Warsztat Kunisaku

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.
Awatar użytkownika
Nizan
Posty: 239
Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
GG/Discord: boyos

Re: Warsztat Kunisaku

Post autor: Nizan »

Historia którą usłyszał Nizan sprawiła, że tylko spojrzał na Shimę. Nie musiał nic mówić. On wiedział... ona chyba wiedziała trochę mniej, ale przynajmniej przeczuwała, co zamierzał zrobić Nizan. Na odchodne jedynie potarł jeszcze dłonią głowę Araty i mimo tego, że była we krwi, dotknął ją swoim czołem.

Następnie już szedł ulicą i podążał śladami, które zostawiła za sobą Arata. To akurat nie było trudne wytropić skąd przybiegła. Było to dosłownie chwilę temu, więc nie zdążyły jeszcze się nawet wytrzec. Na miejscu, za rogiem znalazł lalkę, która była ulubioną zabawką córki. Wziął ją, chowając do kieszeni. Nie chciał przypadkiem ścisnąć i zmiażdżyć zabawki.

Nizan w dalszej części skierował się do wschodniej częsci, gdzie wisiała naderwana deska i na gwoździu był fragment rękawa. Nizan ściągnął go, również chowając jako kolejną poszlakę. Gdy zaś dobiegł go głos Ohiro, Nizan odwrócił się w jego stronę.
- Ktoś oblał krwią Aratę. - wyjaśnił krótko. - Staram się zlokalizować winowajców. - potem dowiedział się, że kilku młokosów uciekało w konkretnym kierunku - do kanałów. Cóż, czyli byli to jacyś bezdomni, albo biedota. Nie było źle.

Następnie okazało się, że wprost było już powiedziane, iż Arata jest zdrajczynią kontynentu. W ten czy inny sposób.
- Dziękuję, nie przejmujcie się. Poradzę sobie. - powiedział, posyłając ciepły uśmiech w kierunku gapiów.

Ciepły uśmiech, za którym były teraz dwa podejścia. Przywołać gigantycznego golema, z którego będzie miał lepszą perspektywę na wszystko i szybciej ich znajdzie, czy odrazu wysadzić cały region. Ehhh... musiał bardzo pilnować się, by nie skrzywdzić przypadkiem sąsiadów. Nie byli niczemu winni i odrazu postanowili współpracować.

Ukłonił się i skierował się do miejsca, w kierunku którego został skierowany. Opuszczone magazyny? Niech modlą się, by był tam jakiś przypadkowy seinin czy inny shirei-kan, bo jak Nizan ich dostanie na wyciągnięcie ręki, to mogą nie zdążyć poskarżyć się rodzicom, nim skończą połamani.
0 x
Awatar użytkownika
Papyrus
Administrator
Posty: 3943
Rejestracja: 8 gru 2015, o 15:36
Ranga: Fabular
GG/Discord: Enjintou1#8970
Multikonta: Yuki Hoshi; Uchiha Hiromi; Sans

Re: Warsztat Kunisaku

Post autor: Papyrus »

0 x
you best prepare for a hilariously bad time
Awatar użytkownika
Nizan
Posty: 239
Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
GG/Discord: boyos

Re: Warsztat Kunisaku

Post autor: Nizan »

Trop Nizana urwał się w najmniej oczekiwanym miejscu. Nie było ani śladów, ani głosów, ani kroków - ot jakaś zabudowa przy kanałach. I teraz Nizan znowu miał dwa podejścia. Albo wpuścić pod wielkim ciśnieniem wodę do tych kanałów i w ten czy inny sposób wywabić napastników, albo po prostu je wysadzić w powietrze - razem z osobami w środku, albo samemu wejść tam i szukać ich na własną rękę.

Tylko, że chyba to to było średnie podejście, bo mimo wszystko Nizan bał się... nie, wróć - nie bał się, bo miał ochotę rozpierdolić cała okolicę, ale po prostu szkoda by mu było trochę nieświadomych ludzi, których fala błota wyrzuciłaby w powietrze. W sumie, jak już się trochę uspokoił - to wymyślił lepszy plan. Nie musi ich przecież szukać. Sami się znajdą.

W związku z tym, postanowił wrócić do domu i wziąć kota po drodze, by dać go Aracie. Na ten moment będzie mogła pobawić się z futrzakiem, ale no, koniec srania po krzakach i młoda będzie musiała zacząć robić treningi shinobi kumite czy innych rzeczy, takich jak katon, do którego miała już predyspozycje. Nie uchowa się więcej na zbijaniu bąków, bo będzie tylko gorzej.

W związku z tym, jak Nizan dojdzie do domu, to da Aracie kota, a potem powie Shimie, że trzeba odrazu zapisać Aratę do jakiegoś nauczyciela. Od razu, w sensie od jutra, bo jutro z rana Arata wskaże Nizanowi, które łebki ją zaatakowały - przecież widziała to na własne oczy, więc Nizan nie musi zgadywać. Złapie gnojków i... nawet wymyślił już co z nimi zrobi.

To się chujki zdziwią.
0 x
Awatar użytkownika
Papyrus
Administrator
Posty: 3943
Rejestracja: 8 gru 2015, o 15:36
Ranga: Fabular
GG/Discord: Enjintou1#8970
Multikonta: Yuki Hoshi; Uchiha Hiromi; Sans

Re: Warsztat Kunisaku

Post autor: Papyrus »

1 x
you best prepare for a hilariously bad time
Awatar użytkownika
Nizan
Posty: 239
Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
GG/Discord: boyos

Re: Warsztat Kunisaku

Post autor: Nizan »

Po powrocie Arata była już ogarnięta przez Shimę. Co więcej, przyprowadzenie futrzaka - który wabił się Chmurka?... Nizan chyba nawet nie kojarzył, że kot miał jakies imię, ale no mniejsza - sprawiło, że Arata momentalnie rozpromieniła. Przelotnie spojrzał na Shimę i Arata odrazu powiedziała, że ich jest w stanie wskazać. Nizan cicho westchnął, po czym kucnął przy dziewczynce.
- Jutro ich zlokalizujemy, o to się nie martw. Jednak... - złapał ją za dłonie. - Pamiętasz jak Ci mówiłem, że świat nie jest taki kolorowy? Tak właśnie wygląda życie. Musisz umieć się obronić. Tym bardziej, że potrafisz mieszać chakrę i masz naturę ognia. Musisz starać się panować nad strachem i płaczem, bo jak mnie zabraknie, to Ty musisz być w stanie obronić mamę. - uśmiechnął się. - Od jutra zaczynasz trening shinobi. Będę Cię uczył technik katonu, a także podstaw shinobi kumite. Istnieje szansa, że jeszcze będziesz miała wrodzoną umiejętność kontroli marionetek, ale to z tego co się orientuję, Twój wujek jest w tym specjalistą. Spróbuję go tu jakoś sprowadzić i może on Cię podszkoli. - powiedział, po czym podniósł się i potargał jej włosy ręką. - Idź pobaw się z Chmurką narazie i odpocznij.

Następnie zaczęła się tyrada Shimy, która zaczęła panikować. Nizan patrzył na kobietę i zastanawiał się, jak ona de facto chce zostać Radną jak taka sytuacja ją... yh...
- Co zrobimy? - zapytał, upewniając się, że Arata nie słucha. - Dziś jakbym ich dopadł, to bym ich pozabijał, a jutro istnieje szansa, że tylko ich połamię. W każdym razie, dopadnę ich jak jastrząb gołębia i to Ci zapowiadam, bez Twojego nakręcania. Uwierz mi, że mało brakowało, bym rozniósł całą dzielnicę. Nawet nie wiesz, jakie mamy szczęście, że ich nie znalazłem. - powiedział marszcząc brwi. - Niezależnie od tego, czy to jeden wybryk, czy ich połamię czy nie, tak działa rzeczywistość. Nie pomalujemy Was na biało i zawsze będą się zdarzać takie sytuacje. Musimy działać w drugą stronę. Ona MUSI zacząć uczyć się jak się obronić. I to nie podlega dyskusji, bo nie dam rady za nią chodzić całe życie. Większy problem mam co zrobić z Tobą. - powiedział, patrząc na nią uważnie. - O Ciebie martwię się bardziej niż o nią, bo ona za rok będzie już potrafiła to czy tamto, a u Ciebie nawet jak będziesz chodzić z kataną przy pasie, to nic to nie zmieni. Ilu bym nie ustawił strażników dookoła warsztatu, czy dookoła drugiego biznesu, to kiedyś musisz iść siku i znikniesz im z oczu. - założył ręce na piersi. - Na pustynię ruszymy wszyscy razem. Arata wkońcu zobaczy wujka, Ty zobaczysz gdzie dorastałem. Warsztat utrzyma się przez miesiąc czy dwa, hotpot z Nigiri da sobie radę. - powiedział. - Poza tym, potrzebuję, by ktoś był przy Aracie, jak na pustyni rzeczy się pokrzyżują. Z kolei jeżeli zaś chodzi o Takane, to załatwię zastępstwo.

Wypuścił powietrze, podszedł i potargał Shimę, tak samo jak Aratę wcześniej.
- Nie martw się tyle, będzie dobrze. - posłał jej uśmiech, po czym ruszył do drzwi wyjściowych i zaczął ubierać się do wyjścia. - Zacznij nas pakować, pojutrze wyjeżdzamy.

Założył buty.
- Czas odwiedzić staruszka. Oby ta młódka go nie zajechała, bo będzie mi potrzebny u Takane.

Po czym ruszył w kierunku... cóż... zamierzał odwiedzić ojca.
0 x
ODPOWIEDZ

Wróć do „Osada Ryuzaku no Taki”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość