Kujaku Haruka
Posty: 352 Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11834&p=224917#p224917
Post
autor: Kujaku Haruka » 18 sie 2025, o 15:12
Zlecenie specjalne - "Duma Pustyni " - Ranga D - "Sprzątanie po straży"
4/7
Jigen
Nie tracąc czasu, ruszyliście wraz z Muraito w drogę. Słońce prażyło dość niemiłosiernie, ale rozwieszone nad częścią ulic białe płachty dawały nieco cienia i wytchnienie przechodniom. Mimo to, i tak czułeś, jak pot spływa po twoim karku i dwa razy przystawaliście przy jednej z publicznych studni, aby zaczerpnąć kilka łyków wody, w międzyczasie rozmawiając.
-Szkolenia? No tak, mamy, jak najbardziej. Ale to wiesz... raczej sprawnościowe, do tego jakieś podstawy z zakresu bieżącego prawa unii, na co zwracać uwagę, jak się zachowywać w trakcie interwencji... tego typu rzeczy. Ci bardziej bystrzejsi to zdarza się, że jeszcze mają szkolenia w tropieniu, ale bardziej skomplikowane sprawy jednak kończą najczęściej u was, shinobi. - odparł strażnik, poprawiając nieco broń przy pasie, by mu nie zawadzała. Na wspomnienie chodzenia po ścianach roześmiał się. - Haha, wierz mi, przydałoby się. Za dzieciaka wychowywałem się z kuzynem, co właśnie ma krew sabaku w sobie... zazdrościłem mu jak cholera, jak zaczął ogarniać takie rzeczy, a co dopiero tę kontrolę piasku. Zawsze się bawiliśmy, że on mnie tym piachem gonił, a ja próbowałem umknąć, wiesz - taki berek swego rodzaju. Po tym mam zresztą ten nos krzywy, bo raz mnie za kostki złapał, a ja nie wyrobiłem z kontrolą upadku. Matki nasze przez miesiąc nam zakazały się razem bawić. - wskazał na swój rzeczywiście mocno skrzywiony i wyraźnie złamany w przeszłości nos.
- No, ale co zrobić. Jak się z tym nie urodziłeś, to już trudno. Trzeba się pogodzić z życiem i znaleźć coś pożytecznego do roboty. Ja tak przynajmniej staram się robić. Tym bardziej, że was, shinobi, w końcu nie jest aż tak dużo i nie możecie być we wszystkich miejscach naraz. Także jak długo się da, staramy się dbać o porządek sami, a jak trafi się sytuacja taka, jak dzisiaj, to zatrudnić kogoś z was. Co do przysięgi... to w sumie nie wiem, nie myślałem o tym. Przysięga, to przysięga. Według mnie Jou-dono to wreszcie ktoś, kto poważnie traktuje to, co się dzieje na naszych granicach i wewnątrz kraju. Także ja nie zamierzam się wypisywać ze służby. - wzruszył ramionami.
Rozmawiając, dotarliście do niewielkiej uliczki, trochę cichszej od pozostałych, gdzie kilka osób właśnie pracowało nad ponownym zamontowaniem jednej z płacht materiału nad ulicą. Poprzednia była zwinięta i wciśnięta gdzieś obok, najwyraźniej nową udało się szybko zorganizować.
- No, to tutaj. Biegliśmy tamtymi dachami, bo może nie umiemy się przykleić do ściany, ale dorastaliśmy w tamtej okolicy, to wiemy którędy się wspiąć. Problem w tym, że sukinsyn był zwinny jak fenek, do tego zna się na dotonie - spowolnił nas jakimś błotem, a potem zeskoczył tutaj, wpadając na jakiegoś bladego typa, chyba też shinobiego. Zanim zeszliśmy na dół, to już pognali gdzieś dalej. Wydaje nam się, że nie są w zmowie, wyglądało to raczej tak, że ten drugi się wkurzył na złodzieja i chciał go po prostu dorwać i ukarać... Na szczęście w tej części miasta jest dużo straganów rozłożonych tu i ówdzie, także powinno być ci w miarę łatwo ustalić, którędy biegli. -
Rzeczywiście, nawet z miejsca, w którym staliście widziałeś co i rusz jakiś stragan, albo przynajmniej sporadycznego żebraka, który prosił o jałmużnę, starając się wzbudzić litość przechodniów.
- Jito -
- Hiromi - dowódczyni posterunku -
- Muraito - strażnik, bez zdolności chakrowych -
0 x
Jigen
Posty: 39 Rejestracja: 26 cze 2025, o 17:43
Link do KP: viewtopic.php?p=226291#p226291
Post
autor: Jigen » 18 sie 2025, o 18:13
Powolnym krokiem szedł obok Muraito i bacznie wysłuchiwał co chłopak miał do powiedzenia. Zaskakiwało go to pozytywne podejście chłopaka. Jigen chyba już zbyt wiele rzeczy słyszał w domu z opowieści ojca żeby teraz wierzyć w jakąś utopijną piękną wizję zjednoczonej Pustyni.
- Miał krew Sabaku... A gdyby tak dać Tobie takiej krwi np... Nie wiem no... Wypić czy coś. Ciekawe czy to by u Ciebie pobudziło układ chakry do aktywnego działania. Ale tylko głośno myślę. Nie zawracajmy sobie tym głowy. - zamyślił się na chwilę po tym co powiedział towarzysz. Może nie był to zbyt doskonały pomysł i brzmiał absurdalnie ale młody Maji ciekaw był czy taką zdolnością kontroli chakry można było się podzielić.
- Ohh widzę. Montują nową markizę. - dodał kiedy strażnik wskazał na miejsce upadku złodziejaszka. Właśnie o tym wcześniej mówił... Gdyby w każdym oddziale była chociaż jedna osoba z umiejętnościami kontroli chakry to swobodnie by zeskoczyła za uciekinierem i goniła dalej.
- No cóż. Pewnie była to nie lada scena i widowisko. Popytajmy ludzi. - powiedział po czym ruszył wzdłuż uliczki. Podszedł do najbliższego straganu ustawionego przy tej drogi.
- Dzień dobry. W imieniu straży osady Kinkotsu chciałbym zadać pytanie. Czy widziano tutaj, nie tak dawno pogoń bladego mężczyzny za innym mężczyzną wyglądającym jakby coś ukradł? - w sumie nie znał zbyt wielu szczegółów. W zasadzie nie dopytał nawet o wygląd tego złodzieja. Z drugiej strony... Takich scen nie widuje się codziennie toteż pewnie mocno zapadają w pamięć.
2
0 x
Kujaku Haruka
Posty: 352 Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11834&p=224917#p224917
Post
autor: Kujaku Haruka » 19 sie 2025, o 11:35
Zlecenie specjalne - "Duma Pustyni " - Ranga D - "Sprzątanie po straży"
5/7
Jigen
Zapewne nie byłeś pierwszym, który rozważał podobne eksperymenty - niewykluczone było nawet, że wielu shirei-kanów funduje podobne badania, bo przecież możliwość przebudzania zdolności mieszania chakry dałaby gigantyczną wręcz przewagę klanowi, któremu się to udało. Jeśli jednak takie były prowadzone, to w ścisłej tajemnicy i zapewne przez najlepszych iryoninów klanu... Może zatem warto byłoby zainteresować się tą dziedziną sztuk shinobi? Muraito wydawał się tutaj zgadzać, choć niekoniecznie podzielać wiarę w możliwość sukcesu takiego planu.
- Nie no, co ty. Starych bab się chyba nasłuchałeś, albo jakichś bajań o yokai i innych duchach. Poza tym, pewnie na tej ulicy nawet znajdziesz ze dwóch takich, co oferują specjalny eliksir z włosów Kochanka i plwociny Koteia, co nie dość, że kontrolę piasku zapewnia, to jeszcze na potencję działa. - roześmiał się ze szczerym rozbawieniem w głosie i klepnął cię przyjacielsko w ramię. - Bez obrazy. Ale wiesz, jakbyś tam chciał coś zacząć się Iryojutsu bawić i wymyśliłbyś metodę na takie cuda... No to, pewnie Kotei by cię z miejsca Shirei-kanem zrobił, a już na pewno bogaczem. Tylko wtedy to wiesz, ja się zgłaszam na pier... no dobrze, powiedzmy - drugiego w kolejce do takiej kuracji. -
Tymczasem skupiłeś się jednak na zadaniu. Podszedłeś w stronę jednego ze straganów, gdzie jakaś staruszka sprzedawała świeże figi i daktyle. Przechyliła głowę w prawą stronę, kiedy poszedłeś do niej - najwyraźniej była przygłucha na jedno ucho.
- A byli, a jak! Jaki to panie kochany rwetes zrobili... młody taki z workiem spadł tutaj, o - płachty nam zerwał, ludzie teraz naprawiać muszą. I tak jak mówicie, taki blady chłop z zakazaną gębą za nim pognał, jakby go siedem yokai goniło. Przelecieli tędy, skręcili tam potem w podwórka, ni chybi złodziej chciał skrótem pomiędzy podwórzami do Kirahji gdziesik się dostać. -
Zdobyłeś pierwszy trop. Pytając w ten sam sposób, następną godzinę spędziłeś na odtwarzaniu trasy zbiega, rozglądając się przy okazji za owym tajemniczym przybyszem. Muraito tymczasem musiał cię opuścić i wrócić do swoich obowiązków patrolowych, tobie jednak szło dość sprawnie. W pewnym momencie nawet zacząłeś widzieć wzór, wedle którego poruszać się musiał złodziej. Trop jednak urwał się w jednym z zaułków, gdzie ujrzałeś pobojowisko, jakby ktoś przyszedł tutaj z młotem, niszcząc wszystko, co w zaułku się znajdowało - skrzynie, beczki, jakieś stare meble... To, co jednak cię zaciekawiło, to ziarno, które wysypało się z paru zniszczonych beczek i... najwyraźniej zapadło się pod ziemię. A dokładniej - wleciało do sporawej dziury w ziemi, wyglądającej, jakby wykopał ją gigantyczny pustynny królik.
- Jito -
- Hiromi - dowódczyni posterunku -
- Muraito - strażnik, bez zdolności chakrowych -
- Handlarka figami i daktylami -
0 x
Jigen
Posty: 39 Rejestracja: 26 cze 2025, o 17:43
Link do KP: viewtopic.php?p=226291#p226291
Post
autor: Jigen » 19 sie 2025, o 20:31
W końcu natrafili na wyraźny trop pogoni. Ślady ewidentnie dawało się odczytać i skierować kroki w odpowiednim kierunku. To zdecydowanie bardziej zmotywowało Jigena do złapania złodzieja lub odnalezienia skradzionych dóbr. Niestety Jito musiał już wracać na swoją służbę toteż pozostawił młodego Maji samego. Ten zaczął się delikatnie stresować czy aby na pewno da sobie radę w pojedynkę. Takiego obrotu spraw się nie spodziewał ale planował dokończyć poszukiwania. Nie chciał się zaprezentować Hiromi z tej złej strony. Może ta w przyszłości będzie miała dla niego lepsze zlecenia lub sypnie kilka ryo więcej.
W końcu trafił na pobojowisko wyglądające jakby ktoś tu walczył i ewidentnie byli to ninja. Chłopak przykucnął w jednym miejscu z boku starając się odczytać ślady i byćmoże wyobrazić sobie przebieg zdarzeń. Niestety do tego brakowało mu jeszcze sporo doświadczenia. Natomiast wielka dziura zainteresowała chłopaka. Postanowił do niej zajrzeć ale nie tak bezpośrednio. Użył znanej sobie techniki zanurzania się w ziemię i powoli przemieszczał się pod ziemią by delikatnie wychylać się co jakiś czas i przyobserwować co znajduje się w tej norze. Liczył że może znajdzie łupy. Z tyłu głowy miał też świadomość że może to być jakiś rodzaj pułapki albo zasadzki. Zastanawiał się też dlaczego do tej pory nie spotkał owego bladego jegomościa. Na szczęście też nie dostrzegł po drodze śladów krwi to może ten pościg nie skończył się jakoś tragicznie.
Nazwa Doton: Moguragakure no Jutsu
Ranga D
Pieczęci Brak
Zasięg Na siebie
Koszt E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (1/2 na turę)
Statystyki Siła --- Szybkość wejścia pod ziemie 40 Szybkość poruszania 40
Dodatkowe Użytkownik porusza się pod ziemią z połową posiadanej szybkości
Opis Jedna z podstawowych technik Dotonu. Użytkownik rozmiękcza glebę pod swoimi stopami i zapada się pod ziemię, by potem poruszać się pod jej powierzchnią. Dzięki temu jutsu można więc uniknąć zagrożenia, zniknąć z pola widzenia wroga, czy też przemieścić się niezauważonym i przygotować zasadzkę. Możliwe jest poruszanie się w różnego rodzaju glebach, a mniejsze przeszkody takie jak kamienie, żwir, czy korzenie drzewa nie są dużym problemem. Niemożliwym jednak jest przebicie się przez litą skałę. Oczywistą wadą techniki jest brak poglądu na to, co dzieje się na powierzchni. Dzięki technice użytkownik jest w stanie jedynie wyczuć występujące w promieniu dwóch metrów drgania gruntu wywoływane przez poruszających się ludzi lub cięższe obiekty. Jutsu polega na przemieszczeniu się pod ziemią, a nie drążeniu tuneli, więc niemożliwe jest przetransportowanie innych osób. W czasie trwania tej techniki niemożliwe jest wykonywanie innych jutsu.
2
0 x
Kujaku Haruka
Posty: 352 Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11834&p=224917#p224917
Post
autor: Kujaku Haruka » 19 sie 2025, o 21:28
Zlecenie specjalne - "Duma Pustyni " - Ranga D - "Sprzątanie po straży"
6/7
Jigen
W istocie, dookoła nie dostrzegłeś żadnych śladów krwi. Tak, jakby ktoś po prostu... wyżywał się na niewinnych, martwych przedmiotach, wyładowując frustrację - ewentualnie, jakby był silny jak byk, ale niezbyt zwinny, przez co jego cel mu umykał. Nie byłeś w stanie tego stwierdzić... ale byłeś w stanie podążyć dalej tym tropem. Zanurzyłeś się pod ziemię, przepychając się tym samym, odrobinę już zapadniętym tunelem, którym wcześniej przemieszczał się złodziej. Znalazłeś zresztą na trasie parę zagubionych ryo... oraz srebrną, zdobioną misternie łyżkę. Po chwili zauważyłeś, że tunel nieco się podnosi, najwyraźniej dobiegając końca - złodziej musiał być już pewny, że umknął swojemu bladoskóremu prześladowcy.
Wynurzyłeś się, ku swojemu lekkiemu zdziwieniu, na podwórku jakiegoś domostwa, uderzając głową w stół, wywracając go na ziemię oraz posyłając na nią również dzbanek z herbatą i czarki, planszę do go, jak i przestraszoną dwójkę brodatych mężczyzn w średnim wieku, którzy krzyknęli z przestrachem, widząc twoją przybrudzoną ziemią sylwetkę wygrzebującą się z ziemi.
- Słodka Amaterasu, bandyta! - krzyknął jeden, odczołgując się do tyłu.
- Straż! Straż! - zaczął z kolei krzyczeć drugi, najwyraźniej nieświadomy, że jest ona jakieś pół metra od niego.
Szybki rzut oka pozwolił ci jeszcze ocenić, że znajdujesz się najwyraźniej w dzielnicy biedoty - świadczył o tym zarówno strój obu mężczyzn, jak i wygląd samego podwórka oraz okolicznych domostw.
[Z/T ]
- Jito -
- Hiromi - dowódczyni posterunku -
- Muraito - strażnik, bez zdolności chakrowych -
- Handlarka figami i daktylami -
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości