-Hę? A tak. Zapomniałem o manierach. - Chłopak najwidoczniej zauważył wreszcie w jakie bagno wpadł. - Hi Long. Z tych Long’ów. - Ukłonił się młodzieniec.
O jego rodzicach można było powiedzieć sporo, ale nie to że byli wrogami Yokukage. Często mieli powiązania z tą osadą mimo iż byli uznawani przez powszechne prawo za przestępców.
Lecz dzięki temu mogli lepiej odnajdywać się w kryminalnych zbrodniach i występkach. I byli bardziej przydatni od zwykłych najemników jeśli chodzi o zbieranie informacji.
Na początku Hi ukrywał swoje pochodzenie ponieważ nie sądził że powinien się tym chwalić obcym, mimo dobrych stosunków wśród większości Shinobi z Prastarego Lasu.
- Coś nie tak? - chłopak był chyba najbardziej zdziwiony tą sytuacją niż okoliczni strażnicy - O proszę. Oto dowód…- Hi Long powoli i ostrożnie wyjął wyszczerbiony miecz. Który choć krótki i tępy miał na sobie insygnie .Rodu Long’ów.
Ponadto gdy tylko chwycił on za jego rękojeść. Zajarzyła ona się jasnym światłem. Zupełnie jakby miecz sam wybrał właściciela.
- Przecież mówię że moi rodzice dostarczali wam zaklętą broń. - Tłumaczył się chłopak ze sporą pewnością siebie. Jednak jego arogancja była na niekorzyść w obecnej sytuacji.
- Sądzicie że mógłbym się podszywać pod ostatniego z Long’ów? - chłopakowi zaczęły się błyszczeć oczy złotym blaskiem. Trudno określić jakiej techniki w tej chwili użył. Wszystko działo się szybko, za szybko dla niektórych.
Krwawy Strażnik ze słabo znanej organizacji, która od niedawna powstała i której Hi Long był członkiem, stanął w jego obronie. Możliwe też, że gdzieś w okolicy było ich więcej.
- Przepraszam za tą niedogodność- chłopak wyjaśniał, że należy do grupy współpracującej z Prastarym Lasem, a właściwie z jego “obrońcami’. - Nikogo nie chciałem urazić. Wręcz przeciwnie. Jestem tu by pomóc. Jeżeli nie potrzebujecie moich zdolności odejdę i znajdę inną drogę… Hi przyjrzał się dokładnie otaczających go shinobi i ich broń skierowanych ku niemu -Oczywiście jeżeli pozwolicie…- młody Long delikatnie uśmiechnął się chowając zardzewiały miecz za pasy. - Chyba rozumiecie że przydam się wam bardziej żywy niż martwy. A jeśli chodzi o mojego kompana to zapewniam, że nie dojdzie do jakichkolwiek wrogości z jego strony.
Biblioteka Miejska
- Hi Long
- Posty: 14
- Rejestracja: 19 lis 2025, o 12:27
- Wiek postaci: 20
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: - Blada cera
- Chuda postura
- Długie włosy
- Biała płachta
- Kolczyki i pas ze złotą gwiazdą - Widoczny ekwipunek: - Odznaka ninja
- Rękawice i buty z czterema wypustkami z twardych klocków
- Wyszczerbiony miecz - Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=12099
- Kori
- Posty: 136
- Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
- Wiek postaci: 17
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: - Czarna szata
- Białe Haori przewiązane czarnym obi
- Wysoki buty
- Długi poszarpany szal na szyji - Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
- Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Re: Biblioteka Miejska
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Just Freeze It!- Hi Long
- Posty: 14
- Rejestracja: 19 lis 2025, o 12:27
- Wiek postaci: 20
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: - Blada cera
- Chuda postura
- Długie włosy
- Biała płachta
- Kolczyki i pas ze złotą gwiazdą - Widoczny ekwipunek: - Odznaka ninja
- Rękawice i buty z czterema wypustkami z twardych klocków
- Wyszczerbiony miecz - Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=12099
Re: Biblioteka Miejska
Szansa na wykazanie się Hi Long’a, była blisko.
Mimo pierwotnej niechęci do nieznajomego mu strażnika, był skory pomóc w śledztwie.
-Nie pożałujecie - chłopak po raz pierwszy był całkowicie szczery. - Mogę zająć się tym od razu. Poza tym, dobrze, że nie znacie mojego pochodzenia ani moich ziomków. To dowodzi tylko jak dobrze strzeżemy naszych tajemnic.
Long był pewien, że strażnik przynajmniej spróbuję przyjąć jego pomoc. Tak więc pierwsze co zrobił to zapytał go o pobliskich mieszkańców i ową napaść na mężczyznę, oraz wszystkie dostępne informacje jakie mogą udostępnić mu strażnicy w tej kwestii.
Chłopak nie był miło witany wśród obecnej społeczności a jego podejrzana aparycja wcale mu w tym nie pomagała. Wielu sądziło że to Hi jest tym agresorem i chce zatrzeć ślady po zbrodni.
Jednak mimo to Hi odczuwał jakby go śledzono z ukrycia najwyraźniej po to by dowiedzieć się czy faktycznie ma jakieś powiązania ze skrzywdzeniem Toroto.
Hi postanowił odwiedzić pobliską tawernę, lub inne powszechne miejsce gdzie spożywa się alkohol.
W końcu przy dobrej sake język łatwiej się rozplątuje.
Rozmowa z kilkoma kmiotkami wystarczyła, by mógł powiązać pobliskie przypuszczenia i plotki w faktyczną całość
“Handlarz rybami? Coś mi tu śmierdzi. Dlaczego ktoś miałby rzucać się ze sztyletem na kogoś o takiej profesji? Jeżeli to o czym mówił ten spięty strażnik jest prawdą to wszystko jest bardziej zawiłe niż mi się wydaje.”
Hi Long zdążył jeszcze przed zmrokiem odwiedzić mieszkanie Tobi”ego. O dziwo jednak nie było go w domu, a późna pora wskazywała na to, że tej nocy już się nie pojawi.
Drobne włamanie mogło przynieść odpowiedzi na niektóre pytania, lecz również spowodować, że zostanie on oskarżony nie tylko za napaść, ale i zbrodnie przeciwko całemu Yokukage.
Czas uciekał. Możliwe, że Hi da radę się wyłgać. Ale jedyne co odczuwał w tej chwili to niepewność (zupełnie jakby ktoś go obserwował.)
Mimo pierwotnej niechęci do nieznajomego mu strażnika, był skory pomóc w śledztwie.
-Nie pożałujecie - chłopak po raz pierwszy był całkowicie szczery. - Mogę zająć się tym od razu. Poza tym, dobrze, że nie znacie mojego pochodzenia ani moich ziomków. To dowodzi tylko jak dobrze strzeżemy naszych tajemnic.
Long był pewien, że strażnik przynajmniej spróbuję przyjąć jego pomoc. Tak więc pierwsze co zrobił to zapytał go o pobliskich mieszkańców i ową napaść na mężczyznę, oraz wszystkie dostępne informacje jakie mogą udostępnić mu strażnicy w tej kwestii.
Chłopak nie był miło witany wśród obecnej społeczności a jego podejrzana aparycja wcale mu w tym nie pomagała. Wielu sądziło że to Hi jest tym agresorem i chce zatrzeć ślady po zbrodni.
Jednak mimo to Hi odczuwał jakby go śledzono z ukrycia najwyraźniej po to by dowiedzieć się czy faktycznie ma jakieś powiązania ze skrzywdzeniem Toroto.
Hi postanowił odwiedzić pobliską tawernę, lub inne powszechne miejsce gdzie spożywa się alkohol.
W końcu przy dobrej sake język łatwiej się rozplątuje.
Rozmowa z kilkoma kmiotkami wystarczyła, by mógł powiązać pobliskie przypuszczenia i plotki w faktyczną całość
“Handlarz rybami? Coś mi tu śmierdzi. Dlaczego ktoś miałby rzucać się ze sztyletem na kogoś o takiej profesji? Jeżeli to o czym mówił ten spięty strażnik jest prawdą to wszystko jest bardziej zawiłe niż mi się wydaje.”
Hi Long zdążył jeszcze przed zmrokiem odwiedzić mieszkanie Tobi”ego. O dziwo jednak nie było go w domu, a późna pora wskazywała na to, że tej nocy już się nie pojawi.
Drobne włamanie mogło przynieść odpowiedzi na niektóre pytania, lecz również spowodować, że zostanie on oskarżony nie tylko za napaść, ale i zbrodnie przeciwko całemu Yokukage.
Czas uciekał. Możliwe, że Hi da radę się wyłgać. Ale jedyne co odczuwał w tej chwili to niepewność (zupełnie jakby ktoś go obserwował.)
0 x

- Kori
- Posty: 136
- Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
- Wiek postaci: 17
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: - Czarna szata
- Białe Haori przewiązane czarnym obi
- Wysoki buty
- Długi poszarpany szal na szyji - Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
- Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Re: Biblioteka Miejska
Dla gracza:
Odpowiadasz tylko na akcję opisaną w poście podejmując własne decyzje. Nie możesz prowadzić własnych akcji dodatkowo opisując samemu skutki podjętych działań. Staraj się zapoznać lepiej z tematem misji, gdzie masz dokładnie opisane jak powinny wyglądać poprawnie napisane posty.
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Just Freeze It!
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
