Ogromne, tajemnicze terytoria położone za wielkim Murem Granicznym, położonym na obrzeżach Sogen, wlicza się do nich również niezbadany teren na północ od Morskich Klifów.. Obszary te są w znacznej przewadze otoczone morzami... i w sumie niewiele więcej da się o nich powiedzieć. Historia tych okolic jest związana z rewoltą, która kiedyś rozlała się po sąsiadujących prowincjach i nieomal wyeliminowała klan Uchiha. Jednak od czasu zesłania ludzi związanych z tym wydarzeniem za Mur, sytuacja się ustabilizowała... lecz do dziś nic nie wiadomo o tym, co się tam dzieje.
Nobuo
Posty: 171 Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
Multikonta: Emi, Pączuś
Post
autor: Nobuo » 17 sty 2026, o 21:07
Gdzie woda spotyka ląd
Wyprawa S - Kaito Ishikawa
Posty
Zakata -> Nobuo 20
Kaito Ishikawa 19
VIDEO
Złapałeś za rękojeść ostrza i poczułeś synchronizację. Chakra przepływała zaczęła płynąć przez całą twoją dłoń prosto do ostrzał aż musiałeś przykucnąć. Po chwili jednak to uczucie ustąpiło i mogłeś normalnie wstać. - Wszystko ok? - Zapytała Mai.
Zaproponowałeś jej po tym by dołączyła do twoich ludzi. - Nieee, to nie dla mnie skoro Czarna mgła została pokonana, to zaraz sobie kogoś innego znajdę... Muszę jeszcze przede wszystkim nowego psa znaleźć. Inuzuka bez psa to shinobi bez chakry, niby może być ale taki wadliwy i bez sensu... - Uśmiechnęła się po tych słowach i zaczęła iść w kierunku wyjść. A w zasadzie to na korytarz...
Nie wiedzieliście gdzie dokładnie jest wyjście, ale tylko w jedną stronę paliły się pochodnie na ścianach, nie tą skąd przyszliście. Szliście jeszcze tak dłuższy kawałek, nagle przed wami znalazły się masywne drzwi, były już lekko dziurawe, światło słoneczne się przez nie przedzierało.
Kiedy tylko Mai dotknęła drzwi, usłyszeliście za sobą potężny ryk. Odwróciliście się a tam były 2 dwie identyczne kobiety jak ta z którą ledwo wygrałeś. - Uciekaj wypchnęła cię przez drzwi a te się zapieczętowały. Byłeś na zewnątrz słońce był środek dnia...
Wakazashi - Klik!
Natsuro - Klik!
Mai - Klik!
Tajemnicza postać
Ukryty tekst
0 x
Mowa
KP | PH | Ryo
Ichirou & Souei - Bilbioteka
Takashi - Misja S
Kaito - Misja S
Sosuke - Misja A
Gosui - Misja A
Mumei - Misja D
Kaito Ishikawa
Posty: 839 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ... Samehada Tanto Błękitna Zbroja Długi łuk Kołczan Lis Kruk ...
Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 17 sty 2026, o 22:53
Misja
M ai mi odmówiła, nie miałem dzisiaj szczęścia. Decyzja dziewczyny poirytowała mnie, ale nie zamierzałem tego okazywać, tak samo zresztą jak nie zamierzałem poddać się.
- Dołącz do Yamamoto-dono, dołącz do mnie. W Atarashi znajdziesz również i psa, a w najgorszym przypadku pomogę znaleźć ci tego właściwego, nawet jeżeli będę zmuszony opuścić granice kraju.
Nalegałem na pozostanie dziewczyny na tych ziemiach. W pewnym momencie złapałem się na tym, że brzmię jak desperat. Kompletnie nie mogąc zrozumieć dlaczego, aż tak zależy mi na tym, aby dziewczyna została wraz ze mną... Było to dla mnie nie pojęte jednak nie zamierzałem się cofać tylko dalej parłem naprzód. Jednak zanim zdołałem cokolwiek powiedzieć, dziewczyna chwyciła mnie, wyrzucając na zewnątrz. Okazało się bowiem, że więcej było tajemniczych wojowniczek. Zanim drzwi zamknęły się, dostrzegłem dwie z nich i Mai, która została w środku...
D osłownie przez sekundę, któa trwała niczym wieczność oszołomiony nie docierało do mnie w pełni co się właściwie wydarzyło. A gdy świadomość do mnie wróciła poczułem wściekłość, straszliwą wściekłość, ale również przerażenie... Martwiłem się o dziewczynę.
- Mai !!! - tylko tyle wydobyło się z moich ust
Rozbiegłem się i ze wszystkich sił uderzyłem w drzwi swoim tanto, które dodatkowo wzmocniłem swoją techniką. Jeżeli wejście wciąż było zablokowane, jem sushi i zażywam tabletkę ze skrzepniętą krwią. Powinny zregenerować moje siły oraz zniwelować moje ubytki w sile. A wtedy posyłam wszystkie strzały jakie mam w kołczanie, posyłając je najszybciej jak to tylko możliwe oraz z największa dostępną mocą. Gdyby i to zawiodło sięgam po Samehadę, mocno trzymając ją oburącz ze wszystkich sił walę w drzwi.
- Mai !!! Mai !!!
Krzyczę w przerwie pomiędzy uderzeniami, za wszelką cenę pragnę dostać się z powrotem do środka.
0 x
Nobuo
Posty: 171 Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
Multikonta: Emi, Pączuś
Post
autor: Nobuo » 18 sty 2026, o 13:35
Gdzie woda spotyka ląd
Wyprawa S - Kaito Ishikawa
Posty
Zakata -> Nobuo 21
Kaito Ishikawa 20
VIDEO
Waliłeś i waliłeś w drzwi, próbowałeś wszystkiego, wzmocnienia, strzał, technik nawet nowej broni ale nic nie dawało efektu. Drzwi wyglądały jakby były wzmocnione czymś czego nie jesteś w stanie przebić konwencjonalnymi metodami. Nie wiedziałeś co się dzieje w środku, nie mogłeś usłyszeć co tam się dzieje, nie widziałeś nic nawet przez pęknięcia w drzwiach.
Co dziwnego na zewnątrz wydawało się jakby było południe, weszliście do katakumb chwilę jak się zaczynało ściemniać, dla ciebie to była może godzina maksymalnie dwie, a wyglądało jakby minął co najmniej cały dzień.
Nie pozostało ci nic innego jak wrócić do domu w tej sytuacji, nic już nie zmienisz... Możesz próbować wejść do środka od nowa, bo to dalej był ten sam cmentarz, tylko w innym miejscu się znalazłeś... Może gdzieś tam znowu będzie wejście do niego...
Wyprawa zakończona sukcesem! Gracz daje jeszcze ostatniego posta.
Wakazashi - Klik!
Natsuro - Klik!
Mai - Klik!
Tajemnicza postać
Ukryty tekst
0 x
Mowa
KP | PH | Ryo
Ichirou & Souei - Bilbioteka
Takashi - Misja S
Kaito - Misja S
Sosuke - Misja A
Gosui - Misja A
Mumei - Misja D
Kaito Ishikawa
Posty: 839 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ... Samehada Tanto Błękitna Zbroja Długi łuk Kołczan Lis Kruk ...
Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 18 sty 2026, o 14:56
Misja
W aliłem w drzwi bez ustanku, z pasją licząc, że w końcu ustąpią jednak nie mogłem się przebić, nie byłem w stanie choćby i zadrasnąć tych cholernych drzwi. Jednak to mnie nie powstrzymywało, uderzałem raz po raz, nie zwracając uwagi, że znowu się ściemniło, nie zwracając uwagi na wiosenny chłód... Dopiero nad ranem padłem bez sił przed drzwiami, nie mogąc, nie będąc w stanie podnieść ponownie Samehady.
- Ty głupia babo ! Kto ci kazał ? Kto cię prosił ? Dlaczego mnie stamtąd wyciągnęłaś ?
Emocjonalne tornado, którego doświadczyłem znalazło swoje ujście, łzy napłynęły mi do oczu, właśnie ktoś poświęcił się dla mnie i nie byłem w stanie dokonać czegokolwiek.
Z męczony leżąc na ziemi, w końcu zasnąłem...
Z budziłem się około południa, a właściwie to mój lis Kitsune, zbudził mnie, liżąc mnie po twarzy swoim szorstkim językiem. Z trudem wstałem, gładząc czule po grzbiecie mojego towarzysza niedoli. Z trudem wstałem na równe nogi i ruszyłem do innego wejścia katakumb, niestety ale też były zamknięte w dokładnie taki sam sposób jak te z których wyszedłem.
- Mai, obiecuję, że wrócę po ciebie obiecuję.
Na znak przysięgi, wyciągnąłem ze swojej pochwy tanto, rozciąłem wnętrze dłoni. Kilka kropel mojej krwi popłynęło na ziemię, ślad ręki pozostawiłem na drzwiach. Zamierzałem wrócić do tego miejsca, jak tylko odzyskam siły, jednak na razie musiałem uznać, że poniosłem porażkę i wrócić do osady zregenerować swoje siły.
Ukryty tekst
0 x
Kaito Ishikawa
Posty: 839 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ... Samehada Tanto Błękitna Zbroja Długi łuk Kołczan Lis Kruk ...
Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » wczoraj, o 12:14
Misja
N oc była spokojna, nie miałem żadnych koszmarów, ostatnie wydarzenia uspokoiły też moją duszę. Doskonale wiedziałem kim jestem i jaką drogę obrałem. Klan Mateki, jako nowa, inna ścieżka dla samuraja. Bushido respektowane, ale poddawane mojemu osądowi, nie mam zamiaru ślepo podążać ścieżką, która przeznaczona jest dla niezaangażowanych samotników. Duchy moich przodków jasno dali mi do zrozumienia, że nie wspierają mnie w mojej nowej drodze. Nowe pęknięcia na mieczach, są tego doskonałym dowodem. Na szczęście Bóg Watatsumi wciąż czuje, że jestem jego oddanym wojownikiem, który kroczy prawą ścieżką. Dzięki temu odzyskałem zbroję, bardzo możliwe, że wcześniejszy uszczerbek był spowodowany brakiem pewności, emocjonalnym rozchwianiem. Teraz na szczęście miałem już wszystko poukładane.
W stałem rano, założyłem swój rynsztunek szybko coś przejadłem z wczoraj i ruszyłem. Dziękowałem Bogom, że nie zrobili mi psikusa i nie ośmieszyli przy innych powodując, że udało nam się trafić na cmentarz. Choć tego nie okazywałem to momentami miałem drobne momenty, w których obawa, że zabłądziłem stała się bardzo realna.
N a miejscu podrapałem się po głowie
- Podążałem po znakach, ale przyszliśmy z innej strony. Nie rozumiem tego Kurogane. Na zewnątrz było spokojnie, ale nie wiadomo czy tamci, których napotkałem nie wychodzą na zewnątrz. W tym momencie jest to już teren wroga, radzę się nie rozdzielać. Choć wydłuży nam to poszukiwania to jednak śmiem twierdzić, że tak będzie lepiej. Zacznijmy poszukiwania od tego miejsca. Będzie szli wzdłuż, od góry do dołu jak na uprawie roli, zmieniając na końcu pas, może coś znajomego rzuci mi się w oczy -zakomunikowałem towarzyszą swej wyprawy
N akazałem swoim zwierzakom, żeby poczekali przed cmentarzem. Naprawdę zrobiło się bardzo niebezpiecznie.
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość