Biała Wstęga
- Nizan
- Posty: 179
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
- Arii
- Posty: 2055
- Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka - Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka - Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
- Multikonta: Yuri
- Shins Hyo
- Posty: 414
- Rejestracja: 12 gru 2023, o 07:02
- Wiek postaci: 30
- Ranga: Wyrzutek D
- Krótki wygląd: Shins ubrany jest w czarny strój zasłaniający większość jego ciała. Widoczne są jedynie niebieskie oczy.
- Widoczny ekwipunek: Wielki Kunai na plecach
Płaszcz - Link do KP: viewtopic.php?p=213621#p213621
- GG/Discord: shintarguar
- Nizan
- Posty: 179
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
- Arii
- Posty: 2055
- Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka - Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka - Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
- Multikonta: Yuri
Re: Biała Wstęga
Niby było miło. Niby było warto. Ale Arii miał umysł skupiony na zadaniu. Porównując tą pompatyczność z Różą domyślał się, że działał tutaj bardziej reklama i plotki na temat tego miejsca, żeby było ekskluzywne. Ale zero prywatności, zero granic i nagłe narzucanie się. Plusem Arii'ego było to, że dotyk kobiety, co odkrył podczas tej misji w dwa dni, nie sprawiał mu przyjemności a wręcz odpychał go. Dlatego, gdy któraś z bliźniaczek dotknęła go tam, gdzie nie powinna, nie reagował. Pozwalał im narazie poczuć, że mogą coś dostać za swoją... ciężką pracę. Ale w środku gotowało się w nim, jak ta szopka różniła się od tego, co otrzymał dzień wcześniej. Nie podobało mu się to, ale grał w tę rolę. Słuchając, jak bliźniaczki przerzucają siebie różnymi informacjami, jak kończą zadania. Widział jednak, że Shins był bardzo rozkojarzony tym miejscem i co się tutaj działo. Najważniejszym teraz było, aby nie zatracił się w tym. On mógł mniej więcej zlokalizować miejsce wyjścia dziwnymi tunelami.
Słowa jednak bliźniaczek, które strasznie trajkotały, aż poczuł, jak Rzeźnik w środku jego głowy trzaska metalowymi kratami, w których był zamknięty. Były męczące, nie znające zasad i myślące, że są wyjątkowe... I nagle sprzedały mu najważniejszą informację w tym wszystkim. -Oh, moje drogie. Nie myślcie, że jak jesteśmy z prowincji to nie podzielono się z nami pewnymi informacjami. Co prawda, jak widać, nie potrafimy tak zmieszać chakry, aby posiadać jakieś umiejętności klanowe... Za to doceniono nasz rozum i prace administracyjną wykonywaną po przekroczeniu muru. Osoby nad nami w tym głowa klanu zawierzają nam pewne rzeczy... Ogromne jest to wyróżnienie... W końcu musimy, gdzieś mieszkać i żyć.- mówił totalnie wchodząc w swoją postać. Na jego twarzy pojawiło się zniesmaczenie, jakby ktoś zmniejszył mu status. Widział ten wyraz twarzy zawsze w swoim ojcu, kiedy ktoś mówił, że Arii jest jego pierworodnym. -Stąd też ubezpieczyliśmy się w pewne informacje... Ishida nie krępuj się, jedz i pij. Wiem, że tobie wiele z tych uciech może się spodobać.- jakby od niechcenia odmachnął swojemu towarzyszowi, żeby zaczął pałaszować to co przynieśli do ich loży.
-I będąc z wami, moje drogie skarby, szczerym... Zebraliśmy pewne informacje przed przybyciem tutaj. I nie, nie potrzebujemy, aby ktoś kogoś dla nas zabił.- zaakcentował ostatnie słowo bardzo mocno -Po prostu nie spełniacie wymogów naszej wizyty tutaj. Mimo, że kuzynki. Mimo, że może rodzina. Poproszę Nazę, mam specjalną prośbę a może i dwie. A wasza dwójka zmywać, musi się.- klasnął dwa razy zadowolony, że rym mu wyszedł i do ust wlał następny spodeczek sake. Arii czuł, że ta muzyka też igra z ich zmysłami, niektórych bardziej kojąc lub nagabując. Cały czas jednak obserwował otoczenie szczerząc się, unosząc brwi i przyglądając się dziewczynom.
-I od razu powiem, że numer trzynaście wcale mnie niezadowoli. Ale to zamierzam powiedzieć waszej szefowej. Mam nadzieję, że wasza próba wybicia się powyżej tego rankingu trafi do rąk innych jegomościów. Ale połączenie tego z nami... Moje drogie nie, nie.- przy ostatnich słowach zakrył usta przegryzając przekąskę. Aż do jego uszu doszły słowa i widok osób, których chyba nie powinien słyszeć, bo chciał od razu ruszyć i coś z tym zrobić. Jednak się przyjrzał.
Zdecydowanie dobrze usłyszał imię. Zdecydowanie dobrze wiedział kim ta osoba jest. O czym rozmawia. I, że było wypowiedziane imię. Mikoto. Dodatkowo zbliżała się do niego. Dlatego wstał i obrócił się do przejścia, żeby ukryć swoją twarz. Nachylił się do swojej bliźniaczki, ujął ją dłonią za podródek i aby odegrać dalej swoją rolę... -Chyba nie muszę mówić, co może się stać, jak wasza kierowniczka się tutaj nie pojawi. Prawda? W takim razie już, już. Jedna idzie, druga zostaje.- ponownie klasnął, jakby zadowolony z tego, co teraz zrobił. Ale ciarki przeszły mu po plecach. Bardzo dobrze wiedział, że za jego plecami, kierował się do jakieś specjalnej loży... Grali w tym momencie w szachy. Co było ważniejsze. Generał czy żołnierz Morskich? Mógł się pomylić... ale szaty... tak je znał od kołyski. Wiedział, jakie zdobienia miały, jakiej jakości były...
Ukryty tekst
0 x
- Shins Hyo
- Posty: 414
- Rejestracja: 12 gru 2023, o 07:02
- Wiek postaci: 30
- Ranga: Wyrzutek D
- Krótki wygląd: Shins ubrany jest w czarny strój zasłaniający większość jego ciała. Widoczne są jedynie niebieskie oczy.
- Widoczny ekwipunek: Wielki Kunai na plecach
Płaszcz - Link do KP: viewtopic.php?p=213621#p213621
- GG/Discord: shintarguar
Re: Biała Wstęga
Akcja zaczęła się rozkręcać, a Arii nie zasypywał gruszek w popiele i wybrać opcję "idź na całość". Jego celem była zamiana dziewczyn, które się wprosiły na kogoś znajomego. Chyba o to chodziło, ale Shins orientował się w tym jedynie tyle, o ile. Coś mu jego towarzysz opowiadał o dniu poprzednim, ale pamięć Shinsa nie dawała mu jasnych odpowiedzi, o co może chodzić. Z tego powodu, by nie przeszkadzać partnerowi postanowił skupić się na jedzeniu, w końcu nic nie szkodzi się najeść, jednak jedna z bliźniaczek postanowiła dosyć agresywnie wejść w interakcje z nim.
Chyba bardzo im zależało, żeby być tymi, które ich obsłużą, bo ich zachowanie sugerowało, że od samego początku chcą skracać dystans w tej "relacji". Fizyczny dotyk w osobami, które znało się od kilku chwil był dosyć dziwny. Wiadomo, uściśnięcie ręki, złapanie kogoś za bark itp są czymś normalnym, ale takie głaskanie w trakcie rozmowy? Dopiero teraz Hyo zaczynał czuć się niezręcznie, jednak nie dawał tego po sobie poznać. Szczególnie, że w zachowaniu dziewczyn można było zaobserwować pewną desperację.
Desperacja ta miała swoje ujście w momencie, gdy Arii wspomniał o rankingu kobiet do towarzystwa. W ogóle co to za dziwna konstrukcja, nic dziwnego, że nazywano ich Dzikimi. Zasłużyli sobie. No, w każdym razie dziewczyny zaczęły przekonywać, że są o wiele lepszą opcją, niż ta, którą mógłby Arii chcieć. Co więcej, pół żartem, pół serio, zaproponowały, że kogoś zabiją. No, ciekawe, na ile była to propozycja na poważnie. Gdyby wśród pracownic tego lokalu było dużo takich, które z chęcią kogoś zabiją, to byłoby to zjawisko bardzo interesujące.
"O, a to jest ciekawy dobór słów. Może zabijać nikogo nie będziemy, ale jest taki jeden typ, co nas znieważył. Dosyć wysoko postawiony, ciężko nam będzie się na nim odegrać. Ale jakby go teatralnie wystawić na pośmiewisko. O, to jest dobre, w czymś takim byście pomogły?" - zadał pytanie, nim jeszcze Arii postanowił odesłać kobiety. Może będzie miał szczęście i doczeka się odpowiedzi. Niemniej chwilę później na arenę zdarzeń weszły kolejne osobistości. Osobistości, których się raczej nie spodziewali. Byli to jacyś agenci Cesarstwa Morskich Klifów. I przyszli tutaj, żeby dostać na dziąsło od agentów Mikoto. Jak miło. Tylko jak się ich pozbyć?
"Kim są Ci dżentelmeni, którzy tutaj przyszli?" - zapytał się Hyo jednej z bliźniaczek (tej która została) - "Nie wydają się tutejsi. A można powiedzieć, że wręcz wydają się być gośćmi z zagranicy. Może warto byłoby się z nimi poznać?" - te ostatnie zdanie skierował już do Ariego.
Ukryty tekst
Ksywki:
Gosei -> Roi
Shins -> Ishida
Minoru -> Naraku
Osamu -> Fuma
Arii -> Nishinoya
Fuck'uhira -> Fukuhira
Bulbasaur -> Bulbasaur
Ukryty tekst
0 x
- Nizan
- Posty: 179
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
Re: Biała Wstęga
Kampania przeciwko Dzikim
Arii,Gosui, Shins,Osamu,Minoru- Gōsutoburanchi, Oddział Widmo
Godzina 18:20 Pobyt w kabarecie rozkręcał się z minuty na minutę. Świetna atmosfera, mnóstwo alkoholu i miłe towarzystwo zawsze sprzyjało owocnym rozmowom. Arii wczuł się w rolę chyba lepiej niż sam się spodziewał, bo momentalnie podjął dialog z kobietami. Zaczął opowiadać jakieś farmazony o prowincjach, o tym, że nie potrafią mieszać chakry, ale że ich rozum i praca administracyjna po przekroczeniu muru została doceniona. Co więcej, nawiązał do lidera klanu i przekazał, jak to nie są ważni.
- Macie kontakt... z Liderem Klanu!? - dziewczyna aż zapiszczała, klaszcząc w ręce i polewając Wam jeszcze po czarce. - A z którym dokładnie?? - dodała, ewidentnie zainteresowana rozwinięciem tego tematu.
- To wręcz niesamowite, co opowiadacie. Rzadko, bo rzadko, ale czasem go tu widujemy. Może jak Wam się poszczęści, to dziś się tu pojawi! A co więcej, możemy go nawet zaprosić tutaj do stolika, to się przywitamy! - kobiecina uśmiechnęła się szeroko.
Shins podłapał jednak wtedy to, co mówiły dziewczyny o zabiciu kogoś. Jednak, zamiast tego zastosował ciekawą metodę, bo zamiast tego, zaproponował, żeby wystawić kogoś na pośmiewisko.
- Hmm... to nie takie proste. Jeżeli to gość Białej Wstęgi to nie możemy, chyba, że zapłacilibyście tyle, żebyśmy nie musiały pracować. No, po takiej akcji to wiadome, że byłybyśmy skreślone. - uśmiechnęła się. - Ślub jest wystarczający, albo nawet wdrożenie do haremu, jeżeli Pan taki posiada.
Wtedy też Arii zaczął tyradę, która polegała głównie na tym, że dziewczyny nie spełniają oczekiwań przedstawionych przez Ariiego. Po pierwsze, chciał zaprosić do rozmowy Nazę, a potem niemalże wygonił obie dziewczyny z loży. Dodatkowo powiedział, że numer trzynaście wcale go nie zadowala i że zamierza poskarżyć się szefowej.
Dziewczyny momentalnie zmieniły nastawienie i widać było, jak ich aura zmienia się. Usta kobiet wykrzywiły się w cienką linię i jedna z nich spiorunowała wzrokiem Ariiego. Shins próbował wtedy jakoś załagodzić sytuację i zapytać o dżentelmenów, lecz kobiety pozostały nieme o to, o co pytał Shinsu. Nastała chwila ciszy i jedna z Sagawa położyła dłoń na kolanie Kagawy.
- Spokojnie, rozumiemy, że nie trafiłyśmy w gusta naszych drogich klientów. Nie ma z tym żadnego problemu. - ukłoniła się. - Jednak nie wiem, czy rozmowa z kierowniczką jest potrzebna. Rozumiemy przekaz i zaraz przyjdą inne dziewczyny. Poinformuję, że oczekują Panowie najwyższego dostępnego rankingu.
I kiedy kobieta wstała, jak spod ziemi wyrósł mężczyzna, który ewidentnie był pijany. Jego oczy były podchmielone, a on sam ubrany był w jakieś kimono z przepasanym wakizashi przez przedni pas. Wyglądał ewidentnie na wojskowego, a za nim stało dwóch mężczyzn, jeden trochę młodszy od niego, a drugi w podobnym wieku. Dosłownie złapał Sagawę gdy ta podnosiła się z miejsca u Was.
- Oj, przepraszam bardzo... a, to Ty! - powiedziała, patrząc na osobnika, który złapał ją w ręce.
- Ano ja. Szukałem Was. Gdzie wyście były? Mam ochotę pójść na całość. - powiedział, po czym spojrzał przelotnie na Was - zarówno Ariiego i Shinsa, którzy przy stoliku siedzieli z Kagawą, która nie zdążyła jeszcze wstać. - Mówiłem Wam, żebyście nie obsługiwały jakichś frajerów dziś, bo przyjdę. - mężczyzna złapał dziewczynę mocniej i przysunął do siebie. Sagawa aż pisnęła. - Jak mówię, że jesteś moja, to jesteś moja, rozumiesz? - wysyczał, a Sagawa starając się uratować sytuację, musiała robić dobrą minę do złej gry. Uśmiechnęła się, lecz widać było, że ktokolwiek to jest, włożył zbyt dużą siłę w to, co zrobił.
- Nic się nie martw, kochany. Tutaj Panowie i tak wolą inne dziewczyny, więc akurat jesteśmy wolne. - machnęła ręką. - Chodź siostro, ruszamy na niezapomnianą noc! - uśmiechnęła się, lecz to co usłyszał facet, ewidentnie się mu nie spodobało.
Gość nachylił się w waszym kierunku.
- Co kurwa? Macie jakiś problem z moimi dziewczynami? Co, frajerze, nie podoba Ci się? - kimkolwiek był, nachylił się do Ariiego, chcąc do niego ruszyć, lecz Kagawa momentalnie wyskoczyła i stanęła między Ariim, a nim.
- Nie, to po prostu przedstawiciele naszego klanu. Oficjele, którzy znają się z liderem. Wolą Orochich, dla odmiany. Nie dziwię się, każdy potrzebuje czasem... odmiany, prawda?
- Nie pozwoliłem Ci się odezwać, suko. - po czym zamachnął się, by wypłacić jej soczystego liścia...
... lecz stało się coś, co mogło zdziwić wszystkich dookoła. Nagle przy nim pojawił się nikt inny, jak niebieskowłosy mężczyzna w oficjalnych szatach z Cesarstwa. Złapał go za dłoń, nim ta zdążyła dotrzeć do twarzy Somy. Wydawać się mogło, że trzymanie go za rękę nie sprawia mu aż takiego kłopotu, lecz agresor odwrócił się w złości i zlustrował wzrokiem Admirała.
- Ajaj, ale tak bić kobiety? Ja rozumiem, że jesteście dzicy, ale chyba, nie aż tak dzicy, by znęcać się nad słabszymi. - uśmiechnął się niewinnie.
Wtedy agresor nagle puścił Sagawę, którą trzymał wcześniej i zamachnął się, po czym z całym impetem uderzył z pięści Hinagiego. Co więcej, Admirał nawet nie ruszył się z miejsca, więc pięść doszła celu, a połowa twarzy zmieniła się w wodę i trysnęła w powietrze, ochlapując między innymi i Was. Agresor spojrzał zdziwiony na to co widzi, po czym prychnął.
- A, czyli to Ty jesteś tym Cesarskim psem, co zabłądził? - zapytał, gdy Admirał puścił go za rękę i momentalnie połowa jego twarzy odbudowała się do normalnego widoku.
- Naprawdę, gorzej jak zwierzęta. Dobrze, że Kiyoko-sama tego nie widzi, bo pewnie wycofałaby się z wszelkich ustaleń. - westchnął. - W każdym razie, z tego co się orientuję, naruszenie nietykalności posła chyba pozwala mi się bronić, prawda? Czyli... - powiedział, po czym jego twarz nagle wykrzywiła się w mrocznym śmiechu.
- Panowie.
Głos, który zagrzmiał dochodził zza pleców dochodził od kobiety. Małej kobiety. Miała ładne kimono i jej pomarańczowa fryzura bardzo wyróżniała się na tle innych kobiet. Dziewczyna była drobna, ale jej głos sprawiał, że słychać było dziwny rodzaj siły pochodzący od niej.
- Walki w tym miejscu są surowo zabronione. - powiedziała, po czym spojrzała na agresora. - Generale Bubaigawaro, chciałabym spostrzec, że gościem na którego podniosłeś rękę jest Admirałem jego Cesarskiej Mości, ale też dyplomatą, za którego bezpieczeństwo zaręczył klan Soma. Byłoby wielkim nietaktem uznać, że doszło między Tobą, a nim do jakichkolwiek form agresji. Pomijam już, że to co robisz MOIM dziewczynom, ewidentnie wywołuje ich ból, a przede wszystkim, przeszkadzasz innym gościom.
- N-naza-sama, to nie tak. Ja się na wszystko zgodził....
Lecz Naza uniosła palec do góry, by ta zamilkła. Widać było wielki respekt dziewczyn przed drobną kobietką.
- Nie skończyłam mówić. - powiedziała, po czym spojrzała ponownie na Bubaigawarę, który ewidentnie sam znalazł drogę do Was. - Po pierwsze, Generale, Twoje wybryki zaczynają mi pomału doskwierać. Jednak, szanujemy naszych generałów z najwyższą starannością i umówmy się tak, że na dzisiejszy wieczór odstąpię Ci za darmo jedną salę z dziewczynami na koszt naszego Kabaretu. - opuściła dłoń. - A jeżeli kolejny taki incydent się powtórzy, to zgłoszę o zakaz wstępu dla Ciebie. - i nagle jej oczy się zmrużyły, przybierając mroczną aurę. - Jesteś płotką w tym miejscu i to, że pozwalam Ci na więcej, to przejaw tylko i wyłącznie mojej dobrej woli. Nie zapominaj się.
- Pff... - prychnął, po czym sięgnął po flaszkę z Waszego stołu i objął obie bliźniaczki. - Chodźcie, idziemy stąd. A Ty się nie zapominaj, dziewczynko, bo możemy zobaczyć, jaka będziesz mądra jak stąd wyjdziesz. - syknął w kierunku Nazy, po czym oddalił się z tego miejsca, wraz ze swoimi dwoma przydupasami, którzy odsunęli się w cień po całej tej sytuacji.
Naza zaś wydawała się niewzruszona tym, co do niej powiedział. Odwróciła głowę do Hinagiego.
- Co do Pana zaś, dziękuję, że zareagował Pan w obronie dziewczyn. Jako kierowniczka, przepraszam też za wszelkie niedogodności, które Pana napotkały. Obiecuję, że...
Hinagi zaś nie machnął dłonią.
- Daj spokój, nic się nie stało. Poza tym... - uniósł brew obserwujac, jak kobieta kłania się przed nim. - Wydaje mi się, że znalazłem coś o wiele bardziej interesującego, niż bym się spodziewał.
- Jeżeli jest coś, co mogę zrobić, by poprawić Pana pobyt w tym miejscu, to chętnie usłyszę.
- A jest. Ale to... porozmawiamy na osobności. Będę czekał na dole. - powiedział, po czym machnął dłonią i również odszedł od Was.
Naza na samym końcu spojrzała na Was.
- W normalnych warunkach, mieliby Państwo zagwarantowany darmowy wieczór w Białej Wstędze, jednak warunki normalne nie są. - uśmiechnęła się, po czym jak gdyby nigdy nic przysiadła się do Was. Kobieta poruszała się dostojnie. Co ciekawe, Arii mógłby przysiąc, że kiedyś już... spotkał kobietę? Ale kurwa gdzie?
Wtedy też zza rogu wyszła Fukuhira, która dosiadła się do Waszej trójki. Naza popatrzyła na Waszą trójkę.
- Cóż, jesteśmy w komplecie. Chciałabym dowiedzieć się od Was, co GEJSZA robi w moim kabarecie i kim Wy jesteście. - powiedziała, odchylając się i spoglądając na Was. - Nawet nie wiecie, jak bardzo jestem ciekawa legendy, którą mi zaraz opowiecie. I Ty, Gejszo, wypowiadasz się ostatnia. Zaczniemy od Ciebie. - powiedziała i spojrzała na... Shinsa. -
Hoshi Yuki - klik
Kodari Hoshigaki - klik
Mikoto Yuki - klik
Azumi Kuni- klik
Minda Hoshitsu - klik
Sugihaya Shitsuyo - klik
Rikisone Hone - klik
Aritsuka Umekiko - klik
Nozuki Kaneya - klik
Mizami Kuni - klik
Shi Kiyoko
Fukuhira - klik -> klik
Yatta Uchiha - klik
Nori Mateki - klik
Kamibara
Sagawa
Kagawa
Hinagi Hozuki - klik
Bubaigawara - klik
Naza - Klik
Ukryty tekst
0 x
- Shins Hyo
- Posty: 414
- Rejestracja: 12 gru 2023, o 07:02
- Wiek postaci: 30
- Ranga: Wyrzutek D
- Krótki wygląd: Shins ubrany jest w czarny strój zasłaniający większość jego ciała. Widoczne są jedynie niebieskie oczy.
- Widoczny ekwipunek: Wielki Kunai na plecach
Płaszcz - Link do KP: viewtopic.php?p=213621#p213621
- GG/Discord: shintarguar
Re: Biała Wstęga
Dobra bajerka nigdy nie była mocną stroną Shinsa. Był on człowiekiem prostym w komunikacji. Owszem, lubił czasem powiedzieć coś nie wprost, zarzucić jakimś żartem słownym, czy nieoczywistą aluzją, ale raz, że rzadko miał komu, a dwa, że w zasadzie nigdy nie ściemniał tak, żeby jego słowa nie miały pokrycia w rzeczywistości. Arii z kolei nie miał takich problemów, kolejne ściemy leciały z jego ust jak kule z karabinu maszynowegosenbony z wyrzutni senbonów. Momentami Hyo miał problem ukryć zdumienie na twarzy, gdy Arii wrzucał kolejne, coraz to większe bzdury. Niesamowitym było, że dziewczyny to łykały bez popity i nie wzbudzało to ich podejrzeń. Albo tak dobrze grały, bo idea zaproszenia lidera klanu zaraz po tym, jak Arii powiedział, że się z nim znają była szybką weryfikacją prawdziwości ich słów. Dobrze się więc stało, że wydarzenia nabrały dosyć nieoczekiwanego obrotu.
Oto, gdy dziewczyny miały - obrażone na nich, czemu Shins się w ogóle nie dziwił - do ich stolika podszedł jakiś zapijaczony awanturnik. Shins nie miał zamiaru wdawać się w burdy, a wydawało się, że nie będzie można jej uniknąć. I w tym właśnie momencie podszedł do nich przedstawiciel Cesarstwa Morskich Klifów. Niby wróg, a lepszego timingu nie mógł sobie wymyśleć, żeby się tu zjawić. Jeszcze jakby zabił Bulbasaura to by odwalił za nich czarną robotę i by mogli się zwijać, zainkasować pieniądze od Mikoto i myk pyk, zająć się czymś innym. Niestety tutaj szczęście im nie dopisało i chwilę po pierwszym ciosie, który został wymierzony w Hozukiego do gry weszła jakaś kobieta. To ona właśnie uświadomiła Hyo i Ariego, że do czynienia mają ze swoim celem. Gdyby Arii nie odesłał dziewczyn mogliby w ramach poprawiania stosunków z nim oddać mu dziewczyny, ale teraz było już na to za późno. Choć i tak dobrze, że nie zaczął się bić z nimi, bo przynajmniej nie ma o nich bardzo złej opinii.
To, co działo się dalej było jeszcze bardziej zaskakujące, niż samo spotkanie z generałem. Otóż kobieta, która uspokoiła rozróbę porozstawiała wszystkich po kątach, a do tego przyprowadziła ze sobą Fukuhirę. I - co jeszcze dziwniejsze - wiedziała, kim ona jest! Ich kamuflarz został więc odkryty, teraz zostawało jedynie kwestią to, co powinni o sobie powiedzieć. Przed nimi siedziała potencjalna sojuszniczka, ale i potencjalne źródło ich szybkiej śmierci. A najgorsze w tym wszystkim było to, że gdy zostali we czwórkę do odpowiedzi wytypowany jako pierwszy został właśnie Shins! DRAMAT!
"Uh, takiej nobilitacji się nie spodziewałem. Jak mniemam jest Pani szefową tego lokalu. Całkiem..." - tutaj się na chwilę zawiesił odpowiedniego słowa - "intrygujące miejsce. No cóż, skoro już nasza tożsamość została ujawniona to chyba nie ma co ukrywać, co tu robimy. Szczególnie, że jak widzę, nasza działalność wcale nie musi spotkać się tutaj z negatywnym odbiorem." - Hyo uważnie obserwował rozmówczynie, by wyczuć, jak reaguje na jego słowa. A przy okazji poczęstowała się kolejnym smakołykiem - "Otóż zajmujemy się organizowaniem, powiedzmy w ten sposób, wycieczek krajoznawczych. Bardzo długich wycieczek krajoznawczych. Cały myk polega na tym, że są to wycieczki niespodzianki, znaczy osoba obdarowana taką okazją najczęściej o niej nie wie. Bardzo często również nie wyraża na nią zgody. Jeśli wie Pani, co mam na myśli" - tutaj znowu zrobił krótką przerwę, tym razem po to, by się napić - "Ale my tu jesteśmy właśnie od tego, by zadbać o to, by mimo wszystko ta wycieczka się odbyła. Pani Fukuhira była uprzejma pomóc nam dostać się do Pani Kabaretu, gdyż jak słyszeliśmy nasz wspólny przyjaciel, generał Bubaigawara, zwykł był tutaj się pojawiać. A przed zabraniem naszego gościa w podróż dobrze jest się z nim najpierw poznać, względnie przekonać, by udał się z nami gdzieś, gdzie nie będzie miał kolegów chcących mu tę, jakże wspaniałą okazję poznania nowych miejsc, zepsuć. Rozumie Pani, z zazdrości, że im nikt tego nie zafundował" - tutaj skłonił się z lekko ironicznym uśmiechem gejszy - "No, ale nasze pierwsze spotkanie z generałem, jak widzę, nie zakończyło się specjalnie pozytywnie. No, to chyba wszystko, co mam do powiedzenia".
Ukryty tekst
Ksywki:
Gosei -> Roi
Shins -> Ishida
Minoru -> Naraku
Osamu -> Fuma
Arii -> Nishinoya
Fuck'uhira -> Fukuhira
Bulbasaur -> Bulbasaur
Ukryty tekst
0 x
- Arii
- Posty: 2055
- Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka - Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka - Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
- Multikonta: Yuri
Re: Biała Wstęga
Jego pogadanka działała. I najwyraźniej odblokował swoją kolejną postać do odgrywania. Dziewczyny łapały wszystko, co mówił i wchodziły w to, aż za bardzo. Nagłe pytanie o lidera, go na chwilę zachwiało, ale wtem pojawił się mężczyzna, który zataczał się wręcz na swoich nogach. Za nim była dwójka mężczyzn. Arii wstał od razu, kiedy ten chwycił mocniej kobietę. -Ho, ho. Może je odsyłamy, ale może delikatniej.- Arii wstał w swoim kimonie naprzeciwko mężczyzny i spojrzał się do niego totalnie trzeźwym spojrzeniem. Ogarnął go od góry do dołu i prychnął. -Takie beznadziejstwo wpuszczają do takiego lokalu? Z bronią? Co za bezczelność!- zapytał się w eter, odsuwając swoją twarz z obrzydzeniem od śmierdzącej alkoholem mordy swojego agresora.
Nie mieli, jednak ze sobą za dużo czasu, bo pokazała się od razu Naza, która rozstawiła wszystkich po koncie. Od razu zapamiętał szczegóły, które kobieta wypowiedziała tuż przed nimi. Dodatkowo nie mógł wyjść z podziwu, jak szybko zareagował Admirał i jak z łatwością użył swoich umiejętności w przybytku. Czyli nie było tutaj żadnych blokad. Najwyraźniej zawsze chcieli mieć tą ewentualność pozostawioną w razie W. Kiedy mężczyźni się rozeszli i zostali sam na sam, a kobieta wyciągnęła ich marną wtykę. Arii wtedy opadł na lożę sięgnął po czarkę z sake i od razu ją upił. -Zatem przejdźmy do rzeczy, Naza-san.- i ta od razu to zrobiła. Zaczynając od Shinsa, który ładnie... kokardą owinął ich zadanie. Chłopak przysłuchiwał się temu i popijał przy tym sake. Kiedy jednak skończył, zobaczył jak kobieta szepcze ciche Teraz Ty. Westchnął głośno, sięgając po kawałek jakiegoś sera. Przyjrzał mu się.
-Mówiąc wprost Mateki Nori-sama wykupiła od nas ten pakiet przyjemności dla generała z racji jego awansu. Zabezpieczyła nas też w pewne środki... które przewidują jego odmowę... A patrząc po jego stanie, dobrze, że przemyślała taki scenariusz.- uśmiechnął się, zagryzając ser -Macie tutaj prawdziwe pyszności! Kto by uwierzył, że w tej osadzie znajdzie się takie rarytasy!
Ukryty tekst
0 x
- Nizan
- Posty: 179
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
Re: Biała Wstęga
Kampania przeciwko Dzikim
Arii,Gosui, Shins,Osamu,Minoru- Gōsutoburanchi, Oddział Widmo
Godzina 18:40 Zarówno Arii jak i Shins poznali swój cel, który o dziwo - stał na wyciągnięcie ręki i można było mu po prostu wbić jakiś nóż w gardło czy plecy i powołać się na to, jak Rejka dopadła Kisuke, by dokończyć misję. Wtedy tylko trzeba byłoby jakoś sprytnie uciec, ale... nie na tym polega przecież cała zabawa, prawda? Panowie nie chcieli tylko zabić generała. Oni chcieli go pochwycić.
Arii idealnie odtworzył rolę zdenerwowanego klienta, lecz nim doszło do jakichś większych rękoczynów, to pojawiła się kierowniczka przybytku, która miała może z 1.65 metra i była bardzo drobną dziewczyną. Jednak jej prezencja, jej aura wskazywały jasno na to, że nie bała się generała. Co więcej, gdy rozgoniła towarzystwo w bardzo delikatny i uprzejmy sposób, zajęła się waszą dwójką.
Zarówno Arii, jak i Shins siedzieli teraz przed Nazą, która po tym jak zawołała Fukuhirę, założyła nogę na nogę i powiedziała, że zamierza wysłuchać co panowie mają do powiedzenia. Traf chciał, że zaczęła od Shinsa, który chyba pierwszy raz w życiu musiał wejść na wyżyny części swojej osobowości, która odpowiadała za aktorstwo i tak próbować lawirować, by nie trafiło go porażenie z pieczęci, którą miał założoną. Cała historia więc była półprawdą, ale na szczęście nie wyprostowało go i dał radę dokończyć wywód.
Następnie Naza nie komentując, dała okazję do wypowiedzenia się Ariiemu, który dopowiedział trochę historii, który wywołał na twarzy Fukuhiry ewidentną złość i dziewczyna spiorunowała wzrokiem Ariiego. Naza z ewidentnym rozbawieniem patrzyła, jak Arii bierze ser i go chwali.
Kierowniczka wzięła ze stołu sake, polała sobie i wypiła z gracją, po czym odstawiła czarkę. Założyła nogę na nogę i odchyliła się, kładąc splecione ręce na odsłoniętym kolanie.
- Większej bzdury dawno nie słyszałam. - powiedziała, patrząc to na Ariiego, to na Shinsa. - Macie tupet, by powoływać się na Nori w takim miejscu. - jej emocje trudno było odczytać, ale z jakiegoś powodu... bawiło ją to co słyszała. Nawet nie była zła, tylko ewidentnie jej uśmiech był tak szeroki, jakby właśnie przyłapała kogoś na kradzieży cukierka. - No dobrze gejszo, to teraz Ty. Znam Nori osobiście i wiem, że gdyby chciała coś takiego zrobić, to by się do mnie z tym zwróciła. Kto jak kto, ale nie jest aż tak głupia, by działać samodzielnie w takich kwestiach. To co, gejszo, potwierdzasz słowa panów? - zapytała, nonszalancko odchylając się na siedzisku i spoglądając na Fukuhirę.
- Nie. - odparła krótko, po czym odwróciła wzrok w kierunku Nazy. - To był mój pomysł. Spłacałam dług. Tutaj jednak mój dług się kończy.
- Uh... - westchnęła i przyłożyła palec do ust, po czym odwróciła się z powrotem do Shinsa i Ariiego. - No to mamy kurczę problem.
- Poczekaj. - powiedziała i Naza skierowała na nią wzrok. - Z pozbyciem się Buby nie kłamali. - zmrużyła oczy. - Pomóż im.
Na te hasło aura Nazy momentalnie się zmieniła. Jej usta stały się cienką linią, a oczy obniżyły, piorunując Fukuhirę.
- Jeszcze raz wydaj mi polecenie, gejszo, a postawię Cię przed sądem klanowym za zdradę sojuszu.
Fukuhira jednak nie była kobietą, która przestraszyła się aparycji i aury, którą wytworzyła Naza i pokiwała głową w rezygnacji.
- Przepraszam, wyszłam z roli. - odparła i położyła dłoń na splecionych rękach Nazy, które nadal trzymała na kolanie. - Pomóż im, proszę.
Naza popatrzyła na nią, po czym jej mroczna aura rozwiała się, a ona sama uśmiechnęła niewinnie.
- A widzisz, jak chcesz to umiesz. - powiedziała, po czym skinęła jej głową. - Polej nam. Rozmawiamy z klientami. Ludzie patrzą. Zachowuj się jak przystało na kyabajō z górnej półki.
Fukuhira skinęła głową i rozlała Wam charki, a potem teatralnie się zaśmiała.
- Przyznaję, że jesteś dobra. Gdyby nie to, że Nori sama zgłosiła, że się tu zjawisz, to raczej bym Cię nie wykryła. - powiedziała Naza. Na te słowa twarz Fukuhiry wykrzywiła się. Czy Naza właśnie powiedziała, że jej własna liderka ją zaanonsowała? - Co? Każdy z nas ma jakieś sekrety. W polityce ważne jest wymieniać się przysługami i... nie kopać pod sobą dołków. - uniosła brew. - Myślisz, że dlaczego Was usadziłam najdalej ze wszystkich? Myślisz, że czemu wymieniłam Cię na te dwie idiotki? Myślisz, że nie wiedziałam, że Bubuś przyjdzie? - zaśmiała się teatralnie, ale dużo bardziej subtelnie niż Fukuhira. - Kochana, powiem Ci, że wyszło nawet lepiej niż myślałam. Nie sądziłam, że Bubuś uderzy Admirała przy wszystkich. Cóż, idiota sam na siebie podpisał wyrok... ale niech będzie. - Naza nachyliła się do Was i popatrzyła na Ariiego. - Ty mi śmierdzisz Cesarstwem, ale nie od Waneko. Oni są inni. - po czym spojrzała na Shinsa. - A Ty mi nie śmierdzisz niczym. Ciekawe, czy masz Sharingana, to wtedy byłoby łatwiej. Jednak... nie mam czasu się z Wami bawić. Złe miejsce i zła pora.
Westchnęła i spojrzała na Fukuhirę, a potem na Waszą dwójkę.
- Co właściwie chcecie zrobić? - wzięła do ust wykałaczkę z oliwką i wsadziła, robiąc kokietujące ruchy do Waszej dwójki.
Hoshi Yuki - klik
Kodari Hoshigaki - klik
Mikoto Yuki - klik
Azumi Kuni- klik
Minda Hoshitsu - klik
Sugihaya Shitsuyo - klik
Rikisone Hone - klik
Aritsuka Umekiko - klik
Nozuki Kaneya - klik
Mizami Kuni - klik
Shi Kiyoko
Fukuhira - klik -> klik
Yatta Uchiha - klik
Nori Mateki - klik
Kamibara
Sagawa
Kagawa
Hinagi Hozuki - klik
Bubaigawara - klik
Naza - Klik
Ukryty tekst
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

