Satori no Bunko

Tajemniczy Las oddziela region Prastarego Lasu oraz regionu Samotnych Wydm. Miejsce to jest bardzo tajemnicze, gdyż niewielu ludziom udaje się z niego powrócić. A przynajmniej o zdrowych zmysłach. Ci jednak, którzy powrócili opowiadali, że w lesie napotkać można najróżniejsze stwory, które kilkakrotnie przewyższają rozmiarami znane nam zwierzęta. Jak się można więc domyślić ogromne pajęczaki lub też kilkunastu metrowe węże są spowszechniałymi mieszkańcami tej krainy.
Awatar użytkownika
Rokuramen Sennin
Support
Posty: 1034
Rejestracja: 12 lut 2015, o 13:07
Multikonta: Akihiko Maji i Jugo Misaki

Satori no Bunko

Post autor: Rokuramen Sennin »

0 x
Support i twórca najlepszego ramen w świecie shinobi
Awatar użytkownika
Ichirou
Posty: 4164
Rejestracja: 18 kwie 2015, o 18:25
Wiek postaci: 37
Ranga: Shirei-kan, Seinin
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Lokalizacja: Atsui

Re: Satori no Bunko

Post autor: Ichirou »

0 x
Obrazek
KP PH bank głos koty dziennik
Awatar użytkownika
Souei
Posty: 1471
Rejestracja: 29 gru 2020, o 12:45

Re: Satori no Bunko

Post autor: Souei »

Podczas podróży przez las nie działo się nic i było to absolutnie w porządku. Z dwóch skrajności Matsuda wolał wyjątkowo nudną przechadzkę, niż walkę o życie na każdym kroku. Droga była daleka, to fakt, ale była pokonywana dość sprawnie. Owari pokazywał im rzeczy, ale nie dzieląc się na ich temat żadnymi szerszymi wyjaśnieniami. Mafiozo też nie palił się z pytaniami, więc przeprawa upływała w większości w ciszy, co było w sumie komfortowe dla Pazura, który nie przepadał za czczymi pogaduszkami.
Dopiero spotkanie z jaguarem nieco go ożywiło. Dla Matsudy było to pierwsze zetknięcie z tym wielkim kotem i to od razu oko w oko. Nie odczuwał strachu ale nie dlatego, że dzikie zwierzę nie mogło mu w żaden sposób zagrozić. Po prostu zazwyczaj dobrze dogadywał się z "mniejszymi przyjaciółmi", i to dosłownie. Tutaj jednak nie skorzystał z okazji ku temu, aby się odezwać, zapytać czy chociażby przywitać. Po prostu patrzył w oczy drapieżnika, który był chyba zaciekawiony nimi tak samo, jak Jugo nim. Gdyby spotykali w tym lesie więcej takich cudów natury, być może byłby to etap bardziej warty zapamiętania.
No i udało się. Nareszcie dotarli do wielkiej, ziejącej dziury w ziemi, która wręcz krzyczała, aby do niej nie wchodzić.
- Czyli mamy tam wejść? - Upewnił się, bo śmierdziało to pułapką na kilometr. Dopiero więc gdy okazało się, że pozostali panowie naprawdę mają zamiar zjechać tą dziwną zjeżdżalnią, jemu nie pozostało nic innego, jak tylko przystać na to, co kazał im zrobić Owari. Dla bezpieczeństwa spróbował jeszcze prześwietlić byakuganem to co czeka na nich w środku, ale nie dostrzegł tam żadnych śladów chakry, a ciemność nie pozwalała zbadać niczego więcej. W gruncie rzeczy zrobił więc to samo co oni, choć naprawdę przez cały czas czekał tylko na moment, w którym sufit zawali mu się na głowę i zginą oboje razem z Ichirem w najbardziej naiwny sposób -wykiwani przez staruszka bez piątej klepki. Gdy więc dotarł do końca tunelu i bezpiecznie wylądował na drugim jego końcu, którym nie były zaświaty, malutki kamień spadł mu z serca. Otrzepał się z tego, co było w stanie samo odpaść z ubrania, a następnie wyprostował się i przyzwyczaił oczy ponownie do światła. Przed nimi, nareszcie, rozpostarł się widok godny zapamiętania. Struktura, która ukazała się ich oczom była dzika, pierwotna i imponująca. I o dziwo nosiła oznaki bytności ludzkiej. Nie tak wyobrażał sobie Bibliotekę, której szukali, ale to było nawet lepsze. Ogromne drzewo, którego pień był w centrum całego kompleksu wznosiło się wysoko ponad ich głowami i skutecznie przysłaniało niebo. Było zabudowane różnymi konstrukcjami, które wyglądały prosto i skromnie, ale nie jak ruina. Z tej odległości wyglądały one jak domki na drzewie, jednak to był chyba tylko efekt skali, która naprawdę zrobiła na nim wrażenie.
- Kto by pomyślał... - Wyrzucił z siebie trochę podświadomie, robiąc kroki w tamtym kierunku. Staruch naprawdę przeprowadził ich przez las, w pewnym momencie wskoczyli do dziury i już. Wielka tajemnica stała teraz u ich stóp, gotowa na odkrycie. Matsuda upewnił się, że ma na sobie swój wisior i teraz to on czekał, aż zacznie wibrować. Wyglądało na to, że znajdą tutaj o wiele więcej, niż w rzeczywistości szukali, ale mieli chyba czas na wszystko po kolei.
- Zwracam honor... - Rzekł jeszcze do Owariego, bo chyba nie musiał dodawać, jak sceptycznie był on do niego nastawiony od samego początku tej podróży. Pazur czekał jednak na dalsze wskazówki i oprowadzenie, bo nie zamierzał rwać się na hurra do drzwi i wpadać tam jak do siebie. Nie miał wątpliwości, że nie są tutaj sami, co zamierzał zaraz potwierdzić byakuganem.
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Nobuo
Posty: 257
Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Multikonta: Emi, Yumi, Pączuś

Re: Satori no Bunko

Post autor: Nobuo »

0 x
Mowa
KP | PH | Ryo Ichirou & Souei - Bilbioteka
Takashi - Misja S
Deku - Wyprawa B
Gosui - Misja A
Awatar użytkownika
Ichirou
Posty: 4164
Rejestracja: 18 kwie 2015, o 18:25
Wiek postaci: 37
Ranga: Shirei-kan, Seinin
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Lokalizacja: Atsui

Re: Satori no Bunko

Post autor: Ichirou »

0 x
Obrazek
KP PH bank głos koty dziennik
Awatar użytkownika
Souei
Posty: 1471
Rejestracja: 29 gru 2020, o 12:45

Re: Satori no Bunko

Post autor: Souei »

Ten niezręczny moment, gdy masz się z kimś pożegnać, ale w sumie wracacie w tym samym kierunku... Dla Matsudy było już jasne, że Owari jest częścią tej społeczności, którą im przedstawił. Mafiozo nie do końca rozumiał, co mężczyzna miał na myśli mówiąc, że to dopiero początek ich podróży, bo swój cel mieli już przecież tuż pod nosem. Wystarczyło przeprawić się przez niewielkie, spokojne jeziorko i zapytać o pozwolenie. I właśnie tutaj był pies pogrzebany. Po tubylcach można było spodziewać się praktycznie wszystkiego. Tak samo dla Pazura było prawdopodobne to, że są zwykłymi wieśniakami, jak i to, że to najlepiej na świecie wyszkoleni wojowniczy mnisi strzegący tajemnic świata od pokoleń. Rozsądek nakazywał ostrożność i brak gwałtownych ruchów, a na pewno doradzał zacząć od spokoju i uprzejmości. Wiedza zawarta w legendarnej bibliotece na pewno ogromna, ale może nie oznaczało to, że jest niedostępna i zakazana.
Pozwolił sobie na chwilę rozluźnienia zamiast ciągłego pozostawania czujnym, aby nie zostać wyprowadzonym w pole przez podstarzałego szaleńca.
- Może jeszcze kiedyś się spotkamy. - Odparł do mężczyzny, gdy ostatecznie wszyscy trzej schodzili na brzeg jeziora w kierunku niewielkiej przystani. Wyglądało bardzo prosto i skromnie, co robiło na nim w sumie dobre wrażenie. Czułby się bardziej nieswojo, gdyby Biblioteka i wszystko wokół lśniło od złota i przepychu. Ascetyczny niemal tryb życia dawał nadzieję na to, że mieszkający tu ludzie nie będą "zepsuci" w jego rozumieniu.
- Zróbmy to po ichniemu, może mają jakiś protokół do tego wszystkiego. Facet doprowadził nas na miejsce bez problemu, a jest od nich, więc może nie będzie tak źle. - Czekają ich próby, inicjacja, rytuały? Ciężko było powiedzieć. Nie wiedzieli o tych ludziach niczego, ale w sumie jakie to wyzwania mogły ich tu czekać?
Matsuda zmierzył obu nieznajomych panów wzrokiem, czekając na ich odpowiedź na powitanie Ichirou.
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Nobuo
Posty: 257
Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Multikonta: Emi, Yumi, Pączuś

Re: Satori no Bunko

Post autor: Nobuo »

0 x
Mowa
KP | PH | Ryo Ichirou & Souei - Bilbioteka
Takashi - Misja S
Deku - Wyprawa B
Gosui - Misja A
Awatar użytkownika
Ichirou
Posty: 4164
Rejestracja: 18 kwie 2015, o 18:25
Wiek postaci: 37
Ranga: Shirei-kan, Seinin
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Lokalizacja: Atsui

Re: Satori no Bunko

Post autor: Ichirou »

0 x
Obrazek
KP PH bank głos koty dziennik
Awatar użytkownika
Souei
Posty: 1471
Rejestracja: 29 gru 2020, o 12:45

Re: Satori no Bunko

Post autor: Souei »

Tak jak się spodziewał, było cicho, spokojnie i bardzo poważnie. Wyglądało również na to, że całkiem konkretnie, co nie zwiastowało powtórki z pitolenia bez sensu, które zafundował im Owari. Pilnujący przystani jegomość nie robił im żadnych problemów z przewiezieniem ich na drugą stronę. Po chwili rozmowy drugi męzczyzną, zostali zaproszeni do łódki, co było dość zaskakujące. Widocznie tubylcy wyznawali bardzo niebezpieczną doktrynę "najpierw ich wpuśćcie, a potem sprawdzimy kim są". W tym przypadku jednak bardzo im się poszczęściło, bo nie mieli do czynienia z kimś, kto chce rozwalić ich niewielką społeczność od środka. Souei i Ichirou byli nastawieni pokojowo i posłusznie udawali się tam, gdzie im wskazano, więc póki co wszystko szło jak po maśle.
Spokojna tafla jeziora zmarszczyła się nieznacznie, gdy niewielka łupina została wprawiona w ruch. Wszyscy trzej wskoczyli do niej, a Matsuda zajął miejsce na jednej z ławeczek rozpostartych między burtami. Przyjrzał się zwinności człowieka, których był ich gondolierem. Miał w sobie dużo gracji i godności, jakimi zazwyczaj emanują ci wszyscy łysi mnisi. Do tej pory nie był wiadome, czy mają tu do czynienia z jakimś jednym zakonem lub klasztorem, czy społeczność przypomina tu bardziej regularną osadę. Niemniej jednak fakt, że wszyscy skupili się wokół wielkiego, legendarnego drzewa które robiło za skarbnicę wiedzy świata, nasuwało już pewne przypuszczenia.
- Shigashi no Kibu. - Odpowiedział krótko, choć przez chwilę wahał się, czy w ogóle mówić coś o sobie. Po krótkim namyśle, w czasie gdy Ichirou zaczął się zaprzyjaźniać, stwierdził jednak, że w tym miejscu nie ma dla niego takich samych zagrożeń, jak w rodzimym mieście.
- Szukamy informacji o tych wisiorkach. - Kciukiem wyciągnął spod ubrania wisior, który znajdował się na jego szyi. W ten sposób zaprezentował go wioślarzowi, gdyby na swoje pytanie oczekiwał szerszej odpowiedzi. Obserwował przy tym jego reakcję na ten widok. Czy po facecie spłynie to, jakby codziennie widywał takie błyskotki, czy jednak rozpozna je jako coś wyjątkowego? Nie sposób było na razie domyślić się, ze sprawami jakiej wagi tutejsi mnisi mają do czynienia studiując zawartość Biblioteki, więc może dla nich cała gonitwa Soueia i Ichirou będzie po prostu trywialną drobnostką w skali wszechświata?
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Nobuo
Posty: 257
Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Multikonta: Emi, Yumi, Pączuś

Re: Satori no Bunko

Post autor: Nobuo »

0 x
Mowa
KP | PH | Ryo Ichirou & Souei - Bilbioteka
Takashi - Misja S
Deku - Wyprawa B
Gosui - Misja A
Awatar użytkownika
Ichirou
Posty: 4164
Rejestracja: 18 kwie 2015, o 18:25
Wiek postaci: 37
Ranga: Shirei-kan, Seinin
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Lokalizacja: Atsui

Re: Satori no Bunko

Post autor: Ichirou »

0 x
Obrazek
KP PH bank głos koty dziennik
Awatar użytkownika
Souei
Posty: 1471
Rejestracja: 29 gru 2020, o 12:45

Re: Satori no Bunko

Post autor: Souei »

Z każdym kolejnym ruchem wioseł ogromna sekwoja górowała nad nimi coraz bardziej i bardziej. Souei musiał już zadzierać głowę wysoko w górę, aby zobaczyć rozłożyste gałęzie, na które miał dobry widok z brzegu jeziora. Z tamtej perspektywy nie docenił w pełni skali Biblioteki, która teraz wydawała się większa, niż jakikolwiek budynek w jego rodzinnym mieście. Trudno było uwierzyć, że w dzikim Tajemniczym Lesie znajdowało się miejsce takie jak to.
Płynąc mieli szansę uciąć sobie pogawędkę ze swoim przewoźnikiem, jednak dobre wrażenie, jakie zrobił on Matsudzie, zostało szybko zatarte. Po co pytał o ich pochodzenie, skoro jego świat kończył się na najbliższej rzece? Można było z tego wyciągnąć już pierwszy wniosek - w ogromnym zbiorze wolumenów brakowało map świata, albo ten gość ewidentnie nie miał do nich dostępu. Na jego absurdalną odpowiedź, Pazur przewrócił tylko oczami ze zrezygnowaniem i zauważył tą samą reakcję u Ichirou. Oboje chyba nie mieli ochoty wplątywać się w kolejny bezsensowny dialog, więc może kolejne wydarzenia były im w istocie na rękę.
Zupełnie niespodziewanie dla mafioza, po zaprezentowaniu wisiorka mnichowi, ten po prostu osunął się na nogach, zanim wydusił z siebie cokolwiek sensownego. To spotkało się z kolejnym zrezygnowanym westchnięciem Soueia. Naprawdę zaczynał mieć już powoli dość tych dziwaków, a spotkali przecież dopiero trzech. Czy uda im się tu w ogóle porozmawiać z kimś normalnym?
Chwilę później łódź zatrzymała się na brzegu przystani, która było tylko malutką częścią kompleksu, który dopiero teraz ukazał im się w pełnej okazałości, gdy podpłynęli do ogromnego drzewa z innej strony. Parę zabudowań, które widział gdy wyjechali na pupach z tunelu było jedynie przedsmakiem cywilizacji, która wrosła w pień ogromnego drzewa i żyła w nim w symbiozie, choć może jednak bardziej jak huba...? Pazur nie spodziewał się tu aż tak sielankowej i rodzinnej atmosfery, ale w takim razie odniósł wrażenie, że to małe społeczeństwo jest bardziej odizolowane od świata, niż początkowo przypuszczał. Nie to jednak przyciągnęło najwięcej jego uwagi. Ogromne kolumny podtrzymujące konstrukcję znajdującą się na szczycie szerokich schodów były tutaj centralnym punktem i chyba celem ich podróży, która zaczęła się kilka dobre kilka lat temu. Oby tylko byli w stanie wynegocjować wejście do środka, zamiast je wywalczać...
Pierwszy napotkany mnich już ich prześwietlił, a Ichirou zdążył mu odpowiedzieć. Souei nie czekał już na nic. Po tym jak tubylcy zaprezentowali się przed nimi do tej pory, spodziewał się, że facet zaraz wpadnie w jakąś histerię, rozpłacze się albo też zemdleje. W najlepszym wypadku odpowie znowu jakąś zagadkową metaforą, żeby tylko uniknąć prostej i jasnej odpowiedzi. Jasne, rób swoje, panie mnichu.
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Nobuo
Posty: 257
Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Multikonta: Emi, Yumi, Pączuś

Re: Satori no Bunko

Post autor: Nobuo »

0 x
Mowa
KP | PH | Ryo Ichirou & Souei - Bilbioteka
Takashi - Misja S
Deku - Wyprawa B
Gosui - Misja A
Awatar użytkownika
Ichirou
Posty: 4164
Rejestracja: 18 kwie 2015, o 18:25
Wiek postaci: 37
Ranga: Shirei-kan, Seinin
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Lokalizacja: Atsui

Re: Satori no Bunko

Post autor: Ichirou »

0 x
Obrazek
KP PH bank głos koty dziennik
Awatar użytkownika
Souei
Posty: 1471
Rejestracja: 29 gru 2020, o 12:45

Re: Satori no Bunko

Post autor: Souei »

Szedł za Gadianem i Ichirou w ciszy. Dobrze, że od razu zostali wprowadzeni na schody, u szczytu których znajdował się cel ich wyprawy. Souei nie wiedział, czego powinien spodziewać się po mieszkających tu mnichach, więc ta gościnność nieco ulżyła owej niepewności. Rozglądał się przy tym dookoła, ponieważ nigdy w życiu nie widział niczego podobnego i ogarnęło go przekonanie, że chyba już nigdy nie zobaczy. Krok za krokiem Biblioteka odkrywała się przed nimi i mafiozo miał szansę przyjrzeć się wszystkiemu z bliska. Rzeźbieni masywni strażnicy, ogromne, ciężkie wrota... Gadian opowiadał coś o tubylcach, ale w tym momencie Matsuda bardziej skupiał się na tym co widzi, niż co słyszy. Wyłapał te informacje dotyczące tutejszej struktury społecznej, ale szczerze mówiąc, jakoś nie bardzo go to interesowało. Zbliżali się, a z każdym krokiem wioseczka zbudowana na pniu wielkiego drzewa zostawała za ich plecami, a przed nimi rozciągała się wielka sala z tysiącami ksiąg. To miał być dopiero przedsmak tego, co czeka ich dalej, a Souei już był zdumiony tym, co zobaczył.
Co było w nich wszystkich spisane? Jaką historyczną wartość miały wszystkie te wolumeny, że okazały się warte składowania w tym miejscu? Czy były to tylko kroniki, tajemna wiedza? W jakim języku były spisane? Pazur nie mógł się oprzeć przed odejściem nieco na bok i przeleceniu wzrokiem po grzbietach książek, gdy wciąż jeszcze byli prowadzeni wgłąb budynku, wprost pod te wielkie wrota, które teraz wydawały się naprawdę ogromne.
W jego głowie już teraz pojawiało się mnóstwo pytań, choć dobrze wiedział, że nikt mu na nie nie odpowie. Potrzebowaliby naprawdę dużo czasu i o wiele większego zaufania do siebie nawzajem, żeby zdradzić mu całą historię tego niezwykłego miejsca. A już nawet to, czy oboje z Ichirou byli w ogóle godni wejścia do środka, wcale jeszcze nie było dla Gadiana oczywiste.
- Ja tak samo jak kolega. - Dodał do wypowiedzi Asahiego trochę lekceważąco, a trochę na odczepnego, bo wciąż gdzieś na boku zajęty był wpatrywaniem się w zebrane tu księgi, zamiast w swojego rozmówcę.
- To jakie, w takim razie, są wasze warunki? - Obrócił się w stronę Gadiana. Mimo tych zachwytów Souei nie stracił swojego pragmatyzmu i biznesowego podejścia do sprawy. Przede wszystkim nie tego spodziewał się, wyruszając na wyprawę do Biblioteki Oświecenia. Spodziewał się czegoś dużo mniejszego i z dużo mniejszym potencjałem. Jego celem rzeczywiście było dowiedzenie się jak najwięcej o Świątyni Żywiołów i wisiorkach, ale gdy widział teraz cały ogrom zgromadzonej tu wiedzy, docierało do niego, że wyjście stąd tylko z tym, byłoby zmarnowaniem ogromnej szansy. Nie spodziewał się jednak, że zabijaka na usługach mafii będzie czegokolwiek godzien w ocenie tych uduchowionych mnichów. Dlatego chwilowo nie wychylał się z żadnym propozycjami i przyjął postawę o wiele bliższą prawdy i pozwalającą mu jednocześnie na większą swobodę w całej tej rozmowie.
- Jak to mówią... wiem, że nic nie wiem. - I to była chyba istota tej wizyty tutaj. Razem z Ichirou nie mieli pojęcia, czy w tej Bibliotece kryje się moc, wiedza i bogactwo, czy może bezużyteczne zapiski starych ludzi, które są bezcenne ale tylko dla historyków.
0 x
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tajemniczy Las”

Użytkownicy przeglądający to forum: Souei i 1 gość