Osada Morinoko

Kolejna z prowincji Wietrznych Równin o dość pokaźnych rozmiarach. Sakai zamieszkiwane i zarządzane jest przez Ród Akimichi. Prowincja sąsiaduje od południowego zachodu z regionem Samotnych Wydm, a od południowego wschodu z regionem Prastarego Lasu. Od południa Sakai z kolei sąsiaduje z terenami niezbadanymi, co niejednokrotnie powoduje zbrojne utarczki. W prowincji tak jak w regionie, od czasu do czasu dopatrzeć się można niewielkich zagajników leśnych, ale w przeważającej części dominuje ukształtowanie równinne, z wysoką trawą, które idealnie nadaje się do hodowli bądź uprawy roli. Nieopodal granic znajdują się również wioski pod zarządem Szczepu Kakuzu.
Awatar użytkownika
Rei Uta
Posty: 537
Rejestracja: 5 maja 2021, o 14:27
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: - Różowe włosy.
- Czarne Haori przewiązane jedwabnym obi, tego samego koloru luźne spodnie oraz wysokie buty za kostkę.
- Patrz avatar.
- Po resztę zapraszam do kp.
Widoczny ekwipunek: - Torba biodrowa.
- Duży zwój na plecach.
Aktualna postać: Rei
Lokalizacja: Cały świat.

Re: Osada Morinoko

Post autor: Rei Uta »

0 x
Awatar użytkownika
Izuro
Posty: 109
Rejestracja: 22 wrz 2023, o 20:50
Wiek postaci: 29
Ranga: Dōkō
GG/Discord: izuro94

Re: Osada Morinoko

Post autor: Izuro »

Nie czuł się w tym miejscu bezpiecznie, nie znał tego miejsca, był tu praktycznie sam, ale miał pewną przewagę. Może i widzieli jego zdolności, może i mógł być przez całą tą organizację zaskoczony, ale nie znali jego potencjału bojowego, stawał się z każdym dniem co raz silniejszy, bardziej pewny siebie. Każda trudność jaką napotkał sprawiała, iż czuł się z krwi i kości shinobi, a to byle człowiek nie znał. Nawet z bronią, siekierą, czy ostrzejszymi zabawkami nie byłby wstanie pokonać wojownika. Nie wiedział skąd ta pewność w nim się wzmogła w końcu każdy kiedyś zginie, ale śmierci trzeba mówić NIE DZIŚ! Wziął głęboki wdech i spojrzał na Regisa który teraz zaczął coś więcej mówić. Może i znowu omijał największe szczegóły, ale dodał coś bardzo ważnego. Podpowiedział co ma zrobić by dowiedzieć się więcej, a przy okazji oni planowali coś dużo większego. Bardzo chciał o tym komuś powiedzieć, ale zapewne dobra sytuacja się już nie nadarzy. Nie wiedział też do kogo miałby się udać o pomoc, jedynym byłby Akimichi, ale zapewne trochę by mu droga zajęła, a przy okazji sytuacja by się już nie nadarzyła. Musiał więc zacisnąć zęby i zaryzykować.
Wstępnie rozjaśniło mu się w umyśle. Musiał być teraz skoncentrowany, ale nie dawać tego po sobie poznać. Celem klona było poruszanie się za Regisem. Widząc jego reakcję, jego nie do końca pełne wyjaśnienia wolał nie ufać mu, mieć się na baczności, ale chciał przeszkodzić wiewiórką. Zapewne trzymali się razem, ale coś było tu nie tak skoro on chciał mu pomóc, ale tak w sumie to czemu? Tego nie wiedział, zamierzał się tego dowiedzieć. To co mu teraz powie to będzie robił oczekując na właściwą sytuację. Był w końcu z glony i tylko nie liczni wiedzieli jaka jest jego słabość, a tak samo jaka potęga wybuchu. Uśmiechnął się na samą myśl. Ich celem było pokonanie tej organizacji. Oryginał miał zatem zadanie po cichu skradania się za ludźmi którzy będą opróżniać wóz. Jeżeli mu się uda i dostrzeże taką możliwość to stara się schować w środku, a jeżeli to będzie niemożliwe to wchodzi na górę wozu tak by nikt go nie dostrzegł. Nasłuchuje cały czas otoczenia aby nikt go nie zaskoczył. Zwłaszcza osoba która ich dopiero minęła.
Co ma się wydarzyć to się wydarzy. Był pewny jednego, tanio swojej skóry nie sprzeda i jeżeli będzie trzeba to zniszczy całą tą wioskę, o ile zdoła oczywiście. Chciał za wszelką cenę pokonać te wiewiórki, czemu ich tak nienawidził? Według niego nie postępowali właściwie. Rozumiał, że by wyjść z biedoty trzeba się postarać, ale nie okradać, nie grozić, nie sprzedawać nie swojego! To już było przestępstwo i on nie wiedząc czemu po prostu się w to zaangażował. Może też dlatego, że sam został "zaatakowany". Ciemność sprzyjała dla tych co się chowali, skradali, a więc starał się to wykorzystać uważając na wszystkie lampy. Był bardzo skoncentrowany i miał nadzieję, że to wszystko się przełoży na sukces misji.
0 x
PH BANK

Prowadzone misje:
1) Misja rangi D - Kenichi
Awatar użytkownika
Rei Uta
Posty: 537
Rejestracja: 5 maja 2021, o 14:27
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: - Różowe włosy.
- Czarne Haori przewiązane jedwabnym obi, tego samego koloru luźne spodnie oraz wysokie buty za kostkę.
- Patrz avatar.
- Po resztę zapraszam do kp.
Widoczny ekwipunek: - Torba biodrowa.
- Duży zwój na plecach.
Aktualna postać: Rei
Lokalizacja: Cały świat.

Re: Osada Morinoko

Post autor: Rei Uta »

0 x
Awatar użytkownika
Izuro
Posty: 109
Rejestracja: 22 wrz 2023, o 20:50
Wiek postaci: 29
Ranga: Dōkō
GG/Discord: izuro94

Re: Osada Morinoko

Post autor: Izuro »

Kiedy to klon oznajmił staruszkowi swoją decyzję od razu dostrzegł w jego wyrazie zadowolenie, tak mu się wydawało. Nie był może specjalistą w ocenianiu czyichś reakcji, ale mimo wszystko był wręcz pewny, że tak właśnie było. Dlatego też miał na niego oko. Pomimo, że grał agenta który chce doprowadzić właściwą osobę do szajki to jednak mógł być tym złym który chce go zaskoczyć. Wziął głęboki wdech by przestać się nad tym zastanawiać, kroczył cały czas za nim w dalszą część wioski. Po parunastu krokach stwierdził, że warto opowiedzieć historię tej wioski, a mianowicie o festynie na cześć nadchodzącego lata. Bardzo fajna tradycja, ale nie czuł się w tym miejscu jakkolwiek bezpieczny toteż nie specjalnie chciał odpowiedzieć na tą ciekawostkę, uśmiechnął się udając idiotę i potaknął głową. Próbował teraz grać osobę którą łatwo można omamić, ale tak naprawdę starał się doszukać szczegółów by wyminąć niebezpieczeństwa. Przestał być taki radosny gdy naszła go pamięć o tych wspaniałych chwilach, trzy dni świętowania, ludzie z zewnątrz, fajerwerki, dobre jedzenie, picie, śmiech ludzi. Spojrzał uważniej na niego i w końcu coś rzekł.
- Wasza osada nic jeszcze nie straciła. Wciąż można ją należycie odbudować, ale potrzeba ciężkiej pracy wszystkich i uspokojenia tego co tu wam przeszkadza w tym. Ludzie z zewnątrz chcą czuć się bezpiecznie przyjeżdżając do Was. - uśmiechnął się po czym zakończył swoją wypowiedź. Zatrzymali się przy niewielkim domostwie zbudowanym w dołku. Zapewne to tam właśnie znajdował się przyjaciel Regisa świętujący urodziny. Staruszek zapukał do drzwi kilka razy spoglądając wymownie na jasnowłosego wymownie. Czyżby chciał by zachować względną skrytość? Ten człowiek był w to zamieszany? Był kimś ważnym? Po chwili drzwi się otworzyły, a przed nimi stał siwy staruszek. Widać było, że obecność jego towarzysza sprawiła mu wielką radość. Od razu też dostrzegł nową osobę, zielonooki przyjrzał mu się uważnie po czym się ukłonił na powitanie. Nie chciał za wiele mówić, zapewne zostanie przedstawiony. Weszli do środka.
Domostwo posiadało dwie izby oddzielone pomiędzy kotarą. Nie mógł dostrzec co było w drugiej, ale w tej różności. Od szklanych kul wypełnionymi dziwnymi wzorami, po drewniane rzeźby, a kończąc pięknymi starannie wykonanymi obrazami. Na samym środku stał stół i krzesła. Mimowolnie skierował swe spojrzenie na gospodarza zmierzającego w stronę kuchni chcącego wstawić wodę do zagotowania. Regis skierował ręką by ten usiadł, od razu wykonał polecenie. Został w tym momencie przedstawiony, ponownie ukłonił się solenizantowi. Opowiedział dodatkowo jak się poznali, a sam staruszek dokończył smutnymi słowami.
- Przykro mi to widzieć. Słyszałem, że ta kraina była naprawdę piękna. Wojna ją wyniszczyła iii.... - powstrzymał się by wypowiedzieć niewłaściwe słowa, ale kontynuował inaczej.... - iiii można wciąż ją odbudować. Słyszałem o waszych stronach, że festyny były tu naprawdę udane. Każdy niczym brat w tych stronach. Nie jestem za bardzo wylewny, ale wydaje mi się, że nic nie jest stracone. Wciąż można postawić osadę na nogi.... - próbował trochę sprowokować tą dwójkę do szczerych wypowiedzi, nie wspominał jeszcze o wiewiórkach, ale kusiło go to co raz bardziej. Chciał w końcu wyjaśnień, ale coś czuł, że one same przyjdą. Nie zamierzał tu nic pić, ale bacznie się przyglądał na ręce obu mężczyzn. _______________________________
Prawdziwy jasnowłosy cały czas znajdował się w wozie. Wiedział co miał zrobić, czekać na ludzi którzy będą zbierali towary i śledzić ich. Nie był może mistrzem szpiegostwa, ale od czegoś trzeba było zacząć, prawda? Usłyszał nagle ciche rozmowy które zbliżały się w jego kierunku. Spojrzał po wozie, ale nie miał za bardzo gdzie się schować. Będąc w środku napewno zostanie zauważony. Wiedział mniej więcej jak się zatrzymali, od której strony mógł się spodziewać oczu przechodniów, z której mogło być "najciemniej" dlatego też nie czekając za bardzo po cichu starał się wyjść bocznym wyjściem z wozu, bądź od tyłu, ale tak by nowe osoby go nie dostrzegły. Będąc w środku miał bardzo małe szanse na powodzenie. Najlepszym miejscem jak czuł mogła być góra powozu toteż tam starał się wejść jeżeli mu się to uda, ale tak by nie być zauważonym. Chyba, że nie było na to większych możliwości to starał się być przytulonym do boku wozu od tej strony gdzie nie nadchodziła owa dwójka. Miał nadzieję, że jego plan powiedzie się. Wszystko analizował na bieżąco wybierając najlepszy z możliwych ruchów. Dobrze widział wóz i wiedział gdzie mógł znaleźć ten właściwy zakamarek.
Usłyszał dalsze polecenia aby zabierać wszystko z wozu by spotkać się w starym młynie. Starał się przypomnieć czy po drodze nie spotkał tegoż miejsca. Jeżeli tak to mógł mieć zdecydowanie łatwiej ich śledzić, jeżeli nie to będzie zmuszony praktycznie nie tracić ich ze swojego wzroku gdyż nie znał za dobrze tą osadę. Oboje cieszyli się, że ich interesy pójdą dużo naprzód, a ich rodziny nie będą głodować. Nie do końca wiedział o co chodzi, ale na pewno woźnica był jakoś w to zamieszany, ale dokładnie jak? Dlaczego jemu pomagał? Jeżeli nie udałoby mu się uciec na czas z wozu, najważniejsze po cichu to stara się jakoś zamaskować wyszukując może płótna materiału wozu, albo jakichś beczek, skrzyń. Czegokolwiek co mogło go zasłonić. Miał cel skryć, a potem wyruszyć za nimi.

_______________________
Rozmowa klona
Rozmowa Izuro

  Ukryty tekst
0 x
PH BANK

Prowadzone misje:
1) Misja rangi D - Kenichi
Awatar użytkownika
Rei Uta
Posty: 537
Rejestracja: 5 maja 2021, o 14:27
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: - Różowe włosy.
- Czarne Haori przewiązane jedwabnym obi, tego samego koloru luźne spodnie oraz wysokie buty za kostkę.
- Patrz avatar.
- Po resztę zapraszam do kp.
Widoczny ekwipunek: - Torba biodrowa.
- Duży zwój na plecach.
Aktualna postać: Rei
Lokalizacja: Cały świat.

Re: Osada Morinoko

Post autor: Rei Uta »

0 x
Awatar użytkownika
Izuro
Posty: 109
Rejestracja: 22 wrz 2023, o 20:50
Wiek postaci: 29
Ranga: Dōkō
GG/Discord: izuro94

Re: Osada Morinoko

Post autor: Izuro »

Na tą chwilę nie działo się nic takiego strasznego, dwójka staruszków dobrze się znała. Pewnie znali się od lat. Facet wstawił wodę i nasłuchiwał tego co miał jasnowłosy do powiedzenia, oboje słuchali. Jednakże tylko gospodarz coś się odzywał jak by Regis nie miał nic do powiedzenia. Usłyszał od niego kim dla niego jest woźnica, lekko napomniał o stworzonej przez nich organizacji i o próbie jej powstrzymania by pobudzić wioskę. Ktoś trzeci prócz nich tym sterował. Powstanie tej grupy miało się zakończyć po napaści na kupca który w tutejszych krainach krążył wraz ze swoim wozem. Planowali to powstrzymać albo tylko tak gadali. Zielonooki słysząc to wszystko lekko się zirytował. Natychmiast spojrzał na Regisa wściekłym spojrzeniem, ale zaczął mówić do ich dwójki stanowczym głosem, ale starał się by jego wypowiedź nie była zbyt głośna by tylko oni go usłyszęli.
- Nie powiedziałeś mi nic o Twoim bracie, o tym, że stworzyliście organizację, o napaści na kupca! Kim wy jesteście, czy wy naprawdę chcecie odmienić waszą krainę skoro jedyne co tu się dzieje to kłamstwa, kradzieże i nic więcej. Powinienem wyjść i wam nie pomagać, szczególnie Tobie Regisie! Jednakże pozwolę wam się wypowiedzieć i może przekonać bym wam pomógł. Dlatego bez owijania odpowiedzcie mi na pytania. Po pierwsze, kim jest trzecia osoba. Po drugie czy braliście później udział w życiu tej organizacji, jak ona dokładnie się nazywa, jaki ma naprawdę cel? Jeżeli znowu będziecie wymijać odpowiedzi to nie otrzymacie mojej pomocy i będziecie musieli poradzić sobie sami, jeżeli będziecie ze mną szczerzy to pomogę wam powstrzymać tą grupę ludzi. Zmieńcie jednak wasze podejście i w końcu pokażcie kim jesteście... - spojrzenie głównie padło na Regisa, Astra został dopiero przez niego poznany i nie za wiele na tą chwilę pokazywał. Obserwował cały czas ich zachowanie obawiając się, że coś zaraz może się wydarzyć. Nie koniecznie z ich strony. Po daniu im się wypowiedzieć, jeżeli dostrzegł skruchę dodał.
- Spotkajmy się pod starym młynem. Powstrzymajmy ich raz na zawsze. - po tym wszystkim dokładnie zostało im opisane położenie prawdziwego stwórcy po czym technika została dezaktywowana i przy nich miała pojawić się tylko sama glina. Prawdziwy autor techniki wszystkim sterował i zadecydował o końcu.

__________ Główna postać cały czas sterowała wszystkim z wozu, słysząc nadciągającą dwójkę zdołał się schować. Dostrzegł, że wyciągają jakiś list zawinięty lnianym sznurkiem, a dokładniej z pod siedziska woźnicy. Zastanawiał się co tam mogło być. Po kilku chwilach ruszyli w drogę powrotną. Jaki jest ich plan i co dokładnie znajduje się w tym zawiniątku? Nie mógł nic napisać podczas podróży, a więc na pewno nie powinni wiedzieć o jego osobie prócz tego, że co nie którzy widzieli idącego z Regisem, ale o prawdziwym chłopaku nic nie wiedzieli. Poruszał się jak najciszej potrafił za nimi co jakiś czas chowając się by nie dostrzegli jego osoby, osada była całkowicie pusta co go dziwiło. Była późna pora, ale mimo wszystko raz na jakiś czas jakaś osoba powinna się ruszyć. Czyżby wszyscy byli w to zaangażowani? Podróż za nimi trwała dobrych kilkadziesiąt minut. Znajdował się teraz przy ostatnim domostwie, a do starego młynu miał jakieś trzydzieści metrów. Było tylko jedno główne wejście, a więc duże drzwi które teraz strzegło dwóch zwykłych wojowników. Znajdowało się też małe okienko nad nimi, ale raczej ciężko by było się przez nie przedostać omijając tą dwójkę. Dezaktywował swojego klona i oczekiwał teraz na Regisa i Astrę którzy według niego przyjdą w wyznaczone miejsce chcąc powstrzymać tą grupę. Jasnowłosy rozejrzał się dookoła i wybrał miejsce w którym mógł być bezpieczny i przez chwilę się schować tak by wypatrywać ową dwójkę licząc na to, że przyjdą sami i faktycznie mu pomogą w pokonaniu tej gromadki.


_______________________
Rozmowa klona
Rozmowa Izuro
  Ukryty tekst
0 x
PH BANK

Prowadzone misje:
1) Misja rangi D - Kenichi
Awatar użytkownika
Rei Uta
Posty: 537
Rejestracja: 5 maja 2021, o 14:27
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: - Różowe włosy.
- Czarne Haori przewiązane jedwabnym obi, tego samego koloru luźne spodnie oraz wysokie buty za kostkę.
- Patrz avatar.
- Po resztę zapraszam do kp.
Widoczny ekwipunek: - Torba biodrowa.
- Duży zwój na plecach.
Aktualna postać: Rei
Lokalizacja: Cały świat.

Re: Osada Morinoko

Post autor: Rei Uta »

  Ukryty tekst
0 x
Awatar użytkownika
Izuro
Posty: 109
Rejestracja: 22 wrz 2023, o 20:50
Wiek postaci: 29
Ranga: Dōkō
GG/Discord: izuro94

Re: Osada Morinoko

Post autor: Izuro »

Na placu boju został już tylko on. Nie wiedział co się można spodziewać w młynie, jacy są tam przeciwnicy, jakie mają zamiary. Nie znał też wioski za dobrze, a więc nie mógł na nikogo liczyć w tym Regisa i jego brata. Nie było mu więc do śmiechu w owym położeniu. Wiedział jedno. Organizacja która źle życzy rozwoju wiosce jest w tym budynku, ale czy powinien się w to mieszać? Został przez nich zaatakowany, ale napewno to oni? Może Regis sterował tym wszystkim aby pokonać swoich przeciwników. Czy powinien ich zabijać, czy obezwładniać? Nie wiedział za dużo a już chciał działać tylko jak się opowiedzieć? Mieć swoje zdanie, czy słuchać innych. Trochę się w tym wszystkim pogubił, ale miał chyba zdrowy rozsądek dlatego też zaczął działać. Zwłaszcza, że obok niego pojawił się młodzieniec z jedzeniem który zapewne niósł do młynu. Komu? Po co?
Wziął głęboki wdech i spojrzał na chłopca. Był ciut młodszy od niego, nie wyglądał groźnie. Mógł go zabić, ale nie podjął takiej decyzji. Nie widział w nim większego problemu.
- Co ty tutaj robisz chłopcze? - uśmiechnął się po czym natychmiast zrobił szybki doskok do przeciwnika. Chciał by ten akurat zamyślił się nad odpowiedzią gdy on stara się doskoczyć do niego od tyłu. Złapać jedną ręką za jego usta, a drugą czym prędzej obezwładnić jedną z rąk tak by móc go w inne miejsce przenieść. Jeżeli mu się to uda to ruszają za domy, w miejsce najmniej widoczne jakie na pierwszy rzut oka dostrzeże, drzewo, beczka, murek. Coś do czego będzie można chłopaka przywiązać używając do tego liny cztero metrowej metalowej.
- Nie zrobię ci krzywdy, ani nikomu kto na to nie zasłużył uwierz mi. - próbował go trochę uspokoić aby ten się nie rzucał. Miał nadzieję, że ta akcja pójdzie mu naprawdę bez większych problemów chociaż druga osoba mogła być kimś bardziej wymagającym i wtedy wszystko w pierony! Był jednak pozytywnej myśli. Jeżeli mu się to wszystko powiedzie to przy użyciu metalowej liny i techniki* rozpoczyna obwiązywanie przeciwnika chcąc go na jakiś czas powstrzymać.
Jego głównym celem nie był ten chłopak tylko powstrzymanie tego co odbywało się w młynie. Nie chciał jednak frontalnie atakować. Wolał wpierw dowiedzieć się nieco więcej co się dzieje w tej grupie, czy coś odkryje co go ukierunkuje, czy jednak powinien zaatakować? Tylko co jak się pomyli? Za dużo rozważania, za mało czynów z jego strony. Cóż taki był ten niedoświadczony jeszcze shinobi. Wziął głęboki wdech, spojrzał na młyn i uśmiechnął się.
- Czas rozpocząć operację "czystka" - uśmiechnął się bardzo szeroko, wyciągnął glinę i rozpoczął tworzenie glinianego stwora którego chciał mieć przyczepiony. Miał on w lewej ręce dłuższe ostrze, a w prawej sztylet. Ruszył frontalnie na młyn. Miał trzydzieści metrów do niego jak nie więcej, nie obawiał się ataków z dystansu. W każdym wariancie ataku po prostu broni się klonem. Uważał co najwyżej na te z ziemi, bądź ewentualnie z powietrza, ale tutaj mało kto potrafił walczyć. Będąc blisko krzyczy do nich.
- Zielone wiewiórki? Czy jak to tam się zwiecie? Wystawcie waszego szefa by ze mną porozmawiał w innym wypadku może wam się stać krzywda... - zaśmiał się, coś nim kierowało. Odczuwał jakąś nieprzeniknioną chęć mordu. Po raz pierwszy nie odczuwał strachu przed śmiercią. Chciał się bić!
Jeżeli jednak nie poradziłby sobie z młodzieńcem to stara się w jakiś inny sposób go po prostu oszołomić i związać.



_______________________
Rozmowa klona
Rozmowa Izuro
  Ukryty tekst
Nazwa
*Suienzou no Jutsu
Ranga
D
Pieczęci
Brak
Zasięg
Zależy od długości żyłki
Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2%
Statystyki
Dodatkowe
Należy mieć minimum 2 metry żyłki/łańcucha
Opis Technika polega na napełnieniu swoją chakrą liny, łańcucha lub żyłki, a następnie wskazanie celu za pomocą dwóch palców. Żyłka po chwili sama rusza w kierunku wskazanego celu, mocno go oplatając. Taki osobnik zostaje wtedy związany.
Nazwa
C2: Nendo Kurīchā
Ranga
C
Pieczęci
Połowa Barana (detonacja)
Zasięg
20 metrów (zasięg linek oraz detonacji)
Koszt E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3% (1/4 na turę za 2 klony)
Dodatkowe
120g gliny za twór
Siła Wybuchu
Statystyki
Opis Użytkownik przy pomocy tej techniki tworzy ludzko-podobne twory, które są podłączone do naszych dłoni poprzez paski gliny. Twory są na tyle wytrzymałe, że mogą pochłonąć atak kataną i wessać ją w siebie. Ponadto każda odcięta część, może zostać przez członka klanu Douhito ponownie podłączona paskiem gliny, przez co użytkownik posiada nad nią kompletną kontrolę. Twory mogą przeobrażać swoje kończyny w wymyślne bronie np. maczugi czy też ostrza. Są to raczej karykatury wojownikó, które same w sobie nie znają się na szermierce, a ich głównym atutem wciąż jest wybuch. Ten, dość podobnie jak w C2: Nendo Bunshin - jest w stanie zadać przeciwnikowi dość duże obrażenia, które w krytycznych przypadkach są w stanie nawet oderwać kończynę czy nawet go zabić.
0 x
PH BANK

Prowadzone misje:
1) Misja rangi D - Kenichi
Awatar użytkownika
Rei Uta
Posty: 537
Rejestracja: 5 maja 2021, o 14:27
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: - Różowe włosy.
- Czarne Haori przewiązane jedwabnym obi, tego samego koloru luźne spodnie oraz wysokie buty za kostkę.
- Patrz avatar.
- Po resztę zapraszam do kp.
Widoczny ekwipunek: - Torba biodrowa.
- Duży zwój na plecach.
Aktualna postać: Rei
Lokalizacja: Cały świat.

Re: Osada Morinoko

Post autor: Rei Uta »

0 x
Awatar użytkownika
Izuro
Posty: 109
Rejestracja: 22 wrz 2023, o 20:50
Wiek postaci: 29
Ranga: Dōkō
GG/Discord: izuro94

Re: Osada Morinoko

Post autor: Izuro »

Pierwsza część poszła całkiem gładko. Jego wyczucie czasu i odpowiednie zaangażowanie pozwoliły by szybko pokonać względnie pierwszego przeciwnika obok siebie. Przyjrzał mu się jeszcze uważnie, ale nic ciekawego nie wywnioskował. Oczywiście, że zakneblował jego usta by nie mógł prosić o pomoc. Kiedy to już miał za sobą odwrócił się i ruszył wraz z glinianym stworem w przygodę. W połowie drogi strażnicy dostrzegli jego osobę zmierzającą co raz bliżej i bliżej. Nie wiedział sam skąd ma tyle pewności siebie, ale chciał to już zamknąć. Zielone wiewiórki może miały ambitny cel by pomóc sobie, ale zapominali, że napadanie na innych nie jest to dobre, a zwłaszcza na kogoś takiego jak Izuro. Nie zważał na spojrzenia strażników, cały czas się zbliżał do nich. Po chwili pojawili się przed nim inni, a także kobieta. Zapewne przywódczyni bo to ona do niego mówiła. Reszta tylko się przyglądała i miała napięte łuki i inne niebezpieczne przyrządy. Teraz jak już trochę wiedział co nieco o organizacji to nie specjalnie wyczuwał, że znajdowali się silni shinobi. No może prócz jednej, dwóch. Mimo wszystko reszta to byli wieśniacy z przypadku. Spojrzał uważnie na dowódcę.
Odstraszyła go by nie zgrywał bohatera, ale nie czuł się nim. Po prostu chciał wyrównać rachunki, spojrzał na całą grupę. Nie czuł się pewny, ale teraz już nic nie mógł jak tylko walczyć!
- Nie jestem bohaterem, oczekuję sprawiedliwości.... trzeba było nie chcieć mnie sprzedać. - zaśmiał się niczym jakiś szaleniec i ruszył pędem w stronę przeciwników. Nie chcąc atakować ich wszystkich naraz rozpoczął od ataku na lewą stronę flanki chcąc zrobić tak by być osłoniętym od ewentualnych łuczników przez innych wieśniaków. Klon gliniany miał walczyć, a za nim chował się jasnowłosy. Nie był on może jakimś wirtuozem walki wręcz, ale miał od tego swoje dzieła. Wciąż używając czakry i manipulując glinianą kukłą rozpoczął batalię. Jego zadaniem nie było zabijać a dość znacząco ogłuszyć stąd też dzieło zmieniło ręce na młoty mogące nieźle ogłuszyć wrogów. Gdyby jakaś strzała bądź cokolwiek innego minęło glinianego potwora to nie zostało nic innego jasnowłosemu niż spróbować uniknąć ataku, a w ewentualnym większym zagrożeniu użyć podstawowej techniki Kawarimi z kamieniami lub belami drewna, bądź workami znajdującymi się w zasięgu wzroku. Miał nadzieję, że ta umiejętność nie będzie mu potrzebna i bez większych problemów sobie poradzi.
Nie był jednak optymistą w pełni dlatego też był całkowicie skoncentrowany na tej prostej taktyce chcąc po prostu przetrwać i pokonać. Jego gliniany stwór atakował by ogłuszać, a on cóż. Sterował i atakował jak tylko mógł by czym prędzej uporać się z wiewiórkami.

_____________
Rozmowa klona
Rozmowa Izuro
  Ukryty tekst

Nazwa
C2: Nendo Kurīchā
Ranga
C
Pieczęci
Połowa Barana (detonacja)
Zasięg
20 metrów (zasięg linek oraz detonacji)
Koszt E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3% (1/4 na turę za 2 klony)
Dodatkowe
120g gliny za twór
Siła Wybuchu
Statystyki
Opis Użytkownik przy pomocy tej techniki tworzy ludzko-podobne twory, które są podłączone do naszych dłoni poprzez paski gliny. Twory są na tyle wytrzymałe, że mogą pochłonąć atak kataną i wessać ją w siebie. Ponadto każda odcięta część, może zostać przez członka klanu Douhito ponownie podłączona paskiem gliny, przez co użytkownik posiada nad nią kompletną kontrolę. Twory mogą przeobrażać swoje kończyny w wymyślne bronie np. maczugi czy też ostrza. Są to raczej karykatury wojownikó, które same w sobie nie znają się na szermierce, a ich głównym atutem wciąż jest wybuch. Ten, dość podobnie jak w C2: Nendo Bunshin - jest w stanie zadać przeciwnikowi dość duże obrażenia, które w krytycznych przypadkach są w stanie nawet oderwać kończynę czy nawet go zabić.
0 x
PH BANK

Prowadzone misje:
1) Misja rangi D - Kenichi
Awatar użytkownika
Rei Uta
Posty: 537
Rejestracja: 5 maja 2021, o 14:27
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: - Różowe włosy.
- Czarne Haori przewiązane jedwabnym obi, tego samego koloru luźne spodnie oraz wysokie buty za kostkę.
- Patrz avatar.
- Po resztę zapraszam do kp.
Widoczny ekwipunek: - Torba biodrowa.
- Duży zwój na plecach.
Aktualna postać: Rei
Lokalizacja: Cały świat.

Re: Osada Morinoko

Post autor: Rei Uta »

  Ukryty tekst
0 x
Awatar użytkownika
Izuro
Posty: 109
Rejestracja: 22 wrz 2023, o 20:50
Wiek postaci: 29
Ranga: Dōkō
GG/Discord: izuro94

Re: Osada Morinoko

Post autor: Izuro »

Przed nim znajdowało się spora ilość wieśniaków i kobieta która chciała go sprzedać. Dobrze ją pamiętał bo to ona stała przy nim najbliżej. Ona musiała by być najsilniejsza w końcu ktoś kto był tak bliski konfrontacji i nie obawiał się musiał być dobry, bardzo dobry. Dlatego nie miał zamiaru lekceważyć ani ją, ani tego zbiegowiska.
Plan jaki sobie określił zaczął od pierwszych chwil się sprawdzać. Jego zaskakujący ruch w postaci nagłego ataku zadziałał na słabo wyszkolonych łuczników jak zielone światło do strzału w tym, że część nie trafiła, a część jak tego właśnie oczekiwał jasnowłosy trafiła w jego glinianego stwora. Ten tylko przy użyciu impulsu czakry pozbył się strzał ze swojego ciała i rozpoczęli swój atak, ale nie minęła chwila jak właśnie kobieta weszła do walki przy użyciu łańcucha. Wieśniacy widząc, że nie za bardzo się na coś przydadzą po prostu się rozeszli dookoła tworząc szerokie koło. Wtem jego twór gliniany rozerwał się, siła uderzenia była tak wielka, że pomimo gliny jeszcze pędziła jak szalona. Ledwo zdołał uniknąć, centymetry dzieliły od jego ciała. Spojrzał na przód i dostrzegł przeciwnika, to była właśnie ta kobieta trzymająca długi łańcuch i kręcona nim, posiadał również metalową broń nabitą ostrzami!
Strategicznie znajdowała się na lekkim podwyższeniu jakieś pięć do sześciu metrów, a jej łańcuch mniej więcej według jego obliczeń mógł starczać na osiem. Nie minęła chwila, a już miał plan działania. Działał szalenie, a więc nuta ostrożności może zadziwi przeciwnika zwłaszcza, że czuł do niej pewien szacunek.
- Pokaż co potrafisz, ale nie licz, że tanio się sprzedam. Zwłaszcza komuś takiemu jak Ty. Będącą plagą na tą krainę taką jak wojna! Co ludziom po tym, że im pomagasz jak muszą kraść, niszczyć, czy też zabijać! - uśmiechnął się, pragnął ją podjudzić. Zmusić do agresji, ataków.
Co zamierzał w tej sytuacji? Od razu zabrał się za ocenę sytuacji, przesłanie czakry i gliny do twora aby znowu postawić go na nogi oczywiście robił to tak by ominąć powracający nie długo łańcuch! Twór natychmiast miał ruszyć pędem w stronę przeciwniczki nie licząc na konsekwencje, ale tym razem uważając na śmiertelne ataki! Był dość szybki więc może coś uda się uniknąć? Jego zadaniem był atak, zabicie tegoż przeciwnika. Właśnie który był celem tej nienawiści do wiewiórek. Kiedy zbliży się po prostu przy użyciu swoich dłoni - ostrzy. Tnie w pionie, kącie z lewej do prawej, a także w poziomie jak najszybszych nieco mniej dokładnych cięć. Chciał zabić, ale to też miało spowolnić i spowodować dłuższą śmierć. W ostatniej konieczności wysadzi gliniane dzieło. Co do właściwej osoby - natychmiast po powstaniu klona robi szybki krok za nim aby przeciwnik pomyślał, że następuje atak również z jego strony, ale tak naprawdę chciał się oddalić. Posiadał zasięg tej techniki na około dwadzieścia metrów. Kolejnym zamiarem było ominięcie łańcucha powracającego zapewne do dzierżącego. Spróbował szybkiego kroku w bok i uniku. Po czym oddalał się jeszcze do dziesięciu metrów. Taki był jego cel, bezpieczny dystans. Obserwował również otoczenie by przeciwnicy nie biorący czynny udział w walce go nie zaatakowali.




_____________
Rozmowa klona
Rozmowa Izuro
  Ukryty tekst

Nazwa
C2: Nendo Kurīchā
Ranga
C
Pieczęci
Połowa Barana (detonacja)
Zasięg
20 metrów (zasięg linek oraz detonacji)
Koszt E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3% (1/4 na turę za 2 klony)
Dodatkowe
120g gliny za twór
Siła Wybuchu
Statystyki
Opis Użytkownik przy pomocy tej techniki tworzy ludzko-podobne twory, które są podłączone do naszych dłoni poprzez paski gliny. Twory są na tyle wytrzymałe, że mogą pochłonąć atak kataną i wessać ją w siebie. Ponadto każda odcięta część, może zostać przez członka klanu Douhito ponownie podłączona paskiem gliny, przez co użytkownik posiada nad nią kompletną kontrolę. Twory mogą przeobrażać swoje kończyny w wymyślne bronie np. maczugi czy też ostrza. Są to raczej karykatury wojownikó, które same w sobie nie znają się na szermierce, a ich głównym atutem wciąż jest wybuch. Ten, dość podobnie jak w C2: Nendo Bunshin - jest w stanie zadać przeciwnikowi dość duże obrażenia, które w krytycznych przypadkach są w stanie nawet oderwać kończynę czy nawet go zabić.
0 x
PH BANK

Prowadzone misje:
1) Misja rangi D - Kenichi
Awatar użytkownika
Rei Uta
Posty: 537
Rejestracja: 5 maja 2021, o 14:27
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: - Różowe włosy.
- Czarne Haori przewiązane jedwabnym obi, tego samego koloru luźne spodnie oraz wysokie buty za kostkę.
- Patrz avatar.
- Po resztę zapraszam do kp.
Widoczny ekwipunek: - Torba biodrowa.
- Duży zwój na plecach.
Aktualna postać: Rei
Lokalizacja: Cały świat.

Re: Osada Morinoko

Post autor: Rei Uta »

  Ukryty tekst
0 x
Awatar użytkownika
Izuro
Posty: 109
Rejestracja: 22 wrz 2023, o 20:50
Wiek postaci: 29
Ranga: Dōkō
GG/Discord: izuro94

Re: Osada Morinoko

Post autor: Izuro »

Plan był szalony, ale podczas walki nie wszystko jest takie jakie ktoś chciałby by było. Wiele jest czynników które zmieniającą rzeczywistość i tak też było tym razem. Czując ubytki sił, będąc w ferworze walki rzucił się z gorącą głową mordując przy tym tych ludzi którzy na to nie zasługiwali, ale czy na pewno? Nie czuł z tego powodu wyrzutów sumienia. Jego resztki czakry wykorzystał na zdetonowanie gliny. Wybuch był tak silny, że po chwili ocknął się w gęstych trawach, a przeciwnicy? Dwójka najprawdopodobniej zginęła, jedna dogorywa. Wynik był całkiem dobry, ale patrząc na jego rany które tylko odczuwał, ale nie znał ich dokładnego wyniku. Stracił w tym momencie świadomość..... Zniknął.
Widział przed sobą ciemność, było mu dość chłodno. Poruszał się....? Podniósł wzrok i dostrzegł znajomego woźnicę to był Regis wiozący go gdzieś. Poruszył się chcąc wstać, chciał mu podziękować bo zapewne to on mu właśnie uratował życie. Chociaż i on wiele mu zawdzięczał. Zielonooki odczuł jednak coś niepokojącego. Jakąś złowrogość, złość, rozpacz. Nie zrozumiał na samym początku dlaczego, ale wziął więc na pohamowanie swoich słów. Po krótkiej chwili woźnica zaczął mówić o jego córce, moich słowach, o śmierci i zakazie wstępu do osady Morinoko. Nie specjalnie się tym przejął. Wioska można rzec go zaatakowała więc i on nie mógł tego lekceważyć. Był shinobim! Pierwsze przetarcie w bojowej misji, nie do końca wszystko poszło po jego myśli, ale mimo wszystko można było rzec, że zaczęło się kończyć naprawdę dla niego dość szczęśliwie. Prócz paru zapewne blizn i zranionej dumy, nie zapominając o zakazie wstępu do osady. Plusem było jednak to, że nauczył się pierwszej lekcji na swojej drodze. Miał teraz wiele czasu aby przemyśleć swoje błędy, przeanalizować mocne strony. Spojrzał na Regisa.
- Przyjąłem, nie odwiedzę już nigdy waszej osady.... Dodam jeszcze, że mi przykro przez to co się stało, stratę Twojej córki, ale mam szczerą nadzieję, że zacznie od nowa.... Trzymaj się i dziękuję za wszystko. Za lekcję życia.... - uśmiechnął się i spróbował wyjść tyłem wozu.
Nie wiedział jeszcze jak szybko wóz może pędzić, ale mimo wszystko oceniając najlepszy moment po prostu wyszedł nie czekając na jakiekolwiek pożegnanie ze strony towarzysza tej historii. Nie wiedział gdzie jest, ale wiedział, że uprzednie lokacje jak by nie były ładne, zostały tak naprawdę dla niego już niedostępne. Było tam niesamowicie niebezpiecznie dlatego też ruszył w dalszą drogę licząc na kolejne wspaniałe przygody....



Z.T
0 x
PH BANK

Prowadzone misje:
1) Misja rangi D - Kenichi
ODPOWIEDZ

Wróć do „Sakai”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość