Główna ulica Hachimantai

Niewielka rolniczo-rybacka wioska nad rzeką. Po jednej stronie rzeki, niedaleko wioski, znajduje się obóz klanu Yuki - siedziba Wyrzutków Cesarskich, przewodzonych przez Yuki Mikoto, po drugiej, w niewielkim oddaleniu, posiadłość rdzennej dla tych ziem Uchiha, z głową rodziny Uchiha Haridą.
Awatar użytkownika
Uchiha Tsuyoshi
Posty: 808
Rejestracja: 23 sty 2023, o 21:03
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Czarne włosy, często związane w kucyk, czarne oczy, średniego wzrostu, szczupły -> po resztę zapraszam do KP
Widoczny ekwipunek: Torba przy boku

Główna ulica Hachimantai

Post autor: Uchiha Tsuyoshi »

0 x
Awatar użytkownika
Yumi Uchiha
Posty: 8
Rejestracja: 30 sty 2026, o 21:04
Multikonta: Nobuo, Pączuś

Re: Główna ulica Hachimantai

Post autor: Yumi Uchiha »

Yumi wzdrygnęła się kiedy jej matka obudziła ją z lekkiego letargu. - Już idę. - Odpowiedziała jeszcze zamyślonym głosem próbując wstać z krzesła, kiedy to Sanae zmieniła zdanie. Pojawiło się nowe zadanie bojowe, podróż po zakupy. - Jasne. - Kiedy to zaczęła zbierać swoje sztućce i talerze ze stołu. Wysłuchała co miała do powiedzenie matka, jaka jest lista zakupów. Zbieranie przerwało jej wciśnięte pieniądze. Ta schowała jej gdzie mogła i ponownie wzięła talerze, które miała posprzątać. Po tym jak szybko odniosła naczynia rzuciła do Hany. - Chodź idziemy. - Ruszyła w stronę wyjścia po czym do jej głowy wpadł pomysł by to zapisać. Przecież jaka była szansa, że coś pomylą we dwie? Pewnie ogromna...

- Pójdź po jakąś karteczkę i zapiszemy to szybko, bo zaraz o czymś zapomnimy. - Powiedziała do młodszej siostry, czuła się w stosunku do niej mocno opiekuńcza, starała się jej przekazywać dobre nawyki. Liczyła się z tym, że jej pomysł może być odebrany przez matkę jako ociąganie się, jednak ceniła sobie porządek. Jak już znalazły karteczkę i jakieś pióro z atramentem to zaczęła zapisywać przy biurku.

- Co tam było, pięć kilo ryżu, pudełeczko miso od pani Tsubaki, osiem czy sześć arkuszy nori? chyba osiem tam było. - Wspierała się młodszą siostrą która jej podpowiadała jak ta zapisywała. - Dalej, sześć bloków tofu, trzy kilo marchewek, kurczę nie pamiętam ile tego było jeszcze... hmm... kilka dymek, cztery kawałki imbiru i coś jeszcze... Pamiętasz co tam jeszcze miałyśmy kupić? - W zależności czy jej Hana podpowiedziała czy nie to zapisała.

Następnie z listą zakupów ruszyły w stronę wyjścia z domu. - Pamiętaj by się nie zgubić bo tylko tego nam będzie brakowała haha. - Uśmiechnęła się do Hany mijając próg drzwi w domu.
Lista zakupów
  • pięć kilo ryżu
  • osiem arkusy nori
  • trzy kilo marchwki
  • kilka dymek
  • cztery kawalki imbiru
  • coś jeszcze
0 x
Awatar użytkownika
Uchiha Tsuyoshi
Posty: 808
Rejestracja: 23 sty 2023, o 21:03
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Czarne włosy, często związane w kucyk, czarne oczy, średniego wzrostu, szczupły -> po resztę zapraszam do KP
Widoczny ekwipunek: Torba przy boku

Re: Główna ulica Hachimantai

Post autor: Uchiha Tsuyoshi »

0 x
Awatar użytkownika
Yumi Uchiha
Posty: 8
Rejestracja: 30 sty 2026, o 21:04
Multikonta: Nobuo, Pączuś

Re: Główna ulica Hachimantai

Post autor: Yumi Uchiha »

Jeszcze jak siedziały we dwie to Yumi słuchała uważnie wszystkich poprawek jakie miała do niej Hana. - Na pewno trzy kilogramy? No dobra, może to będzie szczęśliwy dzień. - Uśmiechnęła się życzliwie do młodszej siostrzyczki. Dopisała jeszcze do listy zakupów to co wymieniła Hana a w zasadzie Sanae ale Yumi będąc lekko rozkojarzoną nie zarejestrowała. Na liście pojawiły się dodatkowe pozycje takie jak olej sezamowy i kapusta. - Zdolna jesteś Hana-chan. - I poklepała ją delikatnie po główce.

Dziewczyny się sprawnie ubrały, mała Hana dostała zadanie pilnowania listy, miała pierwotnie ją trzymać Yumi. Jednak uznała, że jak małą bardziej zaangażuje to sprawi jej większą przyjemność powierzając tak istotne zadanie. Za nimi wybiegła jeszcze matka, wykrzykując by kupiły karpia. - Jasne, będziemy pamiętać. - Ponownie uśmiechnęła się Yumi, cieszyła się, że mogą się jakoś przydać z siostrą, spędzenia czasu z siostrą to było jedno z jej ulubionych zadań... może zajęć będzie lepszym i bardziej trafnym określeniem.

- Nie ma czym się przejmować, w najlepszym starczy albo się dogadamy... W najgorszym wypadku wrócimy i szybko pobiegnę po tego karasia. - Uspokoiła małą, by ta się nie przejmowała. - Jednak za to masz kolejne arcyważne zadanie, teraz nie zapiszemy tego na kartce, ale musisz pamiętać, że mamy do kupienia karasia. - Sprytnie próbowała zdjąć z siebie odpowiedzialność... Chociaż kogo chciała oszukać chyba siebie, latający klapek no jutsu by nie brał jeńców.

Też chciała zarzucić jakiś temat, by siostrę rozgadać. Mimo tego, że jak były we dwie to pewnie za dużo nie potrzebowały by się takie tematy pojawiły. - Myślisz, że damy radę unieść te zakupy? Chociaż zjadłaś cały obiad to będziesz miała dużo siły. - Życzliwie i wesoło rozpoczęła rozmowy z Haną.
Lista zakupów
  • pięć kilo ryżu
  • osiem arkusy nori
  • trzy kilo marchwki
  • kilkatrzy dymek
  • cztery kawalki imbiru
  • coś jeszcze olej sezamowy
  • kapusta
0 x
Awatar użytkownika
Uchiha Tsuyoshi
Posty: 808
Rejestracja: 23 sty 2023, o 21:03
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Czarne włosy, często związane w kucyk, czarne oczy, średniego wzrostu, szczupły -> po resztę zapraszam do KP
Widoczny ekwipunek: Torba przy boku

Re: Główna ulica Hachimantai

Post autor: Uchiha Tsuyoshi »

0 x
Awatar użytkownika
Yumi Uchiha
Posty: 8
Rejestracja: 30 sty 2026, o 21:04
Multikonta: Nobuo, Pączuś

Re: Główna ulica Hachimantai

Post autor: Yumi Uchiha »

- Tak jest też będę pamiętać, ale jak dwie osoby pamiętają to jest wtedy łatwiej nie zapomnieć. - Starała się zręcznie wyjść z sytuacji jak Hana nie dała się podpuścić pod taką oczywistą pułapkę jaką było zrzucenie odpowiedzialności. - No żartowałam tylko, już się nie przejmuj. - Szturchnęła ją bardzo delikatnie łokciem i starała się pokazać jej życzliwy uśmiech. By mała nie brała tego do siebie albo nie zapamiętała na później.

Idąc tak dalej Hana zaczęła jej szeptać na ucho, ta podniosła głowę, spojrzała lekko w górę. - Hmm... Dobra ale pod warunkiem, że coś nam zostanie. Już czuję co by się stało jakbyśmy zamiast kapusty wydały pieniądze na cukierki... Może też będą jakieś inne smaczne to sobie spróbujemy kilku różnych i zrobimy ranking który jest najlepszy... Co ty na to? - Yumi nie była przeciwna pomysłowi Hany, sama bardzo chętnie by poszła po te cukierki. Pomimo tego czuła zadaniowość, że jednak zakupy są ważniejsze jakie mają zrobić do domu.

Trafiły przed stragan kupca, Yumi korzystając z tego, że Hana częściej chodziła z mamą na zakupy chciała się dopytać, zanim zacznie kupować. - Pamiętasz może w których miejscach mama najczęściej kupuje? Może będzie niedaleko tańsza opcja, to by się udało więcej cukierków kupić. - Sprytnie chciała to ponownie rozwiązać, pomimo tego, że i tak było taniej to chciała cos jeszcze ugrać.

Jeżeli Hana nie poda żadnego lepszego miejsca, to prosi od małej o listę zakupów by jej podała. Następnie podchodzi do kupca. - Dzień dobry, czy dostaniemy u pana. - Rozłożyła sobie listę zakupów tak by widzieć. - Pięć kilo ryżu, trzy kilo marchewek, trzy dymki, cztery kawałki imbiru, olej sezamowy i kapustę? - Na koniec spojrzała błagalnymi oczami na kupca by może zaraz wytargować zniżkę.

Lista zakupów
  • pięć kilo ryżu
  • osiem arkusy nori
  • trzy kilo marchwki
  • kilkatrzy dymek
  • cztery kawalki imbiru
  • coś jeszcze olej sezamowy
  • kapusta
0 x
Awatar użytkownika
Uchiha Tsuyoshi
Posty: 808
Rejestracja: 23 sty 2023, o 21:03
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Czarne włosy, często związane w kucyk, czarne oczy, średniego wzrostu, szczupły -> po resztę zapraszam do KP
Widoczny ekwipunek: Torba przy boku

Re: Główna ulica Hachimantai

Post autor: Uchiha Tsuyoshi »

0 x
Awatar użytkownika
Yumi Uchiha
Posty: 8
Rejestracja: 30 sty 2026, o 21:04
Multikonta: Nobuo, Pączuś

Re: Główna ulica Hachimantai

Post autor: Yumi Uchiha »

Yumi wysłuchała co miała do powiedzenia Hana i nie kwestionowała jej uwag, co więcej uważała, że są bardzo trafne. - Jesteś bystra, masz rację, bym przekombinowała i nie skończyłoby to się najlepiej. - Tak więc nic już im nie przeszkadzało, nic w sensie żaden głupi pomysł i po prostu przystąpiła Yumi do wykonywania zakupów.

Wyłożyła na blat torbę i zaczęła pakować po kolei co było. - Dziękujemy, do widzenia. - Powiedziała do sprzedawcy młoda Uchiha jak już zapakowała wszystkie artykuły jakie się udało tutaj dostać do siatki i zapłaciła za zakupy. To był duży progres w zadaniu i została już tylko ta łatwiejsza część, czyli nori, karasie i miso. Z minusów pojawiła się ciężka siatka którą ktoś musiał nieść, niestety albo stety w zależności od punktu widzenia, była ona dosyć ciężkawa i nie miała w zamiarze dać tego do niesienia Hanie.

- Trzymaj listę zakupów, ja będę niosła torbę. - Poinstruowała jaki jest przydział jak wychodziły ze sklepu. - Teraz chodźmy po te karasie. - Poinstruowała co robią dalej, mimo, że to było oczywiste, jednak wydawało to się dla niej naturalne by pilnować, czy młodsza siostrzyczka nie będzie miała zaraz jakiejś dziwnej zachcianki albo niestandardowego pomysłu.

Taki pomysł z kolei przyszedł do głowy Yumi. - A słuchaj Hana-chan, jak już wszystko załatwimy to może pod domem ulepimy jakiegoś bałwana. W końcu jest zima, zaraz się ona skończy i znowu będzie trzeba czekać cały rok na taką białą aurę, piękną spokojną. - Z uśmiechem na ustach zaproponowała młodszej idąc w stronę kolejnego sklepu...
0 x
ODPOWIEDZ

Wróć do „Wioska Hachimantai”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość