Stragan ze zwierzętami
- Kaito Ishikawa
- Posty: 1131
- Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
- Wiek postaci: 26
- Ranga: Kogō
- Widoczny ekwipunek: ...
Samehada
Tanto
Błękitna Zbroja
Długi łuk
Kołczan
Lis
Kruk
... - Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
- Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Stragan ze zwierzętami
0 x
KLIK - KARMAZYNOWE SZCZYTY - GRA W REGIONIE - KLIK
_______________________________
Samehada / Narrator / Mowa
KP | PH | BANK
Prowadzone Misje:
Samehada / Narrator / Mowa
KP | PH | BANK
Prowadzone Misje:
- Sasame - Kampania S
- Minari - Kampania D
- Sayuri - Misja C
- Suyunami Yuri - Wyprawa B
- Yukari - Kampania C
- Daichi - Misja C
- Minari
- Posty: 229
- Rejestracja: 22 sie 2025, o 17:42
- Wiek postaci: 24
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: - Wysoka i szczupła
- Długie, białe włosy
- Bladobłękitne oczy bez źrenic
- Biała yukata
- Granatowa, długa spódnica - Widoczny ekwipunek: - Duża torba przy pasie
- Odznaka ninja na szyi - Link do KP: viewtopic.php?p=229391#p229391
- Aktualna postać: Minako
Re: Stragan ze zwierzętami
Zanim Minari ruszyła w drogę powrotną do domu, jej uwagę przykuło jeszcze stanowisko z zagrodami i klatkami, w których trzymano najróżniejsze stworzenia na sprzedaż. Poczynając od żywego drobiu i inwentarza, poprzez konie wierzchowe, a kończąc na szczeniętach, kociętach i innych słodkich futrzakach. Wybór był naprawdę spory i różnorodny, przyciągając potencjalnych kupców, ale też gromady dzieci, które z zachwytem podziwiały puchate stworzenia. Sama Białowłosa również podeszła bliżej, aby trochę się rozejrzeć. Jako mała dziewczynka, posiadała kiedyś przez lata śliczną, białą kotkę, ale gdy przyszedł wreszcie na nią czas, był to tak ogromny cios dla Minari, że od tamtej pory nie zdecydowała się na kolejne zwierzę, mimo że Matka nie raz jej proponowała, żeby zastanowiła się nad nowym pupilem, który mógłby dotrzymać jej towarzystwa.
Jej spojrzenie padło na klatkę, stojącą na samym blacie stanowiska pary hodowców, gdzie leżała w kącie zwinięta w kłębek mała, ruda, puchata kuleczka. Z początku myślała, że to mały lisek, jednak szybko doszła do wniosku, że lisy zupełnie inaczej wyglądały. To stworzenie bardziej przypominało połączenie misia z szopem, a Minari pierwszy raz widziała takie stworzenie na własne oczy. Hodowca dostrzegł jej zainteresowanie i podszedł bliżej, uśmiechając się uprzejmie i zacierając ręce. Najwyraźniej zwęszył interes.
- Ma Panienka dobre oko. - Zagadnął, spoglądając na rudy kłębek. - To młode Pandy Rudej. Mój brat znalazł tego malucha w lesie, przy zabitej matce. Sam by zginął, więc przygarnęliśmy go i szukamy mu dobrego domu. To dzikie, ale łagodne stworzenie. Można je bez problemu udomowić.
- Biedaczek. - Odpowiedziała ze smutkiem na wieść o tym, że maluch stracił matkę. - Jest śliczny. Czym się żywi Panda Ruda?
- Głównie bambusem. - Odpowiedział hodowca. - Ale lubi też owoce, więc z karmieniem jej nie ma żadnych problemów. Chodzi po drzewach i dużo śpi.
- Rozumiem. - Odpowiedziała Minari i ponownie spojrzała na rude stworzenie. - Ile kosztuje?
- Cóż... - Zawahał się przez chwilę mężczyzna, drapiąc się po głowie z zakłopotaniem. - To dzikie, a do tego rzadko spotykane stworzenie. Zależy nam też, żeby ten maluch trafił w dobre ręce. Dwa tysiące Ryō.
Rzeczywiście, cena była wysoka, jednak po części Minari rozumiała, że suma miała na celu odstraszyć pierwszych lepszych zainteresowanych i wyselekcjonować tych, którzy naprawdę będą skłonni podjąć się opieki nad tym dzikim stworzeniem. Białowłosa zastanowiła się jeszcze chwilę, ale los tej puchatej sieroty tak ją dotknął, że ostatecznie wyciągnęła swój mieszek z pieniędzmi i przekazała uradowanemu hodowcy odliczoną sumę. Mężczyzna schował pieniądze, po czym wyciągnął czysty ręcznik i wyjął ostrożnie małą Pandę z klatki. Stworzenie poruszyło się i uniosło ospale słodki pyszczek, ziewając szeroko. Już po chwili Minari dostała w ramiona opatulonego ręcznikiem futrzaka, niczym niemowlę w beciku. Uśmiechnęła się ciepło i przytuliła malucha do siebie, jednocześnie delikatnie i uspokajająco głaszcząc. Rudy misiek chwilę węszył, poznając jej zapach, by na koniec zakopać się w ręczniku i ponownie ułożyć do snu, tym razem moszcząc się w jej objęciach.
- Chyba wszystko w porządku. - Stwierdził z aprobatą hodowca. - Gdyby miała Panienka jakieś problemy czy pytania, proszę przyjść. Konsultacje mamy darmowe.
- Dziękuję Panu. - Odpowiedziała uprzejmie i skłoniła grzecznie głowę.
Ostrożnie ruszyła w stronę domu, trzymając w objęciach zawiniętego w ręcznik futrzaka. Był cudowny i szybko przypadł Minari do gustu. Miała nadzieję, że opieka nad nim nie będzie zbyt mocno wymagająca i że maluch szybko przywyknie do nowego domu, gdzie będzie miał zapewnione wszystko, co najlepsze. Oby tylko Reiko nie miał nic przeciwko temu stworzeniu.
[zt]
Ukryty tekst
0 x

|| Karta Postaci || Punkty Historii || Pieniądze ||
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości