Prowizoryczny szałas wyglądał dosyć sympatycznie, może nie była to rezydencja shirei-kana ale zawsze wyglądało jak miejsce pod którym można zbudować mocną legendę i dobre historie. Dlatego też jak wszyscy się rozgościli pod namiotem, postanowiłem wykorzystać moment i jeszcze wyjść na przysłowiowego szluga. Kiedy to pod spodem trwał podział miejsc, rozgoszczenie się, zajęło mi dosłownie chwilę jak już musiałem się znaleźć pod zadaszeniem, ponieważ wyjęli bimber. - Widzę, że koledzy nie przypłynęli na drewnianej łódce i wiedzą co jest pięć. - Już lekko a nawet trochę bardziej niż lekko pijany powiedziałem.
Jako, że byłem lekko pijany to przełączył mi się tryb planowania na tryb rozpierdolimy to wszystko w drobny mak. - Dobra Kamato, chuj z nimi jak tam dojdziemy, to się zaczniemy nimi martwić. Przecież to jakieś pizdeusze na strzała. - Zacząłem się bujać biorąc kolejnego łyka bimbru. Tak też zacząłem się kołysać na prawo i lewo. - A znacie te weselne przyśpiewki? Na lewo! Na prawo! W góre! I w dół! - Zacząłem rozkręcać towarzystwo jak Katai się wtrącił, że burza idzie i takie tam. Zajęło mi jeszcze kilka łyków bimbru zanim poszedłem spać, a raczej zaliczyłem zgodna...
Obudziłem się rano, jak chyba miała być moja warta, nie wiedziałem co się działo, ale leżałem w dziwnej pozycji, przykryty dwoma kartkami i shurikenem... Zawsze lepsze to niż nic. W ręce miałem jeszcze jakąś butelkę, powąchałem i było to sake, momentalnie wzięło mi się na wymioty, ale tak mnie łeb bolał, nie wiedziałem co jest. Musiałem się czegoś napić tak też wziąłem łyka tego sake. - Kurwa, działa jak złoto. - Tak zgadza się, właśnie zrobiłem klina sake za pomocą sake. Jak już złapałem ostrość w oczach to wyszedłem na zewnątrz, patrzę a tam typ przebity włócznią na drzewie. - O kurwa to się porobiło. - Powiedziałem krótko, wziąłem jeszcze jeden łyk na silniejszego klina i zacząłem się rozglądać co się dzieje wokół. Czy nie ma jeszcze kogoś rannego? Czy jest zagrożenie? Czy są jakieś ślady kto to zrobił?
Przydroża
- Nobuo
- Posty: 259
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Yumi, Pączuś
Re: Przydroża
0 x
- Deku Orochi
- Posty: 49
- Rejestracja: 31 sty 2026, o 10:47
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avatar
- Widoczny ekwipunek: Torba biodrowa
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=236262#p236262
- Multikonta: Brak
- Nobuo
- Posty: 259
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Yumi, Pączuś
Re: Przydroża
Sytuacja była dosyć opłakana, od początku czułem, że wszystko się zaraz skomplikuje, w zasadzie wiedziałem to jak zobaczyłem pierwszego trupa. Nie musiałem długo czekać by te słowa okazały się zwyczajną prawdą. Kiedy zaczęli się ludzie nas sadzić, ja zwyczajowo wyjąłem papierosa, którego opadliłem. Czekałem aż się wszyscy wypalą, ze złości z tekstów, a ja przy tym musiałem złapać trochę dymu by rozum zaczął poprawnie pracować. - Ciekawe zagranie z waszej strony... Wszyscy pochlali, kobieta zniknęła, mamy nieżywego a teraz wymiękacie i obracacie się na pięcie licząc, że jak nie daliście rady wcześniej ogarnąć tego bałaganu to magicznie go to teraz sami ogarniecie? - Wziąłem tym razem potężnego bucha.
- Wy wracajcie do wioski, pochowajcie swojego wodza... My zajmiejmy się resztą... - Odkaszlnąłem, by mieć bardziej męski i poważny głos, podchodząc jednocześnie do mężczyzny. - Chcesz splamić mój honor i szacunek? - Zrobiłem z papieru kunai, który przyłożyłem mu do brzucha tak by poczuł, że to nie są żarty i przestał myśleć emocjami a bardziej logicznie. - Potrzebujemy jednej osoby która nas poprowadzi, jeżeli nikt nie pójdzie... To w zasadzie możemy zabić was na miejscu, bo i tak nie rozwiążecie tych problemów sami. - Zagrałem trochę w pokera, nie chciałem ich zabijać, ale potrzebowałem kogoś kto by mnie prowadził za rączkę do celu.
Najlepszą metodą było przywrócenie im logicznego myślenia poprzez realne zagrożenie, o którym zapomnieli skupiając swoją uwagę na emocjach... A jeszcze byłem na kacu, pomimo klina, dalej mi kac doskwierał... A na kacu nie byłem aż tak przyjemny... - To jak wybrańcu, pójdziesz z nami do miejsca, gdzie rozwiążemy problemy czy przesunąć tego kunaia o metr do przodu? - Powiedziałem z przerażającym uśmieszkiem.
- Wy wracajcie do wioski, pochowajcie swojego wodza... My zajmiejmy się resztą... - Odkaszlnąłem, by mieć bardziej męski i poważny głos, podchodząc jednocześnie do mężczyzny. - Chcesz splamić mój honor i szacunek? - Zrobiłem z papieru kunai, który przyłożyłem mu do brzucha tak by poczuł, że to nie są żarty i przestał myśleć emocjami a bardziej logicznie. - Potrzebujemy jednej osoby która nas poprowadzi, jeżeli nikt nie pójdzie... To w zasadzie możemy zabić was na miejscu, bo i tak nie rozwiążecie tych problemów sami. - Zagrałem trochę w pokera, nie chciałem ich zabijać, ale potrzebowałem kogoś kto by mnie prowadził za rączkę do celu.
Najlepszą metodą było przywrócenie im logicznego myślenia poprzez realne zagrożenie, o którym zapomnieli skupiając swoją uwagę na emocjach... A jeszcze byłem na kacu, pomimo klina, dalej mi kac doskwierał... A na kacu nie byłem aż tak przyjemny... - To jak wybrańcu, pójdziesz z nami do miejsca, gdzie rozwiążemy problemy czy przesunąć tego kunaia o metr do przodu? - Powiedziałem z przerażającym uśmieszkiem.
0 x
- Deku Orochi
- Posty: 49
- Rejestracja: 31 sty 2026, o 10:47
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avatar
- Widoczny ekwipunek: Torba biodrowa
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=236262#p236262
- Multikonta: Brak
- Nobuo
- Posty: 259
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Yumi, Pączuś
Re: Przydroża
Dla jednych mogłem być jebnięty jednak, to był mój styl bycia. - Myślałem, że więcej będzie potrzeba byście sensownie zaczęli mówić. - W tym samym momencie, wchłonąłem kunaia z papieru do ciała. Jeżeli chłopi ponownie chcieli kontynuować dialog, no to w sumie plan się udał w 100 procentach. - Może zaszło to za daleko, ale dopiero w momencie prawdziwego zagrożenia i stresu kończą się emocje a zaczyna się logika. - Ze złowieszczym uśmiechem poklepałem gościa po ramieniu.
- Tutaj nie pomścimy tylko twojego wodza, pośmicimy wszystko co wam zostało uczynione, co straciliście. - Stanął wyprostowany, czekając aż się zbiorą z Goro we trzech by wyruszyć we wskazane miejsce. W międzyczasie postanowiłem odpalić kolejengo papierosa, emocje związane z tym całym bałaganem sprawiły, że się lekko zestresowałem w środku, nie byłem jakimś niesamowitym politykiem, a raczej zwykłych chłopakiem, tak też moje zagrania mogły się wydawać czasami logiczne tylko dla mnie.
- Martwi mnie załatwianie sprawy z nimi w zamkniętych tunelach, nie jest to obszar w którym będę się czuł najlepiej... Zdecydowanie dużo bardziej jako ten który posługuje się papierem wolę otwarte pola. - Pod nosem powiedziałem idąc w kierunku wskazanym przez wieśniaka.
- Tutaj nie pomścimy tylko twojego wodza, pośmicimy wszystko co wam zostało uczynione, co straciliście. - Stanął wyprostowany, czekając aż się zbiorą z Goro we trzech by wyruszyć we wskazane miejsce. W międzyczasie postanowiłem odpalić kolejengo papierosa, emocje związane z tym całym bałaganem sprawiły, że się lekko zestresowałem w środku, nie byłem jakimś niesamowitym politykiem, a raczej zwykłych chłopakiem, tak też moje zagrania mogły się wydawać czasami logiczne tylko dla mnie.
- Martwi mnie załatwianie sprawy z nimi w zamkniętych tunelach, nie jest to obszar w którym będę się czuł najlepiej... Zdecydowanie dużo bardziej jako ten który posługuje się papierem wolę otwarte pola. - Pod nosem powiedziałem idąc w kierunku wskazanym przez wieśniaka.
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
