Dom Takashiego
- Nobuo
- Posty: 115
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Pączuś
- Takashi
- Posty: 1294
- Rejestracja: 2 mar 2019, o 14:02
- Wiek postaci: 25
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Wysoki na około 178cm | czarne włosy spięte w kucyk | srebrne kolczyki w uszach | często widziany z grymasem na twarzy | ubrany w ciemny kombinezon oraz kamizelkę shinobi
- Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie | kabura na lewym udzie | torba nad prawym pośladkiem | torba nad lewym pośladkiem | kamizelka shinobi | ochraniarz "Zjednoczonych Sił Sogen" na lewym ramieniu
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=112398#p112398
- GG/Discord: Takaś#4124
- Lokalizacja: Warszawa
- Nobuo
- Posty: 115
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Pączuś
- Takashi
- Posty: 1294
- Rejestracja: 2 mar 2019, o 14:02
- Wiek postaci: 25
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Wysoki na około 178cm | czarne włosy spięte w kucyk | srebrne kolczyki w uszach | często widziany z grymasem na twarzy | ubrany w ciemny kombinezon oraz kamizelkę shinobi
- Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie | kabura na lewym udzie | torba nad prawym pośladkiem | torba nad lewym pośladkiem | kamizelka shinobi | ochraniarz "Zjednoczonych Sił Sogen" na lewym ramieniu
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=112398#p112398
- GG/Discord: Takaś#4124
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Dom Takashiego
Wnętrze budynku było niemalże doszczętnie zniszczone, a resztek tego, co pozostało, często nie dało się nawet zidentyfikować. Ogień był jednym z najbardziej niebezpiecznych żywiołów od zarania dziejów i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Palił wszystko na swojej drodze, był destrukcyjny, a nawet najmniejsza iskra była w stanie przerodzić się w pożar niewyobrażalnych rozmiarów. Sytuacja w dzielnicy mieszkalnej Yokukage na szczęście została zażegnana, ale na jak długo? Może spokój był tylko pozorny i trwał chwilę, a całe to wydarzenie było jedynie preludium tego, co miało nadejść? Nie chcąc się nad tym zastanawiać, Takashi wszedł do środka, zachowując przy tym ogromną ostrożność. Powoli stawiał każdy następny krok, rozglądając się uważnie. Chociaż było ciemno, a w powietrzu nadal unosiły się kłęby dymu, coś tam był w stanie dostrzec, gdy tylko wyostrzył wzrok. Koncentrował się głównie właśnie na tym oraz na wykrywaniu wszelkich niepokojących dźwięków, które mogły zwiastować zawalenie się stropu lub jakiejś belki nośnej.
Kolejne pomieszczenia, które mijał, były zupełnie zwyczajne i nie budziły podejrzeń młodzieńca. Według słów różowowłosej gdzieś na swojej drodze powinien znaleźć ciało, to właśnie ono było powodem niepokoju jego przełożonej i to właśnie jemu miał się przyjrzeć na własne oczy. Dopiero w ostatnim pokoju dostrzegł dziwną scenerię, która do zwyczajnych nie należała i przedstawiała faktycznie zwęglone ciało, wokół którego znajdowało się wiele dodatków. Kunaie wbite w ściany, które oznaczać mogły albo walkę, albo to, że mężczyzna był przywiązany do nich linkami. Na czarnych, osmolonych ścianach znajdowało się coś jeszcze - jasne plamy w kształcie prostokątów, które najprawdopodobniej pochodziły od wybuchowych notek, to dawało prawdopodobny czynnik zapalny całego pożaru. Te same ślady znajdowały się w korytarzu i innych pomieszczeniach. Niestety poza tymi dwoma dowodami i żarzącym się jeszcze ciałem nie dało się dostrzec niczego innego, co w jakikolwiek sposób mogłoby doprowadzić bohatera do jakichkolwiek wniosków. I właśnie wtedy - gdy odwrócił się i zaczął wychodzić - natknął się na zwój, który przetoczył się między jego nogami. Chwycił go i otworzył, a to, co ujrzał, mogło stanowić ważny element dowodowy. Zabrał go ze sobą.
- Nie tak się umawialiśmy, jak nie chcesz by ktoś ucierpiał to zostań w domu... - czytał w głowie każde słowo. - Do zobaczenia... K.
Czyli ten ktoś został tutaj z własnej woli, wiedząc o nadciągającym pożarze? Nie ma żadnych innych ciał, więc poświęcił się, żeby zagwarantować bezpieczeństwo innym? A może mieszkał tutaj sam?
Smród w budynku był ogromny, a temperatura cały czas była wysoka, warunki nie były sprzyjające, chłopakowi robiło się powoli niedobrze. Nie chciał doprowadzić się do skrajnego wyczerpania tak samo, jak Aya, dlatego wyszedł odpowiednio wcześniej, kierując się bezpośrednio do niej. Szedł nieco szybciej zapamiętaną wcześniej drogą, ale cały czas uważał, by nie wpaść w jakąś pułapkę losu. Kiedy wyszedł z powrotem na zewnątrz, wypuścił z płuc chyba całe powietrze i nabrał tyle świeżego, ile tylko był w stanie. Po tym rozpoczął proces oddychania na nowo, dotleniając organizm.
- Rzeczywiście niepokojące. - pokazał dziewczynie znaleziony zwój. - Ogarnęliśmy pożar i poza tym jednym człowiekiem chyba wszyscy są bezpieczni. Mamy rozwiązać całą tę sprawę, czy zajmuje się tym ktoś inny?
Gdy skończył mówić, na chwilę odwrócił się i splunął za siebie. Niestety nieprzyjemna sadza wypełniła jego układ oddechowy, dlatego często odchrząkiwał ją i wypluwał. Nienawidził takiego smrodu, dlatego przy najbliższej okazji będzie musiał się przebrać i wziąć prysznic, najlepiej jeszcze przed wykonaniem następnego kroku, jeśli będzie okazja. A tak poza tym, to cały czas miał w głowie misję sprzed paru lat, gdzie musiał rozwiązać zagadkę podpalacza w osadzie. Okoliczności tych dwóch wydarzeń były bliźniaczo podobne i napawały chłopaka niepokojem. Teraz był znacznie bardziej doświadczony i z pewnością lepiej poradziłby sobie z tego typu zleceniem, ale czy teraźniejsze okoliczności były takie same, co poprzednie? O co chodzi z tą notatką i z tym ostrzeżeniem?
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
