Gorące Żródła Nieopodal Mikunigaoka

Terytorialnie największa prowincja Karmazynowych Szczytów, zamieszkana przez Ród Kōseki. Daishi graniczy od północy i zachodu z morzem, na wschodzie z Soso, zaś południowa granica oddziela ją od Kyuzo i obszaru niezbadanego. Efektem tego jest możliwość tworzenia bardzo dochodowych szlaków handlowych i handlu morskiego przy - niestety - utrudnionym utrzymywaniu bezpieczeństwa włości. Podobnie jak pozostałe prowincje, dominuje tu krajobraz górski i lasy iglaste, z tą różnicą że dużo tu fauny - w tym tej drapieżnej, co na dłuższą metę może być dosyć niebezpieczne dla podróżników. Na ziemiach tych mieszkają również shinobi ze Szczepu Jūgo.
Awatar użytkownika
Yukari
Posty: 153
Rejestracja: 4 gru 2019, o 21:25
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Torba, kabura na broń
Multikonta: Yumiko

Re: Gorące Żródła Nieopodal Mikunigaoka

Post autor: Yukari »

Zasnęła.

Nie wiadomo jak to się stało, że odpoczywając na jednej z gałęzi, odpłynęła do świata snu. Ciemność otulała jej umysł, a obrazy, które wytwarzała jej wyobraźnia były nie do zniesienia. Gdy otworzyła oczy była jeszcze bardziej zmęczona. Zmęczona i rozdrażniona. Potrzebowała chwili, by w ogóle się ruszyć, wszystko ją bolało, każdy mięsień, każda kość. Mogła wrócić do obozu, odpocząć jak człowiek, ale wolała siedzieć sama, nie rzucając się w oczy i co? Teraz musiała wprawić swoje ciało w jakikolwiek ruch, by nie spaść i nie narobić jeszcze więcej szkód.

Spędziła tutaj dużo czasu, ewidentnie za dużo. Temperatura uległa zmianie, tak samo jak całe otoczenie. Dopiero teraz Yukari mogła dostrzec malutkie pączki na mniejszych gałązkach. Czy spędziła na treningach tak dużo czasu? A może jej drzemka była tak naprawdę snem zimowym? Nie czekając dłużej zaczęła schodzić na ziemię. Wyglądała jak staruszka, której najmniejszy krok sprawiał ból. Boże, całe szczęście, że nikogo tutaj nie było, bo wyszłaby na idiotkę. Gdy jej stopy dotknęły ziemi odetchnęła z ulgą. Musiała się rozciągnąć, by poczuć się nieco lepiej. Jej ciało w końcu odnalazło swój rytm, a ona z coraz to większą swobodą mogła się ruszać. Powinna wracać, dowiedzieć się co ma robić, bo nie zamierzała już więcej ćwiczyć. Nie teraz i nie tutaj. Jeżeli dalej by nadwyrężała swoje ciało, mogłoby to się skończyć tygodniowym odpoczynkiem w łóżku, ale czy byłaby to zła opcja? Oczywiście...

zt.
0 x
KP | Bank | PH
ODPOWIEDZ

Wróć do „Daishi”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości