Historia którą usłyszał Nizan sprawiła, że tylko spojrzał na Shimę. Nie musiał nic mówić. On wiedział... ona chyba wiedziała trochę mniej, ale przynajmniej przeczuwała, co zamierzał zrobić Nizan. Na odchodne jedynie potarł jeszcze dłonią głowę Araty i mimo tego, że była we krwi, dotknął ją swoim czołem.
Następnie już szedł ulicą i podążał śladami, które zostawiła za sobą Arata. To akurat nie było trudne wytropić skąd przybiegła. Było to dosłownie chwilę temu, więc nie zdążyły jeszcze się nawet wytrzec. Na miejscu, za rogiem znalazł lalkę, która była ulubioną zabawką córki. Wziął ją, chowając do kieszeni. Nie chciał przypadkiem ścisnąć i zmiażdżyć zabawki.
Nizan w dalszej części skierował się do wschodniej częsci, gdzie wisiała naderwana deska i na gwoździu był fragment rękawa. Nizan ściągnął go, również chowając jako kolejną poszlakę. Gdy zaś dobiegł go głos Ohiro, Nizan odwrócił się w jego stronę.
- Ktoś oblał krwią Aratę. - wyjaśnił krótko. - Staram się zlokalizować winowajców. - potem dowiedział się, że kilku młokosów uciekało w konkretnym kierunku - do kanałów. Cóż, czyli byli to jacyś bezdomni, albo biedota. Nie było źle.
Następnie okazało się, że wprost było już powiedziane, iż Arata jest zdrajczynią kontynentu. W ten czy inny sposób.
- Dziękuję, nie przejmujcie się. Poradzę sobie. - powiedział, posyłając ciepły uśmiech w kierunku gapiów.
Ciepły uśmiech, za którym były teraz dwa podejścia. Przywołać gigantycznego golema, z którego będzie miał lepszą perspektywę na wszystko i szybciej ich znajdzie, czy odrazu wysadzić cały region. Ehhh... musiał bardzo pilnować się, by nie skrzywdzić przypadkiem sąsiadów. Nie byli niczemu winni i odrazu postanowili współpracować.
Ukłonił się i skierował się do miejsca, w kierunku którego został skierowany. Opuszczone magazyny? Niech modlą się, by był tam jakiś przypadkowy seinin czy inny shirei-kan, bo jak Nizan ich dostanie na wyciągnięcie ręki, to mogą nie zdążyć poskarżyć się rodzicom, nim skończą połamani.
Warsztat Kunisaku
- Nizan
- Posty: 233
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
- Nizan
- Posty: 233
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
Re: Warsztat Kunisaku
Trop Nizana urwał się w najmniej oczekiwanym miejscu. Nie było ani śladów, ani głosów, ani kroków - ot jakaś zabudowa przy kanałach. I teraz Nizan znowu miał dwa podejścia. Albo wpuścić pod wielkim ciśnieniem wodę do tych kanałów i w ten czy inny sposób wywabić napastników, albo po prostu je wysadzić w powietrze - razem z osobami w środku, albo samemu wejść tam i szukać ich na własną rękę.
Tylko, że chyba to to było średnie podejście, bo mimo wszystko Nizan bał się... nie, wróć - nie bał się, bo miał ochotę rozpierdolić cała okolicę, ale po prostu szkoda by mu było trochę nieświadomych ludzi, których fala błota wyrzuciłaby w powietrze. W sumie, jak już się trochę uspokoił - to wymyślił lepszy plan. Nie musi ich przecież szukać. Sami się znajdą.
W związku z tym, postanowił wrócić do domu i wziąć kota po drodze, by dać go Aracie. Na ten moment będzie mogła pobawić się z futrzakiem, ale no, koniec srania po krzakach i młoda będzie musiała zacząć robić treningi shinobi kumite czy innych rzeczy, takich jak katon, do którego miała już predyspozycje. Nie uchowa się więcej na zbijaniu bąków, bo będzie tylko gorzej.
W związku z tym, jak Nizan dojdzie do domu, to da Aracie kota, a potem powie Shimie, że trzeba odrazu zapisać Aratę do jakiegoś nauczyciela. Od razu, w sensie od jutra, bo jutro z rana Arata wskaże Nizanowi, które łebki ją zaatakowały - przecież widziała to na własne oczy, więc Nizan nie musi zgadywać. Złapie gnojków i... nawet wymyślił już co z nimi zrobi.
To się chujki zdziwią.
Tylko, że chyba to to było średnie podejście, bo mimo wszystko Nizan bał się... nie, wróć - nie bał się, bo miał ochotę rozpierdolić cała okolicę, ale po prostu szkoda by mu było trochę nieświadomych ludzi, których fala błota wyrzuciłaby w powietrze. W sumie, jak już się trochę uspokoił - to wymyślił lepszy plan. Nie musi ich przecież szukać. Sami się znajdą.
W związku z tym, postanowił wrócić do domu i wziąć kota po drodze, by dać go Aracie. Na ten moment będzie mogła pobawić się z futrzakiem, ale no, koniec srania po krzakach i młoda będzie musiała zacząć robić treningi shinobi kumite czy innych rzeczy, takich jak katon, do którego miała już predyspozycje. Nie uchowa się więcej na zbijaniu bąków, bo będzie tylko gorzej.
W związku z tym, jak Nizan dojdzie do domu, to da Aracie kota, a potem powie Shimie, że trzeba odrazu zapisać Aratę do jakiegoś nauczyciela. Od razu, w sensie od jutra, bo jutro z rana Arata wskaże Nizanowi, które łebki ją zaatakowały - przecież widziała to na własne oczy, więc Nizan nie musi zgadywać. Złapie gnojków i... nawet wymyślił już co z nimi zrobi.
To się chujki zdziwią.
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
