Niewielka, umocniona wioska na terenach dawniej należących do Kaminari, obecnie zasiedlona przez kilkadziesiąt rodzin z klanu Kujaku. Flora i fauna okolicy zaczęła już ustępować mocno nowej, dodatkowo hodowanej przez przybyszów, naprędce chcących nadać okolicy rodzimego wyglądu, jak i przygotować się na zbiory jedzenia, które jest w stanie przetrwać w okolicy meteorytu. Wcześniej licząca kilkanaście, obecnie kilkadziesiąt domów wioska została dodatkowo umocniona wałami i kilkoma strażnicami, skąd obserwowana jest okolica. Punktem centralnym jest ryokan, z którego często korzystają posłańcy krążący między nową stolicą klanu a Atarashi, gdzie osiadły pozostali sojusznicy Kujaku, jak i nowo wzniesiona świątynia Nesaku, boga gwiazd.
Nizan
Posty: 284 Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
GG/Discord: boyos
Post
autor: Nizan » 21 mar 2026, o 14:43
Całkowite Harpii Unicestwienie. Jednotomnik.
Wyprawa B - Haruka
Posty
Kolejka 15/X
VIDEO
Haruka była zdziwiona nagłym stwierdzeniem Shiry, że niby ta delikatnie mogła zasugerować, że miałaby już mieć własną uczennicę, na co Shira wybuchnęła śmiechem.
- Haha, nie no, rozwijasz się w dobrym tempie, ale bez przesady. Nie w aż takim tempie. - powiedziała, machając ręką. - Kolejna uczennica przypadnie Niyomi. Czas by i ona zaczęła się rozwijać ponad swoje jestestwo. Nie wiem czy to zauważyłaś Haruko, ale system mentorki i uczennicy ma pewne aspekty. - spojrzała na Ciebie. - Teraz jak dołączyłaś, to w głowie masz coś w stylu "o kurde, muszę je dogonić, muszę być silniejsza, lepsza, szybsza, muszę stać się realnie mocniejsza". To jest coś, przez co każda z nas przechodziła jak dołączyła do Sióstr Nocy. To jest etap uczennicy, która skupia się głównie na sobie, by jak najszybciej być przydatną do oddziału. Potem jest etap stabilizacji, gdzie nie tylko praktykujesz już to co umiesz, ale też widzisz więcej wad dookoła. Nie tylko swoich, ale i innych. Jednak, gdy stajesz się mentorką... to trochę tak, jakbyś cofnęła się do samego początku. - powiedziała. - Wtedy rozwijasz się na nowo jako osoba, która bierze za kogoś odpowiedzialność. Uczysz się, że Twoja siła i to co robiłaś nie jest już tylko dla Ciebie, ale głównie dla kogoś innego. - uniosła brew. - System uczennic i mentorek wprowadziła Horihima. Miało to zagwarantować ciągły rozwój Sióstr Nocy. Jeżeli nie wiesz o czym mówię, to... popatrz na własną mentorkę. Ja na przykład mentorowałam Fugacie, ale prawda jest taka, że sama gówno umiałam wtedy. Starałam się jej wyjaśniać zasady, czy to co uczyła mnie Hisamida, ale umówmy się - Fugata nigdy nie miała prawdziwej mentorki. Dlatego, eksperyment społeczny jak to ładnie nazwała Nagome owszem jest, ale nie w tym, żeby nauczyć psa latać. - wyszczerzyła się, a w jej oku dostrzegłaś błysk. - Jestem ciekawa, na kogo wyrośnie uczennica Fugaty, która nigdy nie miała dobrego wzorca. Ani mnie jako mentorki, ani mnie jako przyjaciółki, a tym bardziej Chishiby jako liderki. A jednak, jest tutaj z nami wszystkimi i mimo, że zachowuje się jak taki nadąsany króliczek, to zaczynają wykształcać się w niej cechy, o których nie tyle ja nie miałam pojęcia, co ona sama. Myślę, że traktuje Cię tak... jak sama chciałaby być traktowana, a napewno nie była. - postukała palcem w blat. - Podobnie jest z Niyomi. Jej mentorka była chyba bardziej chaotyczna ode mnie i widać na niej ten sam wpływ. Jednak, gdybym miała powiedzieć prawdę, wydaje mi się, że szkolenie Niyomi nie zostało w pełni ukończone. Ma bardzo dużo obszarów do poprawy, ale nie w kontekście samej walki. Moim zdaniem musi się rozwinąć jak Fugata. By zacząć tworzyć... jak to dobrze ująć? - zrobiła zamyśloną minę. - O wiem. Kolejne pokolenie Sióstr, które wezmą na barki prowadzenie w zespole. Jak mnie zabraknie w ten czy inny sposób, musicie być przygotowane na kontynuowanie naszego dzieła.
Skrzywiła się i spojrzała na Wabę.
- Kurwa, nie gadam jak Chishiba? - zmarszczyła brwi.
- Gadasz, wyglądasz i zachowujesz się jak ona. - westchnęła. - Jak była w Twoim wieku.
Shira wykrzywiła się.
- Tylko, że ja nie mam dziecka. - odetchnęła. - To chyba nie grozi mi odklejka w jej stylu, prawda?
- Nie wiem. - powiedziała zgodnie z prawdą Waba.
Potem Haruka zapytała Kany, czy umie rozpoznawać emocje, na co ta wzruszyła ramionami.
- Powiedzmy. Raczej silne oddziaływanie emocji na strukturę chakry. Napewno wiem, kiedy ktoś kłamie. - uniosła wzrok, patrząc na wychodzącą Nagome.
Na placu zaś, Haruka przywitała się z Niyomi, a następnie dała się obejrzeć z każdej strony. Nagome nadal wydawała się obrażona i robiła wszystko, by tylko nie patrzyć w Twoim kierunku.
- To zaczniemy od podstaw kata chakramem i kontroli ogona. Pokażesz mi, jak się rozwinęłaś. - powiedziała Fugata, na co Shira machnęła ręką.
- Później zrobicie trening indywidualny. Narazie zrobimy grupówkę, a przede wszystkim, trzeba zobaczyć jak bardzo Kana zapomniała, jak to jest być Siostrą Nocy.
- Nie jestem Siostrą Nocy. Bardziej kimś, kto Wam pomaga, mimo, że średnio mi się to uśmiecha. - powiedziała Orochi, spoglądając na Shirę, która wydawała się, jakby była na jakimś festynie.
- Ajaj! Czy ja wyczuwam negatywne emocje? Tutaj nie mamy negatywnych emocji. Zobacz, wszystkie jesteśmy uśmiechnięte i dlatego odrazu dzień staje się lepszy. Tobie proponuję to samo. - powiedziała, po czym niewiadomo skąd, wyjęła zza pazuchy... uprząż. Taką, co się wsadza w nie nogi i ma zaczep z tyłu. Trochę, jakby ktoś wyjął z kombinezonu Sióstr Nocy element zaczepowy.
Kana widząc to, aż wzdrgnęła.
- Nie będę latać.
- Aj tam, to jest jak z jazdą konno. Tego się nie zapomina.
- Mówię Ci, że nie zmusisz mnie do latania.
Shira przybliżyła się do niej, pokazując jej coraz bardziej uprząż.
- No nie bądź taka. Zobacz, Haruka Cię obserwuje, Twoja przyjaciółka Nagome tak samo, a poza tym jest piękna pogoda i napewno dobrze Ci zrobi powiew powietrza.
- Nienawidzę latać, mówiłam Ci to wielokrotnie.
Liderka Sióstr Nocy oparła uprząż o biodro i stanęła wyprostowana, wyciągając palec w jej stronę i kiwając nim na boki.
- Tsk. Tsk. Tsk. - zamknęła oczy w wyszczerzu. - Na naszym obozie szkoleniowym nie używamy tego zwrotu. Nikt nie może nienawidzić latania. Może co najwyżej nam się nie podobać, a jeżeli jest to silne odczucie, niepodobać serdecznie, ale nie nienawidzimy.
- Serdecznie niepodoba mi się obóz. Serdecznie niepodoba mi się, że trzymasz uprząż. Serdecznie niepodoba mi się, że Fugata szykuje się do odlotu. I serdecznie nie podoba mi się, że jestem tutaj, mimo, że bardzo dobrze żyło mi się w Kotei jako Kyabajo, a najserdeczniej niepodoba mi się, po co tu jestem i z kim chcecie walczyć.
- Wreszcie zrozumiałaś! - Shiry nie opuszczały pozytywne emocje i aż zaśmiała się, klepiąc po plecach Kanę, która miała właśnie minę jak Fugata, gdy Shira tarła jej polik po tym, gdy rzuciła w nią shurikenem.
Leciałyście w formacji nad Kinoko. Prowadziła Shira, za nią Waba, która miała podczepioną na uprzęży Kanę, za nimi zaś Fugata z Nagome i potem w ostatniej linii Ty. Miałaś prosty cel - narazie utrzymywać za nimi linię i nic nie robić ponad to. W Twoim przypadku było to dostosowywanie prędkości i próba nie wpadnięcia na żadną z dziewczyn. Nagle Shira zapikowała w dół wyłączając skrzydła i rozszerzyła ręce z nogami, niemalże stając w powietrzu po nagłym przyśpieszeniu. Waba przeleciała przed Shirą, a Kana... została odpięta przez Wabę. Orochi zawisnęła w powietrzu przed Shirą i wyprostowała ręce do góry. Shira zamachnęła się i podrzuciła Kanę do góry, pod którą nagle znalazła się Fugata. Samurajka odwróciła się wokół własnej osi, po czym momentalnie podpięła kanę i we dwie zakręciły się, pikując normalnie. Cały manewr dziewczyny wykonały tak szybko, że Ty nie zdążyłaś dolecieć do punktu w którym wyłacza się skrzydła i pikuje.
Waba zamarkowała nalot, rzucając pustymi bombami w cele i trafiając je idealnie w punkt, Fugata spowolniła, a na jej miejsce wystartowała Nagome, która zapikowała zaraz za Wabą. Z Twojej perspektywy wyglądało to jakby cała formacja się załamała, ale nagle Kana zamachnęła się i... rzuciła bombami z dużo wyższej odległości niż dziewczyny, które zapikowały. Co ciekawe - jedną bombą trafiła idealnie, zaś drugą ledwo co spudłowała. Fugata zaczęła pikować w dół, wyprzedzając Shirę, która bardzo spowalniała z jakiegos powodu nalot, aż do tego momentu, że i Ty ją wyprzedziłaś. Wtedy, Fugata zrobiła coś niesamowitego.
Tuż przed rozbiciem się, dziewczyna zrobiła manewr wyglądający jak korkociąg, w którym odpięła Kanę i tak jak wcześniej Shira, złapała Kanę i wyrzuciła ją w górę. Kana wystrzeliła jak pocisk, mijając Cię w locie i dolatując do Shiry, która złapała ją i... wyrzuciła jeszcze wyżej. Tam zaś czekała na nią Waba, która zgarnęła ją od boku, nie łapiąc już Kany - ale bezpośrednio wpinając jej w bok uprząż i ciągnąc w bok, gdzie Waba zaczęła formować od nowa nalot.
Fugata jednak na tym nie poprzestała. Jak wyrzuciła Kanę, to zdążyła jeszcze wykonać rzuty atrapami bomb, trafiając cele i uruchomić skrzydła by odlecieć. Wszystkie kobiety trafiły bez problemu w cele. Shira zdecydowała się nie robić nalotu i obserwowała, jak Ty jako ostatnia zamykasz akcję.
Miałaś sporo czasu więc przycelowałaś i rzuciłaś bombami, trafiając jedną w korpus, a drugą w bark celu. Nie były to perfekcyjne rzuty jak reszty w tak zwane "dziesiątki", ale trafiłaś oba cele.
Po wszystkim wylądowałyście na ziemi i Waba odpięła Kanę, która była... cała blada. Ogólnie była biała, a teraz to już nawet siwo-zielona. Złapała się za usta, po czym nachyliła i zwymiotowała przy Was na ziemię. Niyomi nie brała udziału w manewrach na niebie, bo ledwo widziała na oczy po obiciu przez Fugatę i było ryzyko, że coś jej się stanie.
Widząc wymiotującą Kanę nikt tego nie skomentował, ani się nie przejął. Najwidoczniej było to normą, czy coś. W każdym razie... no, dziewczyny miały opanowane fest poruszanie się na niebie z sensorką i co więcej, przekazywały sobie ją jak jakąś nic nie ważącą paczkę. Mogłaś się zastanawiać co potrafiły jeszcze.
- Patrz. - nagle Shira pojawiła się obok Ciebie. - Jak rzucasz od boku ręką, to musisz mieć miękki nadgarstek. Jak chcesz rzucić silnie, to rzucaj od góry. Nie wiem czemu, ale rzucasz od boku. To raczej dla osób, które potrafią coś w seido. W każdym razie, jak już rzucasz od boku, to jeżeli będziesz miała zbyt sztywną rękę, to nadasz dodatkowej rotacji bombie, której nie kontrolujesz. Dlatego miękko, o tak.
Shira następnie zamachnęła się i rzuciła bombę... która oczywiście wystrzeliła jak pocisk i zniknęła Ci z planszy, aż trafiła w kukłę, roztrzaskując ją na drobne kawałeczki.
- Popróbuj. - powiedziała, oddając Ci zestaw swoich bomb, byś mogła poćwiczyć i... zachowywała się, jakby to co zrobiła, było całkiem normalne.
Cóż... ewidentnie chciała się popisać.
Shira Kujaku - klik
Hisamida Kujaku - klik
Waba Kujaku - klik
Fugata Kujaku - Klik
Nagome Kujaku - klik
Muwara Kujaku - klik
Niyomi Kujaku - klik
Urasano Kujaku - klik
Yadasu Kujaku - klik
Chishiba Kujaku - klik
Jirou Kujaku - klik
Kana - klik
0 x
Kujaku Haruka
Posty: 772 Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11834&p=224917#p224917
Post
autor: Kujaku Haruka » 21 mar 2026, o 16:55
Odetchnęła z ulgą, kiedy okazało się, że jednak są granice szaleństwa Shiry i to bynajmniej nie ona sama ma być następną mentorką, tylko dostanie więcej czasu na nadrobienie różnicy w sile między nią a Siostrami. Przy okazji dostała nieco więcej kontekstu jak chodzi o system uczennic i mentorek od Shiry. Brzmiał on sensownie i w sumie nie dziwiła się, że liderka nie chce go za bardzo zmieniać. Kiwała po prostu głową w trakcie tych wyjaśnień, bo też nie widziała za bardzo pola do komentarza, ani tym bardziej sprzeciwu.
- Jeśli tak mnie traktuje to... cieszę się, bo dokładnie tak sobie wyobrażałam bycie czyjąś uczennicą. - uśmiechnęła się, chwaląc Fugatę - bo rzeczywiście, tamta według standardów Haruki doskonale sobie radziła z jej nauką, a przynajmniej miała bardzo dobry start. Do tego Haruka czuła się... po prostu bezpiecznie w jej towarzystwie, bo wiedziała, że może na Fugacie w pełni polegać - a to chyba też było esencją takiej relacji. Bez zaufania ciężko byłoby przekuć otrzymane lekcje w realne efekty.
Shira zakończyła wywód pytaniem skierowanym raczej do Waby, czy czasem nie brzmi jak Chishiba. Co było ciekawe, według Waby brzmiała... identycznie. Jednak to wszystko, co mówiła brzmiało... po prostu rozsądnie, dlatego jeżeli to akurat odziedziczyła po matce - to dobrze. Lepiej, żeby wzięła od niej dobre cechy, niż negatywne. Z kolei umiejętności Kany były jednak trochę mniej bezpośrednie i pewnie wprawny shinobi lub kunoichi umieliby je oszukać, ale i tak wydawało się to niezwykle praktyczne. Zwłaszcza podczas ewentualnego przesłuchiwania jeńców i wydobywania informacji.
- Hmm... rozumiem. Zgaduję, że nie da się tego nauczyć...? - zapytała, kierowana jednak raczej ciekawością, niż chęcią poznania tej sztuki samej. Ona miała już wystarczająco wiele na głowie do nadrobienia. Dopiero, jak upora się z najbardziej palącymi brakami, to pomyśli o dalszym rozwoju.
Na placu już skinęła głową Fugacie i zaczęła się szykować do zaprezentowania ogonów i chakramu, kiedy Shira przerwała te plany, decydując się zamiast tego na trening grupowy w niepełnym składzie. Haruka zachichotała, rozbawiona stwierdzeniami Shiry na temat samych pozytywnych emocji i będąc jak zawsze pod wrażeniem tego, jak bardzo Shira potrafi zaczarowywać rzeczywistość dookoła. Do tego, od samego początku Haruka zastanawiała się, w jaki sposób Kana pasuje do oddziału skupionego na manewrach lotniczych i walce w powietrzu, ale szybko się przekonała. Uprząż, no tak. Ale, jak się miało zaraz okazać - nie było to proste wybranie jednej osoby z oddziału i wspólne naloty z nią, o nie - jak pewnie mogła się spodziewać, manewry Sióstr Nocy okazały się o wiele bardziej skomplikowane.
Kiedy były już w powietrzu, skupiała się przede wszystkim na utrzymaniu tempa i swojego miejsca w formacji oraz na obserwacjach. To ostatnie było dla niej kluczowe, aby jej pamięć mięśniowa zaczęła się wytwarzać i pewne rzeczy przychodziły jej instynktownie - wtedy o wiele łatwiej będzie jej celować albo myśleć o tym, jak na bieżąco reagować na zmiany w otoczeniu. Kiedy jednak Kana nagle została... wypięta i zaczął się taniec z przechwytywaniem i wyrzucaniem jej w powietrze po kolei, niczym jakąś... dziwaczną, ludzką żonglerką - i to jeszcze kiedy okazało się, że Kana RZECZYWIŚCIE ćwiczyła podobne manewry i umie nawet używać bomb, do tego... lepiej niż sama Haruka, to prawie że zgubiła miejsce w formacji. Ostatecznie jednak przeprowadziła nalot, trafiając nawet nieźle, chociaż właśnie - gorzej od reszty, wliczając w to Kanę.
Po wylądowaniu i zakończeniu ćwiczeń, widząc wymiotującą Kanę, dotarło do niej, że wszystkie przeciążenia miały swoją cenę i nie dziwiło jej wcale, że biedna Orochi musiała zwrócić posiłek. Oraz dopiero co wypite sake. Sięgnęła po manierkę z wodą, którą miała jeszcze z podróży i podała Kanie, delikatnie klepiąc ją po ramieniu. Miała też skomentować, że jest pod wrażeniem, ale wtedy też pojawiła się Shira ze swoimi radami.
- Rzeczywiście, do tej pory raczej ćwiczyłam seido, chociaż to i tak raczej podstawy... - odparła liderce, skinąwszy głową, po czym powtórzyła jej ruchy. - Hmm... w ten sposób? Trochę jak przy chakramie, kiedy chcę go poprowadzić od góry i ściągnąć potem do siebie, tak? -
Kiedy Shira zaprezentowała pełny ruch, Haruka zmrużyła oczy.
- Szpanerka... - mruknęła, ale z uśmiechem, po czym zabrała się do dalszych ćwiczeń, zerkając jednak i starając się słuchać dalszych rozmów dziewczyn dookoła.
0 x
Nizan
Posty: 284 Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
GG/Discord: boyos
Post
autor: Nizan » dzisiaj, o 14:15
Całkowite Harpii Unicestwienie. Jednotomnik.
Wyprawa B - Haruka
Posty
Kolejka 16/X
VIDEO
Haruka podczas rozmowy z Kaną zapytała wprost, czy da się tego nauczyć. Dziewczyna pokiwała głową z zaprzeczeniem.
- Nie. Tak samo nie da się nauczyć czy smakuje Ci jedno czy drugie. Albo czujesz i widzisz, albo nie czujesz i nie widzisz. - wyjaśniła.
Potem miało miejsce trenowanie, które wyglądało zdecydowanie inaczej, niż Haruka zakładała. Po pierwsze - Kana była doświadczona i to było widać, jednak nie tylko ona. Wszystkie przekładały i podawały sobie Kanę, jak jakąś paczkę w locie. Co więcej, cały manewr wyszedł tak, że nie dość, że Kana latała między nimi, to jeszcze dała radę rzucić i zbombardować cel.
Na koniec Haruka jako jedyna podeszła do Kany i poklepała ją po ramieniu, po czym podała jej manierkę z wodą. Wtedy stało się coś dziwnego. Kana odtrąciła rękę Haruki, po czym spojrzała na nią, wycierając brodę z wymiocin. Jej wzrok przypominał... na początku złość, ale potem przerodził się w coś o wiele bardziej zrozumiałego.
- Nie dotykaj mnie. - powiedziała, nadal klęcząc. Kana złapała dwa oddechy, po czym zamknęła oczy. - Nienawidzę tego uczucia, ale jeszcze bardziej nienawidzę litowania się czy komentowania tej sytuacji. - spojrzała na Harukę i teraz dopiero dostrzegła prawdziwe odczucia.
Wstyd.
- Nie mam pretensji, bo wcześniej nie współpracowałyśmy, więc następnym razem po prostu nie zwracaj na mnie uwagi. - powiedziała.
Ewidentnie ta scena sprawiła, że dziewczyny trochę się skupiły na Was, ale kontynuowały dyskusję obok, dając możliwość Kanie pozbierania się. Wtedy też podeszła Fugata i spojrzała na Waszą dwójkę, po tym jak Shira zostawiła Cię z informacją o tym, jak rzucać skuteczniej bombami.
- Po treningu dam Ci literaturę, o której mówiłam za pierwszym razem, jak trenowałyśmy. - powiedziała Fugata, patrząc w Twoją stronę. - Tą o Qi. Nawet, jeżeli masz już sprawne oko, to nie zaszkodzi, byś to umiała. - wyjaśniła.
Kana co ciekawe dość szybko się pozbierała, ale nadal miała minę, jakby "serdecznie nie podobało jej się, że tu jest". Wtedy też Shira zarządziła, że polatacie trochę bez Kany, ot przećwiczycie podstawowe formacje. Oznaczało to, że przez kolejną godzinę, obecne Siostry Nocy na przemian latały, bombardowały, zmieniały się miejscami, aż wkońcu Shira zarządziła przerwę i czas na ostatnie ćwiczenie.
- Na koniec zagramy w yokaia. - powiedziała, na co reakcje dziewczyn były różne.
Waba - westchnęła. Fugata - brak reakcji. Nagome - wyszczerzyła się i spojrzała na Ciebie. Niyomi - trudno powiedzieć, bo jej twarz była mocno poraniona. Kana - pobladła.
- Dobra, Nagome przygotuj tor.
- Tak jest. - powiedziała nadzwyczaj ochoczo, po czym wykonała kilka pieczęci, a miejsce, gdzie ćwiczyłyście, zaczęło porastać różnymi dotonowymi strukturami. Od tych prostszych, po te bardziej skomplikowane. Tak na placu pojawiło się kilkanaście różnych przeszkód, w tym kopuły, do których można było wchodzić.
Shira spojrzała na Ciebie.
- A, bo Ty nie znasz. To wyjaśniam zasady. - powiedziała. Jasne, napewno teraz się zdziwiła, że jesteś na miejscu i jako jedyna nie znasz zasad. Czułaś to w krzyżu, że kręci od samego początku. - No więc tak. Jest dwóch szukających i yokai. Yokai - przemieszcza się po placu treningowym i ma do dyspozycji wszystko co chce. Może atakować szukających, może robić co mu się żywnie podoba. Dwóch szukających ma prosty cel. - wskazała palcem na bombkę treningową. - Musi trafić yokaia bombką. Dwóch szukających ma pomocnika, czyli Kanę, która lokalizuje yokaia, a następnie mają pięć bombek, by trafić yokaia. - wzruszyła ramionami, jakby tłumaczyła Ci podstawową grę dla dziedzi.
- Jeżeli jesteś yokai, to się chowasz i siedzisz cicho, a jak jesteś szukającym, to starasz się wypłoszyć yokai, a druga bombarduje. Mimo, że wydaje się to prostą grą, ma na celu pogłębianie współpracy w zupełnej ciszy, trochę intuicji i przede wszystkim wykorzystanie tego, że nigdy nie wiesz, co się stanie. Bo Yokai może Cię zaatakować albo wymyślić coś innego.
- Zchwykchle gchralismchy na pchienichadze, albcho ncha jchakies zchaklchady. - dodała Niyomi, wzruszając ramionami. - Tchylko uchważchaj, bcho jchak dchostanchniesz w łcheb bchombchką, tcho mchoże ćchię znochkchałtchować.
- Ciii... nic jej nie będzie, wkońcu jest pierwszym piórem sióstr nocy, prawda? - zapytała Nagome, zasłaniając usta Niyomi, tak by ta nie dokończyła myśli. - To co? Ja w szukających z Wabą, a Haruka jako świeżak yokai?
Shira zrobiła zamyśloną minę.
- Właśnie się zastanawiam... dobra, a chuj. Haruka, możesz sobie wybrać czy wolisz być szukającym, czy yokai.
- Ja z nią nie szukam. Ona nawet znaków nie umie, a co dopiero z Kaną lecieć i współpracować.
- Może sobie wybrać. - powtórzyła, po czym spojrzała na Harukę. - Chcesz szukać czy yokaiować?
Shira Kujaku - klik
Hisamida Kujaku - klik
Waba Kujaku - klik
Fugata Kujaku - Klik
Nagome Kujaku - klik
Muwara Kujaku - klik
Niyomi Kujaku - klik
Urasano Kujaku - klik
Yadasu Kujaku - klik
Chishiba Kujaku - klik
Jirou Kujaku - klik
Kana - klik
1 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość