaczynającym się na literę N, również przyjął formę jednej z Sióstr Nocy, jednak tak samo jak w przypadku jego kolegi z drużyny, nikt nie mógł tego widzieć, ponieważ gęsta mgła całkowicie go zasłaniała, jednak i on niezrażony tym zabrał się za bombardowanie drugiej strony boiska, jednak jego pociski natrafiły na barierę Ariiego, powodując ogromny rozgardiasz i chaos wewnątrz. Drużyna Czerwona mogła słyszeć serię głośnych eksplozji, które rozbrzmiały wewnątrz ale tym co jeszcze bardziej mogło zwrócić ich uwagę był ogromny kamienny golem, który wytoczył się z mgły po tym jak musiał siłą się przebić przez barierę, jednak w miarę szybko pozbierał się i wstał, gotowy aby ruszyć dalej przed siebie, jednak na jego drodze znajdował się czarny lodowy smok a po bokach właśnie materializował się dwa wodne smoki. Haruka, niejako wyręczona przez wszystko inne co wydarzyło się w ostatnich chwilach, mogła póki co być bezpiecznie schowana za filarem, jednak odczuła wcześniejsze uderzenie w niego i dobrze widziała pęknięcia, które się rozeszły po całej strukturze. Hiromi w dalszym ciągu tańczyła swój taniec bojowy zaś Tenshi stała i czekała na zbawienie (chyba)(w dalszym ciągu niewidoczna dla prawie wszystkich). Ookami w dalszym ciągu podtrzymując technikę, która zdecydowanie psuła widowisko jakim powinien być mecz w zbijaka podbiegł do Kaito, który jak tylko poczuł zbliżającego się młodzieńca o długich, czarno-białych włosach, złapał go i przyciągnął do siebie zamykając na chwilę w ciasnym, przepełnionym męskością uścisku, zbliżając ucho do jego ust aby usłyszeć od niego instrukcje co powinien zrobić.
Część zawodników biorących udział w meczu zdawała się jednak już dość mocno zmęczona i Kori, Sosuke, Anzou, Nobuo, Haruka, Hiromi, Tenshi, Yuu i Ookami czuli narastającą senność, która sprawiała że powieki stawały się co raz cięższe.
Dodatkowe informacje:
Proszę o jasne wskazanie w poście w kogo lub w które miejsce się strzela techniką/piłką.
Posty, które będą pisane w odpowiedzi na posty innych graczy w tej kolejce będą ignorowane albo wyśmiewane, macie pisać posty w odpowiedzi na MÓJ post.
Czas na odpis dla graczy do końca dnia w środę (23:59 21.01)
0 x
- Sosuke
- Posty: 73
- Rejestracja: 6 maja 2024, o 14:53
- Wiek postaci: 29
- Ranga: Sentoki
- Widoczny ekwipunek: Katana i Wakizashi przy pasie
- Link do KP: viewtopic.php?p=218699#p218699
- Multikonta: Daisuke
Re: Shinobi Zbijak - Mecz
Postrzelalili, popatrzyli, a efekty praktycznie żadne. Może tam jakieś dźwięki lekkich pęknięć dało się usłyszeć, ale żaden z komunikatów sędziego nie mówił póki co żeby ktoś został wyeliminowany. Rywalizacja musiała być bardzo wyrównana, skoro po takim czasie nadal nic nie było wiadomo. On próbował ogniem, jeszcze inni lodem, wodą, strzałami. No po prostu pełen przekrój społeczeństwa. Bardzo nowocześnie i różnorodnie, nikt nie był dyskryminowany. No może z wyjątkiem własnej głupoty, ale to już każdy robi krzywde samemu sobie, może tylko przy okazji własnej drużynie. No trudno, to trzeba było wymślić jakiś nowy, lepszy plan. Tym razem Sosuke sięgnął do kabur i rzucił shurikenami. Bardzo tajemniczy ruch i niezwykle śmiercionośy, z całą pewnością nikt nie da rady się obronić przed zabójczymi metalowymi gwiazdkami.
Ukryty tekst
0 x
- Nobuo
- Posty: 82
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Pączuś
Re: Shinobi Zbijak - Mecz
No cóż, plan był zacny, niestety bariera o sile 500 to wystarczająca kontra by nic się nie udało i razem z golemem musieli rozbijać podwójnie ścianę.
No nic, walenie na oślep nie dało sensownych rezultatów, kto by się spodziewał
To korzystając, że mogę sobie latać to sobie polatam a co mi szkodzi, albo lepiej wyjdę z mgły i pomacham przeciwnikom, że miękkie faje bo się bawią w kiwki a nie w walenie na oślep.
No nic, walenie na oślep nie dało sensownych rezultatów, kto by się spodziewał
To korzystając, że mogę sobie latać to sobie polatam a co mi szkodzi, albo lepiej wyjdę z mgły i pomacham przeciwnikom, że miękkie faje bo się bawią w kiwki a nie w walenie na oślep.
Ukryty tekst
Ukryty tekst
0 x
- Nizan
- Posty: 133
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
Re: Shinobi Zbijak - Mecz
Sando dopadło Yuu niczym jastrząb gołebia i wiedział, że ten będzie musiał dobrze pokminić, jak wyjść z techniczki. Nie mniej, był Siostrą Nocy (przynajmniej tymczasowo, a Siostry Nocy są super), więc musiał utrzymać passę i zdobyć first blooda.
No więc kiwka kiwka i teraz tak - skoro Sando nie nałożyło żadnego debuffa, które obiecał Sasame, to Nizan idzie już full in jak olisadebe w 2002 przeciwko uesej. No więc skoro są dwie piłki, to akcja.
Pyk pyk pieczęci, po czym techniczka leci w piłkę na dolę i celuję tak, by sieknąć piłą w Koriego, bo jako jedyny walczy jak należy (czyli na odpierdol) i zasługuje by być wyeliminowanym jak najszybciej i odebrać phcze. Także techniczka numer 1 w piłeczkę pod kątem, by sieknąć w piłkę na dole i aby poleciała w Koriego.
ALE żeby nie było za łatwo, to odrazu odpalam drugi raz ta sama technike, zeby skorygować lot piłki i Kori mi się nie wymknął niczym Osanen Fugacie w najlepszej bitce tego forum.
A Golem idzie do Takasia i zara go dopadnie, a potem siuuu za boisko
No więc kiwka kiwka i teraz tak - skoro Sando nie nałożyło żadnego debuffa, które obiecał Sasame, to Nizan idzie już full in jak olisadebe w 2002 przeciwko uesej. No więc skoro są dwie piłki, to akcja.
Pyk pyk pieczęci, po czym techniczka leci w piłkę na dolę i celuję tak, by sieknąć piłą w Koriego, bo jako jedyny walczy jak należy (czyli na odpierdol) i zasługuje by być wyeliminowanym jak najszybciej i odebrać phcze. Także techniczka numer 1 w piłeczkę pod kątem, by sieknąć w piłkę na dole i aby poleciała w Koriego.
ALE żeby nie było za łatwo, to odrazu odpalam drugi raz ta sama technike, zeby skorygować lot piłki i Kori mi się nie wymknął niczym Osanen Fugacie w najlepszej bitce tego forum.
A Golem idzie do Takasia i zara go dopadnie, a potem siuuu za boisko
Skrót akcji:
Podtrzymuje techniki
+
1. Techniczka na piłkę
2. Potem jeszcze raz ta sama, żeby skorygować lot gdyby coś się złego zadziało po drodze
3. Golem + takaś => wywalenie z boiska
Podtrzymuje techniki
+
1. Techniczka na piłkę
2. Potem jeszcze raz ta sama, żeby skorygować lot gdyby coś się złego zadziało po drodze
3. Golem + takaś => wywalenie z boiska
Ukryty tekst
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


