Druga co do wielkości prowincja Karmazynowych Szczytów od wieków znajduje się pod opieką słynnego Rodu Hyūga , który bardzo dokładnie dba o rozwój wewnątrz swego kraju, a także o bezpieczeństwo granic - zważając na sąsiedztwo z niezbadaną powierzchnią lądową (znaną pod nazwą Głębokich Odnóg) na południowym zachodzie. Podobnie jak w pozostałych prowincjach Karmazynowych Szczytów, dominuje tutaj krajobraz górzysty i roślinność wysokogórska, lecz Kyuzo może pochwalić się bogatszą fauną - wiele zwierząt chętnie poszukuje kryjówek w głębokich jaskiniach prowincji, chroniąc się przed dość kapryśną pogodą.
Minari
Posty: 148 Rejestracja: 22 sie 2025, o 17:42
Wiek postaci: 24
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Wysoka i szczupła - Długie, białe włosy - Bladobłękitne oczy bez źrenic - Biała yukata - Granatowa, długa spódnica
Widoczny ekwipunek: - Duża torba przy pasie - Odznaka ninja na szyi
Link do KP: viewtopic.php?p=229391#p229391
Aktualna postać: Minako
Post
autor: Minari » wczoraj, o 18:06
Minari ponownie ciężko westchnęła. Ta rozmowa zdecydowanie nie była przyjemna a fakt, że Ryōma czepiał się każdego szczegółu, tym bardziej zniechęcał ją do kontynuowania tej konwersacji. Chyba będzie lepiej po prostu go ignorować, to może trochę spuści z tonu. Niemniej spróbowała jeszcze raz wyjaśnić, o co jej chodziło, żeby Blondyn wreszcie miał jasność. Dla niej otoczenie było na około, a nie tuż pod nogami, ale o to nie chciała się już spierać, bo nie było sensu.
- Mówiąc “otoczenie” miałam na myśli to dalsze. - Odpowiedziała i wskazała po boku na drzewa, krzewy, ogrody i domy, które mijali. - Konkretniej to patrzyłam w bok, a nie pod nogi. Mój błąd. Przepraszam.
Dalej jednak było już tylko gorzej. Nie widziała powiązania w tym, że skoro zadawała pytania pacjentom, to sama też musiała je lubić. Co za niedorzeczność. Do tego ostatnie słowa i ten jego ton, gdy wspominał o szczerej odpowiedzi. W tym momencie miała już pewność, że Blondyn podejrzewa ją o coś i w ten sposób przeprowadzał wywiad. Nieudolnie, ale jednak.
- To, że zadaję pytania pacjentom, to nie kwestia lubienia, tylko konieczności. Wywiad medyczny to podstawa, która nie raz potrafi szybciej ocenić źródło problemu, niż samo badanie i szukanie nieprawidłowości. - Powiedziała stanowczo. - Jeśli zaś chodzi o moją pracę w Szpitalu, to będzie już z dziesięć lat, poczynając od nauki i szkoleń, a kończąc na regularnych dyżurach. Jeśli zaś chodzi o porażki, to były trzy i za każdym razem zwyczajnie zabrakło czasu. Nie jesteśmy cudotwórcami i czasami jest po prostu za późno na ratunek. Czy ta odpowiedź Cię satysfakcjonuje?
Nawet jeśli nie, to Minari i tak kompletnie straciła chęć na dalszą rozmowę, zwłaszcza mając takiego napastliwego towarzysza. Na szczęście zbliżali się do punktu medycznego i Białowłosa będzie mogła skupić się na pracy, a nie na Blondynie. Zanim budowa Szpitala całkowicie się zakończy, Minari musiała rozgościć się w tymczasowym punkcie medycznym zrobionym w namiocie, więc już po chwili posprawdzała sobie, czy ma wszystkie potrzebne rzeczy pod ręką i przygotowała się do pracy. Nie minęło dużo czasu, a zebrał się już spory tłum, a patrząc po ludziach, byli to mieszkańcy wioski. Ryōma szybko zaprowadził porządek w tym małym chaosie i już po chwili Minari mogła spokojnie przyjąć pierwszych pacjentów. Co ciekawe, pięć pierwszych osób skarżyło się na te same dolegliwości, czyli ból brzucha i osłabienie, co momentalnie dało Białowłosej odpowiedź, że może mieć do czynienia z masowym zatruciem pokarmowym. Prawdopodobnie albo żywność, albo woda mogły zostać czymś skażone, dlatego mieszkańcy zaczęli chorować.
Tak więc, zaczęła od tego, co konieczne, czyli od wywiadu. Każdą z chorych osób zapytała co jedli i skąd kupili jedzenie, a także skąd czerpali wodę. W międzyczasie badała ich za pomocą leczniczej chakry, szukając ewentualnych śladów trucizny. Trucizna...Senrankai posługiwali się nimi nie raz, także w walce. Czyżby to było zamierzone działanie? Nie wykluczała żadnej opcji, bo równie dobrze mógł to być czysty wypadek, jak utopiony w studni gryzoń, który swoim truchłem skażał wodę. Potrzebowała więcej informacji, aby znaleźć nie tylko wspólny mianownik, w jaki sposób mieszkańcy się struli, ale też dzięki swojemu badaniu wiedzieć, jak ich leczyć.
Ukryty tekst
Ukryty tekst
0 x
Kaito Ishikawa
Posty: 752 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ... Samehada Tanto Długi łuk Kołczan Lis ...
Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » wczoraj, o 21:10
Kampania 4/...
Wiosna 396 roku
Minari
Zlecenie Specjalne D - Bóle brzucha
PRZED PUNKTEM MEDYCZNYM
R yōma, przewrócił oczami, westchnął i pokręcił głową. Dopiero później odpowiedział ci
- Po cholerę przepraszasz? Niczym mnie nie uraziłaś.
Chłopak wysłuchał twojej odpowiedzi z kamienną twarzą
- Jesteś uzdrowicielem, tak ? Jeżeli się nie mylę największą satysfakcją powinno dla ciebie być ratowanie życia, zdrowi ludzie. Jednak to jest efekt końcowy, cały trud odbywa się na początku, diagnoza, zadawanie pytań. To co robisz na starcie prowadzi do satysfakcji, a więc tak dalej będę twierdził, że PRAWDZIWI uzdrowiciele lubią zadawać pytania... Chyba, że w zawodzie uzdrowiciela bardziej lubisz otrzymywać podarki w postaci butelki sake aniżeli ratować życie, ale to już sama musisz na to odpowiedzieć. - chłopak z dezaprobatą pokręcił głową, jakby dziwił się, że musi wykłądać coś tak oczywistego. Po czym jeszcze dodał:
- Nie ma co się ciskać. Twój starz, porażki i w sposób jaki to mówisz, jest lepszym świadectwem niż czcze gadanie czego się nie dokonało. Ja też już z dziesięć lat mam doświadczenia jako wojownik... - chwila przerwy, gburowatość, która z niego wypływała na chwilę ustąpiła miejsce zamyśleniu -... Moje porażki... Dwie... W pierwszej straciłem cały oddział, przy drugiej straciłem ojca... - blondyn zakończył smutnym akcentem
PUNKT MEDYCZNY
Z robiłaś wywiad, wypytując ludzi co spożywali. Okazało się, że wszystkich, tą pierwszą piątkę jak i tych dalszych ludzi w kolejce łączyła jedna rzecz, mianowicie była to pobierana woda z rzeki... Czyżby to było problemem ? Czyżby woda z rzeki była jakoś podtruwana ?
P o wyleczeniu kilku osób nabrałaś pewności, że to trucizna. Silną, bardzo silną truciznę znalazłaś w organizmie mieszkańców Takamine. Na szczęście, siła tego specyfiku została drastycznie osłabiona przez ilość wody w rzecze. Jednak pomimo tak wielkiego rozrzedzenia wciąż wywoływała niechciane skutki wśród miejscowych.
P rzez tłum przedostał się mężczyzna.
- Pani jest uzdrowicielem, błagam niech mi pani pomoże...
Podeszłaś do mężczyzny, który wyglądał mizernie, jednak kiedy się przy nim pojawiłaś
- Hahaha... Giń ! Suko !
Wyciągnął z kieszeni zwykły nóż, taki jak miał każdy chłop do przecinania lin czy strugania w drewnie, celował prosto w twój gardziel
Ryōma - KLIK
Chłop
Archiwum Głosów Takeda Ryū - KLIK
Hana
Momiji
Akane
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość