Najmniejsza, a zarazem najbardziej wysunięta na północ prowincja Wietrznych Równin. Antai położone jest nad Morzem Lazurowym i graniczy z Atarashi i Zachodnim Sogen na wschodzie, Midori i Shinrin na południu oraz Sakai i Yusetsu na zachodzie. Prowincja jest w trakcie walk, kiedy to w 394 roku część ich ziem na Półwyspie Antai została zajęta przez ludzi zza Muru i próbując przejąc ziemie Zachodniego Sogen. Ukształtowanie terenu w przeważającej części jest równinne. Ziemiami zarządza klan Kaminari . W południowych sektorach prowincji można znaleźć niewielkie osady Szczepu Kami .
Oya
Posty: 49 Rejestracja: 24 lip 2025, o 10:06
Wiek postaci: 19
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Białe włosy, błękitne oczy
Widoczny ekwipunek: -
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11951&p=228005#p228005
Multikonta: Arii, Yuri Uchiha
Post
autor: Oya » 20 gru 2025, o 12:14
Stres był ogromny, ale wsparcie strażników było pokrzepiające. Biegnąc przed siebie uśmiechnęła się na prezent od strażnika i wsadziła go do torby na biodrach. Czas mijał, robiło się zimniej, płaszcz był już przemoczony od ilości śniegu, kaptur ledwo wytrzymywał wilgoć ciążąc jej bardziej niż chroniąc głowę. Ale dobiegła do gospody i nawet wyrobiła się w czasie. Wpadła do środka i nie wiedziała nawet, kiedy jakaś kobieta, możliwe, że gospodyni zaprowadziła ją przed ogień podając gliniany kubek gorącego naparu, narzucając na nią koc (po wcześniejszym ściągnięciu płaszczu. -Ym... Dz... Dziękuję. - niepewna, jak ma zareagować, ale rozejrzała się po środku. Kilka osób też tutaj było, więc nie była jedyną, lekko się ciesząc, że nie będzie skupiała, aż tyle uwagi. -Czy mogłabym liczyć na jakiś nocleg? Wolałabym przeczekać do samego rana... Oczywiście z posiłkiem i opłatą z góry. - uśmiechnęła się do staruszki.
Ukryty tekst
0 x
Ayatsuri Yuu
Posty: 690 Rejestracja: 25 wrz 2020, o 14:23
Wiek postaci: 22
Ranga: Ogar
Krótki wygląd: szczupły, delikatnie umięśniony, czarnowłosy, zielonooki
Widoczny ekwipunek: odznaka ninja, duża torba, bandaże na rękach, dwie kabury na broń, duży pojemnik na substancję na ramieniu (pełen piasku), Yakei, płaszcz
Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=8939
Multikonta: Kokuyo Akagane
Post
autor: Ayatsuri Yuu » 23 gru 2025, o 13:51
Zlecenie specjalne - Wojna Światów - C
Oya Arashi Ayatsuri Yuu 4
Oya 3
-No chyba nie wyobrażasz sobie, że stąd wyjdziesz w takim stanie? Po moim trupie! - odpowiedziała kobieta na Twoje pytanie o nocleg. To przynajmniej to załatwione, będziesz mogła spędzić noc w cieple i bezpieczeństwie. Trudno było Ci w tym momencie marzyć o czymś więcej - A jedzenie dostaniesz za chwilę, na razie się jeszcze rozgrzej trochę. Moja córka zaraz Ci przygotuje kąpiel, będziesz mogła zrzucić te mokre ubrania.
Kobieta krzątała się po pomieszczeniu, ale czułaś na sobie jej uważny wzrok, gdy siedziałaś i się rozgrzewałaś, popijając powoli napój. Atmosfera była bardzo przyjemna, za to dosyć gwałtowna zmiana warunków z przejmującego chłodu do przyjemnego ciepła sprawiała, że zaczęły Ci się trochę zamykać oczy i tylko dyscyplina pozwoliła nie zasnąć dokładnie w tym miejscu i tej pozycji. Cichy szum, w który przerodziła się rozmowa gości, a którego szczegółów nie do końca byłaś w stanie wychwycić dodatkowo sprawiał, że czułaś się jeszcze bardziej senna. I nagle na ławce tuż obok Ciebie wylądowała obfita porcja gulaszu, który z pewnością pomoże Ci odzyskać trochę siły po długim i męczącym dniu drogi.
-Zajadaj, póki gorące. A po kąpieli dostaniesz jeszcze dokładkę, bo taka wychudzona jesteś. Nie karmią Was w tym Raigeki, czy co? - huh, widać że kobieta miała także głowę na karku, wywnioskowała ewidentnie dosyć łatwo gdzie mieszkasz. Ewidentnie opiekuńczość nie była jej jedyną zaletą. Że nie wspomnieć o zdolnościach kuchennych! Gulasz po prostu niebo w gębie, aż się uszy trzęsą, kiedy się je, przepraszam, kiedy się bez umiaru wciąga wszystko, ledwie oszczędzając miskę. Kiedy tylko skończyłaś i rzuciłaś wzrokiem w jej stronę, babeczka wskazała Ci schody, wyraźnie przypominając o tej całej kwestii kąpieli. Kurczę, tu to wiedzą jak się człowiek zaopiekować, normalnie all-inclusive. Wchodząc po schodach zdołałaś jeszcze usłyszeć cichy komentarz kobiety, choć nie byłaś pewna do kogo był on skierowany.
-Ci shinobi to nigdy nie potrafią o siebie zadbać! Flaki by im z bebechów wylatywały i pewnie by nie zwrócili uwagi! I znając życie z samego rana stwierdzi, że wszystko w porządku i pobiegnie dalej! Tej przynajmniej zszywać nie trzeba, ale przysięgam, jak znowu mi się jeden z drugim ledwo żywy wtoczy do karczmy to ich zatrzymam na cały dzień albo i dłużej, żeby porządnie wypoczął. Koniec z tym wypełnianiem obowiązków choćby się padało na twarz.
Młoda dziewczyna na szczycie schodów wskazała Ci za to gdzie możesz się wykąpać, a po upewnieniu się czy masz coś żeby się potem przebrać ewentualnie doniosła jakieś dodatkowe ubrania, choć okazały się na ciebie odrobinę przyciasne. Zgodnie z obietnicą po kąpieli dostałaś jeszcze jedną porcję gulaszu, po czym barmanka zaprowadziła Cię do pustego pokoju, gdzie już suszyły się Twoje przemoknięte ubrania. Sen zmożył Cię od razu po wygodnym ułożeniu się w łóżku. Następne co poczułaś to zachęcający zapach gotującego się śniadania wczesnym rankiem.
0 x
Oya
Posty: 49 Rejestracja: 24 lip 2025, o 10:06
Wiek postaci: 19
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Białe włosy, błękitne oczy
Widoczny ekwipunek: -
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11951&p=228005#p228005
Multikonta: Arii, Yuri Uchiha
Post
autor: Oya » 24 gru 2025, o 22:25
Była zmęczona, czuła jak jej organizm chciał po prostu zasnąć i odpocząć, ale nie mogła sobie pozwolić na takie dobroci. Nie była jeszcze na tyle bezpieczna w tym miejscu, żeby na to sobie pozwolić, dlatego starała się skupiać na czymś uwagę, jej płaszcz powoli na niej schnął pod ciepłym kocem i przy ogniu. Włosy ponownie zaczęły skręcać się schnąc a tuż przed nią pojawiła się miska z przepysznym posiłkiem. Musiała się powstrzymywać, żeby nie zjeść wszystkiego od razu a dzielić to sobie na mniejsze części. Od razu w samym środku zrobiło jej się lżej i cieplej. Pozwoliła sobą dyrygować starszej kobiecie i jej córce, która pokazała jej, gdzie będzie mogła się wykąpać i przebrać. Ciągle kłaniała się w podzięce za opiekę, szczególnie starszej kobiecie, która głośno wyrażała się w temacie zachowania shinobich, którzy w tym czasie wydawali się bardzo zajęci, że nie patrzyli się ani trochę zainteresowani swoim zdrowiem, byleby wykonać swoje zadanie.
-Arigato. Naprawdę dziękuję za opiekę. Jest pani niezmiernie kochaną osobą. - przed snem ukłoniła się starszej kobiecie jeszcze raz, pełna wdzięczności. Czysta, najedzona i chętna do dalszego odpoczynku. Weszła do małego pokoiku i sprawdziła swoje rzeczy, czy wszystko posiadała. Płaszcz się suszył z całą resztą, dlatego mogła pozwolić sobie na sen. Wiedziała, że jest w odpowiednim miejscu...
Nie wiedziała, ile spała, ale najwyraźniej dostatecznie długo, żeby doczekać śniadania. Nawet zaburczało jej w brzuchu a sam zapach wzmagał te niedogondność. Wstała z łóżka i zaczęła się ubierać w swoje wyschnięte ciuchy składając wszystkie zapożyczone, jakby nie były tknięte. Zaścieliła łóżku i ruszyła na dół karczmy. Zarzucając na siebie płaszcz. Kiedy tylko zobaczyła kobiety, które ją wsparły poprzedniego wieczora, od razu ukłoniła się z uśmiechem na twarzy. -Dzień dobry. Jeszcze raz chciałam podziękować za strawę i nocleg w waszym przybytku. - wyprostowała się i teraz lepiej przyjrzała się wszystkiemu, aby zebrać pełen obraz tego miejsca.
0 x
Ayatsuri Yuu
Posty: 690 Rejestracja: 25 wrz 2020, o 14:23
Wiek postaci: 22
Ranga: Ogar
Krótki wygląd: szczupły, delikatnie umięśniony, czarnowłosy, zielonooki
Widoczny ekwipunek: odznaka ninja, duża torba, bandaże na rękach, dwie kabury na broń, duży pojemnik na substancję na ramieniu (pełen piasku), Yakei, płaszcz
Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=8939
Multikonta: Kokuyo Akagane
Post
autor: Ayatsuri Yuu » 7 sty 2026, o 16:55
Zlecenie specjalne - Wojna Światów - C
Oya Arashi Ayatsuri Yuu 5
Oya 4
No i to było to. Nie ma to jak porządny wypoczynek w wygodnym i przede wszystkim ciepłym miejscu. Różnica między Tobą z wczorajszego wieczora a teraz była jak niebo i ziemia. Wyjrzenie za okno upewniło Cię, że jest jeszcze wcześnie, choć widać już było pierwsze promienie słońca, na zewnątrz było jeszcze raczej ciemno. Natomiast z drugiej strony, choć ziemię pokrywał biały puch, obecnie nie padało go więcej, a na niebie nie dostrzegłaś nawet jednej chmurki, więc dzień zapowiadał się przepiękny. A tym, co mogło go uczynić jeszcze piękniejszym było dobre śniadanie. Byłaś pierwszą z gości, która zeszła na parter i widząc Ciebie kobieta od razu podstawiła dużą miskę owsianki a obok parę pajd chleba z konfiturą.
-Najedz się porządnie, musisz mieć siły jeśli zamierzasz znowu się tak przemęczać jak wczoraj. - rzuciła głosem, w którym bez większego problemu mogłaś wyczuć pewną dezaprobatę dla braku szacunku do własnego zdrowia. Po wczoraj mogłaś jednak łatwo stwierdzić, że trochę oschlejsze zachowanie barmanki wynika z troski.
Gdy ty zajadałaś, mogłaś dostrzec pojedynczych innych klientów którzy się budzili i przychodzili coś przekąsić. Słońce też w końcu ukazało się w całości ponad horyzontem, choć by to potwierdzić musiałabyś wyjść z budynku i spojrzeć w innym kierunku niż pokazywały okna. Ale Twoją uwagę pochłaniała przede wszystkim znakomita owsianka, której druga miska jakimś czarodziejskim sposobem pojawiła się obok, gdy ty powoli wykańczałaś pierwszą. Jedyne mniej przyjemne momenty w tej sielance były wtedy gdy ktoś otwierał drzwi i nalatywało więcej chłodnego powietrza z zewnątrz. Ale nikt jeszcze raczej nie planował tak wcześnie wychodzić, jedynie córka karczmarczki przeszła się dwukrotnie po większą ilość drew do kominka. Natomiast nie wyglądało na to, by miało być aż tak zimno jak wczoraj, zapowiadał się chłodny, ale przyjemny dzień.
0 x
Oya
Posty: 49 Rejestracja: 24 lip 2025, o 10:06
Wiek postaci: 19
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Białe włosy, błękitne oczy
Widoczny ekwipunek: -
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11951&p=228005#p228005
Multikonta: Arii, Yuri Uchiha
Post
autor: Oya » 10 sty 2026, o 13:41
Barmanka była oschła, ale ewidentnie było widać, że chce o nią zadbać. Oya nie wiedziała dlaczego, ale najwyraźniej taka natura tej kobiety. Nie każdy rozumiał pracę Shinobiego, że nie było czasu często na odpoczynek. Sama dziewczyna dopiero się do tego przyzwyczajała i wdrażała w ten tryb, aby utrzymać siebie i matkę. Zajadała się śniadaniem, które jej podano i miała czas, żeby przyjrzeć się gościom restauracji, jacy schodzili na posiłek i jacy również wchodzi z zewnątrz wpuszczając trochę zimnego powietrza do środka. Dzień zapowiadał się o wiele przyjemniej niż poprzedni. Uśmiechnęła się pod nosem.
-Czy może zauważyliście, jakiś dziwnych ludzi w okolicy? Którzy raczej nie wyglądają, jakby byli z tych okolic? Ruszam do Wioski Kagemure i wolałabym się dowiedzieć, jak tam bezpiecznie dotrzeć. - zapytała bez ogródek córkę barmanki i samą barmankę o to co się mogło dziać w tych okolicach. Z czystego położenia tego miejsca była szansa, że coś do nich doszło w końcu to tutaj miała zboczyć niedługo ze ścieżki i skierować się do swojego celu, aby zabezpieczyć teren przed wrogiem. Im więcej wyłapie teraz tym będzie dla niej lepiej.
Ale nie zamierzał również tutaj przesiedzieć całego poranka. Kiedy tylko zjadła i pogadała. Wstała i jeszcze raz się ukłoniła, kładąc kilka złotych monet na blacie. -Jeszcze raz dziękuję za strawę i dach na tę noc. Nie zapomnę tego. Mam nadzieję, że się jeszcze zobaczymy. - uśmiechnęła się i wyruszyła w dalszą drogę do swojego celu zakładając wysuszony płaszcz i nakładając kaptur na głowę. Włosy opadały jej na prawy bok. Może powinna je trochę skrócić kiedyś? Nie czas teraz na zastanawianie się nad tym... Trzeba znaleźć rzekę i miejsce, które musiała obejść nie przekraczając tafli wody...
0 x
Ayatsuri Yuu
Posty: 690 Rejestracja: 25 wrz 2020, o 14:23
Wiek postaci: 22
Ranga: Ogar
Krótki wygląd: szczupły, delikatnie umięśniony, czarnowłosy, zielonooki
Widoczny ekwipunek: odznaka ninja, duża torba, bandaże na rękach, dwie kabury na broń, duży pojemnik na substancję na ramieniu (pełen piasku), Yakei, płaszcz
Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=8939
Multikonta: Kokuyo Akagane
Post
autor: Ayatsuri Yuu » 14 sty 2026, o 13:20
Zlecenie specjalne - Wojna Światów - C
Oya Arashi Ayatsuri Yuu 6
Oya 5
Zjawisko dotyczące barmanki było dosyć popularne, na tyle, że nawet powstała na nie nazwa - Tsundere. Osoba oschła na zewnątrz lecz w środku cieplutka jak palenisko, przy którym mogłaś się wieczorem wygrzać i owsianka, którą właśnie jadłaś. Życie shinobiego rzadko jednak polegało na psychologicznej analizie napotkanych po drodze cywili, ba, zazwyczaj i stan psychiczny przeciwników nie za wiele człowieka obchodził, ważne było szybkie i skuteczne wyeliminowanie zagrożenia. Chociaż może i takie wykształcenie czasami by się przydało by móc łatwiej analizować zachowania przeciwnika i tym samym być bezpieczniejszym? Myśl na przyszłość do zasugerowania dowództwu Raigeki, może i do samego Shirei-kana można puścić ten pomysł? Lub Shirei-kan, wszystko tak szybko się zmienia, że nie można nadążyć kto jest obecnie głównie odpowiedzialny za cały burdel panujący w tej części kontynentu. Po Kujaku oczywiście. Wiadomo, że wszystko co złe to Kujaku. Ewentualnie inni Dzicy, ale przed wszystkim Kujaku z tym swoim meteorytem, czy co oni w zasadzie tam mieli. Nie było to szczególnie ważne, liczyło się to, że przejmują ten, który powinien należeć do klanu Kaminari i to była zbrodnia.
Kiedy ty zaczęłaś przygotowywać się do dalszej drogi, w pomieszczeniu rozjaśniło się trochę bardziej, wyraźny znak na to, że słońce już całkowicie wyłoniło się zza przeszkód i pełną parą napędzało ciepły - dobra, mniej zimny - dzień, a pomieszczenie zaczęło się jeszcze bardziej zapełniać. Nie do przesady, nie mogło tu być szczególnie wielu gości, ale jednak więcej niż mogłaś się spodziewać. Należy też wspomnieć, że barmanka po Twoim pytaniu na dłuższą chwilę się zamyśliła, wskazując na to, że dokładnie rozważa, czy zdarzyło się coś, o czym może warto by Ci było powiedzieć.
-Nie, raczej Ci ludzie co zazwyczaj, kupcy jednak muszą podróżować. Parę nowszych twarzy, ale też nikt kto byłby jakoś bardzo podejrzany. A do Kagemure to masz już blisko, kochanieńka, idź na północ, jakieś cztery godzinki drogi powinny wystarczyć, może trzy z hakiem nawet. Tylko że mosty tam zostały rozbudowane na razie, żeby utrudnić przebycie drogi. Niby rzeka powinna być zamarznięta, ale to na dwoje babka wróżyła czy lód się nie załamie, nawet pod taką chudzinką jak ty. - nachyliła się trochę bliżej i dodała ciszej - Ale kawałek dalej na północny zachód, w małym lasku jest bród, o którym wiedzą miejscowi. Wydajesz się godna zaufania, to można Ci powiedzieć. Jak chcesz przebyć rzekę to pewnie najlepiej tamtędy.
I faktycznie, kiedy narzuciłaś trochę szybsze tempo, zabrało Ci jakieś trzy i pół godziny by dostrzec wioskę z oddali. Zbliżając się do niej dostrzegłaś jakieś poruszenie na głównym placu, było tam zebrane przynajmniej ze dwadzieścia osób, ale dopiero kiedy podeszłaś jeszcze bliżej, mogłaś rozróżnić co dokładnie mówią zgromadzeni. Wygląda na to, że przemawiał ogorzały mężczyzna, na oko mający ze czterdzieści lat.
-Na pewno poszedł się tylko gdzieś bawić, nie ma co wpadać w panikę. Wiemy, Miyuki, że się martwisz, ale to na pewno nic takiego. Do tej pory nie było tu żadnych walk, więc myślę, że ci cali najeźdźcy nas zostawili po prostu. Pewnie się bawi w chowanego albo coś. Zbierz inne kobiety i zajmijcie się przeszukaniem domów. - podszedł do płaczącej kobiety i złapał ją za ramiona. - Wszystko będzie dobrze, my sprawdzimy poza wioską. Kyoshi, weź ze trzech czy czterech chłopa i pójdź na południe, ja sprawdzę na północy. Jeszcze tylko ktoś na zachód... O, świetnie, Ryuuki, ty się tym zajmij. Znajdziemy urwisa w okamgnieniu. - uśmiechnął się pod nosem, gdy zgłosił się inny, rosłej budowy mężczyzna, po czym kiwnął tylko na trzech innych. I ruszył w kierunku wyjścia z wioski, prosto tam, gdzie ty właśnie weszłaś. Zmierzył Cię nieufnym wzrokiem.
-A ty kim jesteś i czego tu szukasz?
0 x
Oya
Posty: 49 Rejestracja: 24 lip 2025, o 10:06
Wiek postaci: 19
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Białe włosy, błękitne oczy
Widoczny ekwipunek: -
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11951&p=228005#p228005
Multikonta: Arii, Yuri Uchiha
Post
autor: Oya » dzisiaj, o 11:20
Droga przebiegła jej dokładnie tak samo, jak barmanka mówiła. Dodatkowo świeciło jasno, zimowe słońce, które grzało ją w twarz. Aż żal było się nie uśmiechnąć. Biegła tak przez ponad trzy godziny widząc w końcu wioskę, gdzieś w oddali. Czyli była blisko. Niedługo powinna znaleźć brud, którym mogła dostać się na drugą stronę.
Zanim jednak odnajdzie to miejsce będzie musiała przejść przez tłum ludzi, którzy żywo nad czymś rozmawiali. A im bliżej była tym nieciekawa była to historia. Zaginęło prawdopodobnie dziecko. Akurat teraz, jak miała do wykonania swoje pierwsze poważne zadanie? Podeszła do mężczyzny, który najwidoczniej rozdawał tutaj polecenia. -Jestem z klanu Kaminari. - powiedziała po krótce i przyjrzała się każdemu, aby ocenić na jakim etapie zaginięcia dzieciak może być. Możliwe, że zaginął pięć minut temu i wrócił do domu a ci robili sztuczny tłum albo pół godziny, więc trzeba było się naprawdę przejąć. -Usłyszałam, że ktoś zaginął. Potrzebujecie w tym pomocy?
0 x
Ayatsuri Yuu
Posty: 690 Rejestracja: 25 wrz 2020, o 14:23
Wiek postaci: 22
Ranga: Ogar
Krótki wygląd: szczupły, delikatnie umięśniony, czarnowłosy, zielonooki
Widoczny ekwipunek: odznaka ninja, duża torba, bandaże na rękach, dwie kabury na broń, duży pojemnik na substancję na ramieniu (pełen piasku), Yakei, płaszcz
Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=33&t=8939
Multikonta: Kokuyo Akagane
Post
autor: Ayatsuri Yuu » dzisiaj, o 19:33
Zlecenie specjalne - Wojna Światów - C
Oya Arashi Ayatsuri Yuu 7
Oya 6
Nie zostałaś ciepło przyjęta. To pewnie głównie kwestia stresu, bo jednak zaginęło dziecko, a do tego na tych terenach trwała wojna. Nie było co oczekiwać, że wszyscy będą tak przyjemni w obyciu jak barmanka sprzed parunastu kilometrów. W zasadzie to raczej ona była wyjątkiem i jej intencje w tej sytuacji możnaby badać. Ale przecież nic Ci nie zrobiła, mogłaś rano spokojnie opuścić karczmę i nie zostałaś zatrzymana, więc w sumie nie było wcale tak źle. W każdym razie mieszkańcy wioski podeszli do nieznajomej osoby z dużo większą ostrożnością, zwłaszcza że pojawiłaś się z zaskoczenia i od razu weszłaś pomiędzy nich. Ich przedstawiciel, czy był jakimś sołtysem czy kimkolwiek innym, nie do końca byłaś w stanie to stwierdzić, wręcz z nieufnością przyjrzał Ci się, szukając jakiegoś dowodu na Twoje słowa. Faktycznie, Twoja karnacja sugerowała pochodzenie z tych stron, ale to chyba było tyle. Ciężko było zdobyć zaufanie nieznajomych.
-A masz jakąś opaskę? Skąd mamy wiedzieć, że nie jesteś jedną z Dzikich? - zapytał bądź co bądź spokojnie, nie z jakimś oskarżeniem, a wyłącznie chłodną analizą. Zauważyłaś nawet że postąpił krok do przodu, bardziej symbolicznie niż praktycznie umieszczając się pomiędzy Tobą a tą częścią mieszkańców, którą był w stanie chociaż odrobinę zasłonić. Niestety albo stety, byłaś w takiej pozycji, że niewiele to znaczyło, bo większość z nich była zupełnie niechroniona. Oczywiście gdybyś planowała jakieś niegodziwości pewnie wiele by to nie dało i mogłabyś z łatwością porazić prądem czy połamać kości części z nich, ale gest swoje znaczył. Choć kiedy ta natrętna myśl pojawiła się w Twojej głowie zauważyłaś że faktycznie, Ci którzy mogli sobie na to pozwolić, dyskretnie przesuwali się w jego kierunku - wyraźnie bycie w zwartym tłumie chociaż trochę uspokajało ich w obliczu potencjalnego zagrożenia od nieznajomej - Ciebie.
Zdobyłaś za to parę chwil w tym milczącym impasie, w którym mogłaś trochę przyjrzeć się mieszkańcom. Wydawali się zaniepokojeni, ale nie wprost przestraszeni, bardzo możliwe że wojna zdołała już ich na różne rzeczy uodpornić. Dostrzegłaś, że pojedynczy ludzie szeptali między sobą, rzucając spojrzenia zarówno w kierunku domów jak i za wioskę. Chyba dalej martwili się o zagubione dziecko, chociaż ich przedstawiciel przyjął strategię radzenia sobie z jednym problemem naraz. A takowym byłaś teraz ty. Przynajmniej nie wyglądało na to, by posądzali Cię o bycie jedną z Kujaku, bądź co gorsza - o kolaborowanie z nimi. Wypadałoby jednak przekonać ich, że stoicie po tej samej stronie - bez tego może być ciężko zarówno szukać dzieciaka, jak i wypełniać faktyczną misję, która Cię tutaj przywiodła.
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości