Górska Samotnia

Terytorialnie największa prowincja Karmazynowych Szczytów, zamieszkana przez Ród Kōseki. Daishi graniczy od północy i zachodu z morzem, na wschodzie z Soso, zaś południowa granica oddziela ją od Kyuzo i obszaru niezbadanego. Efektem tego jest możliwość tworzenia bardzo dochodowych szlaków handlowych i handlu morskiego przy - niestety - utrudnionym utrzymywaniu bezpieczeństwa włości. Podobnie jak pozostałe prowincje, dominuje tu krajobraz górski i lasy iglaste, z tą różnicą że dużo tu fauny - w tym tej drapieżnej, co na dłuższą metę może być dosyć niebezpieczne dla podróżników. Na ziemiach tych mieszkają również shinobi ze Szczepu Jūgo.
Awatar użytkownika
Anzou
Posty: 1185
Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogo
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem

Re: Górska Samotnia

Post autor: Anzou »

Władca Piorunów posiadał klarowne instrukcje. Idź i pokonaj bóstwo wewnątrz jaskini. Chłopak nie lubił takich pomieszczeń, nie były one komfortowe, a co gorsza - brak ich znajomości może skutkować nawet zgubieniem się gdzieś w czeluściach otchłani. Chłopak miał już rozpocząć swoją wielką, jaskiniową przygodę na szczycie góry, niemniej... chyba jakieś bóstwa faktycznie czuwają nad Niebieskookim. Wejście do samej jaskini chyba nie będzie konieczne. Aura na samym szczycie góry była iście fantastyczna, nietypowa i znakomicie oddawała sytuację, w której aktualnie znajdował się Władca Laserów. Kaminari dostrzegł jakąś kulę, gdzieś w środku, która oświetliła praktycznie całą jaskinię. Elektryczny twór jakby analizował sytuację, był jak jakieś trzecie oko, coś, co obserwuje, odbijał się, poruszał chaotycznie, Anzou uważnie to obserwował, na całe szczęście nadążał swoim wzrokiem za tym. Kula po chwili jednak ruszyła wprost na Anzou, któremu w dość skuteczny sposób udało się jej uniknąć, chociaż nie udało się też całkowicie nie oberwać. Obyło się bez krwi, ale temperatura tworu była stosunkowo wysoka. Władca Piorunów po chwili dostrzegł też swojego oprawcę. Jego ryk uciszył niemalże burzę, dziaduszek chyba miał racje - faktycznie jest to władca burzy, skoro potrafi dźwiękiem ją uspokoić. Kaminari był bardzo blisko, musiał zwiększyć dystans, aby poczuć się nieco bardziej komfortowo, problem był jednak też taki, że w jego kierunku zmierzały dwie wiązki elementu burzy. Co za pech! Anzou pierwszy raz w swoim życiu walczy przeciwko czemuś / komuś, kto potrafi używać tego elementu i nie jest to trening. Niebieskooki musiał działać, szybko, stanowczo i jednocześnie, nie znał też pełni możliwości jego przeciwnika, ale jego postura i dotychczasowy sposób zachowania nie był raczej pokojowy.
- I po co ten krzyk...
Skomentował sobie pod nosem Anzou wykonując kilka rzeczy na raz: wycofywanie się aby nieco zwiększyć dystans, składanie pieczęci i wytworzenie dwóch wiązek Raitonu, które mają zetrzeć się z tymi wiązkami, które wytworzył przeciwnik. Anzou potrafi dowolnie nimi manipulować, używać, więc nie powinno to być stosunkowo trudne, jednak wtedy nadejdzie moment prawdy. Kaminari swoim wzrokiem próbował też ocenić siłę tych wiązek. Przecież był człowiekiem, który używał ich notorycznie, po szybkości mógł ocenić ich siłę, więc jeżeli były wolniejsze od tych Anzou - ich siła też nie powinna stanowić wtedy problemu. Władca Piorunów po dokonaniu tej akcji będzie wiedział z kim się mierzy. W zależności od efektu starcia wiązek Boga Piorunów z aspirującym Władcą Laserów podjęte zostaną odpowiednie działania. Kaminari jest stale gotowy do uników, a w krytycznym momencie, gdy nie będzie innej opcji na unik - pozostanie mu jedynie jak na treningu próbować absorbować energię i przepuścić ją przez ciało. Być jak przewodnik. W przypadku jednak, gdy wiązki Niebieskookiego przebiją się przez te nacierające ze strony olbrzyma - Anzou wytworzy szybko nową, jedną i skieruje ją prosto w swojego rywala.
  Ukryty tekst
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Kaito Ishikawa
Posty: 947
Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ...
Samehada
Tanto
Błękitna Zbroja
Długi łuk
Kołczan
Lis
Kruk
...
Aktualna postać: Kaito Ishikawa

Re: Górska Samotnia

Post autor: Kaito Ishikawa »

Zima 395/6 - Lato 396
Wyprawa B
Anzou
"Mędrzec"
_____________________________
Posty:
MG: 15
Anzou : 14
_____________________________
Dla Adminów
  Ukryty tekst
0 x
KLIK - KARMAZYNOWE SZCZYTY - GRA W REGIONIE - KLIK _______________________________ Obrazek Samehada / Narrator / Mowa KP | PH | BANK Prowadzone Misje:
  1. Sasame - Kampania S
  2. Minari - Kampania D
  3. Yukari - Kampania C
  4. Sayuri - Kampania C
  5. Anzou - Wyprawa A
Awatar użytkownika
Anzou
Posty: 1185
Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogo
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem

Re: Górska Samotnia

Post autor: Anzou »

Anzou znał swoje umiejętności, był świdomy tego, jak silne jest Reberu, jak szybkie i jak zachowuje się w wyniku ścierania z innymi technikami. Tutaj stosunkowo podjął ryzyko, ale wyszło na to, że jego wiązki okazały się silniejsze. Anzou widząc to delikatnie się uśmiechnął, sprawiło to, że miał odsłoniętego potwora, którego mógł potraktować swoim atakiem, mocno i skutecznie. Ten oberwał, co chyba mu się do końca nie spodobało. Pierwsza wymiana ciosów była na korzyść Władcy Piorunów, tylko jeszcze dalej trwała. A dopóki przeciwnik oddycha, dopóki walczy - stanowi zagrożenie, którego w żaden sposób Władca Laserów nie może zignorować. Skupienie bylo maksymalnie duże.
- Niech Ranton mnie prowadzi.
Powiedział sobie pod nosem Niebieskooki widząc 5 wiązek, które szły w jego kierunku. Zamierzał zachować się podobnie. Puścić swoje 5 wiązek, spróbować się nimi przebić i dalej nacierać na yokaia. Taki był plan. Bez udziwnień, bez większych rozkmin. Anzou też w głowie przyświecała myśl, że powinien atakować bardziej bezpośrednio, jak mówiła Kagada. Tutaj jednak chodziło też o coś innego, o umiejętne wykorzystanie zasobów, stanie się jednością z elementem burzy , tylko w ten sposób uda się wygrać, uda się popchać do przodu i być bardziej kompletnym Shinobi. Jeżeli wiązki się przebiją, Anzou podtrzyma pieczęć aby nieustannie nimi uderzać w swojego przeciwnika. Jak biczem!
  Ukryty tekst
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Kaito Ishikawa
Posty: 947
Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ...
Samehada
Tanto
Błękitna Zbroja
Długi łuk
Kołczan
Lis
Kruk
...
Aktualna postać: Kaito Ishikawa

Re: Górska Samotnia

Post autor: Kaito Ishikawa »

Zima 395/6 - Lato 396
Wyprawa B
Anzou
"Mędrzec"
_____________________________
Posty:
MG: 16
Anzou : 15
_____________________________
Dla Adminów
  Ukryty tekst
0 x
KLIK - KARMAZYNOWE SZCZYTY - GRA W REGIONIE - KLIK _______________________________ Obrazek Samehada / Narrator / Mowa KP | PH | BANK Prowadzone Misje:
  1. Sasame - Kampania S
  2. Minari - Kampania D
  3. Yukari - Kampania C
  4. Sayuri - Kampania C
  5. Anzou - Wyprawa A
Awatar użytkownika
Anzou
Posty: 1185
Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogo
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem

Re: Górska Samotnia

Post autor: Anzou »

Anzou walczył z Yokaiem, który nie był chyba aż tak silny jak ten w tunelach tuż przed bitwą pod osadą Kujanari. Wiązki, które wytwarzał były słabsze, do tego jego szybkość też ustępowała tej, którą dysponował Władca Laserów. Niebieskooki przebił się swoimi wiązkami, ale dalej były one tak słabe, tak przeciętne, że nie było możliwości, aby wyrządziły jakąś krzywdę kreaturze. Chłopak jednak dalej nacierał, a przynajmniej taki miał plan, gdyby nie fakt, że Yokai ruszył na niego z ofensywnym skokiem, którego na szczęście udało się uniknąć Władcy Laserów, co więcej, zagwarantowało mu dodatkowe okienko, chwilę, aby uderzyć ponownie. W głowie Anzou ciągle rezonowały słowa jego ostatnich 2 mistrzów, Kagady i Dziaduszka. Jedna prawiła o tym, aby nie bawić się w podział wiązek i uderzać konkretnie, a drugi, aby nasłuchiwać natury, stać się jednością, przepuszczać burzę przez swoje ciało. Władca Piorunów wytworzył więc jedną wiązkę i cisnął nim w potwora, ten ponownie zawył, tym razem odczuł ten atak, zdecydowanie dało się to zauważyć. Anzou zanotował również pojawiające się chmury, nie miał pojęcia co to oznacza, ale miał swojego rywala, mitycznego ducha na wyciągnięcie ręki. Uważnie go obserwował, ten - nawet ranny zapewne mógł stanowić zagrożenie, a Kaminari nie może sobie pozwolić na wpadkę, nie teraz, nie po tak długim czasie spędzonym w górach, aby móc w bardziej efektywny sposób wykorzystywać element Burzy.
- Umarł król, niech żyje król.
Anzou czuł się delikatnie zmęczony, znał jednak swoje limity i wiedział, że na jeszcze jedną wiązkę może sobie pozwolić. Nie ciążyło mu nawet aż tak bardzo to powietrze, przez tak długi czas na szczytach, wykonując różnorodne zadania - łatwiejsze, trudniejsze - udało mu się zaaklimatyzować. Anzou czuł też, że ta cała energia zbiera się, chłopak próbował wykorzystać ją w swoim ataku, jakoś ją... wchłonąć i wraz ze swoją wiązką wystrzelić prosto w bestię. Bez skrupułów, bez najmniejszego zawahania. Niebieskooki w dążeniu do swoich celów bywał bezwzględny, często szedł po trupach, mimo to... wiedział, a przynajmniej tak to czuł, tak to sobie tłumaczył, że... robi względnie dobrze.
  Ukryty tekst
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Kaito Ishikawa
Posty: 947
Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ...
Samehada
Tanto
Błękitna Zbroja
Długi łuk
Kołczan
Lis
Kruk
...
Aktualna postać: Kaito Ishikawa

Re: Górska Samotnia

Post autor: Kaito Ishikawa »

Zima 395/6 - Lato 396
Wyprawa B
Anzou
"Mędrzec"
_____________________________
Posty:
MG: 17
Anzou : 16
_____________________________
0 x
KLIK - KARMAZYNOWE SZCZYTY - GRA W REGIONIE - KLIK _______________________________ Obrazek Samehada / Narrator / Mowa KP | PH | BANK Prowadzone Misje:
  1. Sasame - Kampania S
  2. Minari - Kampania D
  3. Yukari - Kampania C
  4. Sayuri - Kampania C
  5. Anzou - Wyprawa A
Awatar użytkownika
Anzou
Posty: 1185
Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogo
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem

Re: Górska Samotnia

Post autor: Anzou »

Niebieskooki przeszedł do ofensywy na pełnej. Zgodnie z informacją zwrotną, którą otrzymywał od swoich mentorów z ostatnich tygodni - atakował zdecydowanie, konkretnie, jednocześnie wykorzystując energię z natury. Teoria i trening nie było czymś łatwym, ale element praktyki jakoś z czasem poprawił jego umiejętności. Teraz Anzou naprawdę czuł silę, która pochodzi z natury. Czuł pewnego rodzaju zjednoczenie i w pełni to wykorzystał. Niebieskooki poszedł na całość, wyprowadził cios, który miał zakończyć starcie. Anzou w trakcie ataku czuł jak burza akumuluje się nie tylko w powietrzu, ale również w nim. W ciele, w krwi, w każdej komórce. Atak, który wykonał Anzou okazał się stosunkowo dobry! Niebieskooki sprawił, że jego rywal został pokonany. Chłopak czuł też spory progres w sposobie używania elementu Burzy. Trening chyba nie poszły na marne. Anzou nie rozumiał do końca słów, które mówił Yokai. W jaki sposób się niby spotkają? Jedna wielka niewiadoma.
- Co?
Zapytał tylko sam do siebie Anzou a następnie udał się na dół, w miejsce, gdzie rozszedł się z Staruszkiem. Jego też ram nie było. Czy to był jego rywal? Nastolatek nic z tego nie rozumiał. Władca Laserów postanowił poszukać też w chatce i się rozeznać, zachowując jednocześnie czujność. Jeżeli go nie znajdzie to chyba pora ruszyć… sporo czasu minęło.
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Kaito Ishikawa
Posty: 947
Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ...
Samehada
Tanto
Błękitna Zbroja
Długi łuk
Kołczan
Lis
Kruk
...
Aktualna postać: Kaito Ishikawa

Re: Górska Samotnia

Post autor: Kaito Ishikawa »

Zima 395/6 - Lato 396
Wyprawa B
Anzou
"Mędrzec"
_____________________________
Posty:
MG: 18
Anzou : 17
_____________________________
1 x
KLIK - KARMAZYNOWE SZCZYTY - GRA W REGIONIE - KLIK _______________________________ Obrazek Samehada / Narrator / Mowa KP | PH | BANK Prowadzone Misje:
  1. Sasame - Kampania S
  2. Minari - Kampania D
  3. Yukari - Kampania C
  4. Sayuri - Kampania C
  5. Anzou - Wyprawa A
Awatar użytkownika
Anzou
Posty: 1185
Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogo
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem

Re: Górska Samotnia

Post autor: Anzou »

Ostatnie pół roku, które spędził Anzou w górskiej samotni dziaduszka dały mu sporo do myślenia. Chłopak nauczył się wielu nowych rzeczy, posiadł nowe umiejętności, ale tutaj, w górach chyba poznał też siebie poniekąd na nowo. Niebieskooki nauczył się bardziej obcować z elementem burzy, dzięki czemu wykorzystywanie tego w praktyce jest bardziej efektowne. Miał jednak świadomość, że spędził tutaj dużo czasu, minęło trochę od opuszczenia siedziby Kujanari, sytuacja na świecie zapewne się w jakiś sposób zmieniła, ale Anzou nie mógł ot tak wrócić z pustymi rękami do stolicy. Musiał coś przynieść. Cokolwiek. Teraz jednak Władca Piorunów próbował odnaleźć staruszka, ale jego chatka wyglądała na opustoszałą. Otwarte drzwi na oścież też były zatrważające, Kaminari nie rozumiał kilku rzeczy, ale skoro dziaduszek zniknął... to może być to w jakiś sposób powiązane z walką Anzou? Chłopak ostatni raz go widział tuż przed nawiązaniem walki, miałoby to jakiś logiczny sens. Do tego te słowa, że się jeszcze zobaczą... Wiele rzeczy pozostało niewyjaśnionych, a co najgorsze - Anzou nie miał jak podziękować dziaduszkowi za trud, który włożył w naukę. Chłopak zebrał wszystkie swoje rzeczy ze środka i był gotowy do wymarszu. Nie mógł jednak wrócić ot tak. Musiał coś przynieść. Pomysłem, który wpadł mu do głowy był miecz. To powinno być stosunkowo szybkie do załatwienia, nie wymagać aż tak długiego czasu, nie jest to przecież powiązane z żadnym treningiem. Miecz powinien dać Chino zaliczkę i lekki oddech dla Anzou. Nastolatek postanowił zejść w dół, ale nad nim a w sumie tuż obok uderzył piorun, z pełnym impetem, a chłopak zgodnie z instrukcjami, które otrzymywał od dziaduszka - poczuł tą energię, przepuścił ją przez siebie, dzięki czemu... chyba utwierdził się tylko w fakcie, że ta nauka nie poszła w las. Był silniejszy. Był mocniejszy. Był gotowy na kolejne przygody, teraz następuje okres całkowitego poświęcenia się dla klanu. Miecz, oko, noga. Tylko i wyłącznie to się liczy. Nic innego.
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Kaito Ishikawa
Posty: 947
Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ...
Samehada
Tanto
Błękitna Zbroja
Długi łuk
Kołczan
Lis
Kruk
...
Aktualna postać: Kaito Ishikawa

Re: Górska Samotnia

Post autor: Kaito Ishikawa »

Lato 396
Wyprawa A
Anzou
"Wybraniec kłów"
_____________________________
Posty:
MG: 1
Anzou : 0
_____________________________
0 x
KLIK - KARMAZYNOWE SZCZYTY - GRA W REGIONIE - KLIK _______________________________ Obrazek Samehada / Narrator / Mowa KP | PH | BANK Prowadzone Misje:
  1. Sasame - Kampania S
  2. Minari - Kampania D
  3. Yukari - Kampania C
  4. Sayuri - Kampania C
  5. Anzou - Wyprawa A
Awatar użytkownika
Anzou
Posty: 1185
Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogo
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem

Re: Górska Samotnia

Post autor: Anzou »

Anzou zatem wyruszył w dół. Po dziaduszku nie było żadnego, nawet najmniejszego śladu, tudzież Anzou nie tracił już więcej czasu i ruszył zgodnie ze swoimi założeniami, zdobywać odpowiednie wzmocnienia dla klanu, zwłaszcza, że w chwili obecnej Chino tego bardzo potrzebuje. Co więcej, ona na niego liczy, więc tym razem Niebieskooki nie może jej zawieść. Problem jest jednak taki, że sama nauka zajęła sporo czasu, przez co zapewne już siedzi wkurwiona, powrót do stolicy zatem odpadał. Niebieskooki w trakcie maszerowania na dół myślał sobie o tym, jak podejść do tematu, mordowanie Uchihy nie jest takim problemem, natomiast potrzebował kogoś, kto zapakuje zwłoki do zwoja. A to wymagało ingerencji i kontaktu z klanem, podróż na pustynie, wytworzenie nogi... też może zająć zdecydowanie za dużo czasu. Rozsądną opcją zatem wydaje się być odnalezienie miecza, artefaktu, czegoś, co zadowoli liderkę klanu i da nieco oddechu Władcy Piorunów. Pech jednak chciał, że podróż nie była zbyt bardzo udana. Chłopaka wzrok został ograniczony przez elementy natury, przez co finalnie mężczyzna wpadł do dołu, co nie było zbyt przyjemnym doświadczeniem. Kaminari jakkolwiek próbował zareagować, dostosowywać swoje ciało nie tylko do energii (zgodnie z ostatnimi instrukcjami), ale również próbować jakkolwiek mitygować obrażenia fizyczne otrzymywane wskutek obijania się. Do tego ta wiązka... Ona jakby nie puszczała go dalej, jakby kształtowała jego los. Czy to jakieś bóstwo robi sobie z niego figle? Niebieskooki nie mógł do końca odnaleźć się w obecnej sytuacji, a potem... ta woda. Anzou pamięta jedynie fakt, że łapczywie próbował przetrwać, ale potem... zwyczajnie zgasło mu światło.
Obrazek

Kaminari przebudził się, czuł ból i dyskomfort, jego oczy otworzyły się, a ten rozpoczął proces skanowania okolicy. Młodzieniec za cholerę nie wiedział o co chodzi, ale usłyszał głos. Znajomy głos. Ten, który był powiązany z Dziaduszkiem. Władca Laserów nie rozumiał o co w tym wszystkim chodzi, był dość mocno zdezorientowany. Czy te głosy powstają wskutek jakiegoś... uderzenia? Kaminari próbował ogarnąć wzrokiem czy gdzieś w okolicy jest Raijin, ale te próby również nie były związane z żadnym sukcesem. Chłopak próbował wstać, ostrożnie i otrzepać się z kurzy, zorientować w jakim jest stanie.

- Co... co się stało? Gdzie ja jestem? Gdzie Pan?
Anzou mówił bardzo powoli, nie rozumiał też tego zagrożenia. Wiedział jednak, a przynajmniej tak czuł, że Raijin jest jakąś istotą, tworem, człowiekiem - kimkolwiek, kto raczej dobrze mu życzy. Tak podpowiada mu serce. Na końcu ścieżki, siła, o której Anzou marzył. O co tu chodzi? Anzou rozejrzał się próbując odnaleźć potencjalną ścieżkę. Zorientować się, czy jest tu jakaś droga. I ewentualnie - ruszyć nią.
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Kaito Ishikawa
Posty: 947
Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ...
Samehada
Tanto
Błękitna Zbroja
Długi łuk
Kołczan
Lis
Kruk
...
Aktualna postać: Kaito Ishikawa

Re: Górska Samotnia

Post autor: Kaito Ishikawa »

Lato 396
Wyprawa A
Anzou
"Wybraniec kłów"
_____________________________
Posty:
MG: 2
Anzou : 1
_____________________________
0 x
KLIK - KARMAZYNOWE SZCZYTY - GRA W REGIONIE - KLIK _______________________________ Obrazek Samehada / Narrator / Mowa KP | PH | BANK Prowadzone Misje:
  1. Sasame - Kampania S
  2. Minari - Kampania D
  3. Yukari - Kampania C
  4. Sayuri - Kampania C
  5. Anzou - Wyprawa A
Awatar użytkownika
Anzou
Posty: 1185
Rejestracja: 14 sty 2019, o 19:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Kogo
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
- blaszane rękawiczki
- opaski na dwóch przedramionach
- kamizelka Shinobi pod płaszczem

Re: Górska Samotnia

Post autor: Anzou »

Niebieskooki zdał pytanie próbując jakkolwiek dowiedzieć się więcej. Oczywiście - o ile owe głosy można uznać za sensowne, a nie wytwór wyobraźni. Chłopak uważnie nasłuchiwał odpowiedzi. Dziaduszek wspominał bowiem o tym, aby czysty piorun prowadził niebieskookiego. To było bardzo interesujące. Władca Piorunów zrozumiał chyba o co chodzi i próbował odnaleźć się w tym wszystkim ponownie. Kaminari upewnił się, że jest całkiem sprawny, zorientował się nieco bardziej w lokalizacji, w której obecnie przebywał i dostrzegł trzy tunele.
- Burza zaczyna się od wiatru. Niech mnie piorun prowadzi...
Powiedział Anzou bardzo spokojnym głosem, nie wiedział kto był adresatem tejże wypowiedzi - czy on sam, czy może Raijin, którego głos Kaminari słyszał.
Obrazek
Władca Laserów stanął przed wyborem. Miał trzy drogi, które raczej prowadzą w inne miejsce. Miał zatem 33% szansy, że znajdzie wyjście z tej jaskini, dołu czy czegokolwiek - gdzie obecnie się znalazł. Chłopak z klanu Kaminari miał zagwozdkę, sam nie wiedział czego szuka, sam nie wiedział o co dokładnie chodzi, ale poza tym, że musi urosnąć w siłę, zdobyć odpowiednie rzeczy dla swojej przywódczyni - musiał się stąd wydostać. Tyle. Młodzieniec jednak nagle usłyszał specyficzny dźwięk, jakiś grzmot, którego wibracje przeszły też na Anzou. Takiego dźwięku raczej w swoim życiu Anzou jeszcze nie słyszał, niemniej, Władca Laserów próbował zlokalizować też źródło dźwięku, ale zapewne nie będzie to aż tak proste. Czy to jakiś kolejny Yokai? Anzou nie miał pewności, chłopak wykonał jednak dwie czynności. Pierwsze - upewnił się, że nie jest w Genjutsu używając techniki Kai. Tak dla zasady. Drugą rzeczą było wybranie tunelu po prawej stronie. Anzou nie miał pojęcia czemu tak robi, ale tak podpowiadało mu serce. Do tego - użył podstawowej techniki Ninjutsu, aby oświetlić sobie drogę, gdyby nie było to możliwe. Poruszał się skupiony i przed każdym potencjalnym zakrętem, rozejściem - oznaczał drogę, którą przyszedł po prostu rysując kierunek, z którego przyszedł Kunaiem w skale. Anzou przemieszczając się przez miejsce, w którym jest pozostaje nie tylko skupiony, ale próbuje też czuć czysty piorun. Wyczuć go w powietrzu. On ma go prowadzić.
  Ukryty tekst
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Kaito Ishikawa
Posty: 947
Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ...
Samehada
Tanto
Błękitna Zbroja
Długi łuk
Kołczan
Lis
Kruk
...
Aktualna postać: Kaito Ishikawa

Re: Górska Samotnia

Post autor: Kaito Ishikawa »

Lato 396
Wyprawa A
Anzou
"Wybraniec kłów"
_____________________________
Posty:
MG: 3
Anzou : 2
_____________________________
0 x
KLIK - KARMAZYNOWE SZCZYTY - GRA W REGIONIE - KLIK _______________________________ Obrazek Samehada / Narrator / Mowa KP | PH | BANK Prowadzone Misje:
  1. Sasame - Kampania S
  2. Minari - Kampania D
  3. Yukari - Kampania C
  4. Sayuri - Kampania C
  5. Anzou - Wyprawa A
ODPOWIEDZ

Wróć do „Daishi”

Użytkownicy przeglądający to forum: Anzou i 3 gości