Mikunigaoka - Zabawa u Hyūga [Kampania]

Druga co do wielkości prowincja Karmazynowych Szczytów od wieków znajduje się pod opieką słynnego Rodu Hyūga, który bardzo dokładnie dba o rozwój wewnątrz swego kraju, a także o bezpieczeństwo granic - zważając na sąsiedztwo z niezbadaną powierzchnią lądową (znaną pod nazwą Głębokich Odnóg) na południowym zachodzie. Podobnie jak w pozostałych prowincjach Karmazynowych Szczytów, dominuje tutaj krajobraz górzysty i roślinność wysokogórska, lecz Kyuzo może pochwalić się bogatszą fauną - wiele zwierząt chętnie poszukuje kryjówek w głębokich jaskiniach prowincji, chroniąc się przed dość kapryśną pogodą.
Awatar użytkownika
Minari
Posty: 125
Rejestracja: 22 sie 2025, o 17:42
Wiek postaci: 24
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Wysoka i szczupła
- Długie, białe włosy
- Bladobłękitne oczy bez źrenic
- Biała yukata
- Granatowa, długa spódnica
Widoczny ekwipunek: - Duża torba przy pasie
- Odznaka ninja na szyi
Aktualna postać: Minako

Re: Mikunigaoka - Zabawa u Hyūga [Kampania]

Post autor: Minari »

0 x
Awatar użytkownika
Yukari
Posty: 153
Rejestracja: 4 gru 2019, o 21:25
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Torba, kabura na broń
Multikonta: Yumiko

Re: Mikunigaoka - Zabawa u Hyūga [Kampania]

Post autor: Yukari »

Wiadomość o Azumie nieco ją zasmuciła. Przez cały ten czas myślała, że chociaż ta dwójka będzie miała ze sobą jakiś kontakt. Na trybunach wydawali się być bardzo zżytym duetem. Tym bardziej Yukari doceniła to spotkanie. Mogła odnowić kontakt i postarać się go nie stracić, jak za pierwszym razem. - Masz po nim pamiątkę?-zapytała patrząc jak Sayuri mimowolnie dotknęła swojego wisiorka.-- Zawsze możemy poszperać i podpytać ludzi czy o nim słyszeli... Jest to jakiś plan, a jak uda Ci się go spotkać, to koniecznie musisz go ode mnie pozdrowić i dowiedzieć się jak najwięcej szczegółów. Jestem bardzo ciekawa jakim człowiekiem jest teraz. -uśmiechnęła się wyobrażając sobie jak mógł wyglądać młodzieniec z jej wspomnień. Czy kroczył dobrą drogą?

- Mam wrażenie, że ja cały ten czas przespałam. Zawaliłam po powrocie i cóż... teraz muszę nadrabiać zaległości. A jak to u Ciebie wyglądało? Rozwinęłaś skrzydła?-zapytała zaciekawiona. Yukari miała bowiem wrażenie, że została gdzieś w tyle. Na wzmiankę o obozie uśmiechnęła się.- Prawie zapuściłam tutaj korzenie! Codziennie trenowałam czekając na znak, co dalej.- Mówiła rozlewając wino do trzech kubeczków. Nie mogła pominąć Minari, która nie dała jej konkretnej odpowiedzi odnośnie picia, jednak widać było, że białowłosa coraz gorzej czuła się w ich towarzystwie. Nie była tak rozmowna jak jeszcze przed chwilą. Szkoda, wydawała się na osobności bardzo miłą osobą.

- Skąd wiesz, że ona już nie jest popsuta?-zapytała nowoprzybyłego mężczyzny. Po czym uśmiechnęła się i dodała-Yukari Hirata.- Wzmianka o kościach spowodowała, że znowu pojawiła się ta nutka ekscytacji. Chociaż Sayuri była gotowa spróbować. Gdy podeszły do nich kolejne osoby, na chwilę nastała cisza. Minari musiała opuścić ich towarzystwo i nie wiadomo czemu, wydawało się, że była z tego faktu zadowolona.- Mi ciebie również... Mam nadzieję, że niedługo znowu się spotkamy- odprowadziła wzrokiem białowłosą, po czym wzięła trzeci kubek i podsunęła go mężczyźnie. - Teraz nie ma już wyjścia. Musisz się z nami napić, a później wytłumaczyć zasady gry w kości. Damy radę grać w trójkę? -zapytała zaciekawiona. Skoro Nobuo znał zasady gry, koniecznie musiał nauczyć je grać, a czy papieros tlący się w jego dłoni jej przeszkadzał ? Nie, o ile będzie się zachowywał tak jak teraz i nie puści dymu w ich stronę. Wtedy cóż, będzie musiała go zgasić. Pociągnęła łyk wina rozkoszując się jego smakiem. Było wyśmienite, tak jak wcześniej wspominał Tsubasa.
0 x
KP | Bank | PH
Awatar użytkownika
Nobuo
Posty: 27
Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Avek
Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
Multikonta: Emi, Pączuś

Re: Mikunigaoka - Zabawa u Hyūga [Kampania]

Post autor: Nobuo »

Sayuri wspomniała na chwilę przed moim przybyciem imię Takayama. Nie byłem w stanie sobie dokładnie przypomnieć skąd kojarzę tę imię, ale raczej miałem przeczucie, że to był ktoś ważny. Tak też po krótkiej chwili ta sama dziewczyna sprzedała koleżankę Yukari, że była chętna w to zagrać, na co się uśmiechnąłem. - A co to za słuchanie zasad bez spróbowania, życie jest za krótkie, szczególnie czy to shinobiego czy kunoichi by sobie odpuszczać różnych rzeczy. Możemy pójść na układ, że ciebie też nauczę jak w to się gra ale pójdziesz grać z nami, a nie tylko kibicować. - Uśmiechnął się delikatnie.

Następnie zauważyłem jak kątem oka jak ktoś szturcha Minari i ta postanawia momentalnie odejść od stołu, mógłem dostrzec smutek na jej twarzy, nie wiedziałem czym dokładnie był spowodowany. Nie przykułem do tego większej uwagi skoro zaraz mogłem grać w kości i chlać dalej. Co ciekawsze nikt nie zwrócił mi uwagi na, że przy nich paliłem.

Najbardziej z tego grona zadziorna wydawała się Yukari, od razu skomentowała, że skąd wiem iż już nie popsuła reputacji. - Upss, ja tylko żartowałem, ale jak tutaj znajdują się osoby co mają reputację gorszą niż Senrakai to może się odsunę na bezpieczną odległość. - Uniosłem delikatnie brwi, uśmiechnąłem się i zrobiłem delikatny ruch jakbym się odsuwał. - Ale tak na poważnie to nie należycie do Senrankai? - Kontynouwałem.

- Czyli pijemy i gramy? Już was lubię, musiałem tutaj trafić w tak zwaną dziesiątkę dosiadając się do tego stolika. - Zaciągnąłem się solidnie po czym ugasiłem papierosa w taki sposób by w nikogo nie dmuchnąć i nikogo tym nie urazić. Skoro już je polubiłem, to nie ma co ich prowokować. - Poczekajcie sekundę. - Wstałem od stołu, zakręciłem się w kółko wypatrując jakiejś butelki z winem i zakosiłem ją ze stołu jak nikt nie patrzył. Następnie powróciłem do dziewczyn ze zdobyczą. - To tak najpierw trzeba to cudeńko rozlać, by nam nie zaschło w gardle podczas emocjonowania się rozgrywką. - Rozlałem z kultury wszystkim do kubków, wzniosłem toast a następnie przeszedłem do tłumaczenia zasad.

- Najbardziej lubię grać w dwie wersję kości, oczywiście są ich miliony. - Sięgnąłem ręką do kabury, w której znajdowały się kartki, przy pomocy reberu zrobiłem z nich sześć kostek, po czym położyłem na stole. - Proszę bardzo na szybko zrobione dwa komplety tylko przydałoby się je czymś przedziurawić by było wiadomo ile jest kółek... Hmm... - Przy pomocy reberu z jeszcze jednej kartki zrobiłem zwiniętą igłę po czym porobiłem na szybko w kostkach dziurki. - Idealnie to proszę tutaj dla pań po trzy kostki... Najpierw wytłumaczę jak gramy w Bakuto, zasady są proste... - Wziąłem łyka wina. - Rzucacie trzema kostkami i jak wypadnie jedna para wygrałyście jeden punkt, jak wypadną trzy razy te same kostki dostajecie dwa punkty, jak każda będzie inna to nic nie wygrywacie i tak gramy do jakiejś wartości. - Wytłumaczył pierwszą grę jaka przyszła mu do głowy.
  Ukryty tekst
0 x
Mowa
KP | PH | Ryo
Awatar użytkownika
Sayuri
Posty: 144
Rejestracja: 6 gru 2019, o 20:28
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czerwone, lekko falowane włosy. Jasne oczy, charakterystyczne dla klanu Hyuuga. Nosi czarną, dopasowaną bluzkę z wycięciem nad piersiami, krótkie czarne spodenki, wysokie siateczkowe pończochy. Ramiona okrywa kimono związane pasem.
Widoczny ekwipunek: Torba przepasana w pasie.
GG/Discord: venus_sayuri

Re: Mikunigaoka - Zabawa u Hyūga [Kampania]

Post autor: Sayuri »

Czerwonowłosej nie umknęło westchnięcie, jakie wydobyło się z ust Minari po jej propozycji. Oczywiście nie chciała narzucać swojej woli. Zawsze wolała, by i jej towarzysz czuł się komfortowo. Sama zaś wyraziła swoją nadzieję, jednocześnie między wierszami próbując przemycić fakt, że jest otwarta na koleżeńską znajomość. Możliwe, że nie było to jednak zbyt widoczne, dlatego nie napierała i nie kontynuowała tematu. W ogóle, kiedy od czasu do czasu spoglądała na nią, wydawała się być dość zamyślona, jakby nieco nieobecna. Oczywiście jeszcze nie znała białowłosej na tyle, by móc być tego pewnym, dlatego nie reagowała. Być może nie należała do dość śmiałych osób, które nie krępują się obecnością nowo poznanych osób. Udało się jednak zamienić parę zdań, z których co nieco się o niej dowiedziała, jednak młoda kunoichi musiała od nich odejść. Wezwanie - zrozumiała sprawa. Jednak szkoda, że tak szybko. Najwidoczniej nie każdemu będzie dane się tutaj pobawić. Kto wie, może będzie jeszcze okazja spotkać się w spokojniejszych warunkach i równie miło spędzić czas. Może w gorących źródłach?
- Do zobaczenia! - rzuciła jeszcze za nowo poznaną koleżanką i chwilę odprowadziła ją wzrokiem. Zniknęła jednak zaraz w tłumie ludzie i tylko jeszcze przez chwilę gdzieś przebijały się jej białe włosy.
- Tak, mam. I mam nadzieję, że on nadal nosi drugą część. - odpowiedziała Yukari, szczerząc się od ucha do ucha. - No pewnie, że pozdrowię! Może ściągnę go do nas i spędzimy trochę czasu w trójkę. - zaproponowała, zupełnie jakby znów była tym samym dzieckiem, co na trybunach w Yinzin. Cieszyła się ogromnie na samą myśl, że takie spotkanie mogłoby się wydarzyć. Tak jak jej czarnowłosa koleżanka, była niezmiernie ciekawa co u niego.
Młoda Hyuuga roześmiała się na komentarz Yukari dotyczący reputacji. Strzał w dziesiątkę! Mimo, że z Shirako też mogła sobie pożartować, to jednak brakowało jej dziewczęcego towarzystwa. To nie był przypadek, że się tutaj spotkały.
- No wiesz, Nobuo, może my tylko tak słodko wyglądamy. - powiedziała całkiem już poważnie, ale jej rumiane policzki zdradzały wszystko, także zaraz roześmiała się radośnie.
- Powiem ci, że to byłoby odważne. Należeć do Senrankai i wejść tutaj, prosto w paszczę lwa. - zadumała i zmrużyła oczy. Odważny to byłby krok. - Więc być może, być może... - wyszeptała, jakby chcąc zbudować napięcie, ale jasnym było, że nie mówiła poważnie. - No chyba, że ty! - dorzuciła, gwałtownie odwracając się w stronę mężczyzny. Szturchnęła go delikatnie, tak po koleżeńsku, rzecz jasna i akurat Nobuo im na chwilę odszedł, więc przeniosła swoje spojrzenie na Yukari.
- Jakbym słyszała o sobie. - odpowiedziała jej, wracając do tematu o tym, co się z nimi działo przez ten czas. - Trochę opiekowałam się moją babcią, więc zaniedbałam treningi. Później ciężko było wrócić, nie miałam większej motywacji. Dopiero teraz czuję, że coś się zaczyna dziać i że w końcu idę do przodu. - wyjawiła koleżance i dzięki jej zwiedzeniu, nie czuła się sama w tej swojej dziwnej przerwie. Że to się może zdarzyć, i że nie zawsze trzeba gnać na siłę, żyć w pogoni za czymś większym. Na wszystko przychodzi czas.
Nobuo wrócił, więc zgarnęła swój kubek i uniosła wyżej.
- To za spotkanie. - powiedziała zadowolona i skosztowała dobrego wina. Ostatnio piła jakiś czas temu, ale to też raczej była degustacja. Tutaj zresztą nie zamierzała się upijać. Tak miała w planach. I chyba żaden bóg się z tego planu nie śmieje, prawda?
I tak oto, ona i Yukari miały okazję podziwiać, jak kartki papieru zamieniają się w kostki. Sayuri mrugnęła kilka razy, bo może to nie było coś super widowiskowego, ale pierwszy raz widziała taką umiejętność na własne oczy. Rzecz jasna słuchała równiez zasad, które im przedstawił. Nie były trudne.
- Super, jasna sprawa. Ja mogę grać. Jaką wartość uznajemy za kończącą? - zapytała, bo najwidoczniej mogli sobie to ustalić. Raczej rzadko kiedy uda się wyrzucić trzy te same liczby oczek na kostkach. Para była bardziej prawdopodobna, ale to też na pewno nie zdarzało się jakoś super często. - Może do dziesięciu na start? - zaproponowała i upiła kolejny łyk wina. Nie grała, nie wiedziała, dlatego to była tylko propozycja. Mogło to być za mało, albo nawet i za dużo. Kto wie?
0 x
Obrazek
You were more than just somebody I was destined to meet.
Awatar użytkownika
Yukari
Posty: 153
Rejestracja: 4 gru 2019, o 21:25
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Torba, kabura na broń
Multikonta: Yumiko

Re: Mikunigaoka - Zabawa u Hyūga [Kampania]

Post autor: Yukari »

Choć wizja ponownego spotkania Azumy była bardzo kusząca, nie wiedziała, czy dałaby radę się z nim porozumieć, jednak jakby Sayuri pierwsza się z nim spotkała i zobaczyła jakim jest człowiekiem, to może udałoby się zorganizować coś we trójkę? Czy wtedy dogadywaliby się równie dobrze jak przed laty? A może atmosfera byłaby zbyt dziwna nawet dla niej? Dziewczyny, mimo że różne, znalazły nić porozumienia, czy w tamtym przypadku byłoby tak samo?-Myślę, że na pewno nosi, wydawał się dość słownym człowiekiem.

- Z drugiej strony, czy nie byłby to plan idealny? Wejść w paszczę lwa i poczekać, aż wszyscy wypiją na tyle dużo, by zacząć działać? - zapytała chcąc jeszcze bardziej podkręcić sytuację. Skoro już powiedziała o popsutej reputacji, czemu by nie pociągnąć tematu? A uzupełnianie wypowiedzi Sayuri bawiło ją jeszcze bardziej. Szkoda by było, gdyby jakimś cudem przegoniły mężczyznę, który wydawał się być całkiem sympatyczny. Czerwonowłosa jednak zadbała o to, by wiedział, że są to żarty. Gdy jednak odszedł na chwilę skupiła całą swoją uwagę na dziewczynie.- Zawsze możemy się spotkać by wspólnie potrenować, teraz gdy wszystko dobrze się tutaj układa będzie nam łatwiej wspólnie się wyrwać.

Nobuo wrócił bardzo szybko i to nie z pustymi rękoma. Przyniósł kolejne wino! Cóż to będzie za wieczór... - I za ciekawe towarzystwo- dodała po czym sama upiła trochę wina. Oby jutro nie żałowała picia alkoholu. Ta myśl była przelotna, bowiem teraz planowała się bawić i to bez żadnych konsekwencji.

Yukari uważnie przyglądała się jak ze zwykłej kartki papieru powstają kostki. Nieco to przypominało jej własne umiejętności. Chociaż Nobuo potrzebował do tego papieru, to i tak wyglądało to spektakularnie. -Uhu... Zabijać tym też możesz? -zapytała, oczywiście jej ciekawość była duża, a zbieranie informacji ostatnio stało się jej hobby. Gdy w kostkach pojawiły się oczka wzięła jedną i zaczęła obrać ją w ręku, słuchając zasad gry. Wydawała się prosta i bardzo losowa. Chociaż wolała mieć wpływ na wynik rozgrywki i tak była zadowolona.- Sześć kostek? A nie można zmienić zasad byśmy grali razem? Czy gramy do dziesięciu i zmiana?
0 x
KP | Bank | PH
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kyuzo”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości