Niewielka rolniczo-rybacka wioska nad rzeką. Po jednej stronie rzeki, niedaleko wioski, znajduje się obóz klanu Yuki - siedziba Wyrzutków Cesarskich, przewodzonych przez Yuki Mikoto, po drugiej, w niewielkim oddaleniu, posiadłość rdzennej dla tych ziem Uchiha, z głową rodziny Uchiha Haridą.
Nizan
Posty: 323 Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
GG/Discord: boyos
Post
autor: Nizan » wczoraj, o 10:26
Kampania przeciwko Dzikim
Arii, Gosui , Shins, Osamu , Minoru - Gōsutoburanchi, Oddział Widmo
VIDEO
Arii dosłownie wylał z siebie morze informacji o przebiegu całej wyprawy... czy można powiedzieć nawet kampanii. Wieści było tyle, że w pewnej chwili Hoshi musiała aż przysiąść, bo po prostu co chwilę wpadała kolejna rewelacja. Od tego, że zaczęli do przyłączenia się do grupy kupieckiej, przez sytuację z bandytami, potem przez przejęcie Fukuhiry, potem jeszcze cały wątek Minoru, Harpii, Gejsz, długów, Róży, Sogen, Białej Wstęgi, kończąc de fakto na tym, że walczyli wraz z Yattą przeciwko Generałowi.
Hoshi próbowała ze dwa razy się wtrącić, ale pozwoliła Ariiemu wypluć to wszystko, a następnie jeszcze Shins wkroczył i potwierdził wszystko. Hoshi popatrzyła na obu, po czym nastała głucha cisza.
- To były bardzo intensywne trzy... cztery dni. - powiedziała, spoglądając na obu. - Wszystko co powiedziałeś Arii-san, przyjmuję do wiadomości o powstanie o tym obszerny raport objęty tajemnicą najwyższej klasy. Ten raport zostanie złożony bezpośrednio na ręce Masahiro-sama, tak samo jak i wysłany do Rady Ryuzaku. - spojrzała tutaj kontrolnie na Yattę, jakby uspokajając, że nic nie zamierza stąd wyjść... jednak zatrzymała się na Shinsie, ale nie powiedziała narazie do niego nic, wrócila do Ariiego.
- Spodziewałam się komplikacji, ale misja wydawała się trudniejsza, niż ktokolwiek mógł zakładać. Nie mniej, wróciliście. I macie ze sobą ciało Generała. To jest... nie lada wyczyn. Wyciągnąć, zabić i dostarczyć Generała Dzikich, nawet martwego, to jest najwyższej klasy działanie infiltracyjne. Jestem pod głębokim wrażeniem. - powiedziała i skinęła delikatnie głową, imitując ukłon. - We trójkę przyczyniliście się do wzmocnienia sojuszu Ryuzaku, a także odkryliście wiele bardzo, ale to bardzo ważnych informacji. Jak choćby to o potencjalnym sojuszu Cesarstwa z Dzikimi. - zatrzymała się na moment.
- Teraz rozumiem, czemu wywabili naszą flotę na drugą stronę. Chcieli, by Kodari-san nie stacjonował w tym miejscu i po cichu zakradli się przez północne wody... musimy jak najszybciej wycofać naszą flotę. Zaraz po audiencji wykonam odpowiednie ruchy i działania, by Kodari-san wrócił i stacjonował u nas. - powiedziała. - Dobrze, przejdźmy przez tę historię. Wątek... Mizamiego i tego, że prowadził karawany przez granicę rozpoznam osobiście, bo śmierdzi mi to wszystko jakąś kontrabandą. - zaczęła, lecz uniosła dłoń. - Wiem, że jest wojna. Wiem, że jest ciężko. Będę delikatna w wyroku, jednak prawo to jest prawo. Najwyżej zapłaci nie monetą, a przysługą. Jak te gejsze, o których mówiłeś. - powiedziała, a w jej oku błysnęło coś w rodzaju... no, Arii to widział non stop w oczach Mizamiego. Taki dryg do biznesu, handlu, a przede wszystkim, obracaniu sytuacji na swoją korzyść. - Z jednej strony, mam go teraz w garści, a raczej jego przełożonego, który puszcza nielegalny, nieopodatkowany transport do dzikich, a z drugiej jednak wykazał się charakterem i odwagą, pomagając Wam do samego końca. Rzeczywiście, ta kupiecka rodzina jest na zupełnie innym poziomie, a jego wuj, który podpisał z nami kontrakt w Kropli, jest tego kolejnym dowodem. No nic, tym się nie przejmujcie. - powiedziała.
Następnie poprawiła się i upiła łyk kombuchy, która nadal była gorąca. Musiała ją zrobić tuż przed Waszym przyjściem.
- Cała ta historia z Harpiami, do tego przejdę na końcu. - powiedziała spoglądając na Shinsa. - Martwi mnie ten wątek gejsz. Zaciągnąłeś zobowiązania u bardzo niebezpiecznych ludzi, Arii-san.
Nastąpiła cisza.
- Ale życie pokazało jasno, że życie dobrych i rzetelnych ludzi jest warte więcej, niż 100 zobowiązań u kogokolwiek. - odwróciła głowę i spojrzała na zawieszone na ścianie dwie kamy. Arii doskonale wiedział, kogo to były bronie, a teraz wisiały w honorowym miejscu na samym środku w oprawionej ramie. - Jakbym mogła cofnąć czas, oddałabym wszystko, by Minda była tutaj z nami. Nawet, jeżeli musiałabym sprzedać cały obóz, czy oddać się w niewolę. Dlatego, uważam, że jeżeli było Ci to niezbędne by przeżyć i wykonać misję, jakoś sobie z tym poradzimy. - powiedziała. - Co prawda, to moje zdanie i będzie musiała się wypowiedzieć tutaj Mikoto-sama na ten temat, ale z mojej strony, dołożę wszelkich starań, by dług ten spłacić. Historia pokazuje jeszcze jedno, Arii-san. - zaczęła. - Lepiej być słownym i honorowym, bo nigdy nie wiesz, kiedy Twoja reputacja Cię przed czymś uratuje. Mikoto-sama zawsze tak postępowała i zawsze nas uczyła by tak postępować. Ona jest przykładem, że gdy coś dzieje się źle, jak atak nagły atak Cesarstwa na Turnieju, to wtedy trzeba kierować się nadal swoim własnym sercem i rozumem.
- Nie znam niestety Nori, ani seininów Dzikich. To trochę nie moje obszary zarządzania, ale jak Mikoto-sama wróci, to napewno zapytamy ją o to. W każdym razie, co do infiltracji na miejscu nie mam zbytnio pytań. Przedstawiłeś wszystko w sposób klarowny.
Teraz spojrzała na Shinsa.
- Jeżeli chodzi o Ciebie, to przysłużyłeś się naszej sprawie, ale nie tylko naszej, bo i całej sprawie Ryuzaku. Stałeś się najemnikiem, który mimo braku swojej przynależności, stanął po którejś ze stron. Dzicy mogą Cię zapamiętać, a jeżeli gejsze są tak potężne jak w Waszych opowieściach, to Twoja neutralność właśnie wygasła. - powiedziała dość stanowczo, ale nie chciała być ewidentnie niemiła. Mówiła faktami. - Gosui wrócił, z Osamu nie możemy nic zrobić, a jeżeli chodzi o Minoru, to poinformujemy klan Uchiha o tym zajściu. Oni muszą zadecydować, czy mamy wysyłać ekspedycję w celu jego uwolnienia, czy nie. - wstała i ukłoniła się. - Frakcja Mikoto-sama i sojusz Ryuzaku jest wdzięczny, za Twoją służbę, Shins. - następnie wyprostowała się i usiadła z powrotem. - Jesteś shinobi, który pokazuje, że ma wartości, których szukamy wśród ludzi. Pierwsze co, to zainteresowałeś się ludźmi, którzy mogą być celem ataku dziwnych potworów, o których za dużo nie wiemy. W związku z tym, mam dla Ciebie propozycję, na której możemy wszyscy skorzystać. - powiedziała, po czym założyła ręce i odchyliła się.
Hoshi ponownie weszła w tryb kupca.
- Zostań naszym specjalistą od tych stworzeń, Shins. Powierzę Ci zbudowanie zespołu, który rozgłośni informację o zagrożeniu. Dodatkowo, będziesz mógł zebrać drużynę kobiet, o których mówiłeś i jeżeli rzeczywiście - gdzieś dostaniemy raport o tym, że te całe Harpie się pojawiły - to wyślemy Was w tamten rejon, byście mogli chronić ludzi. - powiedziała. - Ze względu na to, że udowodniłeś swoją siłę, przydzielę Ci rangę Sentokiego Obozu Mikoto i tym samym będziesz mógł oficjalnie wyruszyć z Yattą-san na audiencję do rodu Uchiha. Jako nasz poseł, ale także dedykowana osoba, która ma się zając tym problemem osobiście. - Hoshi spojrzała na pieniądze, które położył Arii na stole. - Jeżeli jednak nie chcesz, z naszej strony to wszystko i możesz oddalić się z Yattą, kiedy tylko chcesz.
Następnie Hoshi popatrzyła na załogę i wyjęła również talony.
- Tutaj macie darmową wizytację w łaźni. Ja muszę wykonać kilka ruchów, a Wy jesteście zmęczeni. Odpocznijcie. Arii-san, Ciebie Mikoto wezwie jak wróci, przez ten czas zregeneruj siły. Shins - Ty możesz albo przyjąć moją ofertę, albo odejść kiedy chcesz. Jeżeli ją przyjmiesz, to jeszcze dziś wręczę Ci odznakę i odpowiednie pełnomocnictwo do rozmowy z rodem Uchiha, a jak wrócisz to zgłosisz się do mnie i omówimy Twoje działania u nas w obozie.
Hoshi spojrzała na trupa, który leżał na koniu.
- Naprawdę, dobra robota, panowie.
I tym optymistycznym akcentem kończymy 9 miesięczną kampanię, która fabularnie trwała niepełne cztery dni. Jak to zwykle mam w zwyczaju, chciałem dać krótkie info od siebie na koniec i podziękować Waszej dwójce, która wytrwała do końca. Wiem, że w życiu zdarzają się różne sytuacje i nie mam o to pretensji do Minora, Gosuia czy Osamu, ale bardziej jestem pod wrażeniem tego, że wytrzymaliście we dwóch.
Po pierwsze - dziękuję za możliwość przetestowania formatu kampanii na żywym organizmie. Teraz, mając realny pogląd na to, jak to wygląda, chciałbym oficjalnie wycofać się z tego formatu. Nie będę więcej robił kampanii, a to, że gracze wymusili by spisać coś, co testowałem przed tym, jak to dokończę - mam trochę w dupie, ponieważ wielokrotnie prosiłem, by poczekać aż skończymy tutaj. Ja nie będę więcej kampanii prowadził, a napewno nie w takiej formie.
Po drugie - dziękuję, że zostaliście do końca. Ta kampania nie była shonenowa jak w stylu Wojny Kujanarii (tutaj do tego zaraz wrócę), ale polegała głównie na infiltracji i odkrywaniu różnych smaczków, które pozwalały mi delikatnie wprowadzać elementy, które sobie szykowałem na S2 ALE po stronie Cesarstwa. Tak, teraz jest S2 wojny trzech sił czyli Kaminari - Dzicy - Ryuzaku, ale również mam S2 po stronie Cesarstwa. To, że gra tam tylko Arii obecnie, to jedno, ale nadal tam dzieją się w tle rzeczy. W związku z tym, dopiero teraz będziemy mogli (z lekkim opóźnieniem) zająć się tą częścią fabuły. W każdym razie - ta kampania wymagała chłodnego podejścia i nie wbijaniu się w środek tak jak większość misji, gdzie gracze walą technikami S gdzie popadnie i każdy ma to gdzieś. Tutaj, panowie poczuli na własnej skórze, że konsekwencje ich decyzji w każdej chwili mogły zaważyć na losie ich postaci (np. zużycie całej chakry w jednym poscie, czy sprawdzenie przez straż ich kontrabandy). Dlatego tym bardziej jestem pod wrażeniem, że dotrwaliście w tej "fabule bez fajerwerków" do końca.
Po trzecie - chciałem cofnąć się właśnie do tego etapu wojny Kujanari, bo to trochę też zaważy na nagrodach. Różnica techniczna w Finale Kunajari, a Kampanią Generała jest przede wszystkim dowolność wzięcia w nich udziału. Wojna Kujanari była interwencją fabularną, gdzie Anzou i Haruka musieli wziąć w tym udział. Dlatego, tam wszelkie sędziowania traktowałem zdecydowanie bardziej pobłażliwie, niż w kampanii generała, gdzie udział był dobrowolny . Chłopaki mieli wiele utrudnień puszczanych przeze mnie, gdzie gdyby nie ich decyzja o ucieczce przed yokai, o których wtedy nikt nie miał pojęcia, że to Harpie - to sami by odkryli wszystkie ukryte mechaniki na S2.
Dlatego poniżej podaję rozliczenie i odbiór nagród za wspólną grę.
1. Gracze wykonali łącznie 94 kolejki. Odejmuję od tego dwie misje, czyli dwa zagrożenia. Zbóje na szlaku były zagrożeniem A, zaś sam generał zagrożeniem S.
Najpierw misja S - 21 kolejek i misja A - 19. Zostaje więc 54 kolejki fabuły.
Za misję S: gracze otrzymują 140 PH za ukończenie + wynagrodzenie zasadnicze, które policzę po mnożniku 2.5 => czyli 21*2,5 => 52,5
W takim razie, za misję S przysługuje 192,5 PH.
Za misję A: gracze otrzymują 90 PH za ukończenie + wynagrodzenie zasadnicze, które policzę po mnożniku 2.5 => czyli 19*2,5 => 47,5
W takim razie, za misję A przysługuje 137,5 PH.
Łącznie za obie misje przysługuje 330 PH.
2. Fabuły pomiędzy misjami liczę po mnożniku 3 PH, analogicznie do Kujanari. W związku z tym 54 * 3 => 162 PH.
Łącznie za obie misje i część fabularną przysługuje więc 492 PH.
3. Bonus jakościowy / bonus od prowadzącego / bonus Boyosowy (whatever, to co się tam kiedyś Sejnar o to zesrał) dołączam taki sam jak w przypadku Kujanari, czyli +50 PH.
Łącznie za obie misje i część fabularną z bonusami przysługuje więc 542 PH.
4. Bonus za wypełnienie celu kampanii - tutaj założyłem sobie trzy scenariusze.
A: Panowie wracają z niczym - 0 PH
B: Panowie wracają z trupem - 100 PH
C. Panowie wracają z żywym generałem - 200 PH.
Panowie wrócili z trupem, więc +100 PH
Łącznie za obie misje i część fabularną z bonusami przysługuje więc 642 PH.
Nie dodaję do tego już więcej mnożników w stylu +20%, bo dostaliście za bonus celu, który nie był przewidziany w pierwotnym rozliczeniu, a także liczyłem Wam po jednym kursie fabuły.
Oprócz tego, dostajecie ode mnie talon na zresetowanie timeru wyprawy - czyli nie dostaniecie żadnych fizycznych fantów, ale macie talon na reset czasu wyprawy. Talon do wykorzystania do końca roku, potem przepada.
No i 5000 w ryo.
Nie mogę dać Wam mechanicznej sławy. To była misja infiltracyjna, więc nikt o tym nie powinien wiedzieć. Jedynie jako smaczek fabularny do wykorzystania, o ile będziecie grać dalej u Mikoto albo w rejonie sojuszu Ryuzaku.
Czyli finalna nagroda:
642 PH
5000 ryo
Talon na zresetowanie wyprawy
... i tutaj byłby koniec, ale...
Daję Wam wybór. Możecie zamienić nagrody powyższe na Talon Respec T4 - czyli pierwszy taki talon do wykorzystania na forum, dający możliwość pełnego respecu całej postaci, włącznie z przeniesieniem kinjutsu (zgodnie z zasadami opisanymi w zmianach ). Tutaj ważna informacja - talon do wykorzystania ODRAZU , bez odkładania tego w czasie.
Napiszcie jawnie co wybieracie w następnym poście.
Rozliczenie dla mnie - u mnie nie biorę ani celu, ani bonusu i przeliczam jak dla prowadzacego po tych samych mnożnikach.
Misja S: 70 PH + 52,5 zasadniczego => 122,5
Misja A: 45 PH + 47,5 zasadniczego => 92,5
Łącznie za misje => 215 PH
Część fabularna: 162 PH
Łącznie za misje i częśc fabularną => 377 PH. Biorę do tego połowę kasy, czyli 2500 ryo.
Co dalej?
Arii - Ty robisz 3 dniowy timeskip i meldujesz się w prywatnym obozie Mikoto, która przeprowadzi z Toba jeszcze rozmowę o Twojej przyszłości.
Shins - Ty masz wybór. Albo zgadzasz się na warunku Hoshi i zostajesz wcielony do Obozu Mikoto jako osoba odpowiedzialna za zrobienie oddziału do walki z Harpiami i informowaniu wszystkich (tutaj zakładam, że wyślę Cie na S2 wtedy); albo odchodzisz i nie musisz nic robić.
JESZCZE RAZ WIELKIE DZIĘKI ZA GRĘ!
Hoshi Yuki - klik
Kodari Hoshigaki - klik
Mikoto Yuki - klik
Azumi Kuni - klik
Minda Hoshitsu - klik
Sugihaya Shitsuyo - klik
Rikisone Hone - klik
Aritsuka Umekiko - klik
Nozuki Kaneya - klik
Mizami Kuni - klik
Shi Kiyoko
Fukuhira - klik -> klik
Yatta Uchiha - klik
Nori Mateki - klik
Kamibara
Sagawa
Kagawa
Hinagi Hozuki - klik
Bubaigawara - klik
Naza - Klik
Akio - Klik
Ukryty tekst
0 x
Arii
Posty: 2160 Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita -krótka bródka
Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach *Duża Torba *Manierka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
Multikonta: Yuri
Post
autor: Arii » wczoraj, o 16:50
Cała podróż raptem zajęła im cztery dni. Czuł w środku, jakby to zmieniło go tak samo, jako więzienie na Fuyuhanie, przeżyli bardzo dużo w tak krótkim czasie, on sam podjął jako Kogo kilka ważnych decyzji na tej misji, które zaważyć mogły na jego pozycji w Ryuzaku, ale również Mikoto w Sojuszu, który zaczął dopiero się tworzyć i wzmacniać między nią a Uchiha. Patrzył się na kamy wiszące na widoku. Czy Minda jako Seinnin też musiała podejmować takie decyzje, kiedy starała się go wyciągnąć z więzienia? Planując swoją misję i wydostanie go musiała sama wykorzystać kilka dojść i możliwości - nie tylko jego zbieranie informacji. Ale czy czuła taki ciężar robiąc to?
Hoshi przyjęła wszystko i jej trybiki bardzo szybko zaczęły pracować, szybko ustalała następne kroki, co i z kim będzie się działo, w jakim trybie. Tak naprawdę nie obchodziło go to co stanie się z Mizamim, bo rzeczywiście mogło być to nielegalne, ale wyczuł pieniądz w momencie usłyszenia o Hoshi. W takim razie nie był już pod skrzydłami Arii'ego, tudzież Nishinoyo. -Możesz wykorzystać też tak czysto informacyjnie, że nasze usługi do wymiany nie były mu znane i mieliśmy umowe za bycie jego ochroniarzami. Żeby w całości o tym nie zapomniał. Zarobił fortunę przed wejściem do Kotei. - uśmiechnął się do niej smutno, kiedy sama zamierzała wykorzystać metody Gejsz.
Ucieszył się również, że nie przeraziła jej forma usług z Matekimi, że zrozumiała w pełni ich pozycję w danych momentach i że przeżycie było najważniejsze. Dodatkowo dostarczenie ciała musiało zaplusować samym w sobie. Shinsu postanowił nie dołączać chwilowo do ich obozu, ale przejął się Harpiami i zamierzał coś z tym zrobić. Arii miał swoje cele i kolejne misje. Ale pierw musiał przeżyć spotkanie z Mikoto, na którą będzie musiał trochę czekać. Odwrócił się do Shinsa tuż przed jego możliwym wyjściem i podał mu dłoń. -Nie była to łatwa podróż... Ale cieszę się, że mogłem na Ciebie liczyć. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda nam się spotkać, może w innych okolicznościach. - uścisnął mocno jego dłoń, przekazując mu pełen szacunek. Odebrał talon do łaźni, z której zamierzał skorzystać od razu, kiedy tylko zostawi swoje rzeczy. Ta podróż wymęczyła go całkowicie.
Ukryty tekst
Cały ten czas czekał na wezwanie od Mikoto, aby się spotkać i omówić co dalej... Musiał się dowiedzieć więcej o misji Kodari'ego. Czyżby wiedzieli w Cesarstwie, że to on wyruszy na obronę wód Ryuzaku, aby udostępnić sobie drogę do Dzikich na rozmowy dyplomatyczne? Za dużo pytań zaczęło mu się ponownie pojawiać w głowie a za mało odpowiedzi...
0 x
Prowadzone misje:
1. Misja C - Ayatsuri Yuu (5/14)
2. Takashi - Misja Kampanijna - S (5/21)
3. Daishi - Rezerwacja
4. Ayumu&Mijikuma - Zlecenie Specjalne - Rezerwacja
5. Tenshi - Zlecenie Specjalne "Smoczyca" - B (3/17)
6. Kaito Ishikawa - Misja Wojenna "Przejście"- A+ (3/19)
PH
Bank
WT
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości