Wioska przy rzece Asahi

Przypuszczalnie najbardziej nieprzyjazna ze wszystkich sektorów Samotnych Wydm, prowincja Atsui zamieszkana jest przez Ród Sabaku i Ród Maji. Sąsiaduje ona od północy z Wietrznymi Równinami i Shigashi no Kibu, zaś od wschodu - z niezbadanymi terytoriami. Tak jak w innych prowincjach tego regionu, większość krajobrazu to oceany piasku - z tą różnicą, że na Atsui temperatury są znacznie wyższe, zaś oazy są niezwykle rzadkie. Jedyne zwierzęta zapuszczające się tu to gady oraz sępy, polujące na umierających podróżników.
Awatar użytkownika
Minako
Posty: 219
Rejestracja: 28 paź 2022, o 13:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: - Długie, brązowe włosy
- Błękitne oczy
- Śniada skóra
- Malowane wzorki na dłoniach
Widoczny ekwipunek: - Kabury na udach
- Ochraniacz na czole
- Rękawice bez palców z blaszkami
- Srebrna odznaka na szyi
Multikonta: Saori

Re: Wioska przy rzece Asahi

Post autor: Minako »

0 x
Awatar użytkownika
Daisuke
Posty: 523
Rejestracja: 20 lip 2020, o 22:49
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek
Multikonta: Sosuke

Re: Wioska przy rzece Asahi

Post autor: Daisuke »

Ciężko było określić czy Daisuke bardziej chciał obrazić partnera Minako czy też zwrócić uwagę, że musi być całkiem porządnym wojownikiem. Gdy brało się dosłownie jego słowa, to sączył się z nich jad oraz olbrzymia zgryźliwość. I to względem praktycznie każdego o kim mówił. Taki już po prostu był. Ale Minako częściowo go dobrze rozszyfrowała, że w ten nieco ironiczny i prześmiewczy sposób wyartykułowana została pochwała.

-Ale nie musisz. Bez chakry ta cała banda lalusiów nie byłaby nawet w stanie unieść katany czy nawet kawałka kija- Dodał, jak sądził, celną uwagę na temat wspomagania się chakrą. W tym wyjątkowym momencie nie demonizował korzystania z tego rodzaju pomocy, choć przecież zawsze wyzywał każdego tak głośno i tak długo jak tylko umiał. Najwyraźniej Minako traktował inaczej, co już kolejny raz miało widoczny efekt w tej rozmowie. Broń, którą mu podała kobieta wziął sobie i kilkukrotnie obrócił w dłoni sprawdzając jak mu będzie leżeć. Sądząc po minie, był pod wrażeniem jakości wykonania oraz sprawności z jaką można się tym posługiwać. Miał małą obsesję na punkcie wyposażenia, a zwłaszcza różnego rodzaju przedmiotów, które mogą siać śmierć i zniszczenie. Sam chodził przecież obładowany praktycznie wszystkim co tylko znalazł po drodze albo ewentualnie to co "kupił" od handlarzy. Co prawda nie zapłacił jeszcze za niektóre rzeczy, licząc to sobie jako wynagrodzenie za sam fakt przebywania w pobliżu, no ale teraz było już jego. Zapewne nikt go za to ścigać nie będzie. Oczywiście w tym wypadku zwrócił ostrze jej właścicielce. Aż tak bezczelnym złodziejem nie był.

Na wzmiankę o wybiciu zębów aż zaprezentował wszystkie które miał, bo wyraźnie ten właśnie żart mu się niesamowicie spodobał. Szeroki uśmiech szybko połączył się z błyskiem w oku, który z jednej strony sugerował, że wciąż widział w ich relacji ten ogień, z którego może rozpalić się naprawdę niezły ogień, a z drugiej jakby prowokował do rzeczywistej próby wybicia mu tych zębów. Nawet jeśli mówiła śmiertelnie poważnie, on potraktował to jak zwyczajny żarcik. Tym bardziej, że zanim coś bardziej nieprzyjemnego mogło z tego wyniknąć to na stole ponownie zjawiła się butelka pełna sake. Idealnie. Sięgnął po łyka tak szybko jak tylko flaszka dotknęła stołu.

-Skoro ty nie możesz przyjść na arenę, arena przyjdzie do Ciebie. Objazdowe walki po wszystkich wielkich osadach to bardzo dobry pomysł, aby szybciej stać się sławnym. To co, byłabyś chętna, jak przyprowadzę ci kilku chłoptasiów do obicia prosto do samego centrum Kinkotsu? Powinno starczyć czasu na kilka porządnych walk, zanim zbiegną się strażnicy- Przez chwilę, gdy zwilżał gardło miał czas na przemyślenie sobie co zrobić, aby walka z Minako jednak znów się odbyła, a dodatkowo zachęcić ją do udziału. Chciał też przy tym wybić jej z rąk jej najważniejszy argument. Skoro będzie przesiadywała w Kinkotsu, to właśnie do Kinkotsu jej objazdowy cyrk przyjedzie. Wiele rozproszonych po świecie, mniejszych grupek, które będą się szkolić w pradawnej sztuce obijania mordy to bardzo dobry plan. Zastanawiającym mógł być fakt, że wspomniał o uciekaniu przed strażnikami. Najwyraźniej nie rozważał nawet opcji, aby tego typu walki zgłosić komuś i przeprowadzić w odpowiednim do tego miejscu, a zamiast tego robić to jak najgłośniej i wbrew jakimkolwiek przepisom. To też pewnie może podbić rozgłos.
0 x
Awatar użytkownika
Minako
Posty: 219
Rejestracja: 28 paź 2022, o 13:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: - Długie, brązowe włosy
- Błękitne oczy
- Śniada skóra
- Malowane wzorki na dłoniach
Widoczny ekwipunek: - Kabury na udach
- Ochraniacz na czole
- Rękawice bez palców z blaszkami
- Srebrna odznaka na szyi
Multikonta: Saori

Re: Wioska przy rzece Asahi

Post autor: Minako »

0 x
Awatar użytkownika
Daisuke
Posty: 523
Rejestracja: 20 lip 2020, o 22:49
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek
Multikonta: Sosuke

Re: Wioska przy rzece Asahi

Post autor: Daisuke »

-No tak się jakoś zdarzało, że na żadnego porządnego z chakrą nie trafiłem. Przypadek?- Metoda chłopskiego rozumu to był jego ulubiony sposób wnioskowania, więc nawet najtwardsze argumenty mogły nie zostać przez niego przyjęte. Minako mogła sobie uważać co chciała, na to nie zamierzał wpływać, chociaż od słownych żarcików i upokarzania kogo tylko może nigdy nie będzie przy niej (czy przy kimkolwiek) stronił. Przyzwyczaił się, że zwykli ludzie uważają inaczej. Byli słabi, więc uważali chakrę za błogosławieństwo, które pozwala się wybić. Daisuke sądził, że on jest właśnie przykładem jak bardzo błędne jest to myślenie. Przyzwyczaił się też, że shinobi uważają inaczej. Nic dziwnego. To była bardzo prosta droga do zdobycia siły, a także potrzebnej władzy. Niektórzy wokół tego zbudowali całą swoją osobowość, a gdyby ich sprawdzić co potrafią bez tego, to w znacznej części wcale na takich ponadludzkich nie będą wyglądać.

Cios wylądował na jego policzku niespodziewanie i choć nie był zadany z całej siły, to jednak taka ingerencja w przestrzeń Nakasady nigdy nie kończyła się spokojnie. Powoli odwrócił głowę w jej stronę, dało się zauważyć w jego oczach, że z całą pewnością wywarło to na nim wrażenie. Dla każdego śmiertelnika, który się podjął ciosu, ten wzrok oznaczałby śmierć w długich męczarniach. Włócznik jednak nie spieszył się z reakcją, przez kilka sekund rzucając swoje spojrzenie kobiecie, w całkowitym bezruchu. Wreszcie przejechał językiem po swoich zębach, sprawdzając czy ma wszystkie, następnie zrobił podobnie oblizując dziąsła, jakby próbował posmakować własnej krwi.

-Właściciel powinien się cieszyć, że tutaj jesteś- Na jego twarzy zawitał szeroki, lekko złowrogi uśmiech. Nie powiedział tego wprost, ale jasno zasugerował, że gdyby napastnikiem był ktokolwiek inny, to skończyłoby się to niezłą awanturą, pewnie kilkoma zgonami i absolutną demolką tego miejsca. Było to też chyba najlepsze potwierdzenie, że to co powiedział wcześniej mogło mieć w sobie ziarnko prawdy. Albo po prostu w dalszym ciągu z nią się droczył, wykorzystując ten aspekt, że bardzo jej tym zaszedł za skórę, a on uwielbiał bić po tych miejscach, które bolały. Czy to w walce czy to w trakcie rozmowy miał dokładnie te same metody.

-Wpadniesz na finał i spróbujesz pokonać finalistę. Jak ktoś nas wypatrzy to zagrasz dobrego strażnika, który chce pojmać złych bandytów, złapiesz sobie jednego czy dwóch młodzików i wszyscy zadowoleni. To będzie dużo prostsze niż próba rozmowy z władzami o pozwolenie na zorganizowanie takiego sezonowego turnieju. Nawet jeśli będzie jakiś cień szansy to zaraz położą na to swoje łapska i będą chcieli żeby było robione wszystko tak jak oni chcą- Gdy ona kilkukrotnie pacnęła go palcem po czole, ten nagle złapał ją za nadgarstek, delikatnie go wykręcając o kilkanaście stopni, co spodziewał się, że doprowadzi do lekkiego otwarcia się dłoni, a następnie przejechał sobie jej dłonią po swoim nieogolonym policzku. Puścił jej też oczko, a następnie wyjaśnił dlaczego jej pomysł wcale nie był taki cacy. Wydawało się, że na wielu płaszczyznach przestawali się dogadywać. Trochę szkoda, że na jej podejście aż tak mocno wpłynęła kwestia bezpieczeństwa Konkotsu. Ale czy ktokolwiek normalny by się jej dziwił? No przecież, że nie. Wysoka pozycja, wpływy w klanie, mocne znajomości kontra jakiś objazdowy pijaczek z chęcią do obijania mord każdemu przy każdej okazji.
0 x
Awatar użytkownika
Minako
Posty: 219
Rejestracja: 28 paź 2022, o 13:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: - Długie, brązowe włosy
- Błękitne oczy
- Śniada skóra
- Malowane wzorki na dłoniach
Widoczny ekwipunek: - Kabury na udach
- Ochraniacz na czole
- Rękawice bez palców z blaszkami
- Srebrna odznaka na szyi
Multikonta: Saori

Re: Wioska przy rzece Asahi

Post autor: Minako »

0 x
Awatar użytkownika
Daisuke
Posty: 523
Rejestracja: 20 lip 2020, o 22:49
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek
Multikonta: Sosuke

Re: Wioska przy rzece Asahi

Post autor: Daisuke »

-Każdy może pójść tą droga, którą my poszliśmy. Wielu nie da rady, bo są za słabi. Mentalnie nie są w stanie udźwignąć takiego życia. Wybierają prostszą drogę, gdzie nie czeka ich tam żadne wyrzeczenie. Medycy to już w ogóle wolą siedzieć w tych swoich szpitalach i palcem zwykle nie kiwną- Choć uwielbiał tego typu przekomarzanie oraz w dalszym ciągu brał w tym udział przy ironicznym uśmieszku na jego twarzy, to po tonie głosu dawało się już usłyszeć, że z każdą chwilą zaczyna się stopniowo nakręcać. Nie potrafił spokojnie dyskutować, zawsze musiał zacząć podnosić głos, gdy ktoś próbował go do czegoś przekonać. A przekonać tego upartego osła do czegokolwiek to zadanie równie niemożliwe jak przepłynięcie Atsui statkiem wzdłuż i wszerz.

-Cholernie jesteś uparta. Na większy Turniej zgodzić się nie chcesz, ale przyłożyć mi na zewnątrz to już sama proponujesz. Jeśli chcesz, mogę ci obiecać, że finalistą będę ja i nie będziesz musiała się kłopotać do jakichś podrzędnych cwaniaków. Masz jakiś zapisek w swoich prawach i obowiązkach przykładnej kunoichi jak mogą wyglądać takie walki?- Korzystając z okazji, zgrabnie lawirował pomiędzy przeprowadzeniem całego turnieju, małym przyjacielskim sparingiem a lekką dozą flirtu. Gdy dostał stanowcze zapewnienia, że musi to być przeprowadzone legalnie nawet zrobił przez chwilę minę zbitego, smutnego pieska, którego zła pani skarciła za niewłaściwe zachowanie. Zaraz potem się roześmiał, unosząc ręce, jakby chciał stworzyć blokadę przed ewentualnym atakiem. Było widać, że alkohol mu już dobrze wszedł do krwioobiegu, co znacząco wpływało na jego zachowanie, ale także pozwalało mu się momentami rozluźnić. Do czasu, aż mu się typowy pijacki agresor nie uaktywni. Ale skoro nawet cios pięścią go nie ruszył, to możliwe, że nic już nie będzie w stanie. O ile ktoś trzeci nie przerwie im rozmowy.
0 x
Awatar użytkownika
Minako
Posty: 219
Rejestracja: 28 paź 2022, o 13:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: - Długie, brązowe włosy
- Błękitne oczy
- Śniada skóra
- Malowane wzorki na dłoniach
Widoczny ekwipunek: - Kabury na udach
- Ochraniacz na czole
- Rękawice bez palców z blaszkami
- Srebrna odznaka na szyi
Multikonta: Saori

Re: Wioska przy rzece Asahi

Post autor: Minako »

0 x
ODPOWIEDZ

Wróć do „Atsui”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość