[6] Miasto Takamori (高守) – Wysoka Straż
- Azuma
- Posty: 1357
- Rejestracja: 6 lis 2019, o 18:50
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Seinin
- Krótki wygląd: - Ostre rysy twarzy, mocna szczęka i czarne, potargane włosy
- Ciemne, przenikliwe oczy, często manifestowane Sharinganem
- Docięta sylwetka z ledwie widocznymi bliznami na przedramionach
- Przeważnie okazuje spokojną i chłodną postawę - Widoczny ekwipunek: - Czarne haori z motywem płomieni (cywil)
- Ciężka zbroja płytowa (front)
- Karasu no Tsubasa, tachi w ciemnoczerwonej pochwie u boku
- Złota odznaka rodowa Uchiha, wrona Kuro w pobliżu. - Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7859#p128617
Re: [6] Miasto Takamori (高守) – Wysoka Straż
Azuma stał nieruchomo, obserwując, jak stalowa rzeka dziesięciu tysięcy ludzi zaczyna płynąć. Wciąż dzwonił mu w uszach ryk „Ku Chwale Uchiha”, a drżeniu ziemi towarzyszyły tumany kurzu wzbite przez tysiące stóp. Seinin spojrzał na Bashino, nie dając po sobie poznać, jak wielkie wrażenie zrobiła na nim ta demonstracja absolutnej dyscypliny.
– Intuicja to często jedyna rzecz, która zostaje, gdy plany biorą w łeb – odpowiedział w nawiązaniu do słów oficera. – Dobra przemowa budzi ducha, ale to twój dryl trzyma ich w ryzach. Dobra robota. Dopilnujcie, by ta energia nie wyparowała podczas marszu. Tempo ma być miarowe i robimy regularne postoje co cztery godziny, aby wyrównać szyki. Noce spędzamy przy małych ogniskach. Nie chcę by nas było widać już z kilometra.
Azuma szybko podjął decyzję co do swojego miejsca w formacji. Nie zamierzał chować się w bezpiecznym środku ani zostawać z tyłu przy logistyce. Jako Seinin i dowódca musiał być widoczny dla awangardy, ale jednocześnie mieć wgląd w całość kolumny. Wybrał pozycję na czele głównego trzonu piechoty, tuż za oddziałami rozpoznawczymi.
– Będę podróżował na przedzie. Chcę widzieć teren, który przemierzamy… Szczególnie w świetle tych nowych informacji od Hiromi-san.
Kiedy kolumna ruszyła, Azuma zajął wyznaczone miejsce w siodle. Przez kolejne dni podróży jego uwaga skupiona była nie tylko na horyzoncie, ale i na samej armii. Obserwował dyscyplinę marszu, reakcje żołnierzy na postoje i to, jak oficerowie egzekwują jego polecenia dotyczące zaciemnienia obozowisk. Każda pokonana staj przybliżająca ich do Takamori była dla niego również testem czujności – wypatrywał jakichkolwiek śladów nienaturalnych kopców czy mazi, o których wspominała Hiromi.
Dopóki na horyzoncie nie miały pojawić się pierwsze zarysy ich celu.
– Intuicja to często jedyna rzecz, która zostaje, gdy plany biorą w łeb – odpowiedział w nawiązaniu do słów oficera. – Dobra przemowa budzi ducha, ale to twój dryl trzyma ich w ryzach. Dobra robota. Dopilnujcie, by ta energia nie wyparowała podczas marszu. Tempo ma być miarowe i robimy regularne postoje co cztery godziny, aby wyrównać szyki. Noce spędzamy przy małych ogniskach. Nie chcę by nas było widać już z kilometra.
Azuma szybko podjął decyzję co do swojego miejsca w formacji. Nie zamierzał chować się w bezpiecznym środku ani zostawać z tyłu przy logistyce. Jako Seinin i dowódca musiał być widoczny dla awangardy, ale jednocześnie mieć wgląd w całość kolumny. Wybrał pozycję na czele głównego trzonu piechoty, tuż za oddziałami rozpoznawczymi.
– Będę podróżował na przedzie. Chcę widzieć teren, który przemierzamy… Szczególnie w świetle tych nowych informacji od Hiromi-san.
Kiedy kolumna ruszyła, Azuma zajął wyznaczone miejsce w siodle. Przez kolejne dni podróży jego uwaga skupiona była nie tylko na horyzoncie, ale i na samej armii. Obserwował dyscyplinę marszu, reakcje żołnierzy na postoje i to, jak oficerowie egzekwują jego polecenia dotyczące zaciemnienia obozowisk. Każda pokonana staj przybliżająca ich do Takamori była dla niego również testem czujności – wypatrywał jakichkolwiek śladów nienaturalnych kopców czy mazi, o których wspominała Hiromi.
Dopóki na horyzoncie nie miały pojawić się pierwsze zarysy ich celu.
0 x
- Nizan
- Posty: 344
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
- Azuma
- Posty: 1357
- Rejestracja: 6 lis 2019, o 18:50
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Seinin
- Krótki wygląd: - Ostre rysy twarzy, mocna szczęka i czarne, potargane włosy
- Ciemne, przenikliwe oczy, często manifestowane Sharinganem
- Docięta sylwetka z ledwie widocznymi bliznami na przedramionach
- Przeważnie okazuje spokojną i chłodną postawę - Widoczny ekwipunek: - Czarne haori z motywem płomieni (cywil)
- Ciężka zbroja płytowa (front)
- Karasu no Tsubasa, tachi w ciemnoczerwonej pochwie u boku
- Złota odznaka rodowa Uchiha, wrona Kuro w pobliżu. - Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7859#p128617
Re: [6] Miasto Takamori (高守) – Wysoka Straż
Dyscyplina wojsk była ostra jak jego kunai, co niespecjalnie dziwiło, gdy brało się pod uwagę militarystyczny dryg i wychowanie kolejnych pokoleń klanu Uchiha. Wojska poruszały się w nienagannym porządku, zachowując precyzyjne odstępy między formacjami. Oficerowie Azumy sprawnie dowodzili swoimi odcinkami, co jakiś czas zmieniając położenie, by osobiście kontrolować tempo marszu całej kolumny.
W ten sposób, pod osłoną nocy, dotarli pod mury Takamori – miasta wyrosłego przy zbiegu rzek, obfitego w plony dzięki żyznym ziemiom. Azuma, stojąc u szczytu wzniesienia, chłodno analizował cel. Przeciwnik był czujny. Takamori było już gotowe na przybycie jego wojsk. Bramy były zamknięte, na murach znajdowali się wątpliwej natury obrońcy. Seinin wraz z Sugiyamą obserwowali, jak oficerowie składają sobie charakterystyczne przyrzeczenie, a następnie rozstają się, życząc na koniec sobie powodzenia. Azuma uznał, że to czas.
– Nonabo-san, zaczynajcie. Niech każda minuta tej nocy przypomina im, że śmierć czeka tuż za progiem. Zwróćcie ich oczy w górę, by ułatwić zadanie oddziałom Tomiwy – przekazał kobiecie swoją wolę, oficjalnie rozpoczynając walki o Takamori.
W nocnej ciszy rozległ się pierwszy szczęk naciąganych cięciw. Azuma nie odrywał wzroku od miasta, czując na karku chłód wiatru i ciężar odpowiedzialności za dziesięć tysięcy ludzi, którzy właśnie ruszyli do walki o swoją przyszłość. Przerwał milczenie dopiero po chwili, dzieląc się spostrzeżeniami z byłym Lordem Protektorem.
– Miasto jest duże, a dzięki tym ziemiom na pewno doskonale zaopatrzone. Ma dostęp do bieżącej wody i naturalne bariery. Zdobycie Takamori da nam nie tylko inicjatywę, ale i idealne miejsce do koncentracji sił… Teraz widzę to na własne oczy. Rozumiem, dlaczego bandyci wybrali to miejsce. Ale to się właśnie kończy – skwitował, a w jego głosie pobrzmiewał nieubłagany ton kogoś przekonanego o nieuchronności tego zdarzenia.
W ten sposób, pod osłoną nocy, dotarli pod mury Takamori – miasta wyrosłego przy zbiegu rzek, obfitego w plony dzięki żyznym ziemiom. Azuma, stojąc u szczytu wzniesienia, chłodno analizował cel. Przeciwnik był czujny. Takamori było już gotowe na przybycie jego wojsk. Bramy były zamknięte, na murach znajdowali się wątpliwej natury obrońcy. Seinin wraz z Sugiyamą obserwowali, jak oficerowie składają sobie charakterystyczne przyrzeczenie, a następnie rozstają się, życząc na koniec sobie powodzenia. Azuma uznał, że to czas.
– Nonabo-san, zaczynajcie. Niech każda minuta tej nocy przypomina im, że śmierć czeka tuż za progiem. Zwróćcie ich oczy w górę, by ułatwić zadanie oddziałom Tomiwy – przekazał kobiecie swoją wolę, oficjalnie rozpoczynając walki o Takamori.
W nocnej ciszy rozległ się pierwszy szczęk naciąganych cięciw. Azuma nie odrywał wzroku od miasta, czując na karku chłód wiatru i ciężar odpowiedzialności za dziesięć tysięcy ludzi, którzy właśnie ruszyli do walki o swoją przyszłość. Przerwał milczenie dopiero po chwili, dzieląc się spostrzeżeniami z byłym Lordem Protektorem.
– Miasto jest duże, a dzięki tym ziemiom na pewno doskonale zaopatrzone. Ma dostęp do bieżącej wody i naturalne bariery. Zdobycie Takamori da nam nie tylko inicjatywę, ale i idealne miejsce do koncentracji sił… Teraz widzę to na własne oczy. Rozumiem, dlaczego bandyci wybrali to miejsce. Ale to się właśnie kończy – skwitował, a w jego głosie pobrzmiewał nieubłagany ton kogoś przekonanego o nieuchronności tego zdarzenia.
0 x
- Nizan
- Posty: 344
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
- Azuma
- Posty: 1357
- Rejestracja: 6 lis 2019, o 18:50
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Seinin
- Krótki wygląd: - Ostre rysy twarzy, mocna szczęka i czarne, potargane włosy
- Ciemne, przenikliwe oczy, często manifestowane Sharinganem
- Docięta sylwetka z ledwie widocznymi bliznami na przedramionach
- Przeważnie okazuje spokojną i chłodną postawę - Widoczny ekwipunek: - Czarne haori z motywem płomieni (cywil)
- Ciężka zbroja płytowa (front)
- Karasu no Tsubasa, tachi w ciemnoczerwonej pochwie u boku
- Złota odznaka rodowa Uchiha, wrona Kuro w pobliżu. - Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7859#p128617
Re: [6] Miasto Takamori (高守) – Wysoka Straż
Azuma skorzystał z rady Nonaby. Nie było powodu odmówić, bowiem jak na razie wszystko przebiegało zgodnie z ich planem. Oficerowie czuwali nad wszystkim – widać było, że to dla nich nie pierwszyzna. – W razie problemów, budźcie – Seinin dobrze rozumiał, że dowódca, który słania się na nogach z niewyspania, jest większym zagrożeniem dla własnej armii niż przeciwnik.
Kilka godzin snu pozwoliło mu odzyskać ostrość spojrzenia, której potrzebował teraz najbardziej. Zanim stanął przed Bashino i Nonabą, Azuma jeszcze w namiocie przetarł twarz, odpędzając resztki snu. Gdy wyszedł, wysłuchał Bashino, patrząc w stronę majaczącego na horyzoncie Takamori, a potem przeniósł wzrok na słońce, które powoli pięło się w górę. Uwaga o „byciu na widelcu” trafiła w sedno jego własnych obaw. Sztab operował na mapach, ale to oni byli w terenie.
Niemniej… Azuma nigdy nie należał do tych osób, które działają po omacku. Nawet wtedy, gdy działał instynktownie, zawsze decyzję podejmował na podstawie czegoś, co dostrzegł. Sam niepokój i dyskomfort to było za mało, aby zrezygnować z tego, co ustalili wcześniej i co jak na razie działało.
– Rzeczywiście, oślepiony wróg to połowa sukcesu – zaczął Azuma, podchodząc do oficerów. – Ale osiemnaście godzin nie było liczbą wziętą z powietrza. Chodzi o to, by ich organizmy były wyczerpane. Jeśli uderzymy za wcześnie, uderzymy na ludzi wciąż gotowych do desperackiej obrony. A tacy będą najgroźniejsi. Ponadto nagła zmiana planów bez kontaktu z Tomiwą wprowadzi chaos w jego szeregach. Jeśli uderzymy teraz, a on nie zajmie pozycji, wystawimy jego grupę na poważne ryzyko.
Spojrzał na Nonabę, szukając potwierdzenia swoich przypuszczeń. – Nonabo, jak oceniasz ich stan? Czy Twoi ludzie widzą jakiś chaos w ich szeregach? Czy zaczynają reagować z opóźnieniem na pozorowane ataki? Jak rozumiem, nasi ludzie byli rotowani i w przeciwieństwie do tamtych, zachowali siły?
Azuma przeniósł wzrok z powrotem na Bashino, kładąc dłoń na rękojeści katany. Chciał, by oficer dobrze zrozumiał jego intencje. Nie zamierzał lekceważyć jego doświadczenia, ale musiał operować na faktach.
– Nie będę jednak ryzykował losu dziesięciu tysięcy ludzi wyłącznie na podstawie przeczucia. Wyślijcie natychmiast zwiadowców na ptakach Gazo w kierunku Kaminari oraz Atarashii. Chcę twardych dowodów. Jeżeli potwierdzą, że nadchodzą obce wojska, nie będziemy mieli wyboru – zaatakujemy w południe, wykorzystując słońce, a ja osobiście wspomogę szturm bramy moimi technikami. Jeżeli jednak szlaki są puste, nie będziemy narażać Tomiwy i trzymamy się planu. Ufam waszemu doświadczeniu, ale jako generał nie mogę opierać się na przeczuciach.
W tym momencie zrobił tyle ile uznał za możliwe. Nie zignorował podwładnych, a wręcz przeciwnie – wykazał troskę o ich życie. Czy jednak były to słuszne decyzje, dopiero miało się okazać.
Kilka godzin snu pozwoliło mu odzyskać ostrość spojrzenia, której potrzebował teraz najbardziej. Zanim stanął przed Bashino i Nonabą, Azuma jeszcze w namiocie przetarł twarz, odpędzając resztki snu. Gdy wyszedł, wysłuchał Bashino, patrząc w stronę majaczącego na horyzoncie Takamori, a potem przeniósł wzrok na słońce, które powoli pięło się w górę. Uwaga o „byciu na widelcu” trafiła w sedno jego własnych obaw. Sztab operował na mapach, ale to oni byli w terenie.
Niemniej… Azuma nigdy nie należał do tych osób, które działają po omacku. Nawet wtedy, gdy działał instynktownie, zawsze decyzję podejmował na podstawie czegoś, co dostrzegł. Sam niepokój i dyskomfort to było za mało, aby zrezygnować z tego, co ustalili wcześniej i co jak na razie działało.
– Rzeczywiście, oślepiony wróg to połowa sukcesu – zaczął Azuma, podchodząc do oficerów. – Ale osiemnaście godzin nie było liczbą wziętą z powietrza. Chodzi o to, by ich organizmy były wyczerpane. Jeśli uderzymy za wcześnie, uderzymy na ludzi wciąż gotowych do desperackiej obrony. A tacy będą najgroźniejsi. Ponadto nagła zmiana planów bez kontaktu z Tomiwą wprowadzi chaos w jego szeregach. Jeśli uderzymy teraz, a on nie zajmie pozycji, wystawimy jego grupę na poważne ryzyko.
Spojrzał na Nonabę, szukając potwierdzenia swoich przypuszczeń. – Nonabo, jak oceniasz ich stan? Czy Twoi ludzie widzą jakiś chaos w ich szeregach? Czy zaczynają reagować z opóźnieniem na pozorowane ataki? Jak rozumiem, nasi ludzie byli rotowani i w przeciwieństwie do tamtych, zachowali siły?
Azuma przeniósł wzrok z powrotem na Bashino, kładąc dłoń na rękojeści katany. Chciał, by oficer dobrze zrozumiał jego intencje. Nie zamierzał lekceważyć jego doświadczenia, ale musiał operować na faktach.
– Nie będę jednak ryzykował losu dziesięciu tysięcy ludzi wyłącznie na podstawie przeczucia. Wyślijcie natychmiast zwiadowców na ptakach Gazo w kierunku Kaminari oraz Atarashii. Chcę twardych dowodów. Jeżeli potwierdzą, że nadchodzą obce wojska, nie będziemy mieli wyboru – zaatakujemy w południe, wykorzystując słońce, a ja osobiście wspomogę szturm bramy moimi technikami. Jeżeli jednak szlaki są puste, nie będziemy narażać Tomiwy i trzymamy się planu. Ufam waszemu doświadczeniu, ale jako generał nie mogę opierać się na przeczuciach.
W tym momencie zrobił tyle ile uznał za możliwe. Nie zignorował podwładnych, a wręcz przeciwnie – wykazał troskę o ich życie. Czy jednak były to słuszne decyzje, dopiero miało się okazać.
0 x
- Nizan
- Posty: 344
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości



