Baza wypadowa
- Nobuo
- Posty: 171
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Pączuś
- Ichirou
- Posty: 4156
- Rejestracja: 18 kwie 2015, o 18:25
- Wiek postaci: 37
- Ranga: Shirei-kan, Seinin
- Krótki wygląd: Chodzące piękno.
- Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
- Lokalizacja: Atsui
- Souei
- Posty: 1463
- Rejestracja: 29 gru 2020, o 12:45
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=9235
Re: Baza wypadowa
Sam już nie wiedział, co o tym wszystkim myśleć. Po dłuższym obcowaniu z Pustelnikiem coraz bardziej był zdania, że siłą niewiele uda się z niego wyciągnąć. O ile jego pierwotnym pomysłem było to, żeby posadzić go na krześle i tłuc, dopóki nie wypluje z zębami całej prawdy, o tyle teraz jego perspektywa zmieniała się w kierunku bardziej subtelnych metod. Obserwacja byakuganem dała mu ku temu kolejny argument, gdy widział, ile życia pozostało jeszcze w tym wiotkim i na pozór słabym ciele. Matsuda podszedł wtedy do Asahiego, gdy obok nich nie było nikogo innego.
- Dziadek nagle bardzo się ożywił. Nie spaceruje po lesie, tylko biega, a laskę miał bardziej dla ozdoby. - Zdał krótki raport, zastanawiając się przez chwilę nad znaczeniem tego co zaobserwował a przede wszystkim nad tym, czy Owari wie, że oni wiedzą. Pazur być może na razie odstąpił od siłowego planu, ale za to wzmógł swoją podejrzliwość wobec tego pomyleńca jeszcze bardziej.
Na klepowej naradzie w namiocie, gdy wszyscy omawiali możliwe warianty i wpatrywali się w rozłożoną na stoliku mapę, Souei rozmyślał o tym, jakie motywy może mieć Pustelnik. Wiadomo już było, że nie mówi im całej prawdy. Wiadomo, że odgrywa przed nimi jakąś rolę i czy w takim razie wystawia ich na jakąś próbę? Pustelnik żyjący samotnie w Tajemniczym lesie nie mógł być przypadkową osobą. Musiał jakoś tam przetrwać przez tyle lat, a wszystko wskazywało przecież na to, że wśród normalnej cywilizacji nie był od dawna. Wyglądało więc na to, że w jego osobie jest więcej, niż tylko ścieżka prowadząca do Biblioteki.
Pocieszające było to, że Klepsydra również znała kilka faktów i wskazówek, o które można było się zaczepić, gdyby relacja z Owarim skręciła w niekorzystną stronę. Dziwne było to, że gość spotykał się już wcześniej i z Yoichim, i z Akaruiem, zanim rzeczywiście zgodził im się pomóc. Matsuda nie mógł nie wysnuć swojej pierwszej roboczej teorii na temat tego, co tu się dzieje, jednak na razie zachował ją dla siebie. Postanowił podążać za rozkazami Ichirou, czyli wszystko tak jak do tej pory. Miał jednak oczy i uszy otwarte, gotowe na przyjęcie nowych faktów. Plan Asahiego był prosty i dobry. Bezpośrednia konfrontacja była również w stylu Soueia, więc na pewno nie zaszkodzi jej spróbować zwłaszcza po tym, co przed chwilą udało mu się wydedukować. Pewnie znowu usłyszą w odpowiedzi jakiś bełkot, ale póki co Pazur nie zamierzał odpowiadać na niego rękoczynami.
- Dziadek nagle bardzo się ożywił. Nie spaceruje po lesie, tylko biega, a laskę miał bardziej dla ozdoby. - Zdał krótki raport, zastanawiając się przez chwilę nad znaczeniem tego co zaobserwował a przede wszystkim nad tym, czy Owari wie, że oni wiedzą. Pazur być może na razie odstąpił od siłowego planu, ale za to wzmógł swoją podejrzliwość wobec tego pomyleńca jeszcze bardziej.
Na klepowej naradzie w namiocie, gdy wszyscy omawiali możliwe warianty i wpatrywali się w rozłożoną na stoliku mapę, Souei rozmyślał o tym, jakie motywy może mieć Pustelnik. Wiadomo już było, że nie mówi im całej prawdy. Wiadomo, że odgrywa przed nimi jakąś rolę i czy w takim razie wystawia ich na jakąś próbę? Pustelnik żyjący samotnie w Tajemniczym lesie nie mógł być przypadkową osobą. Musiał jakoś tam przetrwać przez tyle lat, a wszystko wskazywało przecież na to, że wśród normalnej cywilizacji nie był od dawna. Wyglądało więc na to, że w jego osobie jest więcej, niż tylko ścieżka prowadząca do Biblioteki.
Pocieszające było to, że Klepsydra również znała kilka faktów i wskazówek, o które można było się zaczepić, gdyby relacja z Owarim skręciła w niekorzystną stronę. Dziwne było to, że gość spotykał się już wcześniej i z Yoichim, i z Akaruiem, zanim rzeczywiście zgodził im się pomóc. Matsuda nie mógł nie wysnuć swojej pierwszej roboczej teorii na temat tego, co tu się dzieje, jednak na razie zachował ją dla siebie. Postanowił podążać za rozkazami Ichirou, czyli wszystko tak jak do tej pory. Miał jednak oczy i uszy otwarte, gotowe na przyjęcie nowych faktów. Plan Asahiego był prosty i dobry. Bezpośrednia konfrontacja była również w stylu Soueia, więc na pewno nie zaszkodzi jej spróbować zwłaszcza po tym, co przed chwilą udało mu się wydedukować. Pewnie znowu usłyszą w odpowiedzi jakiś bełkot, ale póki co Pazur nie zamierzał odpowiadać na niego rękoczynami.
0 x

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

