Wioska Kagemure

Najmniejsza, a zarazem najbardziej wysunięta na północ prowincja Wietrznych Równin. Antai położone jest nad Morzem Lazurowym i graniczy z Atarashi i Zachodnim Sogen na wschodzie, Midori i Shinrin na południu oraz Sakai i Yusetsu na zachodzie. Prowincja jest w trakcie walk, kiedy to w 394 roku część ich ziem na Półwyspie Antai została zajęta przez ludzi zza Muru i próbując przejąc ziemie Zachodniego Sogen. Ukształtowanie terenu w przeważającej części jest równinne. Ziemiami zarządza klan Kaminari. W południowych sektorach prowincji można znaleźć niewielkie osady Szczepu Kami.
Awatar użytkownika
Oya
Posty: 90
Rejestracja: 24 lip 2025, o 10:06
Wiek postaci: 19
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Białe włosy, błękitne oczy
Widoczny ekwipunek: -
Multikonta: Arii, Yuri Uchiha

Re: Wioska Kagemure

Post autor: Oya »

0 x
Awatar użytkownika
Anzou
Posty: 1228
Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogo
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem

Re: Wioska Kagemure

Post autor: Anzou »

Babuszka była w swoim żywiole i od razu zareagowała uśmiechem, gdy dostrzegła, że Oya wykazuje nią jakieś zainteresowanie. Ta uwaga nie trwała jednak wiecznie, bo od razu przeszła do innych potencjalnych kupców. Każdy człowiek, który tutaj przechodził był potencjalną szansą sprzedażową. Oya jednak postanowiła spróbować swojej szansy i zrobić swego rodzaju rozeznanie. Kobieta słysząc pytania o kwiaty automatycznie przeniosła się ponownie swoją uwagą na rozmówczynię z klanu Kaminari.
- To zależy od gatunku, róże - 50, tulipany po 25. Wszystkie kwiaty pochodzą z mojej prywatnej uprawy, ogródek w domu. Dbam o nie jak o własne dzieci! Albo nawet i lepiej!
Kobiety głosy był pełen energii. Chyba naprawdę lubiła swoją pracę, a do tego poświęcała się roślinom, co jest chyba bardzo zdrowym podejściem w życiu. Mieć coś, co sprawia przyjemność i daje zarobić. Połączenie niemalże idealne. Dalej Oya poszła za ciosem i stosunkowo wprost zapytała o sytuacje w wiosce. Kobieta popatrzyła na nią ze zdziwieniem, odetchnęła głęboko i wbiła wzrok w ziemię.
- Zależy co ma Pani na myśli. Zależy od interesu. Nie jest źle, ale w wiosce mówi się, że syn właściciela karczmy został pobity. Czemu - nie wiem. Kto go pobił? A no też różnie mówią, jedni, że to jakieś zbiry, a inni... że wściekły wspólnik. Ja jednak nie wiem co jest prawdą. Mi nikt nie przeszkadza, a i kwiaty dobrze się sprzedają. I tak sobie żyję.
0 x
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Antai”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość