Satori no Bunko

Tajemniczy Las oddziela region Prastarego Lasu oraz regionu Samotnych Wydm. Miejsce to jest bardzo tajemnicze, gdyż niewielu ludziom udaje się z niego powrócić. A przynajmniej o zdrowych zmysłach. Ci jednak, którzy powrócili opowiadali, że w lesie napotkać można najróżniejsze stwory, które kilkakrotnie przewyższają rozmiarami znane nam zwierzęta. Jak się można więc domyślić ogromne pajęczaki lub też kilkunastu metrowe węże są spowszechniałymi mieszkańcami tej krainy.
Awatar użytkownika
Nobuo
Posty: 311
Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Multikonta: Emi, Yumi, Pączuś

Re: Satori no Bunko

Post autor: Nobuo »

1 x
Mowa
KP | PH | Ryo Ichirou & Souei - Bilbioteka
Takashi - Misja S
Deku - Wyprawa B
Gosui - Misja A
Awatar użytkownika
Ichirou
Posty: 4171
Rejestracja: 18 kwie 2015, o 18:25
Wiek postaci: 37
Ranga: Shirei-kan, Seinin
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Lokalizacja: Atsui

Re: Satori no Bunko

Post autor: Ichirou »

0 x
Obrazek
KP PH bank głos koty dziennik
Awatar użytkownika
Souei
Posty: 1484
Rejestracja: 29 gru 2020, o 12:45

Re: Satori no Bunko

Post autor: Souei »

Nie chciał wdawać się w polemikę z Kyoju. Na pewno wiedziała od nich więcej i jej oczekiwania wobec nich na pewno były wysokie. To, co nasuwało się Matsudzie na myśl za każdym razem gdy ich pouczała było to, że nie takich awanturników się spodziewała. Jako doskonale poinformowani w sytuacji na świecie, Bibliotekarze pewnie wiedzieli, kto i jak daleko jest posunięty w kolekcjonowaniu wisiorów. Niemniej jednak idealna sylwetka shinobi odkrywającego tajemnice świata zawierała w sobie więcej z uczonego i filozofa, niż z zabijaki czy lalusia. W ich duecie te proporcje były zaburzone w jedną stronę i być może nie byli po prostu idealnymi kandydatami do "Oświecenia", ale posiadanie wszystkich żywiołowych artefaktów dawało im prawo, aby przynajmniej spróbować go dostąpić. Czy więc oprowadzała ich ona tu wyłącznie z obowiązku, cieszyła się, martwiła, obawiała tego, że przepowiednia o "końcu" zaraz masz szansę się ziścić? Ciężko było wyczytać, co kobieta naprawdę myśli o ich obecności tutaj i na temat tego, kogo los jej przysłał.
Póki co pokonywali po prostu kolejne etapy wprowadzenia do całej historii. Souei domyślał się, że opowiedziane przez nią wcześniej legendy o Dziesięcioogoniastym i jego spuściźnie miały przygotować ich do tego, aby w pełni zrozumieć sekret wisiorków, gdy zostanie on im już ukazany. Matsuda więc bez sprzeciwu ani pośpiechu słuchał i starał się zapamiętywać, ale teraz wyglądało na to, że wprowadzenie zostało już zakończone. Zejście schodami było nad wyraz męczące przez gęstniejącą aurę. Czuł ciężar, którego nie był w stanie do końca określić ani nazwać. Nogi i barki nie robiły się ciężkie, lecz coraz bardziej przytłoczone w miarę tego, jak zbliżali się do Studni. Wyglądało na to, że ta mieści się gdzieś w podziemiach Biblioteki, z dala od jej zbiorów i ciągnących się wzdłuż i wszerz regałów. Zmienili więc nieco klimat z astralno-uniwersyteckiego na zarośnięte podziemie.
Następna (ostatnia?) sala wydawała się nieco skromniejsza od wielkich rzeźbionych wrót i filarów, które widzieli na parterze. Tutaj było bardziej... dziko i pierwotnie. Jakby to miejsce było pierwsze, a dopiero nad nim dobudowano i taką starą jak świat bibliotekę. Tylko skąd w takim razie wzięła się tu ta studnia? Pazur rzucił w kierunku Kyoju pytające spojrzenie, gdy zdecydowała się ona nie podchodzić już bliżej. To wzmogło jego ostrożność i wzbudziło podejrzenia, ale ostatecznie Souei zebrał się na odwagę, żeby zrobić jeszcze te kilka dodatkowych kroków, zapewne w ślad za Ichirou. Matsuda obejrzał najpierw dokładnie całość, która w gruncie rzeczy wyglądała niepozornie. Kamienna studnia z unoszącym się nad nią kamieniem emanowała chakrową poświatą, ale mimo to wyraźnie odstawała wyglądem od tego, co można było zobaczyć wśród głównych sal Biblioteki. Do tego jeszcze napis, który też zahaczał o temat oświecenia. Widocznie dlatego Kyoju tak często o nim wspominała. Tylko oświeceni będą w stanie pójść dalej. Na ich ramionach wciąż jednak brakowało świetlistych tatuaży lub popękanej skóry. Niemniej jednak mafiozo nie miał zamiaru teraz zawrócić.
Sabaku już zaczął się zastanawiać i głośno myśleć.

- Pamiętam. - Owari specjalnie zwrócił na niego ich uwagę, aby nie przegapili tej wskazówki. Souei wyciągnął na dłoni swój wisiorek, aby oboje mogli przyjrzeć się im wszystkim naraz. Kolejność była tu kluczem, kolory prostą wskazówką, ale minięty w lesie obelisk dostarczał tylko części potrzebnych informacji.
- Czyń honory. - Powiedział do Asahiego, oddając mu swój artefakt. Jeśli komuś ma urwać rękę, to lepiej niech to będzie jego ręka. Przyglądając się pozostałym dwóm miejscom, których obelisk nie precyzował dokładnie, Matsuda starał się sobie przypomnieć pozostałe znaki, które mijali po drodze. Była ta stara ruina, o której opowiadał im Pustelnik, ale to chyba nie to. Był jeszcze Jaguar... temu Owari znowu starał się przyjrzeć i mafiozo wtedy to zrobił, ale nie dostrzegł w nim niczego nienaturalnego? Wysilał się, aby odtworzyć sobie w pamięci tamto spotkanie, ale sam do końca nie wiedział, czy nie marnuje teraz czasu.
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Nobuo
Posty: 311
Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Multikonta: Emi, Yumi, Pączuś

Re: Satori no Bunko

Post autor: Nobuo »

1 x
Mowa
KP | PH | Ryo Ichirou & Souei - Bilbioteka
Takashi - Misja S
Deku - Wyprawa B
Gosui - Misja A
Awatar użytkownika
Souei
Posty: 1484
Rejestracja: 29 gru 2020, o 12:45

Re: Satori no Bunko

Post autor: Souei »

Respekt, a nawet lekka bojaźń, jaką okazała Kyoju, zasiały w sercu Soueia ziarno wątpliwości. Czy naprawdę nie wiedziała co się stanie, czy nie chciała im powiedzieć, aby nie wycofali się na ostatniej prostej? Jeśli przeczuwała coś złego, dlaczego nie próbowała ich od tego odwieść, zatrzymać, może nawet odebrać kamieni siłą? Może Bibliotekarze byli tylko obserwatorami? Mieli przyglądać się, prowadzić kronikę ale nie wolno było im się mieszać? Matsuda głośno przełknął ślinę, gdy pierwszy kamień został przyciągnięty przez unoszący się w powietrzu obelisk. Nie było wątpliwości, one należały do tego miejsca. Może nawet tu jest stworzono i rozdzielono, a teraz wracały do domu...
Gdy studnia się przebudziła, wirująca energia stała się z jednej chwili o wiele bardziej odczuwalna. Otaczająca ich fauna również na to zareagowała i wracała do życia, po być może setkach lat pozostawania w letargu. Nawet bez słów kobiety czuć było, że za chwilę coś się stanie. Gdy drugi i trzeci kamyczek wylądowały na swoich miejscach stało się jasne, że nie było tutaj żadnej zagadki. Każdy z nich miał swoje miejsce i nie trzeba było nawet ich w nie wkładać. Wystarczyło zbliżyć je do studni, a natura czy chakra robiły swoje. Pytanie "jak?" zostało zastąpione przez "czy?". Już w tym momencie wokół nich wirowała ogromna ilość energii i chociaż naturalnie odpychała ich ona od źródła, to Pazur nie czuł w niej wrogości, lecz pierwotną siłę. Mimo obaw, chciał wiedzieć co będzie dalej. Musiał wręcz przekonać się, co się stanie po skompletowaniu w tym miejscu wszystkich kamieni żywiołów. Nie przekrzykiwał jednak tej małej zadymki, która wokół nich trwała, lecz patrzył z wyczekiwaniem na to, co się stanie. Gdyby po włożeniu na miejsce czwartego albo piątego wisiorka coś im zagrażało, wówczas miał zamiar skorzystać z techniki klanowej, aby utwardzić swoje ciało, jednak bardziej spodziewał się czegoś innego.
0 x
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tajemniczy Las”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość