Leśne gęstwiny
- Zakata
- Postać porzucona
- Posty: 797
- Rejestracja: 21 lip 2023, o 22:13
- Wiek postaci: 15
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: Jak na avku
- Widoczny ekwipunek: Mała torba.
- Link do KP: viewtopic.php?t=11244
- GG/Discord: Zaakata#3405
- Multikonta: Pączuś, Emi
Re: Leśne gęstwiny
0 x
Kajtek - Zlecenie A
Jurek - Zlecenie B
Takashi & Kori - Wyprawa B
Sayuri - Zlecenie D
- Ichirou
- Posty: 4157
- Rejestracja: 18 kwie 2015, o 18:25
- Wiek postaci: 37
- Ranga: Shirei-kan, Seinin
- Krótki wygląd: Chodzące piękno.
- Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
- Lokalizacja: Atsui
- Souei
- Posty: 1464
- Rejestracja: 29 gru 2020, o 12:45
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=9235
Re: Leśne gęstwiny
Dziwnie było oglądać cudowne ozdrowienie umysłowe dziadka, który okazał się tylko udawać swoje obłąkanie. Mimo, że dyskusja w obozie Klepsydry trwała jakiś czas zanim Owari powrócił do obozu, to jego słowa, gdy już się pojawił, ucięły wszystkie ich spekulacje i ewentualne plany. Mieli iść tylko on, Souei i Ichirou i taka była poprawna odpowiedź od samego początku. Jedyne, co dobrego wyszło z tej całej sytuacji, to że Pustelnik w końcu ujawnił się nie jako ktoś kto jedynie zna drogę, ale również jako ktoś, kto przeprowadza swoje "próby" na ewentualnych śmiałkach. Cóż, im szybciej sytuacja stała się jasna i klarowna, tym lepiej dla Klepy, więc bardzo dobrze, że ta przykrywka i zabawa w kotka i myszkę nie trwała za długo.
- Żałosne... - Matsuda splunął na bok, gdy cała ta intryga wyszła na jaw, ale oznaczało to chyba, że w końcu mogą już wyruszyć w towarzystwie... kogo? Tak naprawdę wciąż było ciężko jednoznacznie stwierdzić. Skoro Owari robił te swoje próby i testy, to znaczy, że podążał za jakimś protokołem tych, którzy ustalali zasady wejścia do tej legendarnej Biblioteki. Z tej perspektywy należało więc mieć się na baczności wobec wszystkiego, co wydarzy się od tej pory, bo przecież wszystko może okazać się "próbą".
Jeśli ktoś zapytałby o opinię Pazura powiedziałby, że trochę to dziecinne. Oczywiście, w bajkach i legendach bohaterowie zawsze musieli udowadniać, że są godni tego czy tamtego, ale nie spodziewał się, że on sam również stanie się kiedyś bohaterem jednej z takich historii. Ostatecznie mieli tylko dojść z miejsca A do miejsca B, ale teraz okazywało się, że prawdopodobnie będą musieli po drodze odwiedzić jeszcze C, D, a może nawet i E.
Koniec końców, zanurzyli się w dżungli w z góry ustalonym składzie. Matsuda starał się mieć na wszystko oko, ale oprócz większych i potencjalnie bardziej groźnych wersji normalnych zwierząt nie spostrzegł w tym lesie niczego, co naprawdę przyprawiłoby go o ciarki. Wielkie pająki, wielkie węże, wielkie ptaki - wyglądało to tak, jakby otaczająca ich puszcza rozkwitała życiem bardziej, niż zwykły las, chociażby ten, jaki można znaleźć blisko Shigashi. W końcu, po dłuższym marszu napotkali kolejną próbę albo test. Rzeka. Z pozoru niepozorna przeszkoda, opatrzona jeszcze dodatkowo kolejnym bezsensownym komentarzem Owariego wydawała się po prostu czymś, po czym przechodzisz nawet się nad tym nie zastanawiając. Dlaczego więc nagle był to jakiś problem? Souei bez pośpiechu wskoczył na piaskową chmurkę i czekał na przeniesienie na drugi brzeg.
- Żałosne... - Matsuda splunął na bok, gdy cała ta intryga wyszła na jaw, ale oznaczało to chyba, że w końcu mogą już wyruszyć w towarzystwie... kogo? Tak naprawdę wciąż było ciężko jednoznacznie stwierdzić. Skoro Owari robił te swoje próby i testy, to znaczy, że podążał za jakimś protokołem tych, którzy ustalali zasady wejścia do tej legendarnej Biblioteki. Z tej perspektywy należało więc mieć się na baczności wobec wszystkiego, co wydarzy się od tej pory, bo przecież wszystko może okazać się "próbą".
Jeśli ktoś zapytałby o opinię Pazura powiedziałby, że trochę to dziecinne. Oczywiście, w bajkach i legendach bohaterowie zawsze musieli udowadniać, że są godni tego czy tamtego, ale nie spodziewał się, że on sam również stanie się kiedyś bohaterem jednej z takich historii. Ostatecznie mieli tylko dojść z miejsca A do miejsca B, ale teraz okazywało się, że prawdopodobnie będą musieli po drodze odwiedzić jeszcze C, D, a może nawet i E.
Koniec końców, zanurzyli się w dżungli w z góry ustalonym składzie. Matsuda starał się mieć na wszystko oko, ale oprócz większych i potencjalnie bardziej groźnych wersji normalnych zwierząt nie spostrzegł w tym lesie niczego, co naprawdę przyprawiłoby go o ciarki. Wielkie pająki, wielkie węże, wielkie ptaki - wyglądało to tak, jakby otaczająca ich puszcza rozkwitała życiem bardziej, niż zwykły las, chociażby ten, jaki można znaleźć blisko Shigashi. W końcu, po dłuższym marszu napotkali kolejną próbę albo test. Rzeka. Z pozoru niepozorna przeszkoda, opatrzona jeszcze dodatkowo kolejnym bezsensownym komentarzem Owariego wydawała się po prostu czymś, po czym przechodzisz nawet się nad tym nie zastanawiając. Dlaczego więc nagle był to jakiś problem? Souei bez pośpiechu wskoczył na piaskową chmurkę i czekał na przeniesienie na drugi brzeg.
0 x

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

