Yumi wzdrygnęła się kiedy jej matka obudziła ją z lekkiego letargu. -
Już idę. - Odpowiedziała jeszcze zamyślonym głosem próbując wstać z krzesła, kiedy to Sanae zmieniła zdanie. Pojawiło się nowe zadanie bojowe, podróż po zakupy. -
Jasne. - Kiedy to zaczęła zbierać swoje sztućce i talerze ze stołu. Wysłuchała co miała do powiedzenie matka, jaka jest lista zakupów. Zbieranie przerwało jej wciśnięte pieniądze. Ta schowała jej gdzie mogła i ponownie wzięła talerze, które miała posprzątać. Po tym jak szybko odniosła naczynia rzuciła do Hany. -
Chodź idziemy. - Ruszyła w stronę wyjścia po czym do jej głowy wpadł pomysł by to zapisać. Przecież jaka była szansa, że coś pomylą we dwie? Pewnie ogromna...
-
Pójdź po jakąś karteczkę i zapiszemy to szybko, bo zaraz o czymś zapomnimy. - Powiedziała do młodszej siostry, czuła się w stosunku do niej mocno opiekuńcza, starała się jej przekazywać dobre nawyki. Liczyła się z tym, że jej pomysł może być odebrany przez matkę jako ociąganie się, jednak ceniła sobie porządek. Jak już znalazły karteczkę i jakieś pióro z atramentem to zaczęła zapisywać przy biurku.
-
Co tam było, pięć kilo ryżu, pudełeczko miso od pani Tsubaki, osiem czy sześć arkuszy nori? chyba osiem tam było. - Wspierała się młodszą siostrą która jej podpowiadała jak ta zapisywała. -
Dalej, sześć bloków tofu, trzy kilo marchewek, kurczę nie pamiętam ile tego było jeszcze... hmm... kilka dymek, cztery kawałki imbiru i coś jeszcze... Pamiętasz co tam jeszcze miałyśmy kupić? - W zależności czy jej Hana podpowiedziała czy nie to zapisała.
Następnie z listą zakupów ruszyły w stronę wyjścia z domu. -
Pamiętaj by się nie zgubić bo tylko tego nam będzie brakowała haha. - Uśmiechnęła się do Hany mijając próg drzwi w domu.
Lista zakupów
- pięć kilo ryżu
- osiem arkusy nori
- trzy kilo marchwki
- kilka dymek
- cztery kawalki imbiru
- coś jeszcze