Farmy

Największa prowincja Wietrznych Równin zamieszkana przez Ród Inuzuka. Pomimo swoich rozmiarów, prowincja jest zręcznie zarządzana przez Ród, a to dzięki niezwykle efektywnemu przemieszczaniu się członków rodu na swoich psach. Yusetsu od północy sąsiaduje z morzem, od północnego zachodu z prowincjami Karmazynowych Szczytów, od południowego zachodu z prowincjami Samotnych Wydm a z kolei od zachodu z Shigashi no Kibu. Takie umiejscowienie pozwala na rozwój w prowincji zarówno handlu morskiego jak i lądowego. Niektóre osady zamieszkują członkowie podzielonego wewnętrznie Szczepu Terumi.
Awatar użytkownika
Ryōken
Posty: 119
Rejestracja: 24 sty 2024, o 15:48
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō

Re: Farmy

Post autor: Ryōken »

Szli przed siebie, aż w końcu dotarli do celu. Z powodu chustki Ryōken dopiero pod domem poczuł brzydki zapach, jednak od tego momentu już wiedział, że w środku dzieje się coś niedobrego. Obrazu dopełniło mu sprawozdanie Ogara.

- Hau, wrr. Hwau, hau...Hmm. (Mały, wiejski dom pozabijany dechami. Jak już pewnie czujesz, obwieszony palonymi ziołami i uważaj ... figurkami bożków i demonów. Nieźle się natrudzili.) - Skwitował ironicznie.
- Dobrze, rozumiem. - Chłopak od razu po cichu podziękował towarzyszowi oraz doszedł do wniosku, że czary-mary ostatecznie na nie wiele się zdały, skoro miejscowi i tak postanowili wezwać medyka.

Z przyczyn czysto praktycznych czuł lekką obawę przed wejściem, skoro sami wieśniacy nie chcieli przestąpić progu. Szybko jednak uświadomił sobie, że mając chustę i maść będzie dobrze przygotowany, a także zawsze ma obok iryoninkę.

Jeśli już przed domem Ryōken był obrzydzony zapachem wnętrza, to dopiero po przestąpieniu progu przekonał się, jak bardzo przeszkadza mu wszędobylska woń rozkładu i zgnilizny. Mimo otępionych zmysłów nie musiał lawirować po budynku, gdyż składał się on z jednej izby. 

- Hau, hau! Hrr, wau. Hmmw. (Gówno tu widać i śmierdzi jak gówno! Jest tu pięć stołów, dwa z trupami pokrytymi czarnymi bąblami. Raczej bym tego nie tykał na Twoim miejscu.) - Ostrzegł towarzysza. Następnie krótko opisał ubogi wystrój wnętrza oraz to, jak kobieta wzięła się za sekcję denatów.

Przy badaniach otrzymał tak jak inni rozkaz zniesienia świec, więc szybko poszedł na dwór, aby odebrać je od posłanych już wieśniaków. Nie było go moment, lecz kiedy przyszedł ze światłem, wyczuł w powietrzu mocny zapach ropy i chakry. Świadczyło to o tym, że Kunoichi wzięła się na poważnie do swojej roboty. Zresztą nie miał zbyt wiele czasu na "obserwację" jej poczynań, ponieważ zaraz wysłała go po kolejne rzeczy niezbędne przy oględzinach.

- Dobra, idę. Ogar, stań przed drzwiami i pilnuj, aby nikt nie przeszkadzał Pani. - Następnie zwrócił się do kobiety. - W razie potrzeby pomoże jak będzie mógł, albo szybko mnie sprowadzi.
- Hau! (Rozkaz!) - Szczeknął donośnie ninken, po czym wyszedł z izby.

Ryōken sam z dużą dozą ulgi oddalił się od śmierdzącego domu i sprawnym krokiem poszedł po wiadro, aby zgodnie z poleceniem nalać do niego wody ze strumienia.
0 x
PH | Bank | Mechaniki Inuzuka Ryōken mowa
Ogar mowa
Awatar użytkownika
Minoru
Posty: 921
Rejestracja: 3 kwie 2019, o 17:58
Wiek postaci: 30
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Dorosły już mężczyzna o krótko przystrzyżonej brodzie i włosach dość niechlujnie związanych w kucyk.
Widoczny ekwipunek: - 2 x Torby umieszczone na plecach, przy pasie
- 2 x Katana wisząca u lewego boku
- Kamizelka shinobi

Re: Farmy

Post autor: Minoru »



0 x
Prowadzone misje:
  • Tetsu Maji - D Przekleństwo pustyni (Wolna)
  • Tsukune - Wyprawa B Zdradzicecki Korikami (Przejęta)
  • Arii - Zadanie specjalne C Kress
Awatar użytkownika
Ryōken
Posty: 119
Rejestracja: 24 sty 2024, o 15:48
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō

Re: Farmy

Post autor: Ryōken »

Ryōken zdał sobie sprawę ze swojego błędu dopiero kiedy wrócił i spotkał się z milczącą dezaprobatą kobiety. Całe szczęście, że wybiegając z chaty, napotkał wieśniaków niosących świece, więc nie ruszał się z miejsca bezcelowo. Rozstawiając źródła światła po izbie, czuł na sobie niezbyt przyjemny wzrok czarnowłosej. Były to jednak jedynie przeczucia. Wszak nie mógł przecież zobaczyć jej wyrazu twarzy.

Będąc na zewnątrz, odczuł wszędobylski strach i izolację mieszkańców wioski. Podwórka świeciły pustkami, a z domów dobiegały niełatwe do wychwycenia oznaki jakiegokolwiek życia. W związku z tym nie miał najmniejszego problemu, aby wybrać dowolne, duże wiadro. Oczywiście problemu natury ludzkiej, nikt nie przeszkadzał mu w poszukiwaniach. Natomiast problemem było to, że był ślepy.

Gdyby nie Ogar stający przed domem z mogiłami mógłby jedynie szukać szczęścia, odbijając się od domu do domu. Warto bowiem wspomnieć, że nieużywane wiadra wydają zaskakująco mało dźwięków oraz o dziwo pachną drewnem i błotem, jak cała reszta otoczenia w wiosce zabitej dechami. Poszukiwania nie trwały długo, gdyż pies bardzo szybko naprowadził swojego właściciela na właściwy trop.

Idąc przez wioskę, w kierunku wody, Ryōken zauważył, że znacząco wzrosła wilgotność powietrza. Była to prawdopodobnie oznaka tego, że zbiera się na deszcz. Duże opady mogły utrudnić mu rozpoznawanie zapachów, ponieważ krople wody uderzające w suchą ziemię podrywały do góry glebowe cząstki zapachowe oraz zmywały pobliskie zapachy unoszące się w powietrzu. Na domiar złego w mokrej masce ciężej będzie mu rozpoznawać otoczenie po zapachu. Jedyny plus był taki, że uderzające krople, wydając dźwięki, pomogą chłopakowi zorientować się w otoczeniu. Dzięki bardzo dobremu słuchowi prawdopodobnie będzie mógł posłużyć się czymś w rodzaju lekkiej echolokacji.

Właściwie już teraz Ryōken kierował się tym zmysłem, idąc za słuchem w kierunku wody. Jakoś dawał radę bez psa. Dodatkowo, będąc poza wioską, z dala od zarażonych, pozwolił sobie na ten czas zdjąć maskę, więc węch po chwili wrócił mu do normy. W ten sposób powoli doszedł do strumyka.

Kiedy nabierał wody, wyczuł coś bardzo niepokojącego. Jeszcze wodę i błoto zrozumiałby, ale dodatek chakry pozwalał mu spodziewać się jakiegoś przeciwnika. Sam znał parę technik dotonu, więc do głowy mu przyszło, że może to być błotny klon albo jakiś inny twór jutsu.

Shinobi ostrożnie wstał z wiadrem pełnym wody i wytężył wszystkie zmysły, aby wyczuć, skąd dochodzi zapach. Ponadto starał się wyłapać wszelkie nietypowe odgłosy z otoczenia. Analizując pobliskie zarośla, cały czas był w gotowości bojowej. Jego celem nie było dążenie do konfrontacji. Chciał jedynie rozpoznać zagrożenie. Wiedział, że w razie starcia będzie miał większe szanse z Ogarem u boku.

Węsząc i nasłuchując, jakby niczego nie zauważył, powoli zwrócił się w stronę wioski i zwyczajnym dla siebie krokiem ruszył z powrotem do wioski. W razie niespodziewanego ataku nie miał zamiaru wdawać się w walkę, bo i po co? Najwyżej wyleje zawartość kubła na napastnika, aby go zaskoczyć. Ale jedynie wtedy, gdy będzie pewien co do jego złych intencji.
0 x
PH | Bank | Mechaniki Inuzuka Ryōken mowa
Ogar mowa
Awatar użytkownika
Minoru
Posty: 921
Rejestracja: 3 kwie 2019, o 17:58
Wiek postaci: 30
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Dorosły już mężczyzna o krótko przystrzyżonej brodzie i włosach dość niechlujnie związanych w kucyk.
Widoczny ekwipunek: - 2 x Torby umieszczone na plecach, przy pasie
- 2 x Katana wisząca u lewego boku
- Kamizelka shinobi

Re: Farmy

Post autor: Minoru »



  Ukryty tekst
0 x
Prowadzone misje:
  • Tetsu Maji - D Przekleństwo pustyni (Wolna)
  • Tsukune - Wyprawa B Zdradzicecki Korikami (Przejęta)
  • Arii - Zadanie specjalne C Kress
Awatar użytkownika
Ryōken
Posty: 119
Rejestracja: 24 sty 2024, o 15:48
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō

Re: Farmy

Post autor: Ryōken »

Wtem zapanowała cisza. Nagle wszelkie cykady i ptaki zamarły. Życie ustało. Ryōken miał wrażenie jakby na jednen moment i jemu serce stanęło, dopasowując się do rytmu natury. Oczywiście zaraz potem jego organizm się ustabilizował. To było tak, jakby na krótką chwilę w całości przeszedł w tryb czuwania. W tym momencie wyostrzył mu się słuch dzięki pozbyciu się rozpraszających bodźców.

Wstając, już wiedział, że zdecydowanie nie jest sam, a ta druga obecność bynajmniej jest mu przyjazna. Wyostrzonymi zmysłami wyczuł drapieżnika po drugiej stronie strumyka i według wszelkiego prawdopodobieństwa młody Inuzuka miał stać się jego ofiarą.

Chłopak powoli obrócił się, bez gwałtownych ruchów. Nagle jednak usłyszał bulgot nie z tej ziemi, wydobywający się od strony napastnika. Miał kilka przemyśleń nad naturą obcego, może zwierzęcia? Z początku stawiał na klona, ale jaki stwór może klekotać w ten sposób? Czyżby polował na umięśnionych wojowników ubebłanych w błocie, skradających się przez chaszcze? Brakowało mu tylko zielonej farby na twarzy, dla dopełnienia swojej fantazji.

Niestety nie zostało mu wiele czasu na rozmyślania. Ryōken szybko zorientował się, że stwor posłał w jego stronę pocisk, który intensywnie pachniał chakrą. Na raz skonstruował w swojej głowie plan działania. Domniemając po dźwiękach towarzyszących powstawaniu techniki, prawdopodobnie był to swego rodzaju pocisk ziemny, błotny.

Ryōken szybko obrócił się i rzucił wiadro z wodą w kierunku pocisku. Napełniony cieczą zbiornik miał spowolnić technikę i zamaskować manewr ucieczki chłopaka, rozlewającą się wokół wodą. 

Shinobi korzystając z momentu obrotowego, wykonał Tsugę, schodząc z trajektorii lotu oraz oddalając się w kierunku wioski. Nie wiedział, co czai się w lesie i czy na przykład jego sojusznicy nie dotarli do wioski. Zamierzał najpierw sprawdzić, czy wszystko jest tam w porządku i ewentualnie wraz z psem patrolować okolicę. Razem będą mieli większe szanse na wygraną. Ostatecznie jego zadaniem nie było bić się z każdym, kogo napotka, tylko ochrona i wspieranie medycznej kunoichi.
Technika
  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
0 x
PH | Bank | Mechaniki Inuzuka Ryōken mowa
Ogar mowa
Awatar użytkownika
Minoru
Posty: 921
Rejestracja: 3 kwie 2019, o 17:58
Wiek postaci: 30
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Dorosły już mężczyzna o krótko przystrzyżonej brodzie i włosach dość niechlujnie związanych w kucyk.
Widoczny ekwipunek: - 2 x Torby umieszczone na plecach, przy pasie
- 2 x Katana wisząca u lewego boku
- Kamizelka shinobi

Re: Farmy

Post autor: Minoru »



  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
0 x
Prowadzone misje:
  • Tetsu Maji - D Przekleństwo pustyni (Wolna)
  • Tsukune - Wyprawa B Zdradzicecki Korikami (Przejęta)
  • Arii - Zadanie specjalne C Kress
Awatar użytkownika
Ryōken
Posty: 119
Rejestracja: 24 sty 2024, o 15:48
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō

Re: Farmy

Post autor: Ryōken »

Ryōken rzucił wiadro, po czym z impetem zrobił efektowny odwrót. Niestety plany a rzeczywistość to dwie różne kwestie, jak się później okazało. Wyrzucone naczynie jedynie spowolniło pocisk oraz prawdopodobnie osłabiło jego moc. 

Chłopak zwyczajnie był zbyt wolny, aby całkowicie uniknąć techniki. Dostał i od razu się wywalił w związku z zachwianiem równowagi potrzebnej do wykonania Tsugi. Czuł tępy ból pod łopatką, a ponadto całkiem ładnie podrapał się przy awaryjnym lądowaniu. Po takim manewrze zostanie mu pewnie kilka siniaków i otarć na kilka dni. Ostatnim co usłyszał, zanim kreatura zwiała, było to, że uciekła do wody. Czyli tam trzeba jej szukać następnym razem. - Zanotował w głowie.

Zostawiony w spokoju po tym dziwnym incydencie ruszył ponownie do wioski. Już od wejścia zauważył zaniepokojonego Ogara.

- Hau? Hau? (Co się stało? Jesteś ranny?)
- Spokojnie, to tylko skaleczenia. Opowiem wszystko w środku. - Odparł, wskazując na budynek, w którym leżeli zmarli. - U Ciebie w porządku?
- Hau! (Tak!) - Odparł stanowczo ninken, zniecierpliwiony oczekiwaniem na relację z wydarzeń. Następnie obaj udali się bez zbędnych ceregieli w kierunku zleceniodawczyni.

Już z zewnątrz czuli, że praca nad truchłami trwa w najlepsze. Zapach gnijących wnętrzności doprowadzał ich do zawrotów głowy. W związku z tym przed wejściem młodzieniec założył maseczkę, aby nie zrzygać się po wejściu. 

Po przestąpieniu progu pies szybko opisał właścicielowi ogrom czarnej mazi uzyskanej podczas sekcji oraz cenną uwagę, że kunoichi zdjęła swoją chustkę.

Ryōken od progu dostał pytanie o wodę i sytuację jaka mu się przydarzyła. Bez zbędnych szczegółów opisał, że kiedy nabierał ze strumienia, na brzegu po drugiej stronie pojawiło się jakieś stworzenie pachnące błotem i chakrą. Najpierw zaczęło dziwnie klekotać, a potem użyło jutsu, ciskając w chłopaka wodnym pociskiem. Shinobi wiadrem zamortyzował skutki techniki, jednak i tak oberwał. Ostatecznie napastnik uciekł, wskakując do rzeki. Następnie młodzieniec udał się do wioski, aby powiadomić o wszystkim kobietę. W ten oto sposób zakończył opis wydarzenia.

Mimo pozwolenia na zdjęcie maski dalej jej nie zdjął. Podziękował i powiedział, że dzięki niej lepiej znosi smród ropy i rozkładu.

Widząc i słysząc o znaczących postępach w badaniu epidemii, chłopak pozwolił sobie dopytać o więcej.
- Czy wiadomo, jak to się przenosi? Może ten potwór ma coś z tym wspólnego, skoro mieszka w pobliskiej wodzie? - Zasugerował.
- Możemy z Ogarem wspólnie pójść po wodę i rozprawić się z tym czymś, jednak czy pobliska rzeka to w takim razie czyste źródło?
- Czy mógłbym prosić, aby Pani mnie opatrzyła zanim ruszymy, żeby żadne zakażenie nie wdało się w rany? - Poprosił, z widoczną uprzejmością, acz bez oznaki zakłopotania.
0 x
PH | Bank | Mechaniki Inuzuka Ryōken mowa
Ogar mowa
Awatar użytkownika
Minoru
Posty: 921
Rejestracja: 3 kwie 2019, o 17:58
Wiek postaci: 30
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Dorosły już mężczyzna o krótko przystrzyżonej brodzie i włosach dość niechlujnie związanych w kucyk.
Widoczny ekwipunek: - 2 x Torby umieszczone na plecach, przy pasie
- 2 x Katana wisząca u lewego boku
- Kamizelka shinobi

Re: Farmy

Post autor: Minoru »



  Ukryty tekst
0 x
Prowadzone misje:
  • Tetsu Maji - D Przekleństwo pustyni (Wolna)
  • Tsukune - Wyprawa B Zdradzicecki Korikami (Przejęta)
  • Arii - Zadanie specjalne C Kress
Awatar użytkownika
Ryōken
Posty: 119
Rejestracja: 24 sty 2024, o 15:48
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō

Re: Farmy

Post autor: Ryōken »

Kobieta kpiła sobie z Ryōkena w najlepsze. Najwyraźniej jego tłumaczenia na nic się zdały. Insynuacje, że uderzył się w głowę były nie na miejscu. Szczególnie że w dzieciństwie rzeczywiście spadł z urwiska i o mało nie zginął przez uraz głowy. Mimo to chłopak puścił teksty koło uszu. Sam trochę zaczął się zastanawiać, czy to, czego doświadczył, nie było jakimś złudzeniem. Może i mogłoby tak być, gdyby nie przemoknięte ubranie i podrapania na całym ciele.

Słysząc kolejne fakty, będące odpowiedzią na jego pytania, zanotował sobie w głowie, że choroba przenosi się poprzez jakiś nośnik. Czy było to jedzenie, czy woda, czy jeszcze inne cholerstwo, tego kunoichi się nie dowiedziała.

Słuchając wywodu, w dalszym ciągu nie był zadowolony z jej obycia w stosunku do siebie. Potwór nie potwór coś go zaatakowało i liczy się to, że to nie było wymysłem. Trzymając jednak nerwy na wodzy nie wyrażał swojej opinii, bo nie miał zamiaru wchodzić w dyskusję z tymczasową przełożoną. Jego rolą było jedynie słuchać rozkazów i bronić kobiety.

Całe szczęście, że do jego obrażeń nie podeszła tak lekceważąco jak do jego słów. Trzeba przyznać, że znała się na swojej robocie. Raz-dwa obejrzała chłopaka i użyła medycznego jutsu. W miejscach, w których działała technika robiło się Ryōkenowi ciepło na skórze. Do tej pory nie miał styczności z czymś takim, więc z zaciekawieniem śledził ruchy kobiety. 
- Dziękuję. - Powiedział z odpowiednią dozą szacunku i wdzięczności, kiedy skończyła.


Następnie we trójkę udali się w stronę rzeczki. Nie ma sensu ponownie opisywać tutaj szlaku, który niedawno przeszedł młodzieniec. Kiedy dotarli może i nie znaleźli się idealnie tam, gdzie go zaatakowano, ale zdecydowanie byli w znajomej dla Ryōkena okolicy.

Przecząc relacjom młodego Inuzuki wszędzie wokół był spokój i cisza. W związku z tym znowu musiał nasłuchiwać się kpin. Sytuacja jednak uległa zmianie, kiedy Ogar coś wyczuł. Pies zjeżył się, co mogło jedynie oznaczać zagrożenie. Warcząc, szybko opisał, z której strony nadejdzie zagrożenie, oraz że jest to jakiegoś rodzaju zwierzę. Obaj niezwłocznie przygotowali się do starcia.

- Shikyaku no Jutsu! - Krzyknął chłopak, po czym uwolnił chakrę przechodząc przemianę zewnętrzną. Momentalnie nabrał bardziej drapieżnych rysów, jego paznokcie i kły wydłużyły się, a sam padł na czworaka.
- Trzymaj się z tyłu. - Rzekł krótko do kobiety.

Kiedy pojawił się znajomy klekot Ryōken już widział, że czeka ich walka. Zaraz potem przeciwnik przybył. Ogar błyskawicznie rzekł tylko, że jest to wąż rzeczny. Bardzo niebezpieczny. 

Chłopaki, nie czekając na ruch przeciwnika, łypnęli na siebie i wyprowadzili wspólny atak.
- Gatsuga! - Krzycząc i szczekając, oboje polecieli w stronę napastnika.


W trakcie treningów ćwiczyli ten manewr wielokrotnie, teraz musieli użyć jutsu w prawdziwej walce. Technika pozwalała na to, aby oboje mogli zejść z trasy napastnika, unikając natarcia frontalnego i zaatakować go z obu stron. Taki właśnie mieli plan. Wyczuwali się bez słów, samymi gestami i latami wypracowanych zagrań. Przeciwnik w takim wypadku będzie miał spore problemy, aby zdecydować się, w kierunku kogo podążać. Zawsze była to dla nich jakaś przewaga.
  Ukryty tekst
  Ukryty tekst
0 x
PH | Bank | Mechaniki Inuzuka Ryōken mowa
Ogar mowa
ODPOWIEDZ

Wróć do „Yusetsu”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość