Przypuszczalnie najbardziej nieprzyjazna ze wszystkich sektorów Samotnych Wydm, prowincja Atsui zamieszkana jest przez Ród Sabaku i Ród Maji . Sąsiaduje ona od północy z Wietrznymi Równinami i Shigashi no Kibu, zaś od wschodu - z niezbadanymi terytoriami. Tak jak w innych prowincjach tego regionu, większość krajobrazu to oceany piasku - z tą różnicą, że na Atsui temperatury są znacznie wyższe, zaś oazy są niezwykle rzadkie. Jedyne zwierzęta zapuszczające się tu to gady oraz sępy, polujące na umierających podróżników.
Yami
Posty: 3111 Rejestracja: 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 27
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
Post
autor: Yami » 15 lut 2026, o 14:15
Wyprawa rangi B
17/17
Minako
Każdy z strażników odwrócił swój wzrok a Minako nie zmarnowała ani chwili swojego czasu. Stawiając stopy w miejscach przemarszu osób ograniczyła liczbę śladów do minimum. Nawet jeśli piasek poruszał się pod jej stopami w nienaturalny, z perspektywy obserwatora, sposób nie miało to znaczenia skoro nikt nie patrzył w jej stronę a co dopiero w ziemię. A nawet jeśli nie, to światło pochodni mogłoby być niewystarczające aby w ogóle ten ruch wypatrzeć.
Minako wkroczyła do wnętrza ruin. Przed tobą rozciągał się długi korytarz stworzony ludzką ręką. Ciosany kamień ozdobiony wyblakłymi już malunkami. Pierwsze z nich przedstawiało pobliski teren otoczony wodnymi sadzawkami i bujną roślinnościom. Teren był wypłaszczony i nie znajdowało się żadne wgłębienie w ziemi, musiało powstać w sposób nienaturalny. Pośród Oazy stała sporych rozmiarów świątynia otoczona wieloma domostwami. Kolejne malowidła przedstawiały pracę mieszkających tu ludzi, prace przy uprawach oraz modlitwy kierowane do postaci lewitującej nad świątynią. Widać było, że składane były mu modły. Kolejne malowidła przedstawiały historię jak wielkie słońce zbliżyło się do wioski. Źródła wyparowały, pola zamieniły się w pustkowia. Ludzie dalej modlili się do świetlistej postaci. Na kolejnym panelu widać było świetlistą postać, która wychodziła z świątyni z dzbanem pełnym wody. Ludzie znajdujący się bliżej cieszyli się razem z wielbionym bożkiem. Malowane słońce zbliżyło się jeszcze bliżej kiedy pola zaczęły nabierać zielonych barw. Ognisty deszcz i ruina świątyni. Ziemia się zapadła i wielu ludzi leżało na ziemi. Ostatni panel różnił się tym od wcześniejszego, że Słońce zniknęło ale zniszczenia pozostały, łącznie z martwymi.
Historia tego miejsca zapisana na malowidłami ciągnęła się do samego końca. Minako podążała za strażnikiem. W środku miały znajdować się tylko 3 osoby łącznie z strażnikiem. Pierwszą z nich Minako szybko dostrzegła. Pierwsze pomieszczenie po jej lewej stronie zawierało mały składzik wraz z mężczyzną siedzącą przy stole. Kilka pergaminów leżało przy stole. Teraz zdawało się, że osoba zwyczajnie spała, głowa jej była opuszczona. Pewnie dlatego nie ruszał się tyle czasu. Do drugiego pomieszczenia skręcił strażnik, była w nim kilka łóżek, stół, zimna już strawa oraz spora kolekcja włóczni oparta o stojak na broń, tutaj właśnie znajdował się trzeci strażnik, który przywitał kolegę, po czym przy stole zaczęli jak nigdy nic grać w kości. Trzecie pomieszczenie zdawało się być przeznaczone na kolejny magazyn, jego rola była o tyle specyficzna gdyż znajdowały się tutaj duże gliniane dzbany z chłodną wodą oraz kilka skrzyń.
Jeśli Minako zdecyduje się iść na przód natrafi na spiralne schody prowadzące do dołu. Gdy tylko zejdzie po kilkudziesięciu stopniach natrafi na krótki korytarz. Malowidła były w tym miejscu starte a ściany licznie popękane. Na końcu korytarza natrafić można było na ciężkie drzwi. Jedyne pomieszczenie w całej strukturze, które było zabezpieczone przed dalszym zwiedzaniem.
Część wewnętrzna:
Strefa zewnętrzna:
Zielona kropka - Strażnik przy wejściu do wnętrza góry.
Czerwone kreseczki - ognisko
Jasno niebieskie kreski - osoby które siedzą przy ognisku.
Granatowa kropka i kreski - strażnik i jego rutynowe przejście przez obóz
Obiekty oznaczone N - Namioty
Kwadratowe budynki - stare budynki z piaskowca - brązowe elementy to zawalone ściany (widać przez nie wnętrze budynku
Pole L - miejsce gdzie raz na jakiś czas idą ludzie odsączyć kartofelki.
Brązowe pole nad L - drewniana ściana (aby nie było problemów z prywatnością... i smrodem.
Brązowe kwadraty po prawej stronie - plandeki z skrzyniami najpewniej zapasy.
Jinbei Kagehira
0 x
Minako
Posty: 359 Rejestracja: 28 paź 2022, o 13:56
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: - Długie, brązowe włosy - Błękitne oczy - Śniada skóra - Malowane wzorki na dłoniach
Widoczny ekwipunek: - Kabury na udach - Ochraniacz na czole - Rękawice bez palców z blaszkami - Odznaka shinobi na szyi - Ciężarki na nogach
Link do KP: viewtopic.php?p=199953#p199953
Multikonta: Minari
Post
autor: Minako » dzisiaj, o 17:19
Z bijącym sercem i duszą na ramieniu, Minako ruszyła do wnętrza Ruin, spowita jutsu niewidzialności. Stawiając ostrożnie kroki i zrównując tempo ze strażnikiem, który właśnie został zmieniony i szedł w głąb jaskini, Kunoichi podążała ostrożnie za nim, przyglądając się dziwnym malowidłom. Nie miała jednak możliwości na koncentrowaniu się na nim, bo cały czas skupiała się na cichym stawiani kroków, aby uniknąć wykrycia. Na razie wszystko szło zgodnie z planem i Minako udało się znaleźć w środku, wyczuwając jednocześnie trzy punkty chakry, łącznie ze strażnikiem, którego teraz zmieniono.
Będąc już we wnętrzu pieczary, mogła rozejrzeć się po pomieszczeniach, które zostały tu wykute. W pierwszym z nich znajdował się śpiący przy stole mężczyzna. Minako uważnie rozejrzała się po pomieszczeniu, czy nie znajduje się tu coś godnego uwagi, jak choćby dokumenty, klucze, czy inne rzeczy, które mogą okazać się cenne. Na stole dostrzegła kilka pergaminów, ale wyglądało to bardziej na notatki, czy inne zapiski, niż to, czego szukała. Ruszyła do kolejnego pomieszczenia, gdzie znajdowało się pomieszczenie dla strażników. Łóżka, stół i stojak z bronią i kociołek z zimnym już jedzeniem. Strażnik, za którym tutaj przyszła usiadł z drugim przy stole i zaczęli grać w kości. Dobrze. Miała więc jednego śpiącego i dwóch zajętych grą, więc mogła spokojnie, ale nadal cicho iść dalej.
Trzecim pomieszczeniem okazał się być magazyn? Wszystko na to wskazywało, bo były tu dzbany z wodą i skrzynie, najprawdopodobniej z zaopatrzeniem, ale ani widu po dokumentach, które były jej celem. Stąpając ostrożnie, z wyostrzonymi zmysłami sensorycznymi, Minako ruszyła dalej, dostrzegając po prawej stronie korytarz. Idąc nim, natrafiła na schody, które prowadził w dół, więc stopień po stopniu, zachowując ciszę, zeszła na dół, gdzie trafiła na kolejny korytarz i zamknięte drzwi. Podeszła do nich, modląc się w duchu, czy nie będzie potrzebowała do nich klucza, który przypadkiem nie został piętro wyżej. Na początek przyjrzy się im uważnie, a potem powoli i ostrożnie będzie próbowała je otworzyć. Jeśli okażą się zamknięte, spróbuje najpierw podważyć zamek ostrzem kastetu, który trzymała w ręce, aby zwyczajnie się włamać, chyba że się nie da, to wtedy dupa zbita i będzie trzeba szukać klucza. Jeśli jednak drzwi ustąpią, spróbuje powolutku je otworzyć, żeby uniknąć ewentualnego skrzypienia zawiasów. Siły jej raczej nie brakowało, więc nie przejmowała się, że wrota są duże i ciężkie. Musiała się tam dostać albo włamując się, albo wracając po klucz, albo po prostu wślizgując się przez otwartą szparę, unikając robienia hałasu. Czuła, że jej cel może być właśnie za tymi drzwiami, a wszelkie źródła chakry, które mogłyby jej teraz przeszkodzić, zostały piętro wyżej.
Ukryty tekst
Ukryty tekst
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości