Przydroża

Najmniejsza, a zarazem najbardziej wysunięta na północ prowincja Wietrznych Równin. Antai położone jest nad Morzem Lazurowym i graniczy z Atarashi i Zachodnim Sogen na wschodzie, Midori i Shinrin na południu oraz Sakai i Yusetsu na zachodzie. Prowincja jest w trakcie walk, kiedy to w 394 roku część ich ziem na Półwyspie Antai została zajęta przez ludzi zza Muru i próbując przejąc ziemie Zachodniego Sogen. Ukształtowanie terenu w przeważającej części jest równinne. Ziemiami zarządza klan Kaminari. W południowych sektorach prowincji można znaleźć niewielkie osady Szczepu Kami.
Awatar użytkownika
Nobuo
Posty: 251
Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Multikonta: Emi, Yumi, Pączuś

Re: Przydroża

Post autor: Nobuo »

Prowizoryczny szałas wyglądał dosyć sympatycznie, może nie była to rezydencja shirei-kana ale zawsze wyglądało jak miejsce pod którym można zbudować mocną legendę i dobre historie. Dlatego też jak wszyscy się rozgościli pod namiotem, postanowiłem wykorzystać moment i jeszcze wyjść na przysłowiowego szluga. Kiedy to pod spodem trwał podział miejsc, rozgoszczenie się, zajęło mi dosłownie chwilę jak już musiałem się znaleźć pod zadaszeniem, ponieważ wyjęli bimber. - Widzę, że koledzy nie przypłynęli na drewnianej łódce i wiedzą co jest pięć. - Już lekko a nawet trochę bardziej niż lekko pijany powiedziałem.

Jako, że byłem lekko pijany to przełączył mi się tryb planowania na tryb rozpierdolimy to wszystko w drobny mak. - Dobra Kamato, chuj z nimi jak tam dojdziemy, to się zaczniemy nimi martwić. Przecież to jakieś pizdeusze na strzała. - Zacząłem się bujać biorąc kolejnego łyka bimbru. Tak też zacząłem się kołysać na prawo i lewo. - A znacie te weselne przyśpiewki? Na lewo! Na prawo! W góre! I w dół! - Zacząłem rozkręcać towarzystwo jak Katai się wtrącił, że burza idzie i takie tam. Zajęło mi jeszcze kilka łyków bimbru zanim poszedłem spać, a raczej zaliczyłem zgodna...

Obudziłem się rano, jak chyba miała być moja warta, nie wiedziałem co się działo, ale leżałem w dziwnej pozycji, przykryty dwoma kartkami i shurikenem... Zawsze lepsze to niż nic. W ręce miałem jeszcze jakąś butelkę, powąchałem i było to sake, momentalnie wzięło mi się na wymioty, ale tak mnie łeb bolał, nie wiedziałem co jest. Musiałem się czegoś napić tak też wziąłem łyka tego sake. - Kurwa, działa jak złoto. - Tak zgadza się, właśnie zrobiłem klina sake za pomocą sake. Jak już złapałem ostrość w oczach to wyszedłem na zewnątrz, patrzę a tam typ przebity włócznią na drzewie. - O kurwa to się porobiło. - Powiedziałem krótko, wziąłem jeszcze jeden łyk na silniejszego klina i zacząłem się rozglądać co się dzieje wokół. Czy nie ma jeszcze kogoś rannego? Czy jest zagrożenie? Czy są jakieś ślady kto to zrobił?
0 x
Mowa
KP | PH | Ryo Ichirou & Souei - Bilbioteka
Takashi - Misja S
Deku - Wyprawa B
Gosui - Misja A
ODPOWIEDZ

Wróć do „Antai”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość