Druga co do wielkości prowincja Karmazynowych Szczytów od wieków znajduje się pod opieką słynnego Rodu Hyūga , który bardzo dokładnie dba o rozwój wewnątrz swego kraju, a także o bezpieczeństwo granic - zważając na sąsiedztwo z niezbadaną powierzchnią lądową (znaną pod nazwą Głębokich Odnóg) na południowym zachodzie. Podobnie jak w pozostałych prowincjach Karmazynowych Szczytów, dominuje tutaj krajobraz górzysty i roślinność wysokogórska, lecz Kyuzo może pochwalić się bogatszą fauną - wiele zwierząt chętnie poszukuje kryjówek w głębokich jaskiniach prowincji, chroniąc się przed dość kapryśną pogodą.
Kaito Ishikawa
Posty: 1052 Rejestracja: 14 sie 2025, o 11:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Widoczny ekwipunek: ... Samehada Tanto Błękitna Zbroja Długi łuk Kołczan Lis Kruk ...
Link do KP: viewtopic.php?p=229047#p229047
Aktualna postać: Kaito Ishikawa
Post
autor: Kaito Ishikawa » 14 mar 2026, o 00:50
Osada Mizunomura (水の村) – "wioska nad wodą"
Pośród zielonych dolin i gęstych lasów, u stóp łagodnych gór, leży niewielka osada Mizunomura, miejsce, gdzie życie od pokoleń płynie w rytmie wody i pór roku. Wioska powstała nad czystym, spokojnym strumieniem, który rozdziela pola ryżowe niczym srebrna wstęga. To właśnie dzięki niemu mieszkańcy mogą uprawiać swoje tarasowe pola, a szum płynącej wody stał się nieodłączną częścią codzienności. Domy w Mizunomura są proste, drewniane, z dachami krytymi strzechą. Ustawione są wzdłuż krętych, ziemnych ścieżek prowadzących między polami i niewielkimi ogrodami. Nad strumieniem przerzucono kilka drewnianych mostków, a przy jednym z nich stoi stary młyn wodny, którego koło nieustannie obraca nurt. Mieszkańcy wioski to głównie rolnicy i rzemieślnicy. Od świtu pracują w zalanych wodą polach ryżu, w słomianych kapeluszach chroniących przed słońcem. Inni zajmują się tkactwem, naprawą narzędzi lub handlem z wędrowcami, którzy czasem docierają tu górskimi traktami. Na skraju wioski, tuż przy linii lasu, stoi niewielka brama torii prowadząca do skromnej kapliczki poświęconej duchom wody i gór. Mieszkańcy wierzą, że to właśnie one czuwają nad urodzajem pól i spokojem doliny. Podczas świąt zapalane są lampiony, a ich światło odbija się w spokojnej tafli strumienia. Mizunomura nie jest miejscem wielkich wydarzeń ani bogactwa. To cicha, zapomniana przez świat osada, gdzie czas płynie wolniej, a życie toczy się w harmonii z naturą. Jednak dla tych, którzy potrafią słuchać, w szumie wody i wietrze poruszającym pola ryżu kryją się historie starsze niż sama wioska.
0 x
Minari
Posty: 210 Rejestracja: 22 sie 2025, o 17:42
Wiek postaci: 24
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Wysoka i szczupła - Długie, białe włosy - Bladobłękitne oczy bez źrenic - Biała yukata - Granatowa, długa spódnica
Widoczny ekwipunek: - Duża torba przy pasie - Odznaka ninja na szyi
Link do KP: viewtopic.php?p=229391#p229391
Aktualna postać: Minako
Post
autor: Minari » wczoraj, o 19:28
Hana szybko okazała się być bardzo protekcjonalną Kunoichi, robiąc jej wykład na temat ciągłego używania Byakugana, długości drogi, a także domysłów odnośnie ilości pokładów chakry Minari, które mogłaby lepiej spożytkować, niż tak po prostu marnować. Sama Białowłosa uprzejmie wysłuchała tego, co wojowniczka miała do powiedzenia, jednocześnie sprawdzając czy wokół nich wszystko jest w porządku. Gdy się upewniła, że nic na nich w pobliżu nie czyha, wyłączyła swoje doujutsu.
- Dziękuję za Twoje pouczające słowa, Hana-san. - Odpowiedziała jej kulturalnie i z lekkim uśmiechem. - Zamierzałam tylko co jakiś czas badać otoczenie, aby upewnić się, że nie czyha na nas nic złego i masz rację, ciągłe korzystanie z Byakugana byłoby męczące, a sama chakra może być pilnie potrzebna w innych sytuacjach.
Następnie skupiła się na Kudo, który będąc doskonale poinformowanym, przybliżył jej nieco temat samej wioski i problemów z bólem brzucha u kilkoro dzieci. Brzmiało na tyle znajomo, że Minari mimo wszystko westchnęła z niepokojem. Może to rzeczywiście tylko problemy z higieną, a może problem był bardziej poważny niż można było zakładać.
- Miejmy nadzieję, że to rzeczywiście tylko problemy z higieną, a nie próba trucia mieszkańców, tak jak w Takamine. - Zwróciła się do swojego towarzysza po fachu. - Bardzo mnie martwi, że Senrankai mocno opierają swoje działania na truciznach. Używają ich do zatruwania broni i wody, a skutki bywają naprawdę niebezpieczne.
Mimo, że wyłączyła Byakugana, to nadal starała się pozostawać czujna i obserwowała normalnym wzrokiem, czy coś przypadkiem nie czai się w pobliżu. Miała jakieś niepokojące przeczucie, że stanie się coś złego. Ostatnio tyle już tego przeżyła, że wcale by się nie zdziwiła, gdyby znowu coś się wydarzyło. Powoli zaczynała wierzyć, że ma po prostu pecha i przyciąga kłopoty.
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość