Biblioteka Miejska

Awatar użytkownika
Tetsurō
Posty: 1224
Rejestracja: 8 maja 2022, o 18:25
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły, zielone włosy, szmaragdowe oczy. Ubrany w białą, jedwabną kuszulę i piaskowe spodnie. Na szyi nosi jasnozieloną chustę.
Widoczny ekwipunek: Kabury na obu nogach na udzie
Złoty medalion Ayatsuri na szyi pod chustą
GG/Discord: Kubalus#9713
Multikonta: Zankoku

Biblioteka Miejska

Post autor: Tetsurō »

0 x
Prowadzone Misje:
  1. Ichirou -"Pan na Włościach" - Wyprawa S
  2. Shiori - "W11 - Wydział Śledczy" - Misja C
Awatar użytkownika
Tetsurō
Posty: 1224
Rejestracja: 8 maja 2022, o 18:25
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły, zielone włosy, szmaragdowe oczy. Ubrany w białą, jedwabną kuszulę i piaskowe spodnie. Na szyi nosi jasnozieloną chustę.
Widoczny ekwipunek: Kabury na obu nogach na udzie
Złoty medalion Ayatsuri na szyi pod chustą
GG/Discord: Kubalus#9713
Multikonta: Zankoku

Re: Biblioteka Miejska

Post autor: Tetsurō »

0 x
Prowadzone Misje:
  1. Ichirou -"Pan na Włościach" - Wyprawa S
  2. Shiori - "W11 - Wydział Śledczy" - Misja C
Awatar użytkownika
Rika Kari Matsubari
Posty: 1090
Rejestracja: 6 mar 2018, o 12:34
Wiek postaci: 19
Ranga: Sentoki

Re: Biblioteka Miejska

Post autor: Rika Kari Matsubari »

Łóżko! Łóżeczko moje. Ty jesteś jak zdrowie. Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię stracił. Tak jest! Jedynie człowiek w podróży, człowiek po przejściach i człowiek, który przez stronienie od skupisk ludzi musiał zrezygnować z tego cudownego wynalazku zrozumie, jak wielką wartość w życiu każdego z nas stanowi właśnie łóżko. Rika miała najlepszy sen od dawna. Spała znacznie głębiej, a i po przebudzeniu miała nie pamiętać żadnych koszmarów.
BRZDĘK!
Ale koszmary mogą przyjść na jawie! Podniosła się jak robot, gwałtownie unosząc tułów pod kątem prostym do reszty ciała. Rzuciła zamulone spojrzenie przed siebie i po chwili rozwiązała równanie. Tacka, sushi... Hoochi. Pacnęła się ręką w czoło i opadła na poduszkę, śmiejąc się w głos. Gdzie ja jestem, co ja tutaj robię i jak do tego w ogóle doszło... - nie mogła się nadziwić. - siedzę w pokoju z gadającą sową, która lubi sushi trochę bardziej niż powinna i do tego planujemy zbierać jakieś zioła, tylko nie mamy pojęcia jakie. Ja, JA, ze wszystkim tym, co ostatnio przeszłam i młodszy strażnik bagiennego zakątku, co za wyjątkowy duet!
-Hoochi... - odezwała się wreszcie. Chciała go zganić, ale w głosie było więcej sympatii niż gniewu. Finalnie i tak nie dokończyła zdania. Dobrze, że jesteś.
-Dawno nie było mi tak wygodnie. - powoli zwlekła się z łóżka i podniosła tackę z powrotem na stolik. Sam jesteś jak taki pisklaczek. - mam nadzieję, że nie jesteś głodny. Musisz mieć siły na dzisiaj. Najpierw musimy się dowiedzieć, gdzie szukać tych cudownych ziół, a potem uzbierać ich porządną ilość. - oznajmiła sowiemu przyjacielowi, by ten szykował się do wyjścia. Jakkolwiek wygląda ptasia toaleta.
Powoli się ubrała i przygotowała do wyjścia. Jeśli tylko znajdą jakieś informacje o pochodzeniu tych ziół, miejscu w którym należy ich szukać, to powinna być bułka z masłem. Rika opuściła karczmę z Hoochim na ramieniu i udali się do centrum Yukage. Tam sentokini zastosowała bardzo przydatną strategię: "pytaj o drogę tylko starych ludzi, oni nie wskażą ci dla żartu złego kierunku". Na rezultaty nie trzeba było długo czekać. Już z samego rana trafili do biblioteki, z którą wiązali duże nadzieje.
Biblioteka już z zewnątrz sprawiała wrażenie ogromnej, a po wejściu do środka to odczucie stawało się jeszcze silniejsze. Musiało być tu bardzo, bardzo dużo różnego rodzaju ksiąg i pism. Wraz z Hoochim minęli wejście i skierowali się do wolnego dostępu, gdzie do woli mogli buszować w poszukiwaniu rośliny z amarantowym kwiatem. Miała rosnąć w Midori, co oczywiste i pojawiać się w wilgotnych miejscach. Tyle zapamiętała z opisu Hoochiego i tyle powinno wystarczyć, by znaleźć coś choćby podobnego. Przez pierwsze minuty wędrowała między zawiłymi korytarzami zbudowanymi z książkowych ścian. Na niektórych woluminach widać było niewielkie warstewki kurzu, inne były zupełnie świeżutkie i pewnie dopiero niedawno komuś służyły.
-To może potrwać i pewnie będziesz się nudził, więc powiem ci jaki jest plan. Będę szukała działu z zielarstwem, gdzie powinno być dużo ksiąg z interesującym nas tematem. Po drodze będę patrzyła za okładkami, czy nie leży jakaś inna, porzucona w losowym miejscu księga. Gdy uzbieram 3-4 książki, pójdziemy do stolika i zacznę je przeglądać. Gdy znajdę coś chociaż trochę pasującego do opisu, przeczytam ci na głos i mi powiesz, czy do dobry trop. Przypomnisz mi wszystko, co wiesz o tej roślince?
Rika wzięła się do pracy. Nie miała wiele sił, a jej ciało w ogóle nie było zbyt duże, by trzymać przed sobą dużą stertę pism. Dlatego gdy tylko mogła, odkładała je w jedno miejsce. Zebrała się trójka? Siadamy, przeglądamy, szukamy dalej. Jeśli rzeczywiście rosną tu takie zioła, muszą gdzieś o nich pisać! - motywowała się w duchu. Drugi zestaw ksiąg opadł z hukiem na stoliczek. Rika westchnęła. To były tylko książki, ale ona nie nadawała się na robotę w magazynie.
-Hoochi, nie rozglądaj się na boki tylko patrz TU! W tej księdze są ryciny!
0 x
Awatar użytkownika
Tetsurō
Posty: 1224
Rejestracja: 8 maja 2022, o 18:25
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły, zielone włosy, szmaragdowe oczy. Ubrany w białą, jedwabną kuszulę i piaskowe spodnie. Na szyi nosi jasnozieloną chustę.
Widoczny ekwipunek: Kabury na obu nogach na udzie
Złoty medalion Ayatsuri na szyi pod chustą
GG/Discord: Kubalus#9713
Multikonta: Zankoku

Re: Biblioteka Miejska

Post autor: Tetsurō »

0 x
Prowadzone Misje:
  1. Ichirou -"Pan na Włościach" - Wyprawa S
  2. Shiori - "W11 - Wydział Śledczy" - Misja C
Awatar użytkownika
Rika Kari Matsubari
Posty: 1090
Rejestracja: 6 mar 2018, o 12:34
Wiek postaci: 19
Ranga: Sentoki

Re: Biblioteka Miejska

Post autor: Rika Kari Matsubari »

Metoda Riki na przejrzenie bibliotecznych zasobów miała sens. Kilka ksiąg, stolik, przejrzenie zawartości i odkładamy. Spodziewała się jednak, że wszystko to spocznie na jej barkach, a Hoochi będzie się jedynie przyglądał, od czasu do czasu rzucając swoje ciemne ślepia na ryciny. Tymczasem niezłomny sów nie tylko znał język ludzi, ale i ich pismo. Myślałam, że nic mnie już nie zaskoczy... - pomyślała. A jednak. Choć szok i tak był znacznie mniejszy niż poprzedniego wieczora, gdy wołający o pomoc mężczyzna okazał się małą sową. Pierzasty koleżka powoli przyzwyczajał, przygotowywał wręcz kunoichi do kolejnych sensacji.
-Co dwie głowy to nie jedna. - powiedziała i wzięli się do roboty.
Praca była żmudna i czasochłonna, a wbrew pozorom całkiem męcząca. Przez te iks godzin, które spędzili na poszukiwaniu informacji o rzadkim gatunku rośliny, zdążyli wąskimi korytarzami przemierzyć wiele kilometrów, niosąc przy tym ciężkie tomiszcza, by potem przesiadywać przy nich w pełnym skupieniu. Rika, w przeciwieństwie do sowy nie wiedziała czego szuka i tym cenniejsze było to, że Hoochi także pomagał jej w tym niełatwym zadaniu. Sentokini przeszkadzało nieco, że sówek czyta sobie na głos, ale nie odezwała się ani słowem. Przypominało jej to mamę, która miała bardzo podobną manierę czytania na głos. Poza tym skoro innym bywalcom biblioteki nie przeszkadza charakterystyczny głos młodszego strażnika bagnistego zakątku, to kim ona jest, by mu zabraniać.
Z upływem kolejnych godzin Rika nie mogła znaleźć informacji i poszukiwanych roślinach. Owszem, zdarzały się zioła rosnące na mokradłach, albo takie lubiące okolice jaskiń. Były też takie, które miały czerwone lub nawet amarantowe elementy, jednak żaden gatunek nie był na tyle podobny do opisu Hoochiego, by uznać go za ten poszukiwany. Jej cierpliwość nie popłaciła i Rika powoli traciła nadzieję, coraz częściej uciekając myślami do tego, w jaki inny sposób mogliby uzyskać informacje. Zapytać kogoś w bibliotece, a może w ogóle we wiosce? Czuła, że to może być ryzykowne, ale jeśli nie będzie innego wyboru muszą zdecydować się na ten krok. Już chwilę później jej myśli zostały przerwane. Może i cierpliwość w poszukiwaniach nie popłaciła, ale już cierpliwość do gadatliwego Hoochiego owszem. Sowa tryumfalnie zahukała, po czym pochwaliła się dziewczynie swoim odkryciem. Rozemocjonowana Rika jęła czytać. Wygląd się zgadza, występowanie też. Rzeczywiście ma lecznicze możliwości... to musi być to!
-Hoochi, myślę, że odkryłeś naszą roślinkę. Świetna robota! - pochwaliła sowę. Istotnie, od wczoraj to nie była już tylko sprawa Hoochiego i jego rodziny, była to też sprawa Riki.
-Ten... - Rika musiała jeszcze raz spojrzeć do księgi. - krwawnik amarantowy wydaje się być dokładnie tym, czego szukamy. Jeśli jest jeszcze inna roślina pasująca do opisu musiałaby być niemal identyczna! - kunoichi nie zamierzała dłużej szukać. Była pewna, że znaleźli to, po co przyszli. I choć roślina mogła powodować krzepnięcie krwi, to same wieści niezupełnie były pokrzepiające.
Panienka Matsubari ponownie wyciągnęła swoją mapę, by przyjrzeć się jak duży dystans dzieli ich od Kagedokutsu. Nie znała tych stron szczególnie dobrze i znalazłszy punkt na mapie miała tylko mgliste pojęcie na temat tego jak wyglądają te okolice. Zanim jednak zdecydują co dalej, Rika musiała jeszcze podzielić się swoimi zmartwieniami. Jeszcze raz przysunęła do siebie księgę i przeczytała ostatni punkt w opisie krwawnika amarantowego. To dlatego ta roślina jest tak rzadka.
-Hoochi, zebranie krwawnika amarantowego może nie być wcale takie proste. Patrz tu. - wskazała palcem odpowiednie wersy. - tę roślinę zbierają wyznawcy jakiejś demonicznej religii. Mogę się założyć, że jest ich w Kagedokutsu pełno.
Rika wiedziała co mówi. Pochodziła z Ryuzaku no Taki, krainy, z której wywodzą się wyznawcy Jashina. Popularni Jashiniści są w kupieckim mieście tępieni. Oficjalnie mają zakaz wstępu, choć tajemnicą poliszynela jest, że i tak wielu z nich zamieszkuje osadę. Mają oni wyjątkowo złą sławę, kunoichi nasłuchała się o nich wiele strasznych rzeczy i w skrócie opowiedziała o nich sowie. W drodze po kwiat mogli natknąć się na wyznawców jakiejś odnogi Jashinizmu albo innych fanatyków, którzy wcale nie musieli okazać się lepsi.
-Mówię Ci, Hoochi. To nie są mili ludzie. Jak byłam mała to zawsze mi powtarzano, że jak będę niegrzeczna to przyjdzie Jashin i mnie zabierze. - Rika wzdrygnęła się na samą myśl, choć teraz już wiedziała, że to wszystko była nieprawda. - Oczywiście nie odpuścimy. Życie wielu sów jest w niebezpieczeństwie i musimy udać się po tę roślinę, ale chcę ci powiedzieć jakie mamy opcje. Możemy się udać za dnia. Będziemy na widoku wielu ludzi i możemy szybko zaalarmować niewłaściwe osoby, ale plusem jest to, że będzie łatwiej szukać krwawnika amarantowego. Nocą zaś moglibyśmy wykorystać twoje oczy, o ile naprawdę jesteś takim nocnym stworzonkiem... co prawda jest ryzyko, że wpadniemy wprost na jakiś obrzęd, ale to chyba i tak bezpieczniejsza opcja. A propos bezpieczeństwa. Jesteś pewien, że chcesz tam iść ze mną?
0 x
Awatar użytkownika
Tetsurō
Posty: 1224
Rejestracja: 8 maja 2022, o 18:25
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły, zielone włosy, szmaragdowe oczy. Ubrany w białą, jedwabną kuszulę i piaskowe spodnie. Na szyi nosi jasnozieloną chustę.
Widoczny ekwipunek: Kabury na obu nogach na udzie
Złoty medalion Ayatsuri na szyi pod chustą
GG/Discord: Kubalus#9713
Multikonta: Zankoku

Re: Biblioteka Miejska

Post autor: Tetsurō »

0 x
Prowadzone Misje:
  1. Ichirou -"Pan na Włościach" - Wyprawa S
  2. Shiori - "W11 - Wydział Śledczy" - Misja C
Awatar użytkownika
Rika Kari Matsubari
Posty: 1090
Rejestracja: 6 mar 2018, o 12:34
Wiek postaci: 19
Ranga: Sentoki

Re: Biblioteka Miejska

Post autor: Rika Kari Matsubari »

Rika starała się przedstawić sytuację tak poważnie, jak to tylko możliwe. Mogą spotkać złych ludzi, bardzo, bardzo złych. Pewnie także bardzo niebezpiecznych. Istniało ryzyko, że życie Hoochiego będzie zagrożone. Kunoichi naprawdę obawiała się o niego. Ten jednak nie chciał o tym słyszeć. Był nieustraszony (dopóki nie stanął oko w oko z wilkami), a jego entuzjazm pchany był kolejnymi, małymi sukcesami w drodze do celu. Nie mogła go za to winić. Sama postąpiłaby zresztą podobnie. I choć nie przyznałaby tego przed nikim, cieszyła się, że Hoochi idzie z nią. Polubiła go i w jakiś egoistyczny sposób chciała mieć podczas tej wyprawy przy sobie.
-Dobrze, Hoochi. Idziemy razem, dokładnie tak jak przysięgliśmy. - zamknęła temat. Jeszcze do niedawna nie miała pojęcia, że te stworzenia w ogóle potrafią wypowiadać słowa, a teraz dowiedziała się, że sowy są bardzo słowne!
-Daj mi chwilkę, a przepiszę najważniejsze informacje do notesu. Na wypadek, gdybyśmy później czegoś powiedzieli. - poinstruowała i sięgnęła do swojej bezdennej torebki. Po chwili krótkiej chwili z zadziwiającą sprawnością wyciągnęła z niej kolejno ołówek i notes. Zaczęła przepisywać kolejne informacje zawarte pod obrazkiem Krwawnika Amarantowego. Wpierw napisała nazwę i zaczęła jechać dalej. Wygląd... Występowanie... Proces ten trwał co prawda dłuższą chwilę, ale na pewno zapewni im komfort w trakcie podróży. Będą w końcu pewni, że nic im nie umknie. Właściwości... Smak... Zapach... Ostatniej informacji już nie przepisywała. Było to coś, co na pewno zapamięta. Na koniec jeszcze, większymi literami zapisała "Kagedokutsu". Ojciec, żeglujący handlarz nauczył ją kiedyś, że pod żadnym pozorem nie wolno pisać po mapie. Dzisiaj była dorosła, mogła po mapie pisać, zrobić w niej dziurę albo w ogóle robić, co się jej żywnie podoba. Mimo to dbała o nią jak o coś bardzo cennego.
Byli już gotowi. No, prawie. Pytanie Hoochiego o pieczętowanie wprawiło panienkę Matsubari w nie lada konsternację.

-Tak, jasne że umiem... pieczętować... Nie jestem w tym jakaś dobra, ale poradzę sobie. - powiedziała i wyciągnęła dwa małe zwoje. - Nie zmieści się w nich jakoś bardzo dużo, ale w księdze jest napisane, żeby robić z nich napar, więc taka porcja wystarczy na jakiś czas. - przerwa. - Będziesz bohaterem, Hoochi. Odkrywcą, który nie bał się wyruszyć w nieznane. Potem będziecie mogli sobie zrobić większe zbiory, jeśli choroba powróci ze zdwojoną mocą. - Rika mówiła od serca. Patrzyła na Hoochiego i czuła, że przez ten jeden dzień nauczyła się od niego bardzo dużo. Nie tylko o sowim świecie, sowich zwyczajach i niezwykłych (a może właśnie zwykłych?) zdolnościach. Przede wszystkich o charakterze. Ten liściastopióry osobnik przy całej swej niezdarności miał w sobie wiele cnót i chyba w pewnym sensie przypominał dawną - a może i obecną - Rikę.
-Myślę, że jesteśmy gotowi. - poklepała wypełnioną torbę. - W drogę!
  Ukryty tekst
0 x
Awatar użytkownika
Tetsurō
Posty: 1224
Rejestracja: 8 maja 2022, o 18:25
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły, zielone włosy, szmaragdowe oczy. Ubrany w białą, jedwabną kuszulę i piaskowe spodnie. Na szyi nosi jasnozieloną chustę.
Widoczny ekwipunek: Kabury na obu nogach na udzie
Złoty medalion Ayatsuri na szyi pod chustą
GG/Discord: Kubalus#9713
Multikonta: Zankoku

Re: Biblioteka Miejska

Post autor: Tetsurō »

0 x
Prowadzone Misje:
  1. Ichirou -"Pan na Włościach" - Wyprawa S
  2. Shiori - "W11 - Wydział Śledczy" - Misja C
Awatar użytkownika
Ookami
Posty: 195
Rejestracja: 28 cze 2023, o 10:45
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: przeciętny wzrost, oczy w wiśniowym kolorze, białe włosy związane w kucyk z czarnymi pasemkami.
Widoczny ekwipunek: Odznaka Ninja zawieszona na szyi, Kabura na broń na prawym udzie, torba przy pasie po lewej stronie, Manierka przy pasie, ręce obwiązane 30 metrami bandaża, zielono-brązowy płaszcz, metalowa maska wilka, duża torba u podstawy pleców.
GG/Discord: Ookami2137

Re: Biblioteka Miejska

Post autor: Ookami »

  Ukryty tekst
0 x
Awatar użytkownika
Ookami
Posty: 195
Rejestracja: 28 cze 2023, o 10:45
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: przeciętny wzrost, oczy w wiśniowym kolorze, białe włosy związane w kucyk z czarnymi pasemkami.
Widoczny ekwipunek: Odznaka Ninja zawieszona na szyi, Kabura na broń na prawym udzie, torba przy pasie po lewej stronie, Manierka przy pasie, ręce obwiązane 30 metrami bandaża, zielono-brązowy płaszcz, metalowa maska wilka, duża torba u podstawy pleców.
GG/Discord: Ookami2137

Re: Biblioteka Miejska

Post autor: Ookami »

  Ukryty tekst
0 x
Awatar użytkownika
Ookami
Posty: 195
Rejestracja: 28 cze 2023, o 10:45
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: przeciętny wzrost, oczy w wiśniowym kolorze, białe włosy związane w kucyk z czarnymi pasemkami.
Widoczny ekwipunek: Odznaka Ninja zawieszona na szyi, Kabura na broń na prawym udzie, torba przy pasie po lewej stronie, Manierka przy pasie, ręce obwiązane 30 metrami bandaża, zielono-brązowy płaszcz, metalowa maska wilka, duża torba u podstawy pleców.
GG/Discord: Ookami2137

Re: Biblioteka Miejska

Post autor: Ookami »

  Ukryty tekst
0 x
Awatar użytkownika
Hi Long
Posty: 12
Rejestracja: 19 lis 2025, o 12:27
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blada cera
- Chuda postura
- Długie włosy
- Biała płachta
- Kolczyki i pas ze złotą gwiazdą
Widoczny ekwipunek: - Odznaka ninja
- Rękawice i buty z czterema wypustkami z twardych klocków
- Wyszczerbiony miecz

Re: Biblioteka Miejska

Post autor: Hi Long »

Minęło sporo czasu odkąd Hi pochował swoich rodziców, nie daleko Midori skąd pochodził. W tym czasie próbował szukać odpowiedzi dlaczego go zaatakowano. W tym celu przemierzył prawie cały Pradawny Las.
Po długiej i krętej drodze przez przeciwności losu, przypomniał sobie, że jako dziecko lubił się bawić wśród starych ksiąg pełnych wszelkiej wiedzy. Z tego co wiedział, miejsce takie powinno być ogólnodostępne dla wszystkich obywateli.
Tak więc wyruszył on do najbliższego znanego mu składu książek.
Jego podróż nie była zbyt długa. Większość pobliskiej ludności nie znało sporo takich miejsc lecz dzięki temu można było znaleźć najważniejsze z nich bez trudu. Najbardziej znany wśród nich był budynek zwany miejską “biblioteką”. Nie był on zbyt okazały. Stary budynek z zewnątrz ledwo się trzymał i powinien się rozpaść dawno temu.
Hi Long, idąc przez spore drzwi budynku, które z drugiej strony wyglądały na całkiem nowe (zupełnie jakby nie dawno ktoś robił remont po stoczonej bitwie). Powolnym krokiem zmierzał w kierunku działu z pobliskimi klanami. O dziwo wszystko miało swój porządek. Tak jak wtedy gdy był jeszcze dzieckiem i jako częsty bywalec tej księgarni wiedzy. Czasami odwiedzał ją tylko po to by przejrzeć zwoję z technikami genjust. Jako mały chłopiec używał je potajemnie by oszukiwać swoich nauczycieli i swawolnie grać na lutni.
Tym razem szukał on konkretnego opisu ukształtowania czarnej maski oraz elastycznego ubrania. Takiego samego jak ten jaki nosili jego obecni oponenci, którzy zaatakowali go w lesie.
Pierwszą księgą którą udało mu się przeczytać wskazywała na kilka wzmianek o rodzie Uchiha - najbardziej znanym wśród nich wszystkich.
Nie był to jednak opis oprawców którzy zabili jego rodziców. Wręcz przeciwnie. Ponoć jego przodkowie służyli jednemu z przedstawicieli Uchiha. Lecz nie było to aż tak istotne, żeby Hi musiał to wiedzieć, a tym bardziej się tym szczycić. W końcu większość okolicznych ludności niezbyt przychylnie patrzyła na powiązania z nimi.
Kolejne tomy które przeglądał młodzieniec niczego nowego nie wnosiły do jego wiedzy.
Jedyną szansą na zbadanie okoliczności śmierci Long’ów było zaznajomienie się z działem zakazanym dla zwykłych podróżnych. Główne pytanie to jak uzyskać dostęp do tej części biblioteki. Hi dowiedział się od jednego ze strażników, których spotkał po drodze, iż najprościej zostać najemnikiem na usługach członków “siedziby władzy”.
- Czemu nie? - Pomyślał młody adept shinobi - W końcu Tutaj się wychowałem. A to że przy okazji zrobiłem więcej złego niż dobrego to kolejny argument by się zresocjalizować jako przykładny obywatel.
Hi Long zaśmiał się głośno odchodząc w Kierunku wyjścia. Pozostali czytelnicy tylko prześwietlili go wzrokiem mając nadzieję że nie dojdzie do niepotrzebnej walki. Po chwili gdy Hi został upomniany by zachować ciszę, odszedł idąc przed siebie. Po kilku krokach obrócił się w stronę biblioteki. Nie chciał uwierzyć we własne myśli:
- Przykładny obywatel? Ja? Zaczyna się robić ciekawie. Może po prostu spalę tę cholerną przechowywalnie papieru?
Ponowny odruch spowodował, że chłopak tylko lekko się uśmiechnął. Widział już niejeden pożar. Lecz tym razem postanowił odpuścić. Słyszał on bowiem coś w rodzaju wewnętrznego głosu:
- Tylko ten jeden raz… jeszcze jeden… Nie, nie warto… zapomnij.
Jego dalsze rozmyślania nie były konieczne. Po prostu odezwała się w nim dusza piromana, która często powoduje w myślach Hi chaos .
Czas iść się zapisać do pobliskiego garnizonu, czy co tam się robi przy poborze. No właśnie…
- Gdzie to może być? - westchnął Hi szukając jakiś wskazówek.
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Kori
Posty: 120
Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
Wiek postaci: 17
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Czarna szata
- Białe Haori przewiązane czarnym obi
- Wysoki buty
- Długi poszarpany szal na szyji
Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.

Re: Biblioteka Miejska

Post autor: Kori »


0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny Obrazek Just Freeze It!
Awatar użytkownika
Hi Long
Posty: 12
Rejestracja: 19 lis 2025, o 12:27
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blada cera
- Chuda postura
- Długie włosy
- Biała płachta
- Kolczyki i pas ze złotą gwiazdą
Widoczny ekwipunek: - Odznaka ninja
- Rękawice i buty z czterema wypustkami z twardych klocków
- Wyszczerbiony miecz

Re: Biblioteka Miejska

Post autor: Hi Long »

Hi Long długo zastanawiał się czy trafił w dobre miejsce. Po sporej przeprawie i dopytywaniu się przechodniów o zatrudnienie w bibliotece lub dostęp do niej w jakikolwiek sposób. Wyglądało na to że jedyne co mógł zrobić to zostać najemnikiem.
Nie podobała mu się taka perspektywa. Nic mu się nie podobało. To że musiał latać za jakimiś zbirami w czerni. To że honor Long,ów zależał od niego… I że jakiś człowieczek-zielona-roślinka gapił się na niego pytając: “Kim jesteś?”.
Hejka! - chłopak pomachał do stojącego przed nim mężczyzny - Mogę w czymś pomóc?
Jego ignorancja na pytanie i jednoczesna próba bycia miłym, dziwnie zabrzmiała w jego ustach. Mimo to nie okazywał aż tak dużej niechęci jakby mogło się zdawać.
Unikając pytań które by zdradziły cokolwiek o jego osobie. Wciąż próbował się komunikować w kulturalny sposób słowami typu: “zgubiłem się”, “szukam pracy”,
Jednak pod jego miłym uśmiechem skrywał myśli typu “Zejdź mi z drogi tępa pało” lub “Zamknij twarz zielony knurze”.
Hi prawie bez problemu ukrywał te emocje.
Była to zasługa dość silnej psychiki i znajomości genjutsu.
W pewnym momencie zauważył, że ludzie wokół zaczynają się bardziej przyglądać niż oddalać.
Trzeba było szybko znaleźć sposób by się wyłgać z tej sytuacji. Nawet on nie był w stanie oszukiwać tak licznej grupy ludzi, a w szczególności kogoś z tutejszych shinobi.
- Możecie mi pomóc? - Młody Long podszedł powoli do bezimiennego z rodu Nar. Wyciągając coś co wyglądało na mapę okolicy. - O tutaj, tam! -
Wskazał on jeden z punktów. Który był naznaczony czerwonym krzyżykiem i podpisany “Pobliski pobór”.
- Spieszę się. Panowie wiedzą gdzie to?
Chłopak się tłumaczył brakiem znajomości okolicy. Chociaż często odwiedzał tego rodzaju miejsca to był zbyt młody by cokolwiek pamiętać Jednak mieszkańcy dostrzegali w nim kogoś znajomego. Nie z wyglądu ale z zachowania. W efekcie mężczyzna który go zatrzymał, kojarzył go wystarczająco dobrze by pozwolić mu przejść dalej pod warunkiem nie sprawiania kłopotów pozostałym obywatelom. Obecna sytuacja wymagała perswazji , więc Hi postanowił powiedzieć, że z chęcią przybył do Yokukage by nie marnować swoich cennych zdolności. Co jakby nie brzmiało podejrzliwie, jest jednak prawdą o nim.
0 x
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Yokukage (Osada Rodu Nara)”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość