Biblioteka Miejska

Awatar użytkownika
Hi Long
Posty: 13
Rejestracja: 19 lis 2025, o 12:27
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blada cera
- Chuda postura
- Długie włosy
- Biała płachta
- Kolczyki i pas ze złotą gwiazdą
Widoczny ekwipunek: - Odznaka ninja
- Rękawice i buty z czterema wypustkami z twardych klocków
- Wyszczerbiony miecz

Re: Biblioteka Miejska

Post autor: Hi Long »

-Hę? A tak. Zapomniałem o manierach. - Chłopak najwidoczniej zauważył wreszcie w jakie bagno wpadł. - Hi Long. Z tych Long’ów. - Ukłonił się młodzieniec.
O jego rodzicach można było powiedzieć sporo, ale nie to że byli wrogami Yokukage. Często mieli powiązania z tą osadą mimo iż byli uznawani przez powszechne prawo za przestępców.
Lecz dzięki temu mogli lepiej odnajdywać się w kryminalnych zbrodniach i występkach. I byli bardziej przydatni od zwykłych najemników jeśli chodzi o zbieranie informacji.
Na początku Hi ukrywał swoje pochodzenie ponieważ nie sądził że powinien się tym chwalić obcym, mimo dobrych stosunków wśród większości Shinobi z Prastarego Lasu.
- Coś nie tak? - chłopak był chyba najbardziej zdziwiony tą sytuacją niż okoliczni strażnicy - O proszę. Oto dowód…- Hi Long powoli i ostrożnie wyjął wyszczerbiony miecz. Który choć krótki i tępy miał na sobie insygnie .Rodu Long’ów.
Ponadto gdy tylko chwycił on za jego rękojeść. Zajarzyła ona się jasnym światłem. Zupełnie jakby miecz sam wybrał właściciela.
- Przecież mówię że moi rodzice dostarczali wam zaklętą broń. - Tłumaczył się chłopak ze sporą pewnością siebie. Jednak jego arogancja była na niekorzyść w obecnej sytuacji.
- Sądzicie że mógłbym się podszywać pod ostatniego z Long’ów? - chłopakowi zaczęły się błyszczeć oczy złotym blaskiem. Trudno określić jakiej techniki w tej chwili użył. Wszystko działo się szybko, za szybko dla niektórych.
Krwawy Strażnik ze słabo znanej organizacji, która od niedawna powstała i której Hi Long był członkiem, stanął w jego obronie. Możliwe też, że gdzieś w okolicy było ich więcej.

- Przepraszam za tą niedogodność- chłopak wyjaśniał, że należy do grupy współpracującej z Prastarym Lasem, a właściwie z jego “obrońcami’. - Nikogo nie chciałem urazić. Wręcz przeciwnie. Jestem tu by pomóc. Jeżeli nie potrzebujecie moich zdolności odejdę i znajdę inną drogę… Hi przyjrzał się dokładnie otaczających go shinobi i ich broń skierowanych ku niemu -Oczywiście jeżeli pozwolicie…- młody Long delikatnie uśmiechnął się chowając zardzewiały miecz za pasy. - Chyba rozumiecie że przydam się wam bardziej żywy niż martwy. A jeśli chodzi o mojego kompana to zapewniam, że nie dojdzie do jakichkolwiek wrogości z jego strony.
1 x
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Yokukage (Osada Rodu Nara)”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość