Przydroża

Najmniejsza, a zarazem najbardziej wysunięta na północ prowincja Wietrznych Równin. Antai położone jest nad Morzem Lazurowym i graniczy z Atarashi i Zachodnim Sogen na wschodzie, Midori i Shinrin na południu oraz Sakai i Yusetsu na zachodzie. Prowincja jest w trakcie walk, kiedy to w 394 roku część ich ziem na Półwyspie Antai została zajęta przez ludzi zza Muru i próbując przejąc ziemie Zachodniego Sogen. Ukształtowanie terenu w przeważającej części jest równinne. Ziemiami zarządza klan Kaminari. W południowych sektorach prowincji można znaleźć niewielkie osady Szczepu Kami.
Awatar użytkownika
Nobuo
Posty: 336
Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Multikonta: Emi, Yumi, Pączuś

Re: Przydroża

Post autor: Nobuo »

Blondyn bardziej starał się analizować wszystko niż przechodzić do działania. Dlatego też podążał za wszystkimi słowami, gdzie go ktoś prowadził tam też szedł, tak też znalazł się przy dużym drewnianym stole. A sama Doduo zaczęła opowiadać kim są... Przynajmniej to prostować, by miało to zdecydowanie więcej sensu. - Przecież Kami nie biorą udziału w wojnie. - Złapał ją za słowo na blefie który w jego oczach staruszka zapuściła. To było dla niego dosyć oczywiste, że nawet sąsiad nie musi brać udziału w wojnie. Skoro jego interesy tam nie sięgają.

- Ale to czekaj, bym dobrze zrozumiał, chcecie dostać się na pole bitwy między wojskami jednej ze stron i następnie po środku wszystkiego ratować ludzi? Czy wy nie jesteście trochę pojebani?
- Zapytał z dosyć wymownym wzrokiem, czuł w kościach, że to jest droga na śmierć. - Przecież to jest jeden błąd któregoś z żołnierzy i jesteście martwi. Zastanówcie się jeszcze nad tym wszystkim. - Poddał mocnej wątpliwości tego co mają do zaoferowania.

- Pomoc pomocą, to jest faktycznie szczytny cel, ale no do chuja pana. Po co komu martwy medyk. Musicie najpierw zdobyć protektorat którejś ze stron, że możecie się poruszać pod jej stroną by was nie ubito jak zwykłe szkodniki. To jest wojna, tam jeden zwykły chłoptaś może mieć w dupie wasze pomoce i tyle z medyków. Porozumienia zapewne nie macie pod frakcjami. Dlatego też potrzebny wam jest protektorat którejś z frakcji. Jeżeli się udamy do Ryuzaku będę w stanie coś załatwić. - Zaproponował rozwiązanie na problem, który jeszcze chwilę temu sam wymyślił.

- Dobra to możemy przejść ale będzie trzeba dojść do bezpiecznego miejsca... Spokojnie ja shinobi nie jestem. - Z uśmiechem na ustach spojrzał na kobietę, by zrozumiała, że umie grać w tę grę. - To co wyruszamy czy na coś jeszcze będziemy czekać? - Po czym wstał od krzesła chcąc lekko popędzić towarzysztwo zwajemnej adoracji.
0 x
Mowa
KP | PH | Ryo Ichirou & Souei - Bilbioteka
Takashi - Misja S
Deku - Wyprawa B
Gosui - Misja A
Awatar użytkownika
Deku Orochi
Posty: 132
Rejestracja: 31 sty 2026, o 10:47
Wiek postaci: 19
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avatar
Widoczny ekwipunek: Torba biodrowa
Multikonta: Brak

Re: Przydroża

Post autor: Deku Orochi »

Legenda:
0 x
Awatar użytkownika
Nobuo
Posty: 336
Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Multikonta: Emi, Yumi, Pączuś

Re: Przydroża

Post autor: Nobuo »

Nobuo siedział rozwalony przy stole, słuchając jak mu odpowiada kobieta. - I tego właśnie nie lubię. Mówicie o pomocy innym, kurwa proszę was. Znacie przypowieść o najlepszym medyku? Najlepszy medyk, to żywy medyk... - Po czym padło stwierdzenie z ust Dodoy - Czekaj... Jakich waszych wojsk? Mieliście być tylko medykami?... Kim wy jesteście?! - Zapytał, po czym wstał od stołu przyjmując pozycję defensywną. Może to było dosyć niefortunne stwierdzenie z ust kobiety, jednak nazwanie grupy medyków wojskiem... No nie powinno być na równi. Czekał na wyjaśnienie sytuacji będąc gotowym przejść do ofensywy szybciej niż tego sobie zgromadzeni wyobrażali. Kami od początku sugerowało, że to idzie w złym kierunku, a teraz wygląda na postęp całości.

Jeżeli to było tylko niefortunne przejęzyczenie się to Nobuo spojrzał na Kamiko, która rzuciła cyniczne stwierdzenie. Ten tylko podążał za nią wzrokiem. Myśląc o tym, że już by sam pociągnął cały temat i ruszył na pole bitwy, bez pomocy medyków. Których nie kupował, idea słuszna ale całkowicie nie pasująca do jego cynicznego podejścia do życia. Spojrzał potem na samuraja, który powiedział, że chcą ominąć całe pole bitwy. - No przecież przed sekundą chcieliście się wjebać w samo epicentrum pola bitwy? To jaki jest problem pójść kawałek dalej. - Położył dłonie na oparciu krzesła z którego jeszcze chwilę temu wstał.

Jednak nie było teraz czasu na dywagacje, trzeba było ruszyć do celu. Dostali wyprawki i ustawił się w zwartym szeregu. A przemówiła do niego sama Kamiko. - Co masz na myśli mówiąc przedstawienie? - Wyciągnął zza pazuchy skręta własnej roboty, którego szybko odpalił i zaczął się nim delektować. - Powiedz mi Kamiko, jaki w zasadzie macie plan? Bo tego nie rozumiem, pójdziecie na pole bitwy, przechodząc między wojskami jednej ze stron i co dalej? Gdzie się na noc schowacie? - Zaczął zadawać jej pytania kiedy to szli. Miał nadzieje, że szybko dojdą do określonego miejsca.
0 x
Mowa
KP | PH | Ryo Ichirou & Souei - Bilbioteka
Takashi - Misja S
Deku - Wyprawa B
Gosui - Misja A
Awatar użytkownika
Deku Orochi
Posty: 132
Rejestracja: 31 sty 2026, o 10:47
Wiek postaci: 19
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avatar
Widoczny ekwipunek: Torba biodrowa
Multikonta: Brak

Re: Przydroża

Post autor: Deku Orochi »

Legenda:
0 x
Awatar użytkownika
Nobuo
Posty: 336
Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Multikonta: Emi, Yumi, Pączuś

Re: Przydroża

Post autor: Nobuo »

Nie był w stanie chłopak zrozumieć skąd w tej historii nagle wzięli się dzicy. Mieli dosyć odmienne spojrzenie z kobietą na wszystko. Przede wszystkim, mieli odmienne spojrzenie na logikę. - Jaka armia jak kurwa medykami jesteście? Jacy kurwa dzicy, skąd oni w tej historii, jak my chcemy się na pole bitwy dostać. - Nie rozumiał, ale no cóż temat był zakończony i nie było co drążyć tej rozmowy. Nie wyglądali tamci na groźnych ale byli ciutke odklejeni, jak tak się ich posłuchało.

Tak też przenosimy się do momentu, jak Nobuo szedł a raczej biegł razem z resztą. Poruszanie się o swoich nogach nie było jego ulubione, ale też nie chciał zdradzać wszystkiego. W szczególności z jakich zdolności korzysta. - Co Ci się w tej legendzie nie zgadza, wyruszam z wami na pewną śmierć bo mnie zaintrygowaliście. - W głowie miał trochę inny plan, ale dla spójności musiał tak odpowiadać. - Opowiadam o koneksjach z Ryuzaku by wam kurwa przetrwanie zapewnić. A shinobi nie jestem bo sobie zwiedzam świat szeroki. Jeżeli będziecie przyjmowali taką taktykę... Ah nie będę się powtarzał. - Odpowiedział na jej słowa.

- Mówisz, że nikt nie rusza białych flag. Ciekawe stwierdzenie chociaż to logiczne by nie atakować tego kto się poddaje. - Wtedy w głowie Nobuo narodziła się pewna myśli, co można z tym zrobić, jak można to wykorzystać. Jednak to był człowiek specyficzny. Wolał nie dopowiedzieć czegoś niż powiedzieć za dużo. Bo to co wymyślił mogło się wiązać z wywaleniem go z karawany. - Jak będziecie chcieli się rozłączyć, od Dodoy? - Dopytał samuraja co miał do powiedzenia. - Mur murem, yokai yokaiami a wojna wojną.

Po czym nagle się pojawił ktoś przed nimi, w sensie byli jeszcze daleko ale to było pewne, że za moment podejdą bliżej i będą dopytywali kim są. W końcu wojna, wrodzy taka sytuacja. A Nobuo dostał przykaz by się nie odzywać, on doskonale wiedział jak to się skończy. Towarzysze mogli mieć jeszcze złudne nadzieje, że nie zostanie głównym bohaterem tego przedstawienia... Jednak te nadzieje miały być tylko iluzoryczne.
0 x
Mowa
KP | PH | Ryo Ichirou & Souei - Bilbioteka
Takashi - Misja S
Deku - Wyprawa B
Gosui - Misja A
Awatar użytkownika
Deku Orochi
Posty: 132
Rejestracja: 31 sty 2026, o 10:47
Wiek postaci: 19
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avatar
Widoczny ekwipunek: Torba biodrowa
Multikonta: Brak

Re: Przydroża

Post autor: Deku Orochi »

Legenda:
0 x
Awatar użytkownika
Nobuo
Posty: 336
Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Multikonta: Emi, Yumi, Pączuś

Re: Przydroża

Post autor: Nobuo »

Dziewczyna jak tylko Nobuo postanowił jej wytłumaczyć błędy w logice się obraziła i poszła dalej. Blondyn tylko rzucił pod nosem. - Długo bez bolca, pewnie dostaje pierdolca. - Jednak zrobił to tak, by nikt nie usłyszał specjalnie. Mógłby sobie narobić problemy, a jednak miał swój cel. Mimo, jego charakteru starał się tym razem ugryźć w język i nie powiedzieć jej tego w twarz.

- No widzisz, nie każdy jest zero jedynkowy. Nie musisz mi ufać, jednak zapewniam wam pewną kartę przetargową. O której możliwie kiedyś się dowiecie. - Uśmiechnął się delikatnie, wręcz arogancko. - O Kamiko się nie martw, ona sobie poradzi. Tylko byś ty nie musiał cierpieć za jej decyzje. - Powiedział na koniec po czym specjalnie przyśpieszył kroku, by zobaczyć czy samuraj dotrzyma mu tempa. - Jestem ciekawy tego planu... Jednak zostaw go na moment, co będzie pewny. Bo zaraz może się wszystko zmienić. - Idealnie to Nobuo wytimingował do momentu jak się zbliżyła do nich grupa. Nie wiedział chłopak zbytnio co to są za ludzie, ale biorąc pod uwagę miejsce założył, że to patrol Kaminari, z którymi przecież nie był jeszcze w wojnie. Chociaż te maski przeciwgazowe wyglądały dosyć mocno nietypowo. Jednak na ten moment nie miał pojęcia o co mogło z nimi chodzić.

Tak jak wszyscy wojownicy schowali się z tyłu, to Nobuo postanowił zrobić przeciwnie. Wysunął się lekko z boku i obserwował całą sytuację. Aż ta się szybko zaczęła zaogniać. Przysłuchiwał się rozmowie, ale coś mu nie pasowała w tych zwiadowcach. Nie mógł tylko jeszcze ustalić skąd oni byli. Nie byli to Kami. Może to były zwyczajne rzezimieszki. - Przepraszam, że się wtrącę. Ale kto nas oskarży o bunt? I gdzie mamy wracać? Bo na razie to nie wiemy kim jesteście, nie wiemy co tu robicie. Wyglądacie jak zwykli dezerterzy szukający wędrowców, których można obrabować. - Zrobił krok do przodu. - Więc może z szacunkiem trochę podejdziesz do Pani Dodoy? Jeżeli faktycznie jesteście zwiadowcami, to doskonale wiesz, że przydadzą wam się zaraz medycy. Jeżeli jesteście bandytami, to doskonale wiesz, że medycy to shinobi i zaraz mogą ci zwyczajnie najebać? Więc jak już ustaliliśmy te fakty, to weź się najpierw wylegitymuj zanim będziesz stawiać jakieś warunki. - Stanął zachowując dystans.

Naprawdę zaczynało go to wszystko denerwować, ludzie myślący, że chce im pomóc jak on chce ich wykorzystać i teraz jakaś tępa dzida udająca królową świata. Jednak zanim Nobuo by podjął jakąś decyzję wolał się upewnić, z kim tak właściwie ma do czynienia. To czy ich zaraz zabije, było już raczej przyklepane. Bardziej się liczyło to by wiedział jaką legendę będzie musiał potem przyjąć.
0 x
Mowa
KP | PH | Ryo Ichirou & Souei - Bilbioteka
Takashi - Misja S
Deku - Wyprawa B
Gosui - Misja A
Awatar użytkownika
Deku Orochi
Posty: 132
Rejestracja: 31 sty 2026, o 10:47
Wiek postaci: 19
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avatar
Widoczny ekwipunek: Torba biodrowa
Multikonta: Brak

Re: Przydroża

Post autor: Deku Orochi »

Legenda:
0 x
Awatar użytkownika
Nobuo
Posty: 336
Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Multikonta: Emi, Yumi, Pączuś

Re: Przydroża

Post autor: Nobuo »

Gość stanął na równi niemal z Dodoą kiedy to typiara nazwała go chujkiem. - Słuchaj mnie tępa dzido. Posłaniec shirei-kan może pytać kim są takie frajery. A teraz wypad z baru zanim was rozpierdole na miejscu. - Poszedł w blef, który w zasadzie nie miał w tym momencie większego sensu. Jednak ta podeszła do niego go badając bacznie i obserwując. Od razu wzięła go za wojownika. - No kto by się spodziewał, że medycy mogą mieć klanową obstawę. Gdybyś nie była tępą dzidą to bym powidział, że jesteś bystra. Jakie przemycanie wojowników... Ach z kim ja się kłócę jak od razu widać, że jesteś zwykłym dezerterem albo innym bandytą... Dobra to teraz tak wolicie zginąć szybko czy męczarniach za zdradę klanu? - Leciał w to, że tamci są źli.

Sytuacja jednak się zaogniła szybciej niż mógł przypuszczać. Hamaru i Kamiko ruszyli do walki. - Mogliście chwilę poczekać sam bym ich się pozbył. - Spojrzał na całą akcję by ocenić co musi zrobić. Był dosłownie cztery metry od kobiety. Więc musiał zareagować wystarczająco szybko by tamta nie miała czasu na atak. Niestety musiał się wysprzęglić z tego kim tak naprawdę jest.

- No cóż. - Z kabury Nobuo wyleciało 700 kartek papieru, które miały polecieć w stronę kobiety tak by ją uderzyć rozcinając skórę. Potem ten papier miał ją zwyczajnie oblepić by mógł jedną notkę na jej karku zamienić w notkę wybuchową którą momentalnie chciał aktywować. Jeżeli tamta wystrzeliła coś w jego kierunku to próbuje to uniknąć poprzez zamianę w papier.
  Ukryty tekst
0 x
Mowa
KP | PH | Ryo Ichirou & Souei - Bilbioteka
Takashi - Misja S
Deku - Wyprawa B
Gosui - Misja A
Awatar użytkownika
Deku Orochi
Posty: 132
Rejestracja: 31 sty 2026, o 10:47
Wiek postaci: 19
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avatar
Widoczny ekwipunek: Torba biodrowa
Multikonta: Brak

Re: Przydroża

Post autor: Deku Orochi »

Legenda:
0 x
Awatar użytkownika
Nobuo
Posty: 336
Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Multikonta: Emi, Yumi, Pączuś

Re: Przydroża

Post autor: Nobuo »

Był mocno niepocieszony faktem, że sytuacja zmusiła go do ujawnienia swojego prawdziwego ja. Nie poruszył się nawet o krok, jak tylko mijał go samuraj albo mijały go kartki Kamiko. Przyjął pewną pozycję z rękoma schowanymi w jego beżowym płaszczu. Przyglądał się głównie Kamiko i Hamaru, chciał określić z jaką siłą oni walczą i czy są od niego silniejsi, szybsi czy zwyczajnie lepsi. Traktował wszystkich na równi, z czego obraz jego towarzyszy co chwilę się zmieniał w jego głowie. Kamiko przeszła glow-up ze zwykłej szmaty nieszanującej życia swoich towarzyszy do dziewczyny co może mieć potencjał na jakąś sensowną towarzyszkę.

Nobuo chciał zgrywać cwaniaka, jednak nie było mu dane się wypowiedzieć. W tym czasie obok niego znalazła się Dodoa. - Ten świat nigdy nie był bezpieczny. - Odpowiedział kobiecie kiwając lekko głową. Na znak, że się z nią zgadza. Walka sama w sobie szybko zaczęła nabierać tempa. A Hamaru podszedł do Nobuo demaskując jego umiejętności. - Im mniej człowiek wie tym jest spokojniejszy. - Zdjął jego dłoń ze swojego ramienia. Nie potoczyła się sytuacja tak jakby to sobie wyobrażał, albo by liczył by się potoczyła. - Jesteś w stanie zawsze walczyć. - Odwrócił się od niego i ruszył w kierunku blondynki.

Ta się zaczęła rzucać do Kamiko. Dwie kobiety się wyzywające od szmat, szkoda, że to walka na śmierć i życie bo by wiele osób zapłaciło za możliwość zobaczenie czegoś takiego. Przyglądał tylko jak wtrąca się Dodoa do tematu. Przywódczyni bandytów zaczęła coraz mocniej się nakręcać i w tym momencie jedną kartką papieru ją zabiła. - Nienaganna technika. - Wtrącił szukając czy ktoś z tego gangu nie przeżył, jednak wychodziło na to, że nie... cóż bywa.

W tym czasie pojawiła się Kamiko z uśmiechem komentująca jego ukrywanie się jako shinobi. - Pani tak-shinobi, nie wiem. Jeżeli jednak każdemu będziesz pokazywać swoje zdolności to znajdzie się ktoś kto będzie wiedział jak to wykorzystać przeciwko tobie. Już raz się tak sparzyłem. Więc póki nie trzeba lepiej się nie wychylać. - Puścił do niej oczko. - Daleko mamy jeszcze do granicy, jak tutaj wygląda topografia? Rozkładamy obóz? - Zapytał sięgając po bukłak z wodą z którego mógł się napić. Sytuacja sprawiła, że był lekko spragniony. Po czym rozjerzał się chciał zobaczyć też sam jak wygląda sytuacja wokół nich. Czuł, że prawdziwe zagrożenie, to jeszcze nadejdzie. Wtedy będzie musiał schować honor i dumę do kieszeni. Bo jeden błąd z prawdziwym patrolem Kaminari może kosztować dużo więcej. W szczególności może kosztować życie, ale nie jego a towarzyszy.
0 x
Mowa
KP | PH | Ryo Ichirou & Souei - Bilbioteka
Takashi - Misja S
Deku - Wyprawa B
Gosui - Misja A
Awatar użytkownika
Deku Orochi
Posty: 132
Rejestracja: 31 sty 2026, o 10:47
Wiek postaci: 19
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avatar
Widoczny ekwipunek: Torba biodrowa
Multikonta: Brak

Re: Przydroża

Post autor: Deku Orochi »

Legenda:
0 x
Awatar użytkownika
Nobuo
Posty: 336
Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Multikonta: Emi, Yumi, Pączuś

Re: Przydroża

Post autor: Nobuo »

Stanął na chwilę by się przyjrzeć temu stosowi ciał. Nastąpił u niego krótki moment refleksji, czy to było warte... Czy ryzykowanie życia dla czego? Dla pieniędzy? Dla chwały z ich perspektywy było konieczne? Na pewno Nobuo był bliżej zdania, że tacy ludzie nie zyskali nic. A stracili w zasadzie wszystko. Czym to się różniło od jego planów i przygód? Tym, że on był przekonany, że zrobi wszystko idealnie i nie zginie. Jednak już na tym etapie wysprzęglił się szybciej ze swoich zdolności niż to było potrzebne.

- Dwie godziny to można przejść. - Skomentował pod nosem, tak tylko by upewnić się, że nikt nie będzie planował jakiego weta. Jednak czuł jedno, że te kontakty i cała sytuacja z przemytem przez granicę będzie dosyć mocno poddymiona. W sumie i tak już aktualne pomysły towarzyszy były ciekawymi rozwiązaniami. Więc przygoda w te czy we w te. Na pewno będzie miał potem chłopak co wspominać.

- Dobrze, że w końcu zaczęliście respektować moje pomysły. Tylko mam pytanie czysto teoretyczne, czemu idziemy przez najbardziej niebezpieczną drogę? Skoro mogliśmy pójść na około? Rozumiem, medyczne przywileje i takie tam. Ale droga przez Shinrin nie byłaby ciutke nie wiem bardziej sensowna? - Dopytał tak czysto hipotetycznie co oni o tym sądzą, jednak jego zdanie nie było najwidoczniej wzięte pod uwagę skoro ruszyli wprost w kierunku Atarashi.

- Nie lepiej by było być oczami na zmianę? To kosztuję chakrę, a jednak fajnie by było gdybyśmy mieli więcej jej zachowanej niż mniej. Myślę, że to możemy zrobić cyklicznie, raz Kamiko, raz ja. - Odpowiedział na temat planu patrolowania terenu nad Atarashi. Bo to jak to się skończy można było już przewidywać, samuraj sam będący musieć walczyć ze wszystkimi przecież to byłaby taka gleba jakich mało.

Tak też szli przez pola bez niczego poza krzakami, w końcu wietrzne równiny. Nobuo tutaj był tylko może za dzieciaka, jak się z ojcem wybierał na podróż po świecie. Jak ten wracał do osady szczepu Kami. Tak też biegli w stronę lasu który był tylko godzinę od nich. Co chwilę wymieniał się spostrzeżeniami z samurajem, co widział, co zauważył by o coś dopytać. Cel był prosto w lesie mają się rozdzielić i ma ruszyć razem z Kamiko.

Kamiko do niego zagadała odnośnie tego czy nie darzy przypadkiem swojego klanu wielką sympatią. - Wiesz co, od pewnego czasu nikogo nie darzę sympatią... Tym bardziej nie widzę powodu by to robić. Miłość przysłania racjonalność... Po co chce iść na wojnę? By siebie przetestować, by sprawdzić kim tak naprawdę jestem. By siebie przetestować... Nie wiem, a tak na serio to chyba mi się nudzi w życiu. A ty co chcesz w życiu osiągnąć, bo już się po tej historii lekko pogubiłem. Jesteś łowczynią skarbów? Medykiem? Czy zwyczajnym najemnikiem? - Uśmiechnął się delikatnie, patrząc na dziewczynę jak ta zareaguje na pytanie które nie pozostawiło jej w tak proste sytuacji. Przynajmniej tak sądził.

W końcu dotarli do lasu, nie byli już tak odsłonięci, jednak cały czas była widoczne z daleka to światło które emitowała Dodoa. W drodze dalej zauważyli tajemnicze światło przed nimi. Ci ugasili to co mieli u siebie by nie można było ich tak zauważyć. Jak tylko zorientował co się dzieje, to zapytał się Dodoi. - Jak poznamy tych twoich kumpli? Bo mam co do tego różne przecucia. - Następnie usłyszał jak Kamiko jest przestraszona. - Jak coś pójdzie nie tak to uciekaj razem z Hamaro. Ja się wszystkim zajmę. - Był zbyt pewny swoich umiejętności by chcieć ryzykować życiem któregoś z nich.
0 x
Mowa
KP | PH | Ryo Ichirou & Souei - Bilbioteka
Takashi - Misja S
Deku - Wyprawa B
Gosui - Misja A
Awatar użytkownika
Deku Orochi
Posty: 132
Rejestracja: 31 sty 2026, o 10:47
Wiek postaci: 19
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avatar
Widoczny ekwipunek: Torba biodrowa
Multikonta: Brak

Re: Przydroża

Post autor: Deku Orochi »

Legenda:
0 x
ODPOWIEDZ

Wróć do „Antai”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość